Sprawianie radości innym

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.
Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 255
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Sprawianie radości innym

Post autor: Pomidor » 27 lut 2018, 18:55

Lubicie sprawiać radość innym ludziom, czy jednak wolicie się skupiać na sobie i zaspokajaniu własnych potrzeb? Robicie znajomym niespodzianki, dajecie jakieś prezenty z powodu jakieś okazji a może bez okazji? Gdy wiecie, że dana osoba ma jakieś problemy, to próbujecie jakoś pomóc, czy jednak się nie mieszacie, albo dodacie tylko parę słów dla pocieszenie i tyle?

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 140
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Sprawianie radości innym

Post autor: s1a3p1a1 » 27 lut 2018, 19:54

Mówię sobie: coś się pali? Niech się pali! Ze wszystkimi w środku! Tymczasem wyważam drzwi i wyrzucam przez okno niedopalonych, po czym wychodzę głównym wejściem z wielką palmą pod pachą, o której nikt by nawet nie pamiętał... Zderzenie doświadczeń z naturą.
Ona swoje, logika swoje. Ludzie mogą mi dowalić, a ja i tak jestem im życzliwy. Naiwniak. W zasadzie hamuję tę postawę tylko wtedy, kiedy widzę, iż druga strona szuka jelenia na siłę. Nie wiem ile setek godzin wywaliłem w sieci, głównie na czyjąś korzyść. Poza internetem brakowałoby pamięci do podobnych obliczeń. Zbyt wiele przypadków.
Sprawić komuś przyjemność, daje sporo satysfakcji i kto wie, może szansę na solidną relację. Niestety takowa możliwość zdarza się rzadko. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Reasumując: przysparzanie radości może się teoretycznie zwrócić z nawiązką. Na pewno jednak wynika z tego satysfakcja.

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 255
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Sprawianie radości innym

Post autor: Pomidor » 27 lut 2018, 20:32

Sam uważam się za osobę mało empatyczną, ale jednak czasami się zdarza, że próbuję pewnym osobom poprawić humor. Sam cierpię gdy widzę, że osoba na której mi zależy też cierpi. Czasami człowiek jest za dobry dla innych i te osoby nigdy tego nawet nie docenią, ale jednak nie żałuję tego co robiłem. Jeśli komuś sprawiłem radość i w sumie nie dostałem nic w zamian za to, to trudno, w sumie i tak niczego nie oczekiwałem. Czasami wywołanie uśmiechu na czyjeś twarzy jest nagrodą samą w sobie. Dość często się też zdarza, że pomimo dobrych chęci, to jestem czasami też powodem smutku. W ogólnym rozrachunku, to jednak mam gdzieś większość ludzi i ich uczucia, a czasami wkrada się taka anomalia i dla pewnych osób robię wyjątek. Chciałbym się zmienić, ale nie wiem czy to w ogóle możliwe.

Awatar użytkownika
maugo
Intronek
Posty: 41
Rejestracja: 15 lut 2018, 17:51
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Monaghan

Re: Sprawianie radości innym

Post autor: maugo » 27 lut 2018, 20:54

Jeżeli ktoś poprosi mnie o pomoc to pewnie, nie odmowie, i nawet nie oczekuje nic w zamian. Ale jeżeli widzę, że komuś jest źle, to po prostu się nie mieszam, co jest wynikiem tego, że sama nie oczekuje pomocy, nie lubię jak ktoś się miesza pomiędzy mnie a mnie 😁 wolę być sama w ciężkich sytuacjach.
Wyjątkiem są oczywiście bardzo bliskie osobie, których jest naprawdę niewiele.
Kocham siebie.

Awatar użytkownika
Hazaks
Introwertyk
Posty: 100
Rejestracja: 10 gru 2017, 12:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTP

Re: Sprawianie radości innym

Post autor: Hazaks » 27 lut 2018, 21:59

Wydaje mi się, że jestem osobą strasznie nie empatyczną, czasem aż za bardzo, lepiej mi idzie rozumienie procesów myślowych niż emocji. Nie potrafię pocieszać ludzi. Jestem też trochę egoistyczny, ale jest to raczej zdrowy egoizm np. nie pójdę na jakąś imprezę bo ktoś mnie o to prosi, jeżeli wcześniej nie chciałem tam iść (chyba, że pójście tam z tą osobą wyda mi się już ciekawą perspektywą :D). Ale składam ludziom życzenia i czasem nawet wręcze prezent, fajnie jest zobaczyć autentyczną radość na twarzy drugiej osoby, spowodowaną tym, że o niej pamiętałeś :)
WOW! Mogę tu wpisać co tylko chcę! Nie będę odostawał od innych, umieszczę tu jakieś nadęte filozoficzne sentencje :mrgreen:

"Quidquid Latine dictum sit, altum videtur" brzmi mądrze nieprawdaż? :D

"Przyczyna wszystkich ludzkich problemów jest jedna... Urodzili się" - Ja, wymyśliłem to przed chwilą :P

jubei
Stały bywalec
Posty: 267
Rejestracja: 22 lut 2008, 11:27
Płeć: mężczyzna

Re: Sprawianie radości innym

Post autor: jubei » 28 lut 2018, 0:06

Dawanie prezentów? Nie potrafie. Taka czynnośc wydaje mi sie bardzo socjalizacyjna, a ja mam nikłe w tej materii zdolności.

Za to lubie ludziom pomagać, jak ktos zapyta to poswiece swój czas i walute na to. Pod tym względem jestem zyczliwy i lubie sie dzielić wiedza, jednak z doświadczenia wiem że zawsze w pomaganiu trzeba byc ostroznym. Jak coś dac to konkretne rozwiązanie bez wdawania sie w zawiłości i wyjasniania.

Zauważyłem tez że lubiłem zawsze ludzi rozsmieszac. Albo inaczej, sprawiac, żeby się smiali.
"Life is so unnecessary"

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 255
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Sprawianie radości innym

Post autor: Pomidor » 28 lut 2018, 17:28

jubei pisze:
28 lut 2018, 0:06
Zauważyłem tez że lubiłem zawsze ludzi rozsmieszac. Albo inaczej, sprawiac, żeby się smiali.
No to mam podobnie. Jestem dość specyficzny i nie dla wszystkich ciekawe zainteresowania, ale właśnie przez to rozśmieszanie wszystkich dookoła jestem dość lubiany przez wszystkie grupy społeczne. Jak wywołam uśmiech na czyjeś twarzy, to sam zaczynam czuć, że jednak moje życie ma jakiś sens. Co do prezentów, to strasznie lubię nimi obdarowywać ludzi, których szanuję. Takich ludzi nie ma za wiele, ale dla takich osób, to potrafię się poświęcić. Lubię tym osobą robić niespodzianki i zaskakiwać jakimś oryginalnym prezentem. Dać komuś typowy prezent który mógłby być zaadresowany do każdej osoby? Takie rzeczy nie u mnie, ja to zawsze obdarowuje ludzi prezentami skrojonymi na miarę. Prezent jest indywidualny pod konkretną osobę i dość często związany z zainteresowaniami tej osoby bądź podkreślający to, że znam to osobę dobrze i nawiązuje nim do czegoś, co tą osobę ucieszy/rozbawi. Myślę, że głupkowaty prezent który pokazuje:"zmam Cię" jest lepszy niż pójście na łatwiznę i danie czegoś typowego.

Awatar użytkownika
liari
Intronek
Posty: 73
Rejestracja: 14 lip 2015, 17:22
Płeć: kobieta
MBTI: ISTJ

Re: Sprawianie radości innym

Post autor: liari » 01 mar 2018, 11:08

Lubię sprawiać przyjemność bliskim. Niedawno moi starsi mieli ósmą rocznicę ślubu, typowi ludzie, którzy mają hajsy, więc nie wiadomo, co im podarować w prezencie. Przywiozłam im książkę pana, który prowadzi prelekcje przed seansami DKF Najgorsze Filmy Świata w Kinie Muranów - sami takiej sobie nie kupią, bo to wydawnictwo stosunkowo niewielkie i w Białymstoku obstawiam, że nie da się go znaleźć. Taki tam pomysł, że może im się spodoba. Strasznie się ucieszyli - jakbym nie wiem, co im przyniosła. Bo takie osobiste i takie nietypowe. I ja wtedy też się ucieszyłam, jak widziałam ich ucieszenie. :D

Co do pocieszania - nie mam z tym trudności, o ile faktycznie mam coś pocieszającego do powiedzenia. Ale z poświęcaniem czasu i energii dla innych czasami mam problem - nie przepadam za fatygowaniem się dla ludzi, którzy wiem, że nie pofatygowaliby się dla mnie. Miałam swego czasu spory problem z odmawianiem innym i mega łatwo było to wykorzystać. Teraz już, mimo że widzę, że ktoś by bardzo chciał, raczej staram się odmawiać. Chyba że to ktoś bliski.

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 255
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Sprawianie radości innym

Post autor: Pomidor » 01 mar 2018, 15:38

Ja tam dla rodziny nic bym nie zrobił. Twierdzę, że na szacunek i zainteresowanie trzeba sobie zasłużyć a więzy krwi dla mnie nic nie znaczą. Są ludzie ważni w moim życiu, ale rodziny do niej nie zaliczam.

Malinella15

Re: Sprawianie radości innym

Post autor: Malinella15 » 01 mar 2018, 18:18

Lubię sprawiać innym radość i po prostu robię to spontanicznie :-)
Nie każdy umie to przyjmować. Gdy widzę, że ktoś to traktuje jak wymianę handlową, zaczyna rywalizować na prezenty, staram się ukrócić.

Awatar użytkownika
Biała_Dama
Introwertyk
Posty: 137
Rejestracja: 18 wrz 2016, 20:46
Płeć: kobieta
MBTI: INFP-T
Lokalizacja: Opolskie
Kontakt:

Re: Sprawianie radości innym

Post autor: Biała_Dama » 02 mar 2018, 9:12

To ja powiem tyle, że lubię skupiać się na sobie. Przynajmniej teraz. Kiedyś, faktycznie, zdarzało się, że wręczałam prezenty naprawdę bliskim osobom, starałam się być, kiedy mnie potrzebowali, ale z czasem moje wszelakie relacje rozluźniły się na tyle, że to czy ja dam prezent czy nie, czy udzielę komuś dobrej rady czy nie, nie robi tym ludziom większej różnicy. Ostatnio prezenty wręczam tylko rodzinie, ale akurat oni są dla mnie faktycznie naprawdę ważni i warto się odwdzięczyć za te wszystkie nerwy, których się przeze mnie najedli w ciągu ostatnich kilku lat, haha. Na co dzień, raczej dbam o własny tyłek i zaspokajam własne potrzeby, chociaż nie ukrywam, przewija mi się przez myśl, by komuś sprawić taką drobną radość, ale ostatecznie na zamiarach się kończy. Być może przez brak czasu, lenistwo albo przez tę myśl, o której wspomniałam wcześniej.
“The optimist sees the donut, the pessimist sees the hole.”
~ Oscar Wilde

ODPOWIEDZ