Dotyk, bliskość- przyjemność czy nie?

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.
Malinella15

Re: Dotyk, bliskość- przyjemność czy nie?

Post autor: Malinella15 » 22 mar 2018, 6:44

Hmm... może chodzi po prostu o seks, sam mechaniczny stosunek, bez czułości i pieszczot?

Nie rozumiem introwertyków. Niby nie interesują ich płytkie, powierzchowne znajomości, ale w rzeczywistości zdają się odgraniczać stronę fizyczną znajomości od bliskości psychicznej i emocjonalnej z daną osobą.

Awatar użytkownika
Ally
Intronek
Posty: 66
Rejestracja: 17 lut 2018, 23:52
Płeć: kobieta
MBTI: ENFJ-A
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dotyk, bliskość- przyjemność czy nie?

Post autor: Ally » 22 mar 2018, 8:10

Ja nigdy nie miałam problemu z bliskością innych ludzi. Wręcz jej łaknęłam i szukałam. Stonowałam z tym w momencie, kiedy przestało mi tego brakować.

Awatar użytkownika
Nocnik
Introwertyk
Posty: 110
Rejestracja: 15 kwie 2017, 19:14
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Dotyk, bliskość- przyjemność czy nie?

Post autor: Nocnik » 22 mar 2018, 8:41

Malinella15 pisze:
22 mar 2018, 6:44
Hmm... może chodzi po prostu o seks, sam mechaniczny stosunek, bez czułości i pieszczot?

Nie rozumiem introwertyków. Niby nie interesują ich płytkie, powierzchowne znajomości, ale w rzeczywistości zdają się odgraniczać stronę fizyczną znajomości od bliskości psychicznej i emocjonalnej z daną osobą.
Dlaczego wszystko ma być tylko czarne albo białe ? To że rozum nie ogarnia strefy emocjonalnej to nie znaczy że coś jest nie tak z osobą czy zachowaniem.
Jeśli takie ktoś ma doświadczenia i one mu nie szkodzą to w czym problem ? Chyba tylko z tym aby z zrobić problem ze wszystkiego co nie pasuje do konwenansów.
Overthinking Kills Your Happiness.

Malinella15

Re: Dotyk, bliskość- przyjemność czy nie?

Post autor: Malinella15 » 22 mar 2018, 9:56

[quote=Nocnik
Dlaczego wszystko ma być tylko czarne albo białe ? To że rozum nie ogarnia strefy emocjonalnej to nie znaczy że coś jest nie tak z osobą czy zachowaniem.

Jeśli takie ktoś ma doświadczenia i one mu nie szkodzą to w czym problem ? Chyba tylko z tym aby z zrobić problem ze wszystkiego co nie pasuje do konwenansów.
[/quote]

Nie jestem pewna, czy mówimy o tym samym.

W czym problem? W przedmiotowym traktowaniu drugiej osoby. Chyba, że chodzi o seks solo.

Często jednak nie chodzi. Nie chcę uogólniać, jednak wymiana doświadczeń i spostrzeżeń, wskazuje że introwertycy eksperymentują na ludziach. Zaczynają grę w coś, co dla ekstrawertyków ma znamiona początku romansu. Nie jest to podrywanie, bo nie ma żadnej jasnej komunikacji werbalnej, raczej uwodzenie: wymiana coraz śmielszych spojrzeń i uśmiechów, puszczanie oczek, głębokie patrzenie w oczy, namiętny szept, wchodzenie w czyjąś przestrzeń osobistą, podchodzenie zbyt blisko, wreszcie dotyk - najpierw lekki, niby przypadkowy, potem ocieranie się... tym lepsza dla intro zabawa, jeśli można robić to ukradkiem, w towarzystwie innych osób, zachowując kamienny wyraz twarzy. Wiem, że robią tak introwertycy obojga płci.
Wszelkie propozycje wyjaśnienia tej relacji lub przeniesienia jej na grunt prywatny są ignorowane. Telefonu nie odbiera, na smsy nie odpowiada.

Druga osoba to nie pluszak, ale jeśli macie bliskie relacje, to czasami pojawia się naturalna chęć, żeby kogoś przytulić i wyrazić w ten sposób swoje ciepłe uczucia. Nie każdy to lubi i trzeba to uszanować.

Ale zdecydowanie nie można traktować kogoś, jak ogólnodostępnej wycieraczki, w którą każdy, kto przechodzi może wytrzeć buty. A z tym niektórzy introwertycy zdają się nie mieć problemu.

Malinella15

Re: Dotyk, bliskość- przyjemność czy nie?

Post autor: Malinella15 » 22 mar 2018, 13:36

Nie będę dyskutować w tak agresywnym tonie.

Rzeczywiście pojęcie "normy" jest bardzo względne. Również pojęcia norm zdrowia psychicznego zmieniają się w czasie. W wiktoriańskiej Anglii obowiązywały inne normy, współcześnie psychologia ma odmienne zdanie na temat stymulacji taktylnej. Nie będę się sprzeczać.

Potrzeba bliskości fizycznej jest naturalną ludzką potrzebą. Na temat "zimnego chowu" przeprowadzono mnóstwo badań, niestety też eksperymentalnych. Niemowlęta bez stymulacji dotykowej rozwijają się źle, chorują. No, ale oczywiście, ktoś może się z tym nie zgadzać.

Nie wchodzę w to, co robią dwie dorosłe osoby za obupólną zgodą.

Odpowiedziałam bezpośrednio na pytanie Nocnika, że problemem może być przedmiotowe traktowanie drugiej osoby. Nikogo nie oskarżam, że kogoś traktuje przedmiotowo, napisałam tylko, że traktowanie kogoś przedmiotowo jest nie w porządku.

W wypowiedzi Nomady zdanie o pluszaku i nadmiernej wylewności jest w tym samym akapicie, co zdanie o bliskich i zaufanych osobach. Uznałam to za kontynuację wątku i do tego odniosłam.

Ja też użyłam pewnego uogólniającego skrótu myślowego: nie rozumiem pewnych, konkretnych introwertyków, którzy zachowują się w opisany przeze mnie sposób. Chęć zrozumienia przywiodła mnie na to forum.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1626
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Dotyk, bliskość- przyjemność czy nie?

Post autor: Coldman » 22 mar 2018, 17:44

Malinella15 pisze:
22 mar 2018, 13:36


Ja też użyłam pewnego uogólniającego skrótu myślowego: nie rozumiem pewnych, konkretnych introwertyków, którzy zachowują się w opisany przeze mnie sposób. Chęć zrozumienia przywiodła mnie na to forum.
Żeby to miało coś wspólnego z introwertyzmem to byłoby dobrze :)


Ja od razu przypomnę, że kocham dotyk i chciałbym się codziennie przytulać z ukochaną mi osobowa, a dotyk w komunikacji miejskiej traktuje neutralnie
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 255
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Dotyk, bliskość- przyjemność czy nie?

Post autor: Pomidor » 23 mar 2018, 14:22

Coldman pisze:
22 mar 2018, 17:44
Malinella15 pisze:
22 mar 2018, 13:36


Ja też użyłam pewnego uogólniającego skrótu myślowego: nie rozumiem pewnych, konkretnych introwertyków, którzy zachowują się w opisany przeze mnie sposób. Chęć zrozumienia przywiodła mnie na to forum.
Żeby to miało coś wspólnego z introwertyzmem to byłoby dobrze :)


Ja od razu przypomnę, że kocham dotyk i chciałbym się codziennie przytulać z ukochaną mi osobowa, a dotyk w komunikacji miejskiej traktuje neutralnie
Fałszywy intron, przepadnij! ;)

Malinella15

Re: Dotyk, bliskość- przyjemność czy nie?

Post autor: Malinella15 » 24 mar 2018, 9:54

Coldman pisze:
22 mar 2018, 17:44
[quote=Malinella15 post_id=64488


Ja też użyłam pewnego uogólniającego skrótu myślowego: nie rozumiem pewnych, konkretnych introwertyków, którzy zachowują się w opisany przeze mnie sposób. Chęć zrozumienia przywiodła mnie na to forum.
Żeby to miało coś wspólnego z introwertyzmem to byłoby dobrze :)

[/quote]

Ma to o tyle wspólnego z introwertyzmem, że ekstrawertycy tak się nie zachowują.
Nie wiem, czy przyczyną tego typu zachowania jest introwertyzm, ale znane mi dane empiryczne + obserwacje wskazują, że opisany przeze mnie sposób zachowania jest domeną introwertyków.
To jest przedmiotowe traktowanie innych dla mnie.

Może ktoś umie przedstawić taką postawę w innej perspektywie?

Awatar użytkownika
Nocnik
Introwertyk
Posty: 110
Rejestracja: 15 kwie 2017, 19:14
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Dotyk, bliskość- przyjemność czy nie?

Post autor: Nocnik » 24 mar 2018, 12:52

Malinella15 pisze:
24 mar 2018, 9:54
Coldman pisze:
22 mar 2018, 17:44
[quote=Malinella15 post_id=64488


Ja też użyłam pewnego uogólniającego skrótu myślowego: nie rozumiem pewnych, konkretnych introwertyków, którzy zachowują się w opisany przeze mnie sposób. Chęć zrozumienia przywiodła mnie na to forum.
Żeby to miało coś wspólnego z introwertyzmem to byłoby dobrze :)
Ma to o tyle wspólnego z introwertyzmem, że ekstrawertycy tak się nie zachowują.
Nie wiem, czy przyczyną tego typu zachowania jest introwertyzm, ale znane mi dane empiryczne + obserwacje wskazują, że opisany przeze mnie sposób zachowania jest domeną introwertyków.
To jest przedmiotowe traktowanie innych dla mnie.

Może ktoś umie przedstawić taką postawę w innej perspektywie?
[/quote]



Myślę że to raczej sposób bycia kogoś a nie introwertyzm czy ekstrawertyzm.
Ja na podstawie własnych doświadczeń powiedziałbym, że przedmiotowe traktowanie drugiej osoby oraz manipulacje oparte na poczuciu winy to domena ekstrawertyków, tyle że mam świadomość swojej generalizacji. A także przenoszenia odpowiedzialności za swoje stany emocjonalne na kogoś tylko dlatego, że po prostu nie rozumie czegoś, bądź nie radze sobie z sytuacja czy błędnie ją interpretuje . Ale jak już mówiłem to jest moja odpowiedzialność.

Czy po prostu nie jesteś uprzedzona do introwertyków bo akurat miałaś takie doświadczenia i uznałaś że ta osoba jest introwertykiem ?
Overthinking Kills Your Happiness.

Malinella15

Re: Dotyk, bliskość- przyjemność czy nie?

Post autor: Malinella15 » 24 mar 2018, 13:43

Nie jestem uprzedzona do introwertyków.

Cenię wysoki poziom dyskusji na obiektywne i racjonalne argumenty.

ODPOWIEDZ