Jestem "antyspołeczny"

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.
pecet922
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 22 lut 2013, 3:36
Płeć: nieokreślona

Jestem "antyspołeczny"

Post autor: pecet922 » 07 maja 2013, 17:12

Czy Wam też ludzie wytykają że jesteście antyspołeczni? Bo mi już 4 osoba z rzedu wytyka że jestem jakiś inny, antyspołeczny a ja nikomu ku^wa nie szkodzę, tylko po prostu nie lubię się witać z grupą ludzi, stoję zawsze z boku, i słucham o czym nawijają... Fakt jak mnie coś wku.wi to z bomby gadam co mi nie pasuje, albo czasami powiem coś komuś kogo to urazić może, wtedy dopiero się zastanawiam co powiedziałem do danej osoby

Awatar użytkownika
apohawk
Stały bywalec
Posty: 254
Rejestracja: 27 lis 2012, 18:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: apohawk » 07 maja 2013, 17:21

Jeśli dobrze pamiętam to jest różnica między "aspołeczny" a "antyspołeczny". Pierwszy się od społeczeństwa odcina, drugi chce mu aktywnie szkodzić. Zgadza się? Sprostuje ktoś?
Na klatę przyjmę zarzut o aspołeczność, chociaż są społeczności, na których mi zależy, ale antyspołeczny nie jestem.
No good deed goes unpunished.

arbuz25
Introwertyk
Posty: 130
Rejestracja: 10 paź 2012, 20:48
Płeć: mężczyzna

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: arbuz25 » 07 maja 2013, 17:22

Mi może nie wytykają, ale dyskretnie dają do zrozumienia. Ale cóż. Walić ich :P.

Awatar użytkownika
karasek38
Wtajemniczony
Posty: 8
Rejestracja: 04 maja 2013, 20:21
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Ostroróg (wlkp)

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: karasek38 » 07 maja 2013, 17:32

O mnie nikt na głos tego nie mówi, ale sam o sobie mogę powiedzieć, że jestem aspołeczny :D
Myślę, że autorowi tematu chodziło o określenie "aspołeczny".
"Idę swoją własną drogą, możliwe jednak,
że wasza droga przez jakiś czas będzie równoległa do mojej. "

........................................................................Antoni Gołubiew
4w5, INFJ

Awatar użytkownika
amls
Intronek
Posty: 72
Rejestracja: 17 paź 2012, 21:13
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: amls » 07 maja 2013, 18:37

Nie wytykają, ale zdarza się, że nazwą mnie aspołeczną. Właściwie to częściowo zgadzam się, mam takie tendencje. Szkoda, że to sformułowanie ma często tak negatywny wydźwięk. No komu to przeszkadza? :D

Awatar użytkownika
karasek38
Wtajemniczony
Posty: 8
Rejestracja: 04 maja 2013, 20:21
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Ostroróg (wlkp)

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: karasek38 » 07 maja 2013, 20:44

Tylko tym, których opinie zazwyczaj mamy głęboko. :)
"Idę swoją własną drogą, możliwe jednak,
że wasza droga przez jakiś czas będzie równoległa do mojej. "

........................................................................Antoni Gołubiew
4w5, INFJ

pecet922
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 22 lut 2013, 3:36
Płeć: nieokreślona

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: pecet922 » 08 maja 2013, 21:31

Jedna osoba mi ostatnio gada.. "Ja się Ciebie boję, mało gadasz, jesteś opanowany jak psychopata" się pytam serio? i zaraz odpowiedź nie no żartuje :D jedna ze śmieszniejszych sytuacji według mnie które mi się trafiły

Awatar użytkownika
Hardway
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 24 kwie 2013, 18:35
Płeć: nieokreślona

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Hardway » 18 maja 2013, 20:04

Zdarza się, sporo osób do mnie tak mówi. W takiej sytuacji zazwyczaj odpowiadam: " Dziękuję ", a to wywołuje jeszcze ciekawsze reakcje u osób postronnych. Przykład: Pewien czas temu ( a nawet jeszcze dawniej ) w szkole rozmawiałem z taką jedną dziewczyną, która uważana jest za bardzo ostrożną, współczującą i wiele innych tego typu przymiotników. Zaczęła mówić mi co mógłbym zrobić, żeby jeszcze większa liczba osób ( jak to ona powiedziala ) lubiła mnie. Słuchałem ją z grzeczności i kiedy zapytała się mnie dlaczego w ogóle zachowuje się w tak aspołeczny sposób i nie rzadko jak dupek mówiąc każdemu co w danej chwili myślę ( albo o kim czy o czym ), odpowiedziałem pytaniem: " A może nie lubię ludzi ?". Chyba to źle zinterpretowała bo na następny dzień musiałem wstawić się do szkolnego psychologa. Taka, mała anegdota z mojego życia, z czasów szkoły.
Ale jak teraz ktoś powie, że jestem aspołeczny, to nie przeszkadza mi to zbytnio. Mam grono osób ( aż jedną dziewczynę ) które zadowala mnie w zupełności. ;] Reszty nie potrzebuję ;]

Johny X
Introrodek
Posty: 16
Rejestracja: 07 maja 2013, 20:09
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraśnik

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Johny X » 23 maja 2013, 18:15

Przy mnie ludzie czasem też stwierdzają, że jestem jakiś taki za cichy, opanowany, poważny, ale nikt jeszcze nie powiedział wprost, że jestem aspołeczny czy coś w tym stylu, chociaż niektórzy pewnie sobie tak myślą, choć to nie jest prawda, bo wcale się od ludzi nie odsuwam. Po prostu jestem dojrzalszy i poważniejszy (gimnazjum!)... :D

Awatar użytkownika
Difane
Stały bywalec
Posty: 311
Rejestracja: 11 lip 2012, 1:03
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdynia

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Difane » 30 maja 2013, 5:53

Słyszałem o sobie że jestem "odludkiem", że się "izoluję", ale nigdy nie spotkałem się ze stwierdzeniem, iż jestem "antyspołeczny". I w sumie takie określenie byłoby jakąś przesadą, bo nie mam nawet zamiaru szkodzić społeczeństwu a wręcz przeciwnie. Chociaż czasem zdarza mi się ponarzekać na ludzi, ale nie mam w nikogo wymierzonych butelek z benzyną i kamieni. Za stary na to jestem :mrgreen: .

ivbefre
Wtajemniczony
Posty: 8
Rejestracja: 30 maja 2013, 20:24
Płeć: nieokreślona

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: ivbefre » 30 maja 2013, 20:28

Mnie nikt w twarz nigdy nie powiedział, że jestem inny, aspołeczny, czy też po prostu dziwny. Mówili to za moimi plecami :wink:

P.S. Jako nowa osoba mówię wszystkim "cześć!" :)

Miszo
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 22 cze 2013, 16:02
Płeć: nieokreślona

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Miszo » 22 cze 2013, 17:13

U mnie to trochę inaczej: pytają się, czemu nie robię tego co inni, nie chodzą z innymi na imprezy, nie bawię się z innymi - ja odpowiadam, że to dlatego, że jestem aspołeczny :D

marcinosz

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: marcinosz » 23 cze 2013, 10:17

Mnie wszyscy zarzucają aspołeczność :D Nawet usłyszałam kiedyś, że zostanę sama jak tak dalej będę robić, nikt nie będzie chciał ze mną rozmawiać 8) I że w ogóle co to za życie, tak samemu, izolując się od ludzi :lol:
Mi tam akurat moje życie nie przeszkadza, ale weź tu człowieku wytłumacz to innym :shock: I tak nie zrozumieją więc mój trud daremny. Pozostaje mi jedynie nie przejmować się nimi, a ich zarzuty spokojnie wysłuchiwać, bo niby co innego. A nawet jak już takiemu osobnikowi się wytłumaczy, to zaraz chce sprowadzać na jedyną, słuszną według niego drogę.

Awatar użytkownika
degieb
Introwertyk
Posty: 126
Rejestracja: 13 gru 2012, 21:18
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: B(rz)ydgoszcz
Kontakt:

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: degieb » 27 cze 2013, 22:48

Mi tylko rodzina zarzuca aspołeczność,bo w szkole gadam trochę z ludźmi,bo ogólnie nie ma nic do roboty(zabraniają nawet noszenia słuchawek,dobrze że jutro zakończenie roku) no ale bez przesady.
A w klasie wszyscy wiedzą że "byłbym zdolny zabić" ale mi bardzo trudno unikać ludzi. Im bardziej ich cisnę,i daje do zrozumienia,żeby mi dali spokój,tym bardziej do mnie przychodzą.
Będę szczery ale może kilka osób w klasie wie,co oznacza słowo "aspołeczny" i "antyspołeczny".
Mhm.

Awatar użytkownika
Aleksandra
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 20 wrz 2013, 12:20
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Aleksandra » 27 lis 2013, 13:56

Też mi to mówiono. W szkole średniej czy na studiach miałam wąską grupę znajomych, a nie "udawane przyjaźnie" ze 100 innymi, obcymi osobami i nie raz bywały sytuacje, że reszta nawet mnie nie kojarzyła, że jesteśmy z tego samego roku... No cóż nie wydaje mi się, żeby ta obecnie modna "przebojowość" była lepsza. Wolę mieć mniej, dobrych znajomych, niż więcej takich, których ledwo będę znać. Wolę swój mały, może mało ciekawy świat, niż na siłe udawanie kogoś innego :)
Life is a waterfall we're one in the river and one again after the fall...

ODPOWIEDZ