Jestem "antyspołeczny"

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.
Wolfgang
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 02 lip 2017, 21:40
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTP-T
Lokalizacja: Katowice

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Wolfgang » 07 lip 2017, 12:25

Jak się czasami słucha ludzi to kopara opada. Ludzie nie znają introwertyków i nie rozumieją że to że działamy sami to nie znaczy że się od nich odcinamy tylko potrzebujemy spokoju. Myślą że nie mamy przyjaciół a tak nie jest...
Ostatnio zmieniony 07 lip 2017, 12:54 przez Wolfgang, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Ertix
Rozkręcony intro
Posty: 165
Rejestracja: 25 paź 2015, 22:13
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 5w5
MBTI: INFP/ISFP
Lokalizacja: Łódź

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Ertix » 07 lip 2017, 12:28

A ja nie lubię ludzi. Jestem aspołeczny. Drażnią mnie, nie lubię, nie chcę z nimi przebywać na dłuższą metę.
Są tacy dziecinni i naiwni, a drudzy to sk..syny którzy najchętniej by Cię zabili. A wiecie co jest w tym śmieszne? To, że sobie z tego ludzie zdają sprawę, a i tak nic z tym nie robią. Do czego to doprowadzi? Do większej ilości depresji, ale może i ludzie się przez to czegoś nauczą.
Chyba, że to ja zbyt dosłownie to odbieram i nie potrafię się cieszyć z głupot które cieszą innych. :/
Bo najważniejsze to jest doceniać to, co się ma, i miało.
Wspomnienia są najcenniejszym darem od życia.

Wolfgang
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 02 lip 2017, 21:40
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTP-T
Lokalizacja: Katowice

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Wolfgang » 07 lip 2017, 12:56

Ertix pisze:
07 lip 2017, 12:28
A ja nie lubię ludzi. Jestem aspołeczny. Drażnią mnie, nie lubię, nie chcę z nimi przebywać na dłuższą metę.
Są tacy dziecinni i naiwni, a drudzy to sk..syny którzy najchętniej by Cię zabili. A wiecie co jest w tym śmieszne? To, że sobie z tego ludzie zdają sprawę, a i tak nic z tym nie robią. Do czego to doprowadzi? Do większej ilości depresji, ale może i ludzie się przez to czegoś nauczą.
Chyba, że to ja zbyt dosłownie to odbieram i nie potrafię się cieszyć z głupot które cieszą innych. :/
Skurwysyny nie powinni zasługiwać na szacunek, jednak kolesiostwo, wzajemne adoracje to gaszą przez co w najbliższym środowisku za wzór stawia się właśnie nich.

Awatar użytkownika
Ertix
Rozkręcony intro
Posty: 165
Rejestracja: 25 paź 2015, 22:13
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 5w5
MBTI: INFP/ISFP
Lokalizacja: Łódź

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Ertix » 07 lip 2017, 13:07

I się dziwicie, że jestem aspołeczny? :[
Bo najważniejsze to jest doceniać to, co się ma, i miało.
Wspomnienia są najcenniejszym darem od życia.

Wolfgang
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 02 lip 2017, 21:40
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTP-T
Lokalizacja: Katowice

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Wolfgang » 07 lip 2017, 13:11

Ertix pisze:
07 lip 2017, 13:07
I się dziwicie, że jestem aspołeczny? :[
Może nie spotkałeś na swej drodze kogoś kto by ci pomógł ewentualnie pozytywnie byłby do ciebie nastawiony.

Awatar użytkownika
Ertix
Rozkręcony intro
Posty: 165
Rejestracja: 25 paź 2015, 22:13
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 5w5
MBTI: INFP/ISFP
Lokalizacja: Łódź

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Ertix » 07 lip 2017, 13:26

Wręcz odwrotnie.
Ale to pewnie wynika z tego, że nie potrafię się pogodzić z otaczającą mnie rzeczywistością. Nie wiem.
Niemniej, z psychologiczno-astrologicznego punktu widzenia nie mam co liczyć na przyjaźnie Polaków, a przynajmniej na głębokie.
Bo najważniejsze to jest doceniać to, co się ma, i miało.
Wspomnienia są najcenniejszym darem od życia.

Wolfgang
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 02 lip 2017, 21:40
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTP-T
Lokalizacja: Katowice

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Wolfgang » 07 lip 2017, 13:37

Ertix pisze:
07 lip 2017, 13:26
Wręcz odwrotnie.
Ale to pewnie wynika z tego, że nie potrafię się pogodzić z otaczającą mnie rzeczywistością. Nie wiem.
Niemniej, z psychologiczno-astrologicznego punktu widzenia nie mam co liczyć na przyjaźnie Polaków, a przynajmniej na głębokie.
Kiedyś na interpalsie rozmawiałem z dziewczynami z Rosji. Jest niebo a ziemia z porównaniem do Polek. Różne tematy, duperełki, nawet na skypie czy whatsappie rozmawialiśmy audio po Angielsku. Udało mi się też zamienić kilka słów z Ukraińcem i Rosjaninem, byli to bardzo ciepli ludzie. Niemki są mega zimne, szukały tam pewnie mężów ale z wyglądu nie są jakieś ładne. Nawet z Amerykanką było to coś w rozmowie niż z Polkami. Polacy przez to że są gorsi, biedniejsi od innych pewnie mają ten kompleks wzajemnego czubienia się.

Awatar użytkownika
Ertix
Rozkręcony intro
Posty: 165
Rejestracja: 25 paź 2015, 22:13
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 5w5
MBTI: INFP/ISFP
Lokalizacja: Łódź

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Ertix » 07 lip 2017, 13:42

Jakakolwiek nie byłaby to narodowość to ludzie i tak są tacy sami wszędzie, a pisząc o tych dziewczynach tylko bardziej mnie dobiłeś. :/ (samym faktem, nie, że Polski są jakie są, bo wiem jakie są).
Bo najważniejsze to jest doceniać to, co się ma, i miało.
Wspomnienia są najcenniejszym darem od życia.

Awatar użytkownika
metalowymateusz
Rozkręcony intro
Posty: 228
Rejestracja: 17 lut 2016, 23:14
Płeć: mężczyzna

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: metalowymateusz » 07 lip 2017, 14:47

Żeście się chłopaki dobrali, coś niesamowitego.

Parodiując Walecznego: "Jak się czasami słucha introwertyków to kopara opada. Introwertycy nie znają nikogo poza nimi samymi, myślą że rozumieją wszystko i wszystkich, a to że ktoś inny do nich zagaduje traktują jak inwazję prywatności porównywalną do wkroczenia wojsk Radzieckich do Czechosłowacji. Myślą, że wszystko mają rozpracowane a życia nie znają".

Jak się nie próbuje zrozumieć perspektywy drugiego człowieka, to potem się pisze takie farmazony jak tutaj. Najprościej podzielić ludzi na idiotów i skurwysynów a potem walić gruchę w triumfalnym akcie radości z rozpracowania mechanizmów rządzących światem. Albo generalizować i na podstawie jakiegoś dowodu anegdotycznego przypisywać jakieś cechy całym społecznościom, bo ktoś coś napisał w Internetach, a ktoś inny napisał coś innego i wystarczy. Panowie, trochę dystansu do tego co widzicie i trochę perspektywy. Nie zabiją, a na pewno nie zaszkodzą.

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 159
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Pomidor » 07 lip 2017, 14:57

metalowymateusz pisze:
07 lip 2017, 14:47
Żeście się chłopaki dobrali, coś niesamowitego.

Parodiując Walecznego: "Jak się czasami słucha introwertyków to kopara opada. Introwertycy nie znają nikogo poza nimi samymi, myślą że rozumieją wszystko i wszystkich, a to że ktoś inny do nich zagaduje traktują jak inwazję prywatności porównywalną do wkroczenia wojsk Radzieckich do Czechosłowacji. Myślą, że wszystko mają rozpracowane a życia nie znają".

Jak się nie próbuje zrozumieć perspektywy drugiego człowieka, to potem się pisze takie farmazony jak tutaj. Najprościej podzielić ludzi na idiotów i skurwysynów a potem walić gruchę w triumfalnym akcie radości z rozpracowania mechanizmów rządzących światem. Albo generalizować i na podstawie jakiegoś dowodu anegdotycznego przypisywać jakieś cechy całym społecznościom, bo ktoś coś napisał w Internetach, a ktoś inny napisał coś innego i wystarczy. Panowie, trochę dystansu do tego co widzicie i trochę perspektywy. Nie zabiją, a na pewno nie zaszkodzą.
+1

kb2244
Introrodek
Posty: 18
Rejestracja: 18 cze 2017, 23:04
Płeć: mężczyzna

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: kb2244 » 07 lip 2017, 15:08

Chłopaki mają problem, zaburzenie, ale dadzą rade się jeszcze ogarnąć jak będą chcieli i wiedzieli jak

Wolfgang
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 02 lip 2017, 21:40
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTP-T
Lokalizacja: Katowice

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Wolfgang » 07 lip 2017, 15:29

kb2244 pisze:
07 lip 2017, 15:08
Chłopaki mają problem, zaburzenie, ale dadzą rade się jeszcze ogarnąć jak będą chcieli i wiedzieli jak
Po pierwsze nie mam żadnego zaburzenia i nie muszę robić nic w tym kierunku, niech środowisko ogarnie cztery litery że agresją psychiczną nic nie wskurają. Zresztą przekonają się na karmie. Będzie słodka i widoczna gołym okiem :D

Po drugie dziwi mnie to że wy byście na spokojnie przyjęli to że ludzie was gnoją psychicznie :shock:

Po trzecie widzę że kto poniektórzy na tym forum to pewnie zarabiają u pewnych osób :D

Po czwarte Ertix dobrze mówi że skurwiele i wrogowie pogarszają psychikę i wywołują depresję. Ale co tam szanowne grono użytkowniczków z introwertyzm.pl uzna to za normalność :D

Awatar użytkownika
Anthrax91
Introwertyk
Posty: 128
Rejestracja: 14 maja 2016, 15:53
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Anthrax91 » 07 lip 2017, 15:39

Najłatwiej tupnąć nóżką, obrazić się na cały świat, zwyzywać ludzi o dziecinnych skurwysynów, a potem marudzić że jest się samotnym i nikt mnie nie lubi. Tak, to brzmi jak naprawdę dobry plan.
Chcesz zmieniać świat zacznij od siebie, zamiast wylewać pomyje na zwykłych ludzi.
WalecznyOPL pisze:
07 lip 2017, 13:37
Kiedyś na interpalsie rozmawiałem z dziewczynami z Rosji. Jest niebo a ziemia z porównaniem do Polek. Różne tematy, duperełki, nawet na skypie czy whatsappie rozmawialiśmy audio po Angielsku. Udało mi się też zamienić kilka słów z Ukraińcem i Rosjaninem, byli to bardzo ciepli ludzie. Niemki są mega zimne, szukały tam pewnie mężów ale z wyglądu nie są jakieś ładne. Nawet z Amerykanką było to coś w rozmowie niż z Polkami. Polacy przez to że są gorsi, biedniejsi od innych pewnie mają ten kompleks wzajemnego czubienia się.
I wyciągnąłeś takie wnioski po kilku rozmowach?
Jak w każdym społeczeństwie trafiają się ludzie ciepli, serdeczni i otwarci oraz tacy z którymi lepiej się nie zadawać i tak, tyczy się to zarówno Polskich kobiet jaki tych z Honolulu i Zimbabwe.

Wolfgang
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 02 lip 2017, 21:40
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTP-T
Lokalizacja: Katowice

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Wolfgang » 07 lip 2017, 15:53

Anthrax91 pisze:
07 lip 2017, 15:39
Najłatwiej tupnąć nóżką, obrazić się na cały świat, zwyzywać ludzi o dziecinnych skurwysynów, a potem marudzić że jest się samotnym i nikt mnie nie lubi. Tak, to brzmi jak naprawdę dobry plan.
Chcesz zmieniać świat zacznij od siebie, zamiast wylewać pomyje na zwykłych ludzi.
Kolejny dołączył się do grona :D
Posiłki wezwali? :D
Nie napisałem nigdzie że nikt mnie nie lubi i nigdzie nie marudzę że jestem samotny.
Jacy zwykli ludzie? Do zwykłych ludzi nic nie mam, pisałem o skurwysynach, patologii, która naprawdę nie ma nic wspólnego z zwykłym społeczeństwem.
WalecznyOPL pisze:
07 lip 2017, 13:37
Kiedyś na interpalsie rozmawiałem z dziewczynami z Rosji. Jest niebo a ziemia z porównaniem do Polek. Różne tematy, duperełki, nawet na skypie czy whatsappie rozmawialiśmy audio po Angielsku. Udało mi się też zamienić kilka słów z Ukraińcem i Rosjaninem, byli to bardzo ciepli ludzie. Niemki są mega zimne, szukały tam pewnie mężów ale z wyglądu nie są jakieś ładne. Nawet z Amerykanką było to coś w rozmowie niż z Polkami. Polacy przez to że są gorsi, biedniejsi od innych pewnie mają ten kompleks wzajemnego czubienia się.
I wyciągnąłeś takie wnioski po kilku rozmowach?
Jak w każdym społeczeństwie trafiają się ludzie ciepli, serdeczni i otwarci oraz tacy z którymi lepiej się nie zadawać i tak, tyczy się to zarówno Polskich kobiet jaki tych z Honolulu i Zimbabwe.
[/quote]

To nie jest kilka rozmów, na necie czy w realu spytaj się Polaka który miał do czynienia z kobietami z zagranicy to ci powiedzą że Ukrainki czy Rosjanki są atrakcyjniejsze pod względem charakteru.

Awatar użytkownika
Saladin
Stały bywalec
Posty: 270
Rejestracja: 10 lut 2014, 23:29
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 7w8
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Jestem "antyspołeczny"

Post autor: Saladin » 07 lip 2017, 18:47

metalowy idealnie to wszystko podsumował. Z Waszych wypowiedzi wynika, że wrzucacie wszystkich do jednego wielkiego wora- kto nie intro i aspoł, ten wróg! I nie chodzi tu też o mentalność Polaków. Urodziłem się i wychowałem w Polszy, ba, nawet wciąż tu mieszkam! I jakoś nie zauważyłem by Polak Polakowi był wilkiem (a zombie zombie zombie).

Co do kobiet- gadałem na interpalsach z wieloooma kobietami z różnych stron świata i jakoś nie zauważyłem między nimi żadnej różnicy. ;)

Wyjdźcie panowie z piwnicy, choćby na jakiś forumowy zlot. Ludzie nie gryzą, serio.
"The worst lies, are the lies you tell to yourself."

"Don't be sorry. Be better."

Mój kanał na youtubie: https://www.youtube.com/channel/UCBstmW ... LTis8vE-hA

Mój blog: http://javathelife.blog.pl/

Blog z moją antypoezją- http://antypoeta.blog.pl/ Zapraszam! :)

Obrazek

ODPOWIEDZ