rozmowy przez telefon

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.
śliwka_kalifornijska

rozmowy przez telefon

Post autor: śliwka_kalifornijska » 05 mar 2007, 18:44

Słynny problem introwertyków! :D Te koszmarne rozmowy przez telefon... Nienawidzę ich. Wolę cały dzień pisać sms-y zamiast przeprowadzić chociazby 1 rozmowę telefoniczną.... Czy wy też tak macie?? :D :D

dupawkwiatach

Post autor: dupawkwiatach » 05 mar 2007, 19:05

Tak ; /// Wszyscy mi zawsze mówią ze przez minute rozmowy powiedziałabym więcej niż pisząc mnóstwo sms'ów ale ja naprawde nienawidze rozmowy przez telefon ; / Dziwne to jak nie wiesz z kim rozmawiasz, nie masz pojęcia jak ten ktoś Cie odbiera i w ogole rozmowa przez telefon mnie stresuje :D

śliwka_kalifornijska

Post autor: śliwka_kalifornijska » 05 mar 2007, 19:10

A ja w czasie rozmowy denerwuję się, zaczynam szybko i bez sensu gadać albo przeciwnie - niechcący się "wyłączam" i nie reaguję... :lol:

dupawkwiatach

Post autor: dupawkwiatach » 05 mar 2007, 19:15

To ja mam prostszy sposob - nie odbieram :D

GoGosia

Post autor: GoGosia » 07 mar 2007, 17:47

można powiedzieć że od smsów to ja jestem uzależniona... z rozmowami raczej problemu nie mam za to mówie bardzo krótko i konkretnie... rzadko zdarza mi sie nawijać do słuchawki i plotkować z przyjaciółkami, za to smsami to piszemy o kazdej gupocie :P

dupawkwiatach

Post autor: dupawkwiatach » 07 mar 2007, 19:43

To tak jak ja- wysyłam tysiące sms'ow kazdego miesiąca a wydzwaniam koło 2 minut ; ) Chociac jak mam cos waznego: super nową plotkę ; ) lub sprawe która nie moze czekac to wole zadzwonic...czesto tez po to zeby usłyszec reakcję drugiej osoby :D

Alighieri

Post autor: Alighieri » 09 mar 2007, 23:50

Kiedy mam do kogoś zadzwonić moje serce zaczyna bić jak szalone, odczuwam stres w dole brzucha, a dłonie zalewają się potem... Co gorsza dzieje się tak do kogokolwiek dzwonię. Nie wydaje wam się że to przez to że introwertycy boją się reakcji innych na swoje zachowanie i słowa przez co rozmowa przez telefon staje się koszmarem, bo jak napisała Dupawkwiatkach nie wiemy co naprawde dzieje się po drugiej stronie?

dupawkwiatach

Post autor: dupawkwiatach » 10 mar 2007, 15:09

Mam dokładnie to samo Alighieri, stres jak przed egzaminem...pewnie już to pisałam ale to niesamotiwa ulga wiedzieciec ze ktos mnie jednak rozumie...nienawidze rozmawiac przez telefon nawet z dobrze znaną i bliską mi osobą. Kiedys jak czytałam ze kobiety potrafią rozmawiac godzinami z przyjaciółką omawiając kazdy szczegół dnia, plotke, nowość, wydarzenie myślałam ze cos ze mną nie tak, dlaczego wole napisac sms'a niz zadzwonic? Nawet umawiam się sms'ując mimo że to duzo trudniejsze...ale problem pojawia się kiedy widze ze dzwoni do mnie numer nieznany mi albo zastrzeżony...nie wiem co robic, odbierac czy nie, z jednej strony nie mam ochoty, z drugiej to moze byc cos waznego...i przeważnie jednak nie odbieram ; )

Awatar użytkownika
grabaż
Introwertyk
Posty: 117
Rejestracja: 25 paź 2007, 9:01
Płeć: nieokreślona

Post autor: grabaż » 29 paź 2007, 19:34

słyszałem że jest taka fobia... strach przed odbieraniem telefonów.
ja jak byłem mały i słyszałem telefon dzwoniący a byłem sam w pokoju to uciekałem - że niby nie słyszę :? heh :roll:

...nie - nie lubie odbierać ani prowadzić rozmów telefonicznych;/
nonconformist!
____________
introvert_78%

Awatar użytkownika
underdog
Rozkręcony intro
Posty: 242
Rejestracja: 10 sie 2007, 17:29
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraków

Post autor: underdog » 29 paź 2007, 21:58

rozmowy przez telefon, podobnie jak na żywo, nie są dla mnie problemem, natomiast nigdy nie dzwonię bez potrzeby, w celach towarzyskich - to jest dla mnie nienaturalne..

rawel

Post autor: rawel » 04 lis 2007, 14:46

Najczęściej gdy dzwoni do mnie telefon, nie odbieram i dopiero po jakimś czasie przesyłam sms'a z pytaniem, co się stało.

Podczas rozmowy denerwuję się, myślę nad tym co mam powiedzieć, staram się jakoś wybrnąć z sytuacji i zakączyć rozmowę jak najszybciej się da.
Rozmowa dla samej rozmowy bardzo mnie męczy.
Później zastanawiam się czego nie powiedziałem i często dopytuję o coś w sms'ie.
Natomiast jeśli muszę zadzwonić w jakiejś konkretnej sprawie, po uprzednim poukładaniu wszystkiego w głowie, wykonuję szybki telefon, mówię co i jak i staram się nie zbaczać na inne, mało ważne dla mnie, tematy.

Dla mnie telefon może nie istnieć, mógłbym mieć tylko pager :D

rosemary

Post autor: rosemary » 08 lis 2007, 20:47

Witam

Podobne problemy mam od chwili, gdy rodzice założyli telefon. Miałam wtedy 7 lat. Przeżywałam straszliwe męki, gdy miałam zadzwonić do koleżanki i zapytać o lekcje. Najgorsze było wtedy to, że nigdy nie wiedziałam kto odbierze i co powinnam powiedzieć, aby poprosić do telefonu odpowiednią osobę. Ten fakt na tyle mnie paraliżował, że po uzyskaniu połączenia dłuższą chwilę milczałam, mrucząc coś od czasu do czasu (próbowałam w ten sposób zorientować się w sytuacji).

Teraz trochę mnie bawią te wspomnienia, choć problem, w nieco już łagodniejszej formie pozostał. Mam już ponad 20 lat i nadal odczuwam lęk za każdym razem, gdy wybieram numer - nawet jeśli dzwonię do najlepszej koleżanki. Sto razy bardziej wolę jakąś sprawę załatwić w cztery oczy (choć i to nie jest dla mnie łatwe), niż gdzieś dzwonić.

Najzabawniejsze jest to, że mając taką przypadłość miałam okazję popracować krótki czas w charakterze telemarketerki - z przyczyn finansowych, inaczej nigdy bym się na to nie zdecydowała. Musiałam kilka godzin dziennie dzwonić do różnych ludzi. To było dla mnie trudne doświadczenie. Czułam się psychicznie wykończona i męczyły mnie w nocy koszmary. Na szczęście szybko to rzuciłam.

Do niedawna myślałam, że tylko ja mam taki problem. Ciekawe skąd się to u introwertyków bierze?
Pozdrawiam

sagitar
Intronek
Posty: 53
Rejestracja: 05 sie 2007, 18:23
Płeć: nieokreślona

Post autor: sagitar » 08 lis 2007, 21:22

Gdy przeczytałem kilka lat temu o tej introwertycznej przypadłości (i kilku innych, równie dobrze do mnie przystających) śmiałem się dobre kilka minut - z radości, rzecz jasna; nie wiedziałem do tego momentu co ze mną pod tym względem "nie tak". Nie znoszę rozmów przez telefon odkąd sięgam pamięcią, unikam ich jak ognia.

radek

Post autor: radek » 09 lis 2007, 0:05

Do mnie bardzo rzadko dzwonią (może dlatego, że nie mam komórki :P). Ale bardzo nie lubię odbierać telefonów, kiedy dzwoni, bo i tak wiem, że nie do mnie więc po co mam się wysilać. Zazwyczaj wtedy "posyłam" brata, albo siostrę by odebrał/ła

Awatar użytkownika
Ekwiwalencja
Introwertyk
Posty: 144
Rejestracja: 16 lis 2007, 18:40
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: z własnej krainy

Post autor: Ekwiwalencja » 17 lis 2007, 15:18

Ja nie odbieram a potem odsłuchuję wiadomości na poczcie głosowej ;] Mam problem z dzwnonieniem od osób na których mi zależy. Lubię czasem dzwonić do przyjaciół i gadać kilkanaście minut. SMSy dobra rzecz, ale nie da się nimi do końca zastąpić telefonu ;)

ODPOWIEDZ