introwertyzm a depresja

Tutaj rozmawiamy o ogólnych kwestiach osobowości, typologiach osobowości, temperamentu; zamieszczamy testy osobowości.
Awatar użytkownika
Ceper
Intronek
Posty: 63
Rejestracja: 11 paź 2014, 0:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Gdynia

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: Ceper » 09 cze 2018, 9:49

Widzę, że udzielałem się w tym wątku.. dzisiaj się śmieję ze swoich wypowiedzi. Tak jak z wielu innych dobrych rad od ludzi, którzy nie wiedzą z czym mają do czynienia. Przechodziłem przez to bagno w ostatnim czasie...a wychodzenie z tego jest jak uczenie się życia od nowa. Ale do tego niezbędne jest wsparcie bliskich i zaufanie do specjalistów: psychiatry, terapeutów.

Dziś nie jestem innym człowiekiem niż byłem przedtem. Po prostu inaczej myślę, bardziej pozytywnie o sobie, o innych ludziach, o swoim życiu. Tylko tyle i aż tyle.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1622
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: Coldman » 10 cze 2018, 16:50

Też się strasznie śmieje z tego tematu. Kawał historii
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
martuella
Rozkręcony intro
Posty: 208
Rejestracja: 19 mar 2015, 13:42
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Łódź

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: martuella » 10 cze 2018, 17:12

Kto się śmieje, ten się śmieje, ja jestem trochę zażenowana xD

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1622
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: Coldman » 09 lip 2018, 1:20

Dziwnie się czuje...
Teraz jest tak dobrze, jak nie było przez parę lat. Budzę się z czystą głową, wolną od czarnych myśli. Doceniam to co mam, pomimo tego, że jeszcze dużo do nadrobienia. Jednak zdarza się, że zaczyna brakować mi tego cierpienia, które niszczyło mi kiedyś życie. Ciężko to określić. Po prostu chciałbym czasem poczuć więcej melancholii. Może po prostu mi się wydaje, że czuje taką pustkę, że bez melancholii jestem odarty z emocji i uczuć. Kiedyś wszystko przeżywałem całym sobą, miałem huśtawki nastrojów. Teraz jest coraz więcej spokoju i równowagi. Z jednej strony nie chce wracać w mrok z drugiej chciałbym go czasem całym sobą posmakować.
A może brakuje mi czegoś, co mnie jeszcze nie spotkało.
Pragnienia powodują cierpienie, jednak każdy chciałby coś co dałoby mu szczęście we wnętrzu.
Obrazek
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

kitty
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 17 cze 2018, 8:50
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Pomorze

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: kitty » 14 lip 2018, 15:36

Chorowałam na depresje, zaburzenia odżywiania, załamania nerwowe. Osobie, która żyje w swoim małym świecie, nie dopuszcza do siebie innych ludzie trudniej wyjść z tego "bagna". Z perspektywy czasu jestem w szoku, że mogłam siebie do takiego czegoś doprowadzić - bo to w sumie moja wina..przynajmniej tak sobie to tłumaczę. Aktualnie chyba jest dobrze ze mną, mimo życia w swojej "bańce".
Czasem patrzę na siebie, w lustrze, a nawet nie patrzę, tylko po prostu czuję, że gasną mi oczy. Ktoś wygasił mi oczy, jak reflektory w teatrze. Usta się śmieją, a oczy cierpią.

ODPOWIEDZ