Normalna młodość a kryzys wieku średniego

Tutaj rozmawiamy o ogólnych kwestiach osobowości, typologiach osobowości, temperamentu; zamieszczamy testy osobowości.
Nestor

Normalna młodość a kryzys wieku średniego

Post autor: Nestor » 31 mar 2015, 21:59

Jak myślicie - czy brak szczęśliwej, normalnej, prawidłowej młodości odbije się później w wieku dorosłym np. kryzysem wieku średniego? Zapraszam do dyskusji.

Dodam parę nowych rzeczy, aby podgrzać dyskusję, ale na ten czas jestem czymś innym zajęty.

Awatar użytkownika
So-ze
Stały bywalec
Posty: 337
Rejestracja: 08 kwie 2014, 20:24
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Normalna młodość a kryzys wieku średniego

Post autor: So-ze » 31 mar 2015, 22:14

Ponoć w ogóle nie istnieje coś takiego jak kryzys jakiegoś wieku. Przyjęło się, że wieku średniego, bo wtedy większość młodych małżeństw się rozwodzi (30-40 lat). Tak naprawdę w każdym wieku można przeżyć kryzys. Ja w pewnym sensie już mam, więc jakoś mnie nie rusza, że w wieku 40 lat miałbym przeżywać kolejny.

A co do tego "odbijania", gdybym był rodzicem, chyba bym pchał swoje dziecko jak najczęściej do innych dzieci, bo nie chciałbym, by było takie jak ja.

lukasamd

Re: Normalna młodość a kryzys wieku średniego

Post autor: lukasamd » 01 kwie 2015, 18:00

Moim zdaniem nie. W każdym momencie decydujemy za siebie.
Może być 10 lat nieszczęść, od czego ktoś się załamuje całkowicie.
Może być być też tak, że wstaje z kolan, realizuje co zechce i tym samym daje sobie radość.

Kiedyś były wojny, o młodości nie było mowy, a ludzie potrafili być później szczęśliwi.

Awatar użytkownika
Miszka
Stały bywalec
Posty: 323
Rejestracja: 03 paź 2012, 21:38
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Śląsk, czasem Małopolska

Re: Normalna młodość a kryzys wieku średniego

Post autor: Miszka » 05 kwie 2015, 15:44

Kiedyś były wojny, o młodości nie było mowy, a ludzie potrafili być później szczęśliwi.
Tu trzeba by zacząć od zdefiniowania młodości. Wojny były, ale młodzi do nich podchodzili całkiem inaczej niż dorośli. No i nawet w trudnych wojennych warunkach zachowywali się w jakiś sposób podobnie do typowej młodzieży z innych epok. Tu przypomina mi się fragment "Ziela na kraterze", gdzie nastolatkowie będący w konspiracji na kilka dni przed wybuchem Powstania Warszawskiego organizują imprezę, tańczą, bawią się i zachowują tak jakby wojny wcale nie było. Mimo że kilka dni później są gotowi zginąć w imię jakiejś tam idei.
Jak myślicie - czy brak szczęśliwej, normalnej, prawidłowej młodości odbije się później w wieku dorosłym np. kryzysem wieku średniego?
Nie ma czegoś takiego jak 'normalna" młodość, każdy ten czas przeżywa inaczej. Ale myślę że źle poukładanie sobie wartości w życiu i kiepskie wybory często możemy uświadomić sobie dopiero po latach. Czyli w wieku określanym jako "średni".

ODPOWIEDZ