Eskapizm

Tutaj rozmawiamy o ogólnych kwestiach osobowości, typologiach osobowości, temperamentu; zamieszczamy testy osobowości.
psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Eskapizm

Post autor: psubrat » 22 paź 2016, 12:49

U mnie eskapizm głównie objawia się nadużywaniem internetu. I zacząłem jakiś czas temu go zwalczać.

Doszedłem do wniosku, że eskapizm nie jest chorobą, lecz leczeniem objawowym rzeczywistej choroby. A chorobą są nierealne oczekiwania, zarówno własne, jak i zewnętrzne. Jeśli doświadczenie uczy człowieka, że po rozwiązaniu problemu, momentalnie ktoś mu dołoży następny, albo ciągle będzie niezadowolony z rozwiązania tego jednego, bo nie jest perfekcyjne - powstanie odruch obronny.

Eskapizm jest podzbiorem szerszego zjawiska o nazwie "prokrastynacja". Ponieważ człowiek nie może liczyć, że rozwiąże swoje problemy (bo natychmiast pojawią się następne, albo rozwiązanie będzie niewystarczające), nigdy nie doczeka się chwili relaksu, jeśli tego relaksu nie postawi na pierwszym miejscu.

Zrobiłem sobie kiedyś eksperyment i przez miesiąc zabroniłem sam sobie tej formy eskapizmu, do której byłem przyzwyczajony. Było bardzo trudne ale się udało. Pozwoliło mi to obserwować siebie, jakie bodźce najbardziej wzmacniają chęć do ucieczki. Na niektóre z nich mój wpływ jest ograniczony (np. samotność - zbyt mało czasu z ludźmi, z którymi przebywanie sprawia mi radość; kontaktu z ludźmi w ogólności mam wystarczająco), więc muszę się z nimi pogodzić, ale inne powolutku rozwiązuję, w szczególności: nie oczekuję od siebie, że osiągnę kiedykolwiek stan, że codziennie będę zdolny do takiej koncentracji, do jakiej jestem zdolny okazjonalnie. [pamiętacie pewnie m.in. ze szkół hasło: "wiem że stać Cię na więcej" - ja to hasło ze swojego umysłu wyrzucam]. Przestaję obwiniać siebie, że nie jestem perfekcyjny, że inni ludzie radzą sobie w różnych sprawach znacznie lepiej ode mnie. Daję sobie prawo by mieć słabości.

Oczywiście nie da się tego zrobić tak, że podejmuję decyzję o zmianie nastawienia i następnego dnia już jest wszystko po nowemu. Proces może trwać bardzo długo. Szczególnie jeśli mamy w swoim otoczeniu ludzi, którzy wzmacniają w nas to poczucie, że staramy się za mało - warto zaobserwować, które to osoby - i chociaż to bardzo trudne, gdy są to np. rodzice, a tak było w moim przypadku - przykładać mniejszą wagę do tego co mówią.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
mada
Introwertyk
Posty: 101
Rejestracja: 10 wrz 2016, 20:03
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w2
MBTI: ISFJ-T
Lokalizacja: Miasteczko festiwalowe w WLKP

Re: Eskapizm

Post autor: mada » 04 lis 2016, 19:47

Ja uciekam od świata poprzez pisanie, czytanie i muzykę (granie, tworzenie, słuchanie, ipt). Teraz te wszystkie czynności weszły mi w krew i uznaję je za normę dnia, wręcz obowiązek, który muszę wykonać niczym jedzenie. Niemniej kiedyś, kiedy więcej przebywałem na świeżym powietrzu nie robiłem żadnej z tych czynności (no oprócz czytania streszczeń lektur i słuchania muzyki). Uważam jednak, że gdyby moje życie wyglądało tak jak kiedyś, to do głowy by mi nie przyszło, aby się jakoś realizować i oddawać pasji. Po prostu cieszyłbym się życiem mając inny komplet zabawek. Gdybym też posiadał drugą połówkę, inaczej ułożyłbym priorytety w swojej głowie, gdzie rodzinę, a dokładnie jej utrzymanie stawiałbym na pierwszym miejscu.
"Ciemno, nudno, brudno, choć czuć zapach orchidei, a oczy chcą patrzeć na kolory zieleni"

ODPOWIEDZ