Jak dzieciństwo wpłynęło na Waszą osobowość?

Tutaj rozmawiamy o ogólnych kwestiach osobowości, typologiach osobowości, temperamentu; zamieszczamy testy osobowości.
Awatar użytkownika
Konrad-IAWC
Zagubiona dusza
Posty: 3
Rejestracja: 14 gru 2017, 22:29
Płeć: mężczyzna
Enneagram: nr1
MBTI: INFP
Lokalizacja: Małopolska

Re: Jak dzieciństwo wpłynęło na Waszą osobowość?

Post autor: Konrad-IAWC » 15 gru 2017, 16:28

Jako dzieciak byłem bardzo aktywny z rówieśnikami, często się bawiłem, to ja zapraszałem do wspólnej zabawy znajomych z klasy itp.
Starsze klasy oraz Gimnazjum zauważyły że jestem bardzo wrażliwy na przezwiska i groźby. Powoli odsuwałem się od zabaw i dalej mi dokuczano :/ Reagowałem na to wszystko, więc dalej nasilałem ich zapał. Doszło do tego że musiałem siedzieć sam i pasywnie czekać na koniec dnia.
Moje życie z rówieśnikami pogarszało się coraz dalej, a ja byłem bezsilny na dalsze upokarzania i moje oceny spadały niczym GBP po Brexicie. Zamknąłem się w sobie, nic nie pomagało - aż stara znajoma zapoznała mnie z swoją przyjaciółką. W skrócie - Euforia, byłem strasznie zauroczony, jakbym się znikąd obudził. W sumie to by nawet wyszło by z nią super gdyby nie brak pewności siebie i nieznajomość konceptu randkowania itp.
Ostatecznie doszło do tego że teraz jestem osobą, która bardzo chętnie by poznała nowe ciekawe osoby. Nie było by z tym problemu gdyby nie to że jest bardzo mało osób ,których bym "tolerował". Toleruję osoby pijące ,ale palacze to chodzący rak, przez co imprezy mnie odtrącają. Boje się podejść do jakiejś osoby i ją zagadać, myśląc że zawsze wyjdzie najgorszy scenariusz. ¯\_(ツ)_/¯

Cheers
Well, we know we had the good things
But those never seemed to last
Oh, please just last...

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 248
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Jak dzieciństwo wpłynęło na Waszą osobowość?

Post autor: Pomidor » 15 gru 2017, 16:55

Konrad-IAWC pisze:
15 gru 2017, 16:28
Boje się podejść do jakiejś osoby i ją zagadać, myśląc że zawsze wyjdzie najgorszy scenariusz. ¯\_(ツ)_/¯
Podejdź do laski i zacznij śpiewać. Strasznie się zdziwisz gdy ona zacznie śpiewać razem z tobą :) W świecie nie brakuje pokręconym ludzi i niepotrzebnie z góry zakładamy, że wszystko pójdzie nie tak, ktoś nas wyśmieje itd. Jeśli będziesz pewnym siebie, to cokolwiek się nie stanie raczej nie zrobi na tobie żadnego negatywnego wrażenia.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1534
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Jak dzieciństwo wpłynęło na Waszą osobowość?

Post autor: Coldman » 15 gru 2017, 21:33

Wiesz Pomidor wszystko fajnie, ale niektórzy ludzie nie przeżywają porażek/odrzucenia w lekki sposób. To taki średni sposób, ale koncepcja dobra.
No i pewność siebie też ważna jak mówisz
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
Ally
Intronek
Posty: 61
Rejestracja: 17 lut 2018, 23:52
Płeć: kobieta
MBTI: ENFJ-A
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak dzieciństwo wpłynęło na Waszą osobowość?

Post autor: Ally » 18 lut 2018, 10:26

Mniej więcej w drugiej klasie podstawówki odkryłam, że jestem "inna". Byłam pulchna, niezbyt ładna, nosiłam okulary. Miałam też opinię kujona, bo lubiłam się uczyć i czytałam dużo książek. Rówieśnicy się ze mnie śmiali albo po prostu traktowali jak trędowatą. Starsze dzieciaki znęcały się nade mną dla zabawy. Najgorzej było w gimnazjum, kiedy wszyscy czuli się już dorośli, ale jednocześnie zachowywali się jak dzieci i mieli odpowiedzialność dzieci. Ciężko mi teraz myśleć o tym, że byłam aż tak gnębiona i że obcy ludzie aż tak mną gardzili, ale tak rzeczywiście było. Bałam się chodzić do szkoły. To wszystko sprawiło, że będąc już starsza bałam się ludzi i nigdy nie chciałam się wypowiadać publicznie. Byłam osobą tak zalęknioną i niepewną siebie, że jak tylko ktoś stanął w opozycji do czegoś, co powiedziałam, to od razu wbijałam wzrok w ziemię i zgadzałam się z nim ulegle, byle tylko nie wchodzić w żaden konflikt. Opinia innych ludzi o mnie była dla mnie wiążąca. Sama godziłam się na rolę popychadła, bo sądziłam, że tylko na taką rolę zasługuje. Dziś mam trochę inaczej, bo odbijam sobie pewne rzeczy. Napawa mnie fakt, że ktokolwiek mnie lubi. Skaczę z radości, bo ktoś mnie pochwalił. Cieszy mnie to, że ktoś na mnie przychylnie spojrzy na ulicy. Zwracam uwagę na takie drobiazgi, które dla normalnych i dowartościowanych ludzi nie mają znaczenia.

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Intronek
Posty: 60
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Jak dzieciństwo wpłynęło na Waszą osobowość?

Post autor: s1a3p1a1 » 18 lut 2018, 17:49

dzieciństwo... Wykształciło szklany charakter, który środowisko zewnętrzne roztrzaskiwało raz za razem. Ha! Przypominają się te porównania z wykuwaniem miecza - hartowaniem materiału. Ciężko uwierzyć, że tak otwarta i delikatna osoba mogła stać się na koniec tak bezlitosną i refleksyjną. Ale ma to swoje plusy. Osobiście wymazałbym swoje dorastanie z pamięci, gdyż cenię jedynie wnioski, cała reszta stała się już zbędnym ładunkiem.

Awatar użytkownika
Torrez
Introrodek
Posty: 10
Rejestracja: 11 gru 2017, 19:58
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTJ-T

Re: Jak dzieciństwo wpłynęło na Waszą osobowość?

Post autor: Torrez » 05 kwie 2018, 19:13

Mój ojciec nie brał zbyt czynnego udziału w moim wychowaniu, głównie mama i babcia. Byłem przez to uległy, nazbyt uczuciowy i ogólnie słaby co wykorzystywały pewne osoby z mojego środowiska. Nie żałuje jednak tych wszystkich przykrych rzeczy, które mnie spotkały, gdyż teraz czuje, że umocniły mój charakter.

maestroeniks
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 22 mar 2018, 20:16
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP

Re: Jak dzieciństwo wpłynęło na Waszą osobowość?

Post autor: maestroeniks » 08 kwie 2018, 12:39

U mnie w dzieciństwie było tak, że w dzieciństwie nie miałem problemów z relacjami choć musiałem chwilę się oswoić. Z niektórymi było łatwiej bo znałem ich od dzieciństwa. Zresztą do tej pory tak mam jeśli kogoś znam odpowiednio długo to otwieram się i nie jest mój introwertyzm aż tak widoczny. Nie jestem jednak skłonny do chodzenia na imprezy( dodatkowo choroba mi niezbyt na to pozwala) czasem jedynie jak i tak nie mam nic do roboty to wyjdę ale to rzadko. W dzieciństwie zaczęły się(chyba w gimnazjum) tendencje idealistyczno-utopijne i rozmyślania sprawiły, że trochę się zamknąłem.

ODPOWIEDZ