Jesteście wrażliwi?

Tutaj rozmawiamy o ogólnych kwestiach osobowości, typologiach osobowości, temperamentu; zamieszczamy testy osobowości.
Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1697
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Jesteście wrażliwi?

Post autor: highwind » 27 gru 2017, 0:47

Z wiekiem coraz bardziej ruszają mnie ckliwe momenty w szeroko pojętej sztuce. Kiedyś byłem na to totalnie obojętny. Dziś potrafię mieć trudności z zapanowaniem nad wzruszeniem.

jubei
Rozkręcony intro
Posty: 200
Rejestracja: 22 lut 2008, 11:27
Płeć: mężczyzna

Re: Jesteście wrażliwi?

Post autor: jubei » 27 gru 2017, 11:22

Tonhar pisze:
13 gru 2017, 15:31
Kiedyś czytałem pewien artykuł, w którym napisane było, iż w ludziach może tkwić tzw. wysoce wrażliwa osobowość. Charakteryzuje się ona m. in.:
- drażliwością przy zbyt wielu rzeczach do zrobienia,
- wysoką wrażliwością na głośniejsze dźwięki,
- wytrąceniem z równowagi podczas czyjejś obserwacji,
- mieleniem przez długi czas swoich przeżyć,
- ogólnie bardzo wrażliwym charakterem.
Wystarczy że ktoś zrobi nieodpowiednią minę albo podniesie lekko głos a ja już czuję się skrzywdzony. Ma ktoś coś podobnego? Przeszkadza mi to trochę w życiu, bo nie jestem w stanie stwierdzić, czy ktoś jest na mnie zły, czy to był tylko jakiś odruch pod wpływem impulsu.
Nie nazwałbym tego osobowością. Jest to po prostu zbyt duze skupianie uwagi na sobie, tzn czy nasze zachowanie odpowiada innym i czy czegoś nie zrobiliśmy "nie tak". Słowem klucz jest to własnie pochylone mielenie, kiedy ciagle myslimy o swoim zachowaniu. Ja tez czasem tak mam jak mam doła wchodzę w taka fazę że jak ktos obok sie smieje to mysle że ze mnie choć wcale tak być nie musi.

Zdrowe podejście to takie że:
- rob wszystko po kolei nie spiesząc się,
- nie słuchaj głosnej muzyki :). A na serio nie wychwytuj z otoczenia dźwieków które jak ci się wydaję moga świadczyć o twoim niewłasciwym zachowaniu, niech to wszystko samo sobie płynie
- nie patrz na innych (na tych co nie sa w interakcji z tobą) to oni nie będą zwracać uwagi na to co ty robisz, skup sie na tym co sam robisz i pozwól innym patrzec ci na ręce, wtedy czyjas obserwacja nie wytrąci z równowagi, opowiedz co robisz i nie nadawaj temu zbyt wielkiej wartości ponad to co ma. Wręcz obracaj wszystko w żart, zwłaszcza jak się pomylisz, np można na głos powiedzieć prewencyjnie: Ale niezdara ze mnie :)
- zwracaj uwage na to czy myslisz o swoim zachowaniu zbyt długo, jesli tak to zejdź do przyziemnych/fizycznych czynności, związanych z ruchem, jak jestes w pracy przejdź z kąta w kąt, podejdź do kogoś porozmawiaj z kims o niczym, jak jestes sam pobiegaj, zagraj w cos, odstresuj sie
- jesli ktoś jest wrażliwy to na krótka metę niech zachowuje konwenanse i robi to co inni robią. Ludzie będa mniej wytykac a i dana osoba będzie się czuła bezpieczniej trochę jak w stadzie :) ale na długa mete chodzi o to żeby nie przejmować się czyjąś opinią, dac sobie margines na błąd, pozwolić komuś wyrazić opinię o sobie nawet niepochlebną. Trzeba nauczys się samemu sobie tłumaczyć że czyjes poboczne działanie nie jest skierowane przeciwko nam.

Przepraszam że tak sie rozpisałem ale nie miałem nawet tego w planie. Jak trafiłem to dobrze.
"Life's so unnecessary"

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 159
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Jesteście wrażliwi?

Post autor: Pomidor » 27 gru 2017, 16:38

jubei pisze:
27 gru 2017, 11:22
Tonhar pisze:
13 gru 2017, 15:31
Kiedyś czytałem pewien artykuł, w którym napisane było, iż w ludziach może tkwić tzw. wysoce wrażliwa osobowość. Charakteryzuje się ona m. in.:
- drażliwością przy zbyt wielu rzeczach do zrobienia,
- wysoką wrażliwością na głośniejsze dźwięki,
- wytrąceniem z równowagi podczas czyjejś obserwacji,
- mieleniem przez długi czas swoich przeżyć,
- ogólnie bardzo wrażliwym charakterem.
Wystarczy że ktoś zrobi nieodpowiednią minę albo podniesie lekko głos a ja już czuję się skrzywdzony. Ma ktoś coś podobnego? Przeszkadza mi to trochę w życiu, bo nie jestem w stanie stwierdzić, czy ktoś jest na mnie zły, czy to był tylko jakiś odruch pod wpływem impulsu.
Nie nazwałbym tego osobowością. Jest to po prostu zbyt duze skupianie uwagi na sobie, tzn czy nasze zachowanie odpowiada innym i czy czegoś nie zrobiliśmy "nie tak". Słowem klucz jest to własnie pochylone mielenie, kiedy ciagle myslimy o swoim zachowaniu. Ja tez czasem tak mam jak mam doła wchodzę w taka fazę że jak ktos obok sie smieje to mysle że ze mnie choć wcale tak być nie musi.

Zdrowe podejście to takie że:
- rob wszystko po kolei nie spiesząc się,
- nie słuchaj głosnej muzyki :). A na serio nie wychwytuj z otoczenia dźwieków które jak ci się wydaję moga świadczyć o twoim niewłasciwym zachowaniu, niech to wszystko samo sobie płynie
- nie patrz na innych (na tych co nie sa w interakcji z tobą) to oni nie będą zwracać uwagi na to co ty robisz, skup sie na tym co sam robisz i pozwól innym patrzec ci na ręce, wtedy czyjas obserwacja nie wytrąci z równowagi, opowiedz co robisz i nie nadawaj temu zbyt wielkiej wartości ponad to co ma. Wręcz obracaj wszystko w żart, zwłaszcza jak się pomylisz, np można na głos powiedzieć prewencyjnie: Ale niezdara ze mnie :)
- zwracaj uwage na to czy myslisz o swoim zachowaniu zbyt długo, jesli tak to zejdź do przyziemnych/fizycznych czynności, związanych z ruchem, jak jestes w pracy przejdź z kąta w kąt, podejdź do kogoś porozmawiaj z kims o niczym, jak jestes sam pobiegaj, zagraj w cos, odstresuj sie
- jesli ktoś jest wrażliwy to na krótka metę niech zachowuje konwenanse i robi to co inni robią. Ludzie będa mniej wytykac a i dana osoba będzie się czuła bezpieczniej trochę jak w stadzie :) ale na długa mete chodzi o to żeby nie przejmować się czyjąś opinią, dac sobie margines na błąd, pozwolić komuś wyrazić opinię o sobie nawet niepochlebną. Trzeba nauczys się samemu sobie tłumaczyć że czyjes poboczne działanie nie jest skierowane przeciwko nam.

Przepraszam że tak sie rozpisałem ale nie miałem nawet tego w planie. Jak trafiłem to dobrze.
Super to opisałeś. Życie dawno mnie nauczyło tego samego. Warto zastosować się do tych rad, bo naprawdę to działa a życie staje się przez to dużo łatwiejsze.

Awatar użytkownika
patha
Intronek
Posty: 42
Rejestracja: 18 sty 2016, 5:12
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP/J-T

Re: Jesteście wrażliwi?

Post autor: patha » 29 gru 2017, 13:47

@Tonhar
W literaturze angielskojęzycznej to się nazywa HSP.

Awatar użytkownika
AlterEgoPiotra
Introrodek
Posty: 16
Rejestracja: 02 sty 2018, 13:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ-A
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Jesteście wrażliwi?

Post autor: AlterEgoPiotra » 02 sty 2018, 18:04

Wrażliwość jest piękna i bardzo cenna ale ma dwie strony. O tej dobrej można by napisać wiele. Ta druga to za to zbyt mocne przeżywanie uczuć i emocji. Nawet kiedy nie dajemy tego po sobie poznać dotyka nas wiele rzeczy z których potrafimy leczyć się długo. Taka jest między innymi natura wrażliwca.
Ktoś na 1-wszej stronie tego wątku napisał że facet to ma być facet - samiec alpha. A nie jakaś popierdółka. To zero jedynkowe myślenie wyniesione z telewizji i książek. A tym czasem kobiety bardzo lubią mieszanki. Silny i zdecydowany dobrze zbudowany gość o pewnej wrażliwości i łagodnym usposobieniu. Opiekuńczy , pewny siebie ale i potrafiący kochać. Taki model jest daleki od przedstawionych wyżej skrajności : Popierdółka - Samiec Alpha. Wojownik Poeta miażdży obie te skrajności.
<<< Dopóki walczysz Jesteś Zwycięzcą >>>

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 159
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Jesteście wrażliwi?

Post autor: Pomidor » 07 sty 2018, 13:15

AlterEgoPiotra pisze:
02 sty 2018, 18:04
Wrażliwość jest piękna i bardzo cenna ale ma dwie strony. O tej dobrej można by napisać wiele. Ta druga to za to zbyt mocne przeżywanie uczuć i emocji. Nawet kiedy nie dajemy tego po sobie poznać dotyka nas wiele rzeczy z których potrafimy leczyć się długo. Taka jest między innymi natura wrażliwca.
Ktoś na 1-wszej stronie tego wątku napisał że facet to ma być facet - samiec alpha. A nie jakaś popierdółka. To zero jedynkowe myślenie wyniesione z telewizji i książek. A tym czasem kobiety bardzo lubią mieszanki. Silny i zdecydowany dobrze zbudowany gość o pewnej wrażliwości i łagodnym usposobieniu. Opiekuńczy , pewny siebie ale i potrafiący kochać. Taki model jest daleki od przedstawionych wyżej skrajności : Popierdółka - Samiec Alpha. Wojownik Poeta miażdży obie te skrajności.
Czyli jednym słowem rycerze na białym koniu. Kobiety trzeba kochać takie jakie są, a facecie mają być ideałami.

Awatar użytkownika
AlterEgoPiotra
Introrodek
Posty: 16
Rejestracja: 02 sty 2018, 13:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ-A
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Jesteście wrażliwi?

Post autor: AlterEgoPiotra » 08 sty 2018, 18:32

Pomidor pisze:
07 sty 2018, 13:15
AlterEgoPiotra pisze:
02 sty 2018, 18:04
Wrażliwość jest piękna i bardzo cenna ale ma dwie strony. O tej dobrej można by napisać wiele. Ta druga to za to zbyt mocne przeżywanie uczuć i emocji. Nawet kiedy nie dajemy tego po sobie poznać dotyka nas wiele rzeczy z których potrafimy leczyć się długo. Taka jest między innymi natura wrażliwca.
Ktoś na 1-wszej stronie tego wątku napisał że facet to ma być facet - samiec alpha. A nie jakaś popierdółka. To zero jedynkowe myślenie wyniesione z telewizji i książek. A tym czasem kobiety bardzo lubią mieszanki. Silny i zdecydowany dobrze zbudowany gość o pewnej wrażliwości i łagodnym usposobieniu. Opiekuńczy , pewny siebie ale i potrafiący kochać. Taki model jest daleki od przedstawionych wyżej skrajności : Popierdółka - Samiec Alpha. Wojownik Poeta miażdży obie te skrajności.
Czyli jednym słowem rycerze na białym koniu. Kobiety trzeba kochać takie jakie są, a facecie mają być ideałami.
Czuję zakradające się wymówki i tłumaczenie sobie własnych wad których wcale nie chcemy zmieniać. Kochać takimi jakie są etc. Ideałów natomiast nie ma. Można nad sobą pracować dla kogoś i nie ma w tym nic złego. Czasami nawet powinno się nad sobą pracować aby być bardziej życiowym i kontaktowym wśród ludzi. Nie tylko bliskich. I nie oznacza to całkowitej zmiany siebie i kulenia ogona. Ale jak już mam jakiś nawyk i dopiero osoby trzecie pokazują mi jak on jest odbierany przez innych to mogę się nad nim zastanowić. Po to mam rozum. I kiedy obiektywnie uznam że to nie jest do końca fajne i w porządku , staram się nad tym pracować.
Sam zresztą pisałem że skrajności są najgorsze a elastyczność i złoty środek pożądane.
<<< Dopóki walczysz Jesteś Zwycięzcą >>>

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 159
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Jesteście wrażliwi?

Post autor: Pomidor » 08 sty 2018, 19:37

Nie żadne wymówki, tylko to śmieszne, że to facet powinien dążyć do poprawy by wpisać się w kobiecy ideał. Od kobiety nic nie można wymagać, tylko trzeba zrozumieć, a facet to ma być jak skała, bo jego uczucia są nie ważne. Nic dziwnego, że nam wyrasta pokolenie księżniczek.

ODPOWIEDZ