Zaburzenia schizotypowe

Tutaj rozmawiamy o ogólnych kwestiach osobowości, typologiach osobowości, temperamentu; zamieszczamy testy osobowości.
lajlen_
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 11 lip 2010, 20:33
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraków

Zaburzenia schizotypowe

Post autor: lajlen_ » 17 lip 2010, 18:01

Niedawno stwierdzono u mnie zaburzenia schizotypowe. Oto, czym się one charakteryzują:
Zaburzenia schizotypowe (zaburzenia typu schizofrenii, osobowość schizotypowa, schizotypia) – kategoria diagnostyczna, obejmująca zaburzenia osobowości, w którym występuje wzorzec zachowań zdominowany społecznymi i interpersonalnymi deficytami naznaczonymi silnym dyskomfortem i ograniczoną zdolnością do zawierania bliskich znajomości i utrzymywania związków z innymi, a także zaburzeniami poznawczymi i percepcyjnymi, oraz dziwacznymi zachowaniami.
OBJAWY: Osobowość schizotypową charakteryzują: poczucie, że jest się przedmiotem szczególnej uwagi – że wszystko odnosi się do nas; duża koncentracja na sobie; myślenie magiczne; dziwaczne doznania percepcyjne; niekonsekwentne i nielogiczne zachowania, myślenie oraz mowa; częste gubienie wątku i kwieciste wypowiedzi; przy dużej wewnętrznej wrażliwości wyrażanie uczuć jest ograniczone, co powoduje pozorny chłód emocjonalny i dystans uczuciowy; doszukiwanie się we wszystkim ataku na siebie; wycofanie się z kontaktów społecznych z powodu lęku; przejściowo mogą występować objawy psychotyczne.

Osobowość schizotypowa i schizoidalna są do siebie podobne. Obie charakteryzują się brakiem chęci przebywania z ludźmi, lecz w przypadku osobowości schizoidalnej jest to spowodowane preferencją samotnictwa, natomiast w przypadku osobowości schizotypowej – pomimo silnej potrzeby bliskości – lękiem.
A teraz pytania:
- czy u was też stwierdzono cos takiego, albo podejrzewacie, że to macie?
- jak myślicie, czy ekstrawertyk też może mieć tego typu zaburzenia?

Pio
Introwertyk
Posty: 87
Rejestracja: 20 cze 2010, 8:49
Płeć: nieokreślona

Re: Zaburzenia schizotypowe

Post autor: Pio » 17 lip 2010, 21:13

lajlen_ pisze: - czy u was też stwierdzono cos takiego, albo podejrzewacie, że to macie?
- jak myślicie, czy ekstrawertyk też może mieć tego typu zaburzenia?
Ja jestem nieco inaczej sprofilowany osobowościowo.
Eks/introwertyzm to nieco szersze pojęcia niż te określające osobowość. Twój typ to jeden z 9 podstawowych (do tego są jeszcze dwa nad którymi badacze debatują, czy uznać je jako niezależne wzorce).
Co ciekawe tylko dwa, może 3 typy są 'pro społeczne', że tak je określę. Większość stylów osobowościowych wydaje się wiązać raczej z ostrożnym podchodzeniem do innych, czy wręcz izolowaniem się. Co więcej kiedy styl zachowania, przechodzi w kierunku zaburzenia, tendencje izolowania się wzmacniają. I jak tu pogodzić to z informacją, że większość ludzi to ekstrawertycy ;)

Temat który zapodałaś jest dość specjalistyczny i dobrze, że konsultowałaś go z psychologiem. Można np. wyróżnić
-schizotypię pozytywną związaną z omamani i niezwykłymi przekonaniami
- schizotypię negatywną charakteryzującą się wycofaniem, apatią anhedonią;
Samemu można się w tym pogubić, szczególnie gdy dochodzą doznania psychotyczne.

Masz poczucia posiadania "szóstego zmysłu"? 8)

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zaburzenia schizotypowe

Post autor: Inno » 01 wrz 2010, 13:56

U mnie, na szczęście, nie stwierdzono żadnych zaburzeń osobowości.
lajlen_ pisze:- jak myślicie, czy ekstrawertyk też może mieć tego typu zaburzenia?
Chyba nie, ale w sumie nie znam się na temacie.
Pio pisze:Twój typ to jeden z 9 podstawowych (do tego są jeszcze dwa nad którymi badacze debatują, czy uznać je jako niezależne wzorce).
Co ciekawe tylko dwa, może 3 typy są 'pro społeczne', że tak je określę. Większość stylów osobowościowych wydaje się wiązać raczej z ostrożnym podchodzeniem do innych, czy wręcz izolowaniem się. Co więcej kiedy styl zachowania, przechodzi w kierunku zaburzenia, tendencje izolowania się wzmacniają. I jak tu pogodzić to z informacją, że większość ludzi to ekstrawertycy ;)
O jakich typach mówisz? I czy nie chodzi Ci o zaburzenia osobowości?
Obrazek

Pio
Introwertyk
Posty: 87
Rejestracja: 20 cze 2010, 8:49
Płeć: nieokreślona

Re: Zaburzenia schizotypowe

Post autor: Pio » 01 wrz 2010, 23:48

Inno pisze: O jakich typach mówisz? I czy nie chodzi Ci o zaburzenia osobowości?
Tak to współcześnie wygląda, że typy osobowości wyglądają podejrzanie i swoją nazwą sugerują zaburzenie.
Np osobowość o stylu paranoicznym. Ktoś nie w temacie, gdyby usłyszał takie określenie swojej osoby pewnie by powiedział:
- zdrowemu choroby proszę nie wmawiać ;)

STYL paranoiczny -> nie ma powodu do paniki
ZABURZENIE paranoiczne -> warto leczyć 8)

Wszystko i tak jest płynne, zmienne i wymieszane w tych osobowościach. W psychologi niestety należy pogodzić się z wielokrotną niejednoznacznością

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zaburzenia schizotypowe

Post autor: Inno » 01 wrz 2010, 23:49

Podasz źródła?
Obrazek

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Re: Zaburzenia schizotypowe

Post autor: Ausencia » 02 wrz 2010, 18:25

U mnie tez nie stwierdzono, ale nigdy nikt nie mial okazji tego zrobic. Swoją drogą czasem mi się wydaje, ze wiekszosc osob ma jakies zaburzenia, tylko, że niestwierdzone.

A ja bym chciała wiedziec, co dokladnie kryje się pod pojęciem: "dziwaczne doznania percepcyjne; niekonsekwentne i nielogiczne zachowania"?

Awatar użytkownika
K-PAX
Introwertyk
Posty: 80
Rejestracja: 08 lis 2010, 16:06
Płeć: nieokreślona

Re: Zaburzenia schizotypowe

Post autor: K-PAX » 20 lis 2011, 9:52

Odświeżam.

Ausencia ma rację. Wierzę, że gdyby każdy z nas udał się do psychologa - połowa ludzi okazałaby się "normalna", ale drugą połowa wpasowałaby się w osobowość schizotypową (3%), osobowość schizoidalną (1%), schizofrenie (0,5%) autyzm (2.5%) etc, rozumiecie do czego zmierzam? Każdy znalazłby coś dla siebie. Jeżeli zaś chodzi o drugą połowę... gdyby przyszła za dziesięć lat, to część z nich byłaby "chora", np na depresję. Połowa społeczeństwa to świry, druga połowa jest zdrowa, ale połowa tej drugiej połowy za dziesięć lat będzie świrami :D
Szaleństwo w pewien sposób jest... normalne. Wydaję mi się również, że świadczy o pewnej wrażliwości. Często mam wrażenie, że szaleństwo jest jedyną odpowiedzią, na pytanie o nasze człowieczeństwo.

Stwierdzono u mnie osobowość schizotypową. Pasują do mnie wszystkie kryteria diagnostyczne DSM-IV oraz ICD-10.

Odpowiadam z własnego doświadczenia, czym są "dziwaczne doznania percepcyjne". Nie potrafię odpowiedzieć jednak na drugie kryterium, bo nie widzę niekonsekwencji i nielogicznych zachowań w swoim sposobie egzystowania, musiałbym o to zapytać kogoś bliskiego, ale nie mam takich osób.

Wszystkie emocje uderzają we mnie maksymalnie fizjologicznie. Niekiedy każda z emocji przybiera "namacalne" kształty. Ostatnio nie mogę spać w nocy, mam wrażenie, że wewnątrz mojej czaszki siedzą dwa szczury i drapią pazurami o kości. Kiedy cierpię, mam wrażenie, że zaczynają biegać wewnątrz mojej głowy i kotłować się jak oszalałe. Innym razem nie mogę zasnąć i czuję irracjonalny, nieopisany lęk przed czymś, "co się zbliża". Czuję, że coś nadchodzi, nie wiem co i wiem, że to bez sensu i jestem tak naprawdę bezpieczny, ale i tak boję się jak głupi: siadam na łóżku, chowam twarz w dłoniach i próbuje odciąć się od wszelkich, potencjalnie niebezpiecznych bodźców. Innym razem ból przybiera postać "wrzasku" i słyszę agonalny ryk. Nie mam pojęcia skąd pochodzi i nie wiem jak się od niego odciąć. Patrząc na ludzkie okrucieństwo i hipokryzje zaczyna mi się kręcić w głowie, znowu wszystko przyśpiesza, w oczach pojawiają się łzy, a ja znowu zaczynam głupieć i jedyne czego chce, to zostać sam. Kiedy coś takiego się pojawia? W błahych, codziennych sytuacjach np. kiedy matka szykując od strony finansowej ślub siostry, zupełnie zapomina o czerpaniu radości z jej ślubu. Przejmuję się krojem sukni, samochodem, dekoracją kościelną i gada, gada, gada, komentuje zamiast się cieszyć... albo kiedy dwie studentki gadają o tym, że chcą zdobyć tylko "papier", zwykłe sytuacje. Neurotyczne życie wewnętrzne którym stokroć bardziej przejmuję się niż niedostatkiem materialnym. Kiedy piszę swoje durne opowiadania, zaczynam totalnie odpływać. O jednym napisanym akapicie mogę myśleć godzinami, tak jak Wy kiedy myślicie o najlepszych chwilach w swoim życiu, a tak naprawdę możecie je ująć w sześciu zdaniach. Kiedy gram na gitarze w sali prób, szczerze się jak totalny debil wypełniony szczęściem rozsadzającym czaszkę. Zazwyczaj jestem ekstatycznie szczęśliwy, albo katorżniczo umęczony, czując jakby ktoś ze mnie zdarł skórę i rzucił do beczki z solą.
Żeby to przerwać miewam często myśli samobójcze, mam po prostu dosyć tego bydlaka siedzącego razem ze mną 24 godziny na dobę.

Ktoś musi być biologicznie, naturalnie introwertykiem aby mieć ten typ osobowości. Wtedy osobowość schizotypowa doskonale zasklepia szczeliny, przez które mogłyby się przebijać promienie ekstrawersji.

EDIT:
Właśnie wróciłem z wystawy obrazów Beksińskiego :D Jednocześnie zastanawiałem się, gdzie na obrazach/rysunkach można dostrzec postaci schizotypowe i przypomniałem sobie o panu Louis Wain i jego rysunkach z kotami.

http://www.stalbansmuseums.org.uk/var/e ... elarge.jpg

Koty z obrazów Wain'a mają niesamowite miny. Np. tutaj siedzą spokojnie w ogródku i piją herbatkę przy stolę. Większość jest szczęśliwa, a jednak jak się przyjrzeć, to jeden z nich jest zlękniony, drugi zupełnie niezainteresowany spotkaniami towarzyskimi(bawi się piłeczką), a trzeci po prostu próbuje krótką łapką sięgnąć coś ze stołu. Być może dlatego, żeby nie musieć rozmawiać z innymi kotami, tylko np. pić herbatę i powiedzieć potem: nie mówiłem nic, bo piłem herbatę, a nie dlatego, że was nie lubię... I jeszcze ten kot niosący rakietki. Wygląda jakby chciał wszystkim pokazać jaki jest zajebisty i jak wszystkich rozgromi podczas gry w babingtona. A może zwyczajnie, niezwyczajnie zatłucze nimi resztę kotów na śmierć?

Jeszcze kilka prac:

http://www.dangerousminds.net/images/up ... _thumb.jpg

http://www.collectors.demon.co.uk/Stock ... swain1.jpg (!!!!!!!!!)

http://www.facebook.com/photo.php?fbid= ... 291&type=1
INTJ, 5w4

Awatar użytkownika
Tonhar
Intronek
Posty: 39
Rejestracja: 12 gru 2017, 16:26
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 3w5
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska
Kontakt:

Re: Zaburzenia schizotypowe

Post autor: Tonhar » 12 gru 2017, 16:39

Ja też na to choruję. Ta choroba nie jest uciążliwa, dopóki nie ukaże się jej gorszy aspekt, a mianowicie - urojenia oraz omamy. Pomimo, iż nie jest ona schizofrenią jako taką, to i tak mogą (lecz nie muszą, zdarzają się sporadyczne epizody) pojawić się objawy pozytywne. Wtedy to już jest odlot. Boisz się, że ktoś Cię nieustannie obserwuje, podsłuchuje czy nagrywa, słyszysz jakieś dzwonienia, kroki itp. Te podstawowe (lepsze) objawy polegają (mówiąc na chłopski rozum a nie definicjami psychiatrycznymi) na dziwacznym myśleniu oraz zachowaniu. Przez to właśnie mam wrażenie, iż jestem uważany za dziwaka i odludka...
Za głupie błędy głupio się płaci...

ODPOWIEDZ