Jak intro ma znaleźć pracę?

Tutaj możemy zadać pytanie dotyczące konkretnego problemu związanego mniej lub bardziej z introwertyzmem naszym lub innych, poprosić o pomoc, rady, wskazówki.
Awatar użytkownika
Ally
Introwertyk
Posty: 66
Rejestracja: 17 lut 2018, 23:52
Płeć: kobieta
MBTI: ENFJ-A
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak intro ma znaleźć pracę?

Post autor: Ally »

martuella pisze: 26 lut 2018, 15:17Aplikuję tylko wtedy, gdy spełniam 10 na 10 wymagań, ale nie ze względu na introwertyzm, tylko na zdrowy rozsądek. Po co mam marnować czas swój i rekrutera?
Zależy, jakie to są wymagania. Jeżeli są to wymagania, których nie da się przeskoczyć ani szybko nadrobić, bo wiążą się z konkretnymi umiejętnościami, których się nie posiada, to nie ma sensu marnować sobie i innym czasu. Tak samo jeżeli pracodawca napisał, że wymogiem koniecznym jest wyższe wykształcenie, to nie ma sensu aplikować mając średnie albo niższe. Natomiast jeżeli są to rzeczy, które da się naprawić, bo przykładowo pracodawca wymaga certyfikatu ISTQB, a Ty masz wiedzę i możesz go zdobyć, to istnieje szansa, że komuś zechce się Ciebie sprawdzić w toku rekrutacji, bo będziesz dobrym kandydatem, a potem dać szanse na nadrobienie braku.
agra
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 19 sie 2018, 22:16
Płeć: kobieta
Lokalizacja: będzin

Re: Jak intro ma znaleźć pracę?

Post autor: agra »

Nie sprawdziłam sie w pracy poza domem. Pracowałam w biurze niby byłam dbrym pracownikiem( poza kasa w której wytrzymałam 2 tygodnie)ale codzienne wyjścia z dmu to był koszmar i totalny ciągły stres. Przestawiłam sie na prace w domu i jest ok choć zarobki różne i nie za wysokie, ale pewnie zbyt ambitna nie jestem bo pasje mnie ciągną...
Awatar użytkownika
tost_z_masłem
Introwertyk
Posty: 93
Rejestracja: 05 sie 2018, 1:47
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Jak intro ma znaleźć pracę?

Post autor: tost_z_masłem »

agra pisze: 19 sie 2018, 22:25 Nie sprawdziłam sie w pracy poza domem. Pracowałam w biurze niby byłam dbrym pracownikiem( poza kasa w której wytrzymałam 2 tygodnie)ale codzienne wyjścia z dmu to był koszmar i totalny ciągły stres. Przestawiłam sie na prace w domu i jest ok choć zarobki różne i nie za wysokie, ale pewnie zbyt ambitna nie jestem bo pasje mnie ciągną...
To zacznij się leczyć z tej fobii i zacznij traktować życie, ludzi i siebie z dystansem, bo bezstresowa praca nie istnieje, nawet jak będziesz siedzieć w biedronce na kasie to będziesz się stresować klientami i tym czy dobrze policzyłaś kasę. W fabryce będziesz mieć plan. Za każdym razem coś...
agra
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 19 sie 2018, 22:16
Płeć: kobieta
Lokalizacja: będzin

Re: Jak intro ma znaleźć pracę?

Post autor: agra »

Już mam bezstresową pracę. Pracuję w domu i dobrze mi z tym...:)
Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 2391
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Poznań

Re: Jak intro ma znaleźć pracę?

Post autor: Coldman »

agra pisze: 30 lip 2020, 19:50 Już mam bezstresową pracę. Pracuję w domu i dobrze mi z tym...:)
Nie uważasz czasami, że praca zdalna (dla twojej osoby) powoduje ograniczenie kontaktów z ludźmi, co zarazem pogarsza umiejętności społeczne ?

W moim przypadku tak było, zrezygnowałem z tej ścieżki kariery, bo uważałem, że źle będzie dla mnie jak odetnę się od codziennego kontaktu z ludźmi. Do tego ta praca mogła też być w weekendy, co jeszcze bardziej ograniczało moją towarzyskość.

Ogólnie introwertyk powinien raczej utrzymywać ciągłość w kontaktach. Większe obycie w towarzystwie, doświadczenie, pozwala później na intensywniejsze kontakty gdy tego potrzebujemy. Czyli przykładowo, dzięki temu, że pracuje z ludźmi, w weekend potrafię otrzymać więcej bodźców, podczas trwania na przykład festiwalu na którym mi zależy.
Riglostaj
Introrodek
Posty: 22
Rejestracja: 05 wrz 2019, 19:32
Płeć: mężczyzna

Re: Jak intro ma znaleźć pracę?

Post autor: Riglostaj »

Zależy od tego na jakich współpracowników się trafi, nawet jak jest spoko to i tak każdy żyje w swoich bańkach i w zasadzie praca to tylko odskocznia od samotności, sporo daje i pomaga lecz również pozostawia niedosyt. Co do tematu jak intro ma szukać pracy to jest to ogromny problem, jeżeli nie masz jakiegoś pomysłu na siebie idące w parze z wiedzą lub znajomości to szukanie w polsce pracy to mordęga i liczenie na farta.
Awatar użytkownika
spacerova
Intronek
Posty: 53
Rejestracja: 25 gru 2019, 21:26
Płeć: kobieta

Re: Jak intro ma znaleźć pracę?

Post autor: spacerova »

Coldman pisze: 04 sie 2020, 21:11
agra pisze: 30 lip 2020, 19:50 Już mam bezstresową pracę. Pracuję w domu i dobrze mi z tym...:)
Nie uważasz czasami, że praca zdalna (dla twojej osoby) powoduje ograniczenie kontaktów z ludźmi, co zarazem pogarsza umiejętności społeczne ?
Kiedyś uważałam, że praca w domu to najlepsze co może być. Nie trzeba tracić czasu i kasy na dojazdy oraz można pracować w swoim komfortowym środowisku. Odmieniło mi się, jak na własnej skórze doświadczyłam, co to znaczy praca zdalna, a nie był to długi epizod ;) Jednak zdecydowanie wolę tradycyjny model, wymagający wyjścia z domu i chociażby minimalnego kontaktu z ludźmi na żywo. Poza tym, w moim przypadku musiałabym stworzyć w domu osobne miejsce do pracy, żeby nic mnie nie rozpraszało.
Nontico
Introrodek
Posty: 12
Rejestracja: 16 lut 2019, 19:22
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INFP
Lokalizacja: UK

Re: Jak intro ma znaleźć pracę?

Post autor: Nontico »

Hej. Napiszę coś od siebie i jak to u mnie wygląda.

Jako intorwertyk (INFP/INTP - różnie to wychodzi) nie lubię być otoczony dużą ilością ludzi i jakoś tak szczęśliwie praca (czy też prace), króre znajdowałem zawsze wiązały się z byciem "poza biurem". Obecnie pracuję m.in. jako serwisant cyfrowych maszyn drukarskich (wcześniej byłem serwisantem sprzętu komputerowego). Moim biurem jest mój samochód, z managerem widzę się raz w miesiącu (choć ostatnio widziałem go w marcu - ale to wynik pandemii). Praca wręcz idealna - przyjeżdżam do klienta i zanurzam się w rozwiązywaniu problemów mechaniczno-elektronicznych. Nikt mi nie przeszkadza, cisza, spokój. Część moich klientów po kilku latach stała się moimi dobrymi znajomymi, ale nasze kontakty rzadko wychodzą poza sferę biznesową (czyli nie ma np. wspólnych wyjść do knajpy na piwo i płytkie gadki).

Wiele lat temu miałem naprawdę duży garaż, w którym po pracy dłubałem w swoich samochodach, później pojawili się klienci chętni, abym i w ich samochodach coś tam pogrzebał (a to pospawać, a to polakierować, a to znów zrobić remont zawieszenia). I tu znów byłem tylko ja, narzędzia i samochód, który wymagał "podreperowania". Kontakt z klientem ograniczał się do przywiezienia samochodu i jego odebrania - bajka. Z różnych względów garaż trzeba było zamknąć i znaleźć sobie coś innego jako dodatkowe zajęcie (nie potrafię po pracy siedzieć i nic nie robić, czuję obrzydzenie do telewizji - męczy mnie to i szybko zaczyna mnie "nosić"). Jako, że za młodu pałałem się fotografią (miałem swoją ciemnię, w której przesiadywałem godzinami) postanowiłem wrócić do tego zajęcia. Nie chciałem robić wesel, chrzcin i tego typu imprez - wiedziałem, że to nie dla mnie (za dużo marudzących ludzi, którzy tylko czekają aby dopaść fotografa i prosić o zdjęcie z ciocią, czy babcią). Moją pasją były zawsze samochody, więc poszedłem w tym kierunku. Trochę trwało "wejście w rynek" ale obecnie robię zdjęcia dla kilku magazynów motoryzacyjnych z różnych zakątków świata, świadczę usługi dla agencji reklamowej i robię indywidualne sesje dla właścicieli drogich i unikatowych samochodów. W tym miejscu nadmienię, że mieszkam w UK, więc jest nieco łatwiej o tego typu klientelę. Dodatkowo zajmuję się też grafiką komputerową, tworzeniem stron www i z racji wyuczonego zawodu także marketingiem dla wąskiej grupy odbiorców. Dla jasności - robię to wszystko po pracy na etat.

Jednym z epizodów w moim życiu było wydawanie własnego czasopisma. Miałem dojście do drukarni, masę zdjęć, pisać jako-tako potrafię, skład i przygotowanie do druku też potrafię zrobić, więc w 2015 roku zacząłem wydawać swój kwartalnik dla polonii mieszkającem w mojej okolicy. I o ile sam magazyn nie przyniósł mi kokosów (był darmowy i utrzymywał się z reklam), to dał mi coś bezcennego - kontakty, które zamieniły się w kontrakty i do dziś od czasu do czasu są źródłem dodatkowych dochodów.

W swoim życiu robiłem naprawdę wiele rzeczy: pracowałem jako przedstawiciel czasopisma Cztery Kąty sprzedając w nim powierzchnię reklamową, byłem domokrążcą oferującym odkurzacze pewnej niemieckiej firmy na V (te dwa pierwsze zajęcia utwierdziły mnie w przekonaniu, ze jestem jakiś dziwny, bo w zdecydowanej większości ludzie mnie denerwują). Nieco później wprowadzałem nowe produkty na rynek w Polsce, stworzyłem stronę www, która sprawiła, że zawitałem na antenie TVN Turbo i wspominał o niej każdy duży portal w Polsce. Miałem też w swojej "karierze" kilka innych udanych, lub mniej epizodów.

Moi znajomi często mnie pytają, jak ja to wszystko ogarniałem i ogarniam (najczęściej widząc bałagan na moim biurku i mnóstwo zapisanych notesów z pomysłami). Zawsze odpowiadam im, że trzeba spróbować, nie bać się porażki, a później samo idzie - jak się nie uda, to przynajmniej będziesz mógł powiedzieć, że spróbowałeś (najciekawsze jest to, że najczęściej pytają mnie o to ludzie zafascynowani telewizją, serialami, z dość płytkim apetytem na zdobywanie wiedzy i nowych doświadczeń - no może poza testowaniem nowych gatunków piw na kanapie). Wiem, że mam dwie ręce i nimi kręcę i zawsze znajdę sobie coś dodatkowego do roboty. Siedząc, za przeproszeniem, na tyłku nie miałbym tylu ciekawych doświadczeń i wspomnień. Nie mówiąc już o pracy. A do tego wszystkiego liczba przyjaciół pozostała praktycznie niezmieniona - pod pełną kontrolą.

Myślę, że dla intro typu INTP/INFP i bliskich, najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie pracy z dala od biura, bez zbędnego obcowania z ludźmi, która pozwoli na niezauważalną przez otoczenie bezustanną burzę w mózgu, która introwertykom towarzyszy cały czas.

Ale najważniejsza rzecz, to zacząć. Jak powiedział Konfucjusz: Podróż tysiąca mil zaczyna się od pierwszego kroku.

Tak było i jest u mnie. Może część z Was odnajdzie jakieś podobieństwa, a może się po prostu lekko zainspiruje?
ODPOWIEDZ