Wewnętrzny konflikt

Tutaj możemy zadać pytanie dotyczące konkretnego problemu związanego mniej lub bardziej z introwertyzmem naszym lub innych, poprosić o pomoc, rady, wskazówki.
Awatar użytkownika
dwadolary
Intronek
Posty: 27
Rejestracja: 31 lip 2015, 18:45
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFJ

Wewnętrzny konflikt

Post autor: dwadolary » 15 lip 2016, 22:08

Czasami człowieka drapie coś w środku. Nie w gardle, w duszy raczej ;) Drapie i gryzie tak długo, aż w końcu nie zwrócimy na to łaskawie swej uwagi. Nie jest to zbyt komfortowe uczucie, bo mieliśmy wszystko poukładane, a przynajmniej uważaliśmy, że tak jest. Potem jeden klocek zaczyna się chwiać, a razem z nim cała wieża. Życie krzyczy „Bazinga! Nic nie jest jasne!”. Zaczynamy myśleć, drążyć i częściej patrzeć w sufit.

Dopadły mnie ostatnio takie wątpliwości. Związane z przyszłością, z dwoma ścieżkami, które mógłbym obrać. Jedna z nich jest bezpieczna i powszechnie chwalona, gdy druga to całkowite jej przeciwieństwo. Obawiam się, że wybierałem pierwszą ze zwykłego tchórzostwa. Albo rozsądku. Jeszcze nie wiem. Rzecz w tym, że druga opcja wydaje się mi bliższa. No i nie wiem. Pomyślałem, że być może ktoś z Was ma podobne doświadczenia. Może nawet dokonał wyboru, który po jakimś czasie okazał się tym właściwym. Pomóżcie, przyjaciele. Oszczędźcie mi nieprzespanych nocy ;)

Awatar użytkownika
So-ze
Stały bywalec
Posty: 337
Rejestracja: 08 kwie 2014, 20:24
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Wewnętrzny konflikt

Post autor: So-ze » 15 lip 2016, 22:25

No to zacznij może od przedstawienia tych ścieżek.

Awatar użytkownika
Dant3s
Stały bywalec
Posty: 341
Rejestracja: 17 lip 2014, 1:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTP

Re: Wewnętrzny konflikt

Post autor: Dant3s » 15 lip 2016, 22:29

Jeśli znasz angielski zobacz to https://youtu.be/FRX_MYLt4iw od najważniejsze się zaczyna od 2:30 ale polecam całe :)

Awatar użytkownika
metalowymateusz
Rozkręcony intro
Posty: 228
Rejestracja: 17 lut 2016, 23:14
Płeć: mężczyzna

Re: Wewnętrzny konflikt

Post autor: metalowymateusz » 15 lip 2016, 22:43

Wyobraź sobie siebie w typowej pracy, jaką mógłbyś mieć, związanej z tymi zawodami za 10 albo 15 lat od teraz i pomyśl co wolałbyś robić. Albo której opcji byś zdecydowanie nie chciał.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wewnętrzny konflikt

Post autor: psubrat » 16 lip 2016, 13:19

dwadolary pisze:Dopadły mnie ostatnio takie wątpliwości. Związane z przyszłością, z dwoma ścieżkami, które mógłbym obrać. Jedna z nich jest bezpieczna i powszechnie chwalona, gdy druga to całkowite jej przeciwieństwo. Obawiam się, że wybierałem pierwszą ze zwykłego tchórzostwa. Albo rozsądku. Jeszcze nie wiem. Rzecz w tym, że druga opcja wydaje się mi bliższa.
Pytanie, czy to "tchórzostwo" to tylko strach przed opinią innych, czy jednak także własny strach przed niebezpieczeństwami tej drogi. Motywacja do pokonywania własnego strachu to nie jest zasób nieskończony i należy to uwzględnić. Tak samo i nie każdy podoła drodze, gdy wszystkich wokół będzie miał przeciw. Nie warto wybierać tylko po to, żeby pokazać że umiesz się otoczeniu postawić.

Ja na przykład w takiej sytuacji - gdy od rodziny miałem odwrotność tego, co wyraża się określeniem wsparcie duchowe/emocjonalne - zaryzykowałem i jestem zadowolony. Jednak ludzie patrzący na to z zewnątrz, mogą nie być przekonani, że było warto. Natomiast nie jestem już zniechęcany, bo nawet według kryteriów oceny osób z zewnątrz (w skład których to kryteriów moja satysfakcja nie wchodzi), wyszedłem na tym całkiem dobrze; a czas gdy byłem zniechęcany trwał około dwóch lat.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Awatar użytkownika
cristanov
Introwertyk
Posty: 113
Rejestracja: 03 maja 2016, 9:30
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Kraków

Re: Wewnętrzny konflikt

Post autor: cristanov » 17 lip 2016, 8:37

Gdy masz serce do niczego i do niczego nie masz serca
Instynkt samozachowawczy nie wystarczy, by przetrwać.

Awatar użytkownika
Merigold
Stały bywalec
Posty: 256
Rejestracja: 11 lut 2016, 18:58
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ

Re: Wewnętrzny konflikt

Post autor: Merigold » 18 lip 2016, 20:18

Jesteś pewien, że nie da się tych ścieżek pogodzić?
Powiedzmy, że wiele razy miałam podobny dylemat i wybrałam ścieżkę rozsądną. Od jakiegoś czasu staram się wdrożyć drugą, bo niekiedy brakuje mi satysfakcji, nie chcę stać się frustratem. (;
http://k_sidorczuk.republika.pl/mysli6.htm

Miłość w swej prostej i nieśmiałej mowie,
Powie najwięcej, kiedy najmniej powie

Awatar użytkownika
dwadolary
Intronek
Posty: 27
Rejestracja: 31 lip 2015, 18:45
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFJ

Re: Wewnętrzny konflikt

Post autor: dwadolary » 18 lip 2016, 21:45

Hej, dzięki za odpowiedzi.
psubrat pisze: Pytanie, czy to "tchórzostwo" to tylko strach przed opinią innych, czy jednak także własny strach przed niebezpieczeństwami tej drogi. Motywacja do pokonywania własnego strachu to nie jest zasób nieskończony i należy to uwzględnić. Tak samo i nie każdy podoła drodze, gdy wszystkich wokół będzie miał przeciw. Nie warto wybierać tylko po to, żeby pokazać że umiesz się otoczeniu postawić.
Opinia innych nie jest problemem. Daliby mi spokój, jeżeli tylko nie wadziłbym i robił wszystko na własną rękę. Heh, nie krytykowaliby mnie bardziej niż to robią teraz ;P Wiecie, bardzo cenię ludzi, którzy gonią swoje marzenia i w pewnym momencie zacząłem zastanawiać się, czy nie zrezygnowałem z pewnych celów, by tylko bezpiecznie gdzieś osiąść. Rozsądek i wszystko wokół podpowiada, że tak jest lepiej, ale odzywa się też ta mniej racjonalna część i drapie w serduchu ;) Głupio się człowiek czuje, gdy nie znajduje u siebie tego, co cenił najbardziej u innych.
Merigold pisze:Jesteś pewien, że nie da się tych ścieżek pogodzić?
Powiedzmy, że wiele razy miałam podobny dylemat i wybrałam ścieżkę rozsądną. Od jakiegoś czasu staram się wdrożyć drugą, bo niekiedy brakuje mi satysfakcji, nie chcę stać się frustratem. (;
Chyba będę musiał na razie je pogodzić. Na pewno do czasu, aż moje decyzje nie będą nikomu szkodziły :)

Dzięki jeszcze raz za linki i porady!

Manala
Intronek
Posty: 32
Rejestracja: 28 gru 2015, 22:11
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 4w5

Re: Wewnętrzny konflikt

Post autor: Manala » 21 lip 2016, 23:13

A bardziej zależy Ci na bezpieczeństwie i stabilizacji, czy uczuciu, że robisz coś super, co naprawdę ma dla Ciebie sens? Skoro serducho pcha Cię w kierunku drugiej opcji to radziłabym nie stawiać się w sytuacji, kiedy będziesz żałował, że Cię coś ominęło. No i wybór ścieżki niekoniecznie musi być dokonywany raz na całe życie. Prawie zawsze można zrezygnować i zająć się czymś zupełnie innym (chociaż nie wiem między czym konkretnie wybierasz). Postaraj się zrelaksować i śpij dobrze, w końcu wszystko sobie poukładasz ^^

ODPOWIEDZ