Jak "ocieplić" introwertyka?

Tutaj możemy zadać pytanie dotyczące konkretnego problemu związanego mniej lub bardziej z introwertyzmem naszym lub innych, poprosić o pomoc, rady, wskazówki.
Awatar użytkownika
Piorun23
Intro-wyjadacz
Posty: 367
Rejestracja: 28 sty 2010, 12:01
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: z ciemnego boru

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Piorun23 » 21 paź 2010, 20:58

Inno pisze:Takie zachowanie w przypadku 16-latka by mnie zupełnie nie dziwiło, ale na takie "sam-nie-wiem-czego-chcę" 26-latka patrzyłabym już inaczej i nawet zastanowiła się, czy nią np. nie manipuluje.
Ja bym się raczej zastanowił czy ta osoba nie ma problemów.

Niestety są osoby które mają ten system "rozpoznawania sygnałów" trochę - lub nawet bardzo - uszkodzony.

(Sam zaliczam się do takich osób - i bardzo podziwiam moją Lepszą Połówkę że nie postawiła na mnie wielkiej krechy na samym początku naszej znajomości)


Ambiwertyczko, mam w sumie jedną radę: zadaj sobie pytanie czy tobie zależy.
Jeśli tak, to mogę polecić : wytrwałość, szczerość i co najważniejsze - otwartość
http://greenshadow23.deviantart.com/
Zapraszam :wink:

Tak jestem smętny jak kurhan na stepie, a tak samotny, jak wicher na morzu
a tak zbłąkany, jak liść na rozdrożu, a tak zwinięty, jak żmija w czerepie...

...może lepiej nie wiedzieć, że masz tylko siebie? ...lepiej karmić się "prawdą" że Bóg jest gdzieś... tylko zasnął...

Cynik jest draniem który złośliwie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jakim według wiary ludzi być powinien

Ambiwertyczka
Introrodek
Posty: 13
Rejestracja: 20 paź 2010, 21:39
Płeć: nieokreślona

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Ambiwertyczka » 22 paź 2010, 0:00

Inno pisze:Na Twoim miejscu bym się chciała dowiedzieć, o co mu tak na prawdę chodzi. Bo od istoty problemu zależy, czy warto w ogóle się za chłopaka brać, czy nie, i jak długo może mu zająć układanie się z samym sobą.
Do tego zmierzam, jak to zrobić.
Inno pisze:Takie zachowanie w przypadku 16-latka by mnie zupełnie nie dziwiło, ale na takie "sam-nie-wiem-czego-chcę" 26-latka patrzyłabym już inaczej i nawet zastanowiła się, czy nią np. nie manipuluje.
Bardziej 26 niż 16 ;] O związkach nie wiem nic, raczej o jakiś tam spotykaniach się. Ale ta sytuacja jest wyjątkowa tak samo dla mnie jak dla niego.Co znaczy manipuluje? To bym wykreśliła w 100% chyba, ze nie wiem co masz na myśli?
Widzisz, to mi sugeruje, ze on wlasciwie jeszcze sam nie wie na czym stoi. Moze nie sa one tak czytelne jak sadzisz? ;-) IMHO chcialby, ale sie waha.
Są czytelne na bank. Też myśle jak TY-ze sie waha, wiec co z tym dalej zrobić?
A w miedzyczasie Inno zadala Ci doskonale pytanie. Jesli to jego pierwszy zwiazek, to bardzo wiele to wyjasnia.
Jest taka mozliwość..i co w zwiazku z tym?
Piorun23 pisze:Ja bym się raczej zastanowił czy ta osoba nie ma problemów.
To by mnie całkowicie zbiło z tropu....
Piorun23 pisze:Niestety są osoby które mają ten system "rozpoznawania sygnałów" trochę - lub nawet bardzo - uszkodzony
Tu jest wszystko ok, on wie o co chodzi, to bardziej ja nie wiem na czym stoję.

Piorun23 pisze:Ambiwertyczko, mam w sumie jedną radę: zadaj sobie pytanie czy tobie zależy.
Jak nigdy...

Edytowałam Twoje kilka postów pod sobą w jeden. - Inno

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Inno » 22 paź 2010, 10:41

Czemu napisałaś cztery posty pod rząd? Piszemy jeden przemyślany post, a jeśli chcemy coś dodać, zmienić, edytujemy go. Proszę stosować się do reguł.
Ambiwertyczka pisze:
Inno pisze:Na Twoim miejscu bym się chciała dowiedzieć, o co mu tak na prawdę chodzi. Bo od istoty problemu zależy, czy warto w ogóle się za chłopaka brać, czy nie, i jak długo może mu zająć układanie się z samym sobą.
Do tego zmierzam, jak to zrobić.
Np. zapytać wprost i nie dać się spławić. Może on ma jakąś katastroficzną wizję związku? Wiesz coś o małżeństwie jego rodziców?
Ambiwertyczka pisze:Bardziej 26 niż 16 ;] O związkach nie wiem nic, raczej o jakiś tam spotykaniach się. Ale ta sytuacja jest wyjątkowa tak samo dla mnie jak dla niego.Co znaczy manipuluje? To bym wykreśliła w 100% chyba, ze nie wiem co masz na myśli?
Facet w okolicy 26 lat jest już całkiem duży i ogólne swoje preferencje związkowe powinien mieć przemyślane. Jeżeli miota się w temacie, tak jak to napisałaś, i raz Cię przyciąga, raz odpycha i wygląda na bezradnego z tym swoim "niewiedzeniem" i potęguje Twoją niepewnośc co do sytuacji, to, moim zdaniem, albo (1)nie jest pewien, czy chce konkretnie Ciebie, albo (2)nie jest pewien, czy chce być w ogóle w związku, albo (3) Tobą z jakiegoś powodu i w jakimś celu manipuluje. Nie znamy go, Waszej sytuacji, więc kwestię rozstrzygnąć możesz tylko Ty.
Ambiwertyczka pisze:
Piorun23 pisze:Ja bym się raczej zastanowił czy ta osoba nie ma problemów.
To by mnie całkowicie zbiło z tropu....
Co masz na myśli?
To bardzo prawdopodobne. Moim zdaniem mężczyzna, bo on już chłopcem ani nastolatkiem nie jest, jeśli się tak zachowuje, a nie udaje, to albo ma jakieś problemy życiowe, w które nie chce Cię wciągać, albo problemy sam ze sobą, niepoukładane w głowie, w które tez może nie chce Cię wciągać, a które nie pozwalają mu normalnie funkcjonować.
Obrazek

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Padre » 22 paź 2010, 10:57

@Ambiwertyczka i pozostali dyskutanci
I tu wracamy do punktu wyjscia, czyli do spokojnej, rzeczowej rozmowy z nim. Wyloz kawe na lawe, spokojnie i bez pretensji (nie twierdze, ze takie mozesz do niego miec, ale lepiej sie upewnic). Fakt, jest szansa ze sie sploszy jesli jest z jakiegos powodu niedojrzaly uczuciowo, ale jezeli mu na Tobie zalezy to wroci. Z przeprosinami, o ile jest facetem na sensownym poziomie.
Nie da sie konkretnie niczego wiecej przewidziec, przy wnioskowaniu z tak nielicznych przeslanek nawet mentat by sie poddal ;-)
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Ambiwertyczka
Introrodek
Posty: 13
Rejestracja: 20 paź 2010, 21:39
Płeć: nieokreślona

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Ambiwertyczka » 22 paź 2010, 11:04

Inno pisze:Czemu napisałaś cztery posty pod rząd? Piszemy jeden przemyślany post, a jeśli chcemy coś dodać, zmienić, edytujemy go. Proszę stosować się do reguł.
Staram się, nie robię tego celowo, przepraszam.

Inno pisze:albo problemy sam ze sobą, niepoukładane w głowie, w które tez może nie chce Cię wciągać, a które nie pozwalają mu normalnie funkcjonować.
Jeśli by tak było, to co ja mogę zrobić? Oddalić się czy raczej czekać? I jeśli się waha, czyli zakładając pozostałe dwie opcje napisane przez Ciebie to też co robić? Dać mu czas, tyle ile go potrzebuję?Czy on się w końcu dowie i da mi to do zrozumienia? :( Czy właśnie działać? Jakie działania z mojej strony mogą być"zachęcające"?
Padre pisze:Wyloz kawe na lawe, spokojnie i bez pretensji
Fakt, jest to mądre rozwiązanie. Rozumiem, że dawanie czasu, niekoniecznie jest dla niego dobre (ani dla mnie, bo się męcze)
Padre pisze:Fakt, jest szansa ze sie sploszy jesli jest z jakiegos powodu niedojrzaly uczuciowo, ale jezeli mu na Tobie zalezy to wroci. Z przeprosinami, o ile jest facetem na sensownym poziomie.

Masz rację, powinnam tak zrobić, ale opcja "jest szansa ze sie sploszy i nie wroci" mnie przeraża":( I tak jak piszesz, temat się zapętla. Mimo wszystko cieszę się, że ktoś rzucił introwertycznym okiem na moją spłyconą troszkę historię.

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Padre » 22 paź 2010, 11:30

Ambiwertyczka pisze:
Padre pisze:Wyloz kawe na lawe, spokojnie i bez pretensji
Fakt, jest to mądre rozwiązanie. Rozumiem, że dawanie czasu, niekoniecznie jest dla niego dobre (ani dla mnie, bo się męcze)
W przypadku introwertyka dawanie czasu jest z reguly dobrym pomyslem, ale z Twojej opowiesci wynika ze juz go sporo dalas i nie zadzialalo, bo facet wpadl w petle i nie moze (lub nie chce?) z niej wyjsc. Dluzsze czekanie poza Twoja frustracja nic juz IMHO nie da.
Ambiwertyczka pisze: Masz rację, powinnam tak zrobić, ale opcja "jest szansa ze sie sploszy i nie wroci" mnie przeraża":(
Heh, dopiero teraz dotarlo do mnie jak Ci na nim zalezy. Coz, pozostaje zyczyc Ci (Wam! ;-) ) powodzenia.
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Strangeve
Rozkręcony intro
Posty: 155
Rejestracja: 08 paź 2010, 20:32
Płeć: nieokreślona

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Strangeve » 22 paź 2010, 17:08

ZMUSIĆ DRANIA DO GADANIA !!! xD :twisted:


Ale tak na poważnie,to ja nie będę oryginalna. Po prostu powiedz mu co czujesz w tej wytuacji i zobacz jak od się do tego odniesie.Ale nie w pretensji tylko przedstaw swój punkt widzenia.

Ambiwertyczka
Introrodek
Posty: 13
Rejestracja: 20 paź 2010, 21:39
Płeć: nieokreślona

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Ambiwertyczka » 22 paź 2010, 23:30

A gdyby tak przyjąć postawę obojętną? Żeby poczuł, że "dziś jestem jutro mnie nie ma" ? Bardziej chłód czy ciepło wpływają na podejmowanie decyzji w takich sytuacjach? Czy to może wpłynąć na to, że zacznie się "bardziej starać" czy zadziała wręcz odwrotnie? Wiadomo, każdy człowiek ma inaczej, ale może u introwertyków jest jakaś taka zależność?

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Inno » 22 paź 2010, 23:57

Możesz się trochę wycofać. Tylko nie sfochowana. Niech odczuje, jak to mu będzie bez Ciebie, jaka to strata. Może go to otrzeźwi i sytuacja wyklaruje mu się w głowie. Bo na razie to wygląda tak, że za bardzo chodzisz wokół niego na paluszkach, żeby tylko nie odczuł jakiejś niewygody z Twojej strony i próbujesz odgadywać życzenia. Ale może to skutek specyfiki opisu na forum.
Obrazek

Ambiwertyczka
Introrodek
Posty: 13
Rejestracja: 20 paź 2010, 21:39
Płeć: nieokreślona

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Ambiwertyczka » 23 paź 2010, 0:07

Inno pisze:Bo na razie to wygląda tak, że za bardzo chodzisz wokół niego na paluszkach, żeby tylko nie odczuł jakiejś niewygody z Twojej strony i próbujesz odgadywać życzenia. Ale może to skutek specyfiki opisu na forum.
Chyba to ta specyfika, choć nie da się ukryć, że jestem ostrożna...zbyt wiele mam do stracenia :)
Dziękuję za rady :)

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Inno » 23 paź 2010, 0:10

Ambiwertyczka pisze:Chyba to ta specyfika, choć nie da się ukryć, że jestem ostrożna...zbyt wiele mam do stracenia :)
Oby on też myślał o Tobie podobnie, bo inaczej będzie nieciekawie.
Obrazek

Ambiwertyczka
Introrodek
Posty: 13
Rejestracja: 20 paź 2010, 21:39
Płeć: nieokreślona

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Ambiwertyczka » 23 paź 2010, 0:23

Inno pisze:Oby on też myślał o Tobie podobnie, bo inaczej będzie nieciekawie.
No dla mnie na pewno. Pewnie nie myśli...w innym wypadku bym tu nie pisała. Ja się pewnie najzwyczajniej w świecie łudzę :) No ale nic to.

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Inno » 23 paź 2010, 0:29

Ambiwertyczka pisze:Pewnie nie myśli...w innym wypadku bym tu nie pisała. Ja się pewnie najzwyczajniej w świecie łudzę :)
Niekoniecznie, może go faktycznie coś blokuje. Nie byłby ewenementem. Tylko ważne, żeby odkryć co, i żeby on nad tym pracował.
Obrazek

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: kosmita » 23 paź 2010, 20:52

Spokojnie, na swoim przykładzie powiem ci, że faceta generalnie łatwo rozkochać (w sensie, że dziewczyna łatwo może sprawić, żebym się w niej zakochał [ok, słowo 'zakochał' to zbyt duże słowo]). Jeśli nie jesteś dla niego pasztetem z lodówki, jeśli nie pozwolisz, żeby traktował ciebie jak kumpla (rozmowy bez podtekstów, wypłakiwanie się o swoich problemach, dyskusje o szkole/kompach/piłce nożnej/laskach), jeśli będziesz podtrzymywała kontakt wzrokowy, strzelała do niego uśmiechy i wykonywała typowo zalotne ruchy (np. zagryzanie wargi, itd. sama doskonale znasz to), jeśli będziesz prowokowała sytuacje, w których po prostu będziecie się dotykali (najpierw neutralnie, żeby go oswoić, a potem... :twisted: ) - to jest na 90% twój. Ech, takiemu to się trafiło i jeszcze nie korzysta :P

Tak jeszcze schodząc z tematu to powiem ci, że nie warto za wszelką cenę trzymać się danej osoby. Wiem, łatwo mówić, ale jeśli spłoszysz go i on nie wróci to znaczy, że nie był jeszcze dojrzały emocjonalnie. A nie chcesz być z osobą niedojrzałą, prawda? Więc tak czy siak, będzie dobrze. Jak ucieknie - nie będziesz marnowała swojego i jego czasu. Jak nie ucieknie - to życzę zdrowia, szczęścia i tak dalej 8)
szukam

Ambiwertyczka
Introrodek
Posty: 13
Rejestracja: 20 paź 2010, 21:39
Płeć: nieokreślona

Re: Jak "ocieplić" introwertyka?

Post autor: Ambiwertyczka » 23 paź 2010, 22:38

zarat pisze: faceta generalnie łatwo rozkochać (jeśli będziesz podtrzymywała kontakt wzrokowy, strzelała do niego uśmiechy i wykonywała typowo zalotne ruchy (np. zagryzanie wargi, itd. sama doskonale znasz to)
Pewnie że łatwo, ale w tej sytuacji to wyjątkowo nie działa i w sumie to nawet się z tego cieszę.
zarat pisze: jeśli spłoszysz go i on nie wróci to znaczy, że nie był jeszcze dojrzały emocjonalnie.
Czyli w końcu dojrzeje...A może to w ogóle nie w tym problem ...:-/ No i tak w kółko ;]
Dzięki za wszelkie rady! 8)

ODPOWIEDZ