Introwertyk w szkole

Tutaj możemy zadać pytanie dotyczące konkretnego problemu związanego mniej lub bardziej z introwertyzmem naszym lub innych, poprosić o pomoc, rady, wskazówki.
psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 408
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Introwertyk w szkole

Post autor: psubrat » 03 lis 2016, 9:51

eddard pisze:
psubrat pisze:wystarczyłoby kilka decyzji na szczeblu państwowym i zapotrzebowanie na informatyków by znacznie spadło.
What? Rozwiniesz?
Wiadomo, że jest duża biurokracja, a urzędnicy pracują zwykle przy komputerach. Potrzebni są więc ludzie do utrzymania tego, robienia kopii zapasowych itp. Do tego często są przygotowywane specjalne programy dla tego czy innego urzędu - przy tym też pracują informatycy. Także interakcja instytucji z ludźmi i firmami: gdyby zmienić współczesną tendencję z "niech się da wszystko załatwić przez internet" na "niech nie będzie potrzeby załatwiania tylu spraw", zapotrzebowanie na informatyków by spadło.

Poza urzędami są jeszcze tzw. spółki, kierowane przez instytucje państwowe. Ponieważ informatyzacja z jednej strony jest dobra propagandowo, a z drugiej - daje możliwość wyprowadzania dużych pieniędzy praktycznie bez ryzyka udowodnienia przekrętu (bo tu nie tak łatwo oszacować wartość pracy i materiałów, jak przy bardziej powtarzalnych czynnościach, jak np. remont budynku, wyprodukowanie mebli,...) - jest praktykowana z lekceważeniem rachunku czy za korzyści dane przez informatyzację warto zapłacić aż tyle.
Państwo ma nad tymi firmami kontrolę i teoretycznie mogłoby zarządzić oszczędności na tym właśnie polu. I wydawać pieniądze w sposób, który za tę samą cenę da większe korzyści - czyli na coś innego niż informatyzację.

Duże spółki akcyjne też są zarządzane w sposób zbliżony do państwowych (przez ludzi, którzy mają niewielkie pojęcie o branży w której firma działa), więc też trochę mało przydatnych systemów informatycznych zamówią/zakupią, ale to w dużym stopniu państwo wpływa na to, czy w danym kraju najlepiej się mają małe firmy (im trudno sprzedać coś o słabej relacji korzyści do ceny), czy wielkie.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Awatar użytkownika
eddard
Rozkręcony intro
Posty: 205
Rejestracja: 02 lip 2016, 10:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: socjonika
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Introwertyk w szkole

Post autor: eddard » 03 lis 2016, 10:46

Błądzisz. Informatycy zatrudniani przez państwo to pomijalny ułamek nie wpływający w żaden sposób na rynek pracy.

Awatar użytkownika
cristanov
Introwertyk
Posty: 113
Rejestracja: 03 maja 2016, 9:30
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Kraków

Re: Introwertyk w szkole

Post autor: cristanov » 03 lis 2016, 11:33

psubrat pisze: gdyby zmienić współczesną tendencję z "niech się da wszystko załatwić przez internet" na "niech nie będzie potrzeby załatwiania tylu spraw", zapotrzebowanie na informatyków by spadło.
Spadłoby również zapotrzebowanie na urzędasów, a lepsze perspektywy mają bezrobotni informatycy od bezrobotnych urzędników itp. czyli zawód informatyka pozostaje bardziej przyszłościowy.
eddard pisze:Błądzisz. Informatycy zatrudniani przez państwo to pomijalny ułamek nie wpływający w żaden sposób na rynek pracy.
Jeśli chodzi scricte o informatyków to tak. Jednak sektor publiczny zamawia sporo usług IT/oprogramowania. Nie wiem jaki jest udział w rynku ale strzelam że to około 30%? Jak ma ktoś pod ręką twarde dane to poproszę :) Nagłe zniknięcie takiego kawałka tortu byłoby zapewne odczuwalne, ale wydaje mi się że szybko kapitał przeszedłby w bardziej pożyteczne obszary.
Gdy masz serce do niczego i do niczego nie masz serca
Instynkt samozachowawczy nie wystarczy, by przetrwać.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 408
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Introwertyk w szkole

Post autor: psubrat » 04 lis 2016, 14:48

cristanov pisze:Jednak sektor publiczny zamawia sporo usług IT/oprogramowania. Nie wiem jaki jest udział w rynku ale strzelam że to około 30%? Jak ma ktoś pod ręką twarde dane to poproszę :) Nagłe zniknięcie takiego kawałka tortu byłoby zapewne odczuwalne, ale wydaje mi się że szybko kapitał przeszedłby w bardziej pożyteczne obszary.
Też nie mam danych o tym ile sektor publiczny zamawia.
Ale wpływ państwa to nie tylko to, co człowiek widzi jako sektor publiczny. Istnieją jeszcze regulacje, nakładane na - przykładowo - firmy telekomunikacyjne, których to spełnienie wymaga tworzenia rozmaitych systemów - by ułatwić służbom państwowym działanie. Oczywiście nie mniej prawdopodobne od łagodzenia regulacji jest ich zaostrzanie - i zwiększanie popytu na informatyków jeszcze bardziej. Jednak w którą by stronę to nie dążyło... wpływ państwa na popyt na informatyków jest wyraźny.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Awatar użytkownika
eddard
Rozkręcony intro
Posty: 205
Rejestracja: 02 lip 2016, 10:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: socjonika
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Introwertyk w szkole

Post autor: eddard » 05 lis 2016, 12:10

psubrat pisze:wpływ państwa na popyt na informatyków jest wyraźny.
Wyraźny, bo tak ci się wydaje, czy masz jakieś dane?

Awatar użytkownika
Treebeard
Intronek
Posty: 26
Rejestracja: 20 paź 2016, 11:32
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISFJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: Introwertyk w szkole

Post autor: Treebeard » 05 lis 2016, 16:57

Jako pracownik sektora publicznego zajmujący się kształceniem nauczycieli i dostarczaniem im materiałów mogę powiedzieć, że w tym momencie największe pieniądze przeznaczone są na nowe technologie - platformy edukacyjne, zdalne szkolenia, zasoby multimedialne itp. --> to raj dla firm informatycznych.

W tym momencie naprawdę warto pracować jako informatyk (programista/administrator/serwisant...).
Odnośnie mojej edukacji miałem liczne plany psychologia, fizjoterapia... skończyłem w informatyce i nie mogę narzekać na brak pracy.
"Żyj i daj żyć innym"

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 408
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Introwertyk w szkole

Post autor: psubrat » 05 lis 2016, 18:39

eddard pisze:
psubrat pisze:wpływ państwa na popyt na informatyków jest wyraźny.
Wyraźny, bo tak ci się wydaje, czy masz jakieś dane?
Nie wydaje mi się, tylko takie są moje obserwacje. Z pracy własnej i wielu znajomych zatrudnionych w innych firmach. Warszawa, więc tutaj jest może więcej pracy w jakiś sposób powiązanej z publiczną administracją.
Już kilku osobom to pisałem: to jest forum a nie wydawnictwo akademickie. Nie muszę wszystkiego popierać cytowaniami. Jak Ty uważasz, że należy to robić także na tym forum, to proszę bardzo, podpieraj swoje wypowiedzi cytowaniami. Ja sobie takiego obowiązku nie zamierzam narzucać.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Kavova
Intronek
Posty: 31
Rejestracja: 08 kwie 2018, 19:15
Płeć: kobieta
Enneagram: 1w1
MBTI: ISFJ
Lokalizacja: Między między

Re: Introwertyk w szkole

Post autor: Kavova » wczoraj, 13:38

cristanov pisze:
03 lis 2016, 11:33
psubrat pisze: gdyby zmienić współczesną tendencję z "niech się da wszystko załatwić przez internet" na "niech nie będzie potrzeby załatwiania tylu spraw", zapotrzebowanie na informatyków by spadło.
Spadłoby również zapotrzebowanie na urzędasów, a lepsze perspektywy mają bezrobotni informatycy od bezrobotnych urzędników itp. czyli zawód informatyka pozostaje bardziej przyszłościowy.
Już się da wiele załatwić przez internet a jednak ludzie wola przyjść osobiście. Inna sprawa, że ''profil zaufany" jak na swój wiek ma spore nie dociągnięcia i jest średnio przyjazny dla klienta. Niemniej urzędy dały możliwość załatwienia podstawowych spraw szaremu człowiekowi.
Zapotrzebowanie na informatyków raczej nie spadnie. Im więcej programów ma urząd tym bardziej potrzebna pomoc. Pewnie nie raz słyszeliście od pani w urzędzie słowa "przykro mi ale system....". Poza tym... już nie mówiąc o takiej zwykłej dbałości o sprzęt w serwerowni.

ODPOWIEDZ