Uczucie, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy świata ?

Tutaj możemy zadać pytanie dotyczące konkretnego problemu związanego mniej lub bardziej z introwertyzmem naszym lub innych, poprosić o pomoc, rady, wskazówki.
psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Uczucie, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy świata ?

Post autor: psubrat » 14 sie 2016, 20:36

mt362 pisze:Pozamerytoryczne techniki rozmowy opanowałeś do perfekcji.
Niestety. W tym wypadku dziwię się tylko, w jakim celu zostały one użyte. Takie umiejętności raczej wypadałoby ukrywać, zachowując je na ważniejsze sprawy.
metalowymateusz pisze:Zawsze mnie zastanawiało dlaczego ci, którzy piszą, że ktoś inny odwraca kota ogonem, sami są pierwsi do męczenia biednego futrzaka.
Nie rób aż takich kpin z osób czytających ten wątek. To na prawdę nie jest problem, by komuś odpowiedzieć "mam przeciwne zdanie", zamiast tego rodzaju manipulacji, które stosujesz.


Jeśli chodzi o introwertyzm / inteligencję / osiągnięcia ja widzę to tak: introwertyk, przy tej samej inteligencji, osiągnie w nauce więcej, ponieważ jego odruchy nakazują mu się skupić na tym w dużo większym stopniu, niż ekstrawertykowi. Bez wątpienia, jeśli chodzi o postęp techniczny, zawdzięczamy go głównie introwertykom. I od razu odpowiem na prośbę o źródła naukowe: jeśli zapragnę publikować w pismach, gdzie wymagane jest bazowanie na oficjalnych badaniach i podawanie bibliografii - to będę się do tych wymogów stosował. W regulaminie tego forum nie widziałem obowiązku popierania swoich opinii cytowaniami innych badaczy.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
martuella
Rozkręcony intro
Posty: 186
Rejestracja: 19 mar 2015, 13:42
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Łódź

Re: Uczucie, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy świata ?

Post autor: martuella » 14 sie 2016, 20:52

psubrat pisze:W regulaminie tego forum nie widziałem obowiązku popierania swoich opinii cytowaniami innych badaczy.
Obowiązku nie ma, ale stawiając tezę bez jakichkolwiek danych mogących ją potwierdzić, jest się mało wiarygodnym. Wiem, że to forum, a nie konferencja naukowa, ale mimo wszystko rzetelność jest mile widziana ;)

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Uczucie, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy świata ?

Post autor: psubrat » 14 sie 2016, 21:00

martuella pisze:
psubrat pisze:W regulaminie tego forum nie widziałem obowiązku popierania swoich opinii cytowaniami innych badaczy.
Obowiązku nie ma, ale stawiając tezę bez jakichkolwiek danych mogących ją potwierdzić, jest się mało wiarygodnym. Wiem, że to forum, a nie konferencja naukowa, ale mimo wszystko rzetelność jest mile widziana ;)
Zasady forum tego nie wymagają, więc niech te osoby, które uważają za słuszne podawanie badań - podają je w swoich wypowiedziach, a jednocześnie uszanują tych, którzy nie widzą potrzeby podawania odnośników do badań. Dla mnie wypowiedź bez badań oficjalnych naukowców, za to bazująca na osobistych doświadczeniach forumowicza, również jest wiarygodna i interesująca.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
metalowymateusz
Rozkręcony intro
Posty: 228
Rejestracja: 17 lut 2016, 23:14
Płeć: mężczyzna

Re: Uczucie, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy świata ?

Post autor: metalowymateusz » 14 sie 2016, 21:06

wazz pisze:
Może chodzi o to, że wielu introwertyków to wybitne postaci? Naukowcy, odkrywcy, niekoniecznie zrozumiani w społeczeństwie.
Ale wtedy znowu musisz jakoś wszystkich tych, których chcesz przypisać do jednej albo drugiej grupy, poprawnie określić. Poza tym jak chcesz ocenić kiedy ktoś jest wystarczająco wybitny, żeby go uwzględnić? Nie wiem czy tylko my (albo wy, teraz sam już nie wiem) możemy być jedynymi niezrozumianymi. Łatwo powiedzieć, że społeczeństwo to głównie ekstrawertycy itp. ale nawet jeśli, to czy jest to tak istotne jak nam się wydaje? Istnieją przecież role społeczne, role wynikające z płci, wszystko to też może mieć znaczenie. Wydaje mi się, że jest tak samo osamotniona może być kobieta ekstrawertyczka, którą ciągnie w rejony tradycyjnie utożsamiane z mężczyznami, jak to mityczne osamotnienie introwertyka w świecie, który go nie rozumie.

Ludzie od MBTI (których byle psycholog by pewnie przegonił, ale może akurat lubisz te tematy) piszą że społeczeństwo to głównie ludzie z grupy xSxJ. Idąc tym tropem można by powiedzieć, że każdy kto od tej grupy odbiega może w pewnym momencie liczyć się z tym, że będzie czuł się inny, odosobniony, niezrozumiany, ale czy będzie I czy E, nie musi to mieć aż takiego znaczenia. Ale zaznaczam, że to MBTI.

Awatar użytkownika
martuella
Rozkręcony intro
Posty: 186
Rejestracja: 19 mar 2015, 13:42
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Łódź

Re: Uczucie, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy świata ?

Post autor: martuella » 14 sie 2016, 21:32

psubrat pisze:Dla mnie wypowiedź bez badań oficjalnych naukowców, za to bazująca na osobistych doświadczeniach forumowicza, również jest wiarygodna i interesująca.
Tylko bazując na własnych doświadczeniach, nawet jeśli nam samym wydają się bogate, łatwo o uogólnienia. Badania to po prostu dodatkowy argument, którym możemy podeprzeć nasze założenia. Wiadomo, nie zawsze jest taka możliwość, ale skoro jest, to czemu nie skorzystać? ;)

Awatar użytkownika
wazz
Rozkręcony intro
Posty: 207
Rejestracja: 27 lip 2016, 0:52
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Kraków

Re: Uczucie, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy świata ?

Post autor: wazz » 14 sie 2016, 21:50

Nie, osobiście jestem absolutnie przeciwko szufladkowaniu i generalizowaniu. Popieram indywidualizm. Tak tylko gdybam co autor miał na myśli.
“Never underestimate the power of stupid people in large groups.” G.C.

Awatar użytkownika
Kiriot_Onky
Intronek
Posty: 52
Rejestracja: 14 maja 2016, 22:20
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Gliwice

Re: Uczucie, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy świata ?

Post autor: Kiriot_Onky » 22 sie 2016, 4:59

Patrycjusz pisze:Podobna historia życia każdego, kto urodził się, wychował i dorastał w społeczności wiejskiej/małomiasteczkowej, i grzeszył inteligencją. Mogę się podpisać obiema rękami i nogami pod tym, co po niektórzy tutaj napisali - dopiero zetknięcie z grupą rozgarniętych ludzi tłamsi ego.
Cóż w moim przypadku sytuacja wygląda tak samo. Uważanie się za giganta intelektualnego, którego nikt kompletnie nie rozumie. Stąd poniekąd moja niechęć do znacznego odsetka ludzi, którzy są dla mnie idiotami których umysły są wyjałowione z głębszych myśli. Odkąd poszedłem na studia poznałem jakimś cudem, kilka osób, którzy jednak mieli coś w głowie. Moja inteligencja to chyba przekleństwo, wiele razy wolałbym być głupszy i lepiej dogadywać się z większością ludzi co niestety nie ma miejsca bo są zbyt głupi jak dla mnie nie lubią się się nad czymkolwiek głębiej zastanawiać podczas gdy ja to uwielbiam :). Od ex i bliższych znajomych ekstrawertyków też często słyszałem że " zachowuje się tak jakbym pozjadał wszystkie rozumy świata" . Bardzo lubię się nad wszystkim rozwodzić i wnikliwie analizować, nawet takie bezsensy i absurdy, że boki zrywać :lol: . No nie ukrywam, że mam się za osobę dostrzegającą więcej niż inni, która lepiej rozumie świat niż większość, niestety nie jestem kompletnie usatysfakcjonowany ze swojego życia tego najbardziej zazdroszczę tym "idiotom" , że są po prostu szczęśliwi ...
"Każdy człowiek żyje wierząc w to co wie oraz to czego doznaje, sumę tych doświadczeń zwie rzeczywistością. Lecz wiedza i poznanie to pojęcia niejednoznaczne, są niczym więcej jak tylko ułudą, iluzją wykreowanego przez siebie świata."

pharmedka
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 21 kwie 2016, 19:02
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: I(N/S)(T/F)J
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Uczucie, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy świata ?

Post autor: pharmedka » 22 sie 2016, 16:02

Patrycjusz pisze:Podobna historia życia każdego, kto urodził się, wychował i dorastał w społeczności wiejskiej/małomiasteczkowej, i grzeszył inteligencją. Mogę się podpisać obiema rękami i nogami pod tym, co po niektórzy tutaj napisali - dopiero zetknięcie z grupą rozgarniętych ludzi tłamsi ego.

W moim przypadku miało to miejsce oczywiście po przeprowadzce na studia, z kilkudziesięciotysięcznej miejscowości do Poznania. Samo miasto nie zrobiło na mnie wrażenia bo owszem, ludzie są inteligentniejsi, ale często są bardziej puści od tych małomiasteczkowców kiedy spojrzeć na ich życiowe cele i priorytety czy poglądy. Tu i tu masa, siebie warta.

Za to prawdziwego szoku doznałem, kiedy patrzyłem na ludzi z uczelni. Studiowałem fortepian na akademii muzycznej. Całe moje przekonanie o moim byciu ponad wszystko inne runęło w gruzach. Kiedy dobiłem się małym uświadomieniem sobie, ile ludzi tworzy piękną sztukę w internecie, poczułem się tak mały i nic nie znaczący, że od tego momentu zaczął się mój nihilistyczny pogląd na świat. Można powiedzieć, że doznałem swego rodzaju objawienia. Ale to już wykracza poza temat.
I ja się pod tym podpiszę, mimo że nie studiowałam fortepianu. :P Wydaje mi się, że bardzo często postrzegamy samych siebie przez pryzmat środowiska, w którym na danym etapie życia przyszło nam bytować. Wśród ludzi, których utożsamiamy z plebsem, szarą masą czy hołotą mamy skłonności do megalomanii, wśród osób, które w naszych oczach jawią się jako swego rodzaju autorytety, bywamy zbyt krytyczni wobec siebie. Zawsze jest punkt odniesienia, więc ciężko o jakikolwiek obiektywizm. Z mojego doświadczenia natomiast wynika, że totalna zmiana otoczenia bywa jak zderzenie z czołgiem, i to czego uczy na pewno to większej pokory. ;)

ODPOWIEDZ