Co lubisz w muzyce?

Muzyczne rekomendacje, preferencje i zainteresowania. Dział tylko na temat muzyki.
Awatar użytkownika
Dant3s
Stały bywalec
Posty: 341
Rejestracja: 17 lip 2014, 1:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTP

Co lubisz w muzyce?

Post autor: Dant3s » 09 sty 2015, 21:17

Co lubicie w muzyce której słuchasz? W większości ludzie odpowiedzą "uspokaja mnie" itp. ale nie chodzi mi o to.
Jedni słuchają bo im się podoba melodia, inni bo utwór ma jakieś przesłanie.
Według mnie różnice w gustach muzycznych wynikają z tego, że różne osoby szukają czegoś innego w muzyce, ja na przykład czuję jakbym miał "zaprogramowane" odgórnie dźwięki i melodie, mam na myśli sytuację gdy gdzieś pierwszy raz słyszę jakiś kawałek i od razu wiem, że mi się podoba i chcę go mieć by móc słuchać go kiedy zechcę.
Słowa nie są dla mnie tak ważne jak melodia ale jednak wyznaję tę zasadę: https://www.youtube.com/watch?v=Xc86MPMAw30 :)
Ponawiam więc pytanie, co lubisz w muzyce której słuchasz?

Awatar użytkownika
Papaja
Intro-wyjadacz
Posty: 423
Rejestracja: 04 sty 2014, 14:30
Płeć: kobieta
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Poznań/Łódź

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: Papaja » 09 sty 2015, 21:26

Slucham wielu roznych rzeczy i popu,i powaznej,i rocka, i hip hop i jeszcze paru innych stylow. W muzyce zwracam uwage na dzwiek i brzmienie, a jak slysze dzwiek gitary to mam tzw.odlot
Kto stworzył ten labirynt niepewności, tę świątynię dufności, naczynie grzechu, pole usiane tysiącem zasadzek, przedsionek piekła, kosz po brzegi napełniony chytrością, truciznę słodką jak miód, łańcuch, który wiąże śmiertelnych z doczesnością – kobietę?

Awatar użytkownika
Polan
Rozkręcony intro
Posty: 211
Rejestracja: 16 lip 2014, 11:24
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: Polan » 09 sty 2015, 21:47

Pierdolnięcie lubię. :twisted:
Ja chyba szukam dowodów na talent twórcy w obsłudze instrumentu. Z śpiewakami jest problem że dużo zależy od urodzenia.
Przeważnie szukam pod kątem melodii, raczej skomplikowanych, technicznych szukam, choć i prostszymi nie pogardzę. Oczywiście z prostymi są duże zastrzeżenia na słuch, czy wpada czy nie, gdzie przy takich bardziej technicznych? zagraniach, jeśli śpiewam tego nie niszczy. Tu psztyczek w death metal, często bardzo mi się podoba część instrumentalna, a potem wpada wyjec który przeważnie wszystko dla mnie psuje. Nie trawię przy tym raczej sztucznych instrumentów, wszelkie elektroniczne raczej odpadają (wyjątek muzyka 8bitowa czasem), klawisze itp. toleruję. Za to smyczkowe, strunowe, czy choćby i jakieś archaiczne automatycznie podbijają wartość.
Z takimi wymaganiami najlepiej mi się słucha klasycznej muzyki i niektórych folkowych zespołów, oraz paru gatunków metalu gdzie spory nacisk jednak idzie na melodię (według mnie).
Czasem zdarza się, że utwór nie tyle graniem co przez oddziaływanie na emocję mi się spodoba. Choć to raczej wymaga jakiś okoliczności przeważnie gdy trafi na playlistę w chwili zadumy czy coś.

Awatar użytkownika
Cytrynka46
Intronek
Posty: 66
Rejestracja: 24 wrz 2014, 18:18
Płeć: kobieta

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: Cytrynka46 » 10 sty 2015, 10:18

Polan pisze:Przeważnie szukam pod kątem melodii, raczej skomplikowanych, technicznych szukam, choć i prostszymi nie pogardzę.
Mogłabym się pod tym podpisać, często podobają mi się skomplikowane utwory z dużą ilością instrumentów, niekoniecznie na raz. Dodatkowo bardzo lubię dźwięk instrumentów smyczkowych, często słucham muzyki klasycznej, filmowej. Podobają mi się z tego samego względu niektóre gatunki metalu (głównie symfoniczny). Tekst nie ma dla mnie praktycznie żadnego znaczenia, chociaż lubię, gdy konkretne słowa/wyrażenia są podkreślane przez melodię. Oczywiście ważna jest też sama melodia, czy jest ciekawa, wpadająca w ucho.
No i jest kilka piosenek, które cenię ze względu na wykonawcę albo sentymentalną wartość :)

Awatar użytkownika
Corpseone
Introwertyk
Posty: 85
Rejestracja: 02 lip 2014, 11:25
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: Corpseone » 10 sty 2015, 11:40

Łatwiej mi powiedzieć, czego nie lubię w muzyce. Taką rzeczą na którą w dużym stopniu zwracam uwagę są partie gitary basowej - bardzo lubię ten instrument.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1727
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: highwind » 10 sty 2015, 12:17

Tak sobie teraz myślę, powodowany tematem wątku, że jestem człowiekiem niezbyt emocjonalnym i prawdopodobnie niczym osoba spragniona wrażeń decyduje się na skok ze spadochronem, tak ja poszukuję w muzyce katalizatora, albo może wzmacniacza pewnych uczuć, które gdzieś tam cicho uśpione czekają na wyjście ze śpiączki. A jako że gama odczuć bywa szeroka, tak i ja potrzebuję różnorodnych bodźców i w tym fakcie dopatruję się źródła mojego skrajnie eklektycznego gustu muzycznego. Chociaż to skrajnie piszę z dużą ostrożnością, bo może jest więcej takich ludzi, tyle że ja ich nie spotkałem. Bo tutaj na forum odnoszę wrażenie że dużo introsi leci na jedno kopyto. Wystarczy wejść w topic z ocenianiem kawałków. Z pewnymi wyjątkami łatwo przewidzieć w jakim klimacie dana osoba wrzuci kawałek. W tym miejscu chciałem przelecieć przez mój folder jutubowych zakładek z muzą i wymienić gatunki, ale nie ma co - tam jest prawie wszystko :P Ktoś powie, że przecież można znaleźć utwory o różnych wydźwiękach emocjonalnym w obrębie jednego gatunku muzycznego. Pewnie można, ale mnie to zwyczajnie nudzi, tak jakbym jadł całe życie zupę. A przecież jest tyle różnych zup... Wada jest taka, że nie jestem wybitnym znawcą żadnej z tych zacnych potraw :? Także jak jestem szczęśliwy, to zapuszczam coś radosnego, albo motywującego, jak mi tęskno, to się dodatkowo melancholizuję, jak mi smutno to się dobijam, jak energicznie to euforyzuję, itd. Także punkt pierwszy odhaczony - lubię w muzyce korelację z moim stanem emocjonalnym, bo wzmaga to we mnie bodźce psychiczne.

Punkt drugi - reminiscencje. Jeśli gdzieś, kiedyś, w trakcie wydarzenia, które wyryło mi się w mózgu w obrębie kategorii cudowne wspomnienia, grała muzyka, albo jakiś numer choć mi się z tym kojarzy, to jest wielka szansa że ów kawałek zapamiętam i polubię. Wtedy często doń wracam w celu retrospekcji przyjemnych obrotów losu. Czasem towarzyszą temu utajone wyrzuty estetycznego sumienia, bo w tej kategorii nieopatrznie mogą znaleźć się dosyć żenujące nagrania, z którymi nie wypada afiszować się publicznie ;)

Odniosę się jeszcze pokrótce do czynników wymienionych powyżej. Dźwięki i melodie - whatever makes me happy. To może być cokolwiek. Równie dobrze symfonia, opera, co dubstep czy kawałek zrobiony z dźwięków szumiącego telewizora. Nie poznałem reguły, a awersje czy skłonności wiążą się bardziej ze wspomnieniami czy doświadczeniami. I tak na przykład, nie lubię niektórych dźwięków tak charakterystycznych dla muzyki, którą preferuje Dant3s, bo mnie akurat było dane się z nimi zetknąć na polskiej pato-wsi i wiążę z nimi raczej negatywne wspomnienia, a mój mózg koreluje je z biedą intelektualną. Na szczęście są ludzie, jak wspomniany D, którzy nie pozwalają mi popaść w fundamentalizm w tej kwestii, bo widzę, że to spoko ziomy. Także no offence Dante :P Melodia wcale nie musi być też wpadająca w ucho. Nie ma nic gorszego niż niechciana piosenka chodząca cały dzień po głowie :P
Pierdolnięcie - a i owszem, lubię, ale wcale nie kojarzę go ściśle z muzyką typu metal, dubstep, czy innych, wydawać by się mogło mu charakterystycznych. Bo dla mnie porządne jebnięci może być i w ckliwej balladzie. Jebnięcie, a jakże, emocjonalne. Ba! Lubię kiedy kawałek zaskakuje mnie formą lub treścią. Finezja i kunszt muzyka - na pewno element układanki, ale też mocno rozmyty czynnik. Bo melodia nie musi być skomplikowana, dźwięków nie musi być wiele, przez co wcale nie są wymagane wysokie skille instrumentalne, a mimo to utwór może mi poryć banię.
Tekst. Tutaj dwie kategorie. Muzyka nie-hiphopowa: tekst gra drugie skrzypce (:P). Najpierw skupiam się na ogólnym wydźwięku, a potem (zwłaszcza w utworach nie polskich, bo trudniej zrozumieć) na stronie lirycznej. I jeżeli okazuje się, że ów tekst w jakiś sposób pokrywa się z tym co czuję słuchając nagrania, bądź co współgra z jakimiś moimi doświadczeniami, to to jest podniesienie funu z odbioru muzyki do potęgi. W muzyce hiphopowej nie ma hierarchii - liczą się tak samo słowa, jak i warstwa instrumentalno-didżejska. Dlatego też słucham głównie polskiego hip hopu. Z zagranicznego preferuję wysoce instrumentalny.

PS. Le lol. Nie dawało mi spokoju, że kiedyś już pisałem coś podobnego jak w akapicie 1. I rzeczywiście. Październik 2011 :P

Awatar użytkownika
Fangtasia
Stały bywalec
Posty: 266
Rejestracja: 21 wrz 2014, 22:20
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: Fangtasia » 10 sty 2015, 13:57

Oglądałam wczoraj po raz pierwszy bardzo ważny dla mnie film i usłyszałam tam muzykę, o której nie zapomnę. Potem weszłam tutaj i przeczytałam ten temat. I tak myślę, że po pierwsze chcę usłyszeć dźwięk który we mnie coś zmieni w danym momencie. Często mam tak, że gdy coś usłyszę i nie wiem co to jest a bardzo mi się podoba to muszę to znaleźć bo nie d mi to spokoju. Bardzo ważne są dla mnie pierwsze dźwięki piosenki, muszą mnie zainteresować bo inaczej wyłączam nieważne jak potem się rozkręca. Następnie słowa, często słucham takich piosenek, które oddają mój stan umysłu. Jeśli znajdę w piosence słowa, które od dawna mam w umyśle to piosenka będzie moja już na całe życie. Dana piosenka kojarzy mi się z danym okresem życia i kiedy po latach odsłuchuję tą piosenkę to mam dreszcze. I powiem szczerze, muzyka nigdy mnie nie uspokaja. Przeciwnie - powoduje, że myślę o czymś jeszcze bardziej intensywnie.
Ale słucham też takiej muzyki, która mnie pobudza fizycznie, wtedy nie zastanawiam się nad słowami. Tu mam na myśli jakąś tam szmirę popową albo coś co nie ma dla mnie większego znaczenia, ale fajnie brzmi.

Awatar użytkownika
Dant3s
Stały bywalec
Posty: 341
Rejestracja: 17 lip 2014, 1:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTP

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: Dant3s » 10 sty 2015, 15:16

highwind pisze:I tak na przykład, nie lubię niektórych dźwięków tak charakterystycznych dla muzyki, którą preferuje Dant3s, bo mnie akurat było dane się z nimi zetknąć na polskiej pato-wsi i wiążę z nimi raczej negatywne wspomnienia, a mój mózg koreluje je z biedą intelektualną.
Trochę wiem o czym mówisz, znam koleżkę(nie jednego), który niektóre kawałki z gatunku hardstyle zna ale tylko dlatego że słucha "sławnego" na wioskach energy 2000 :? , z tego właśnie powodu raczej nie uważam takich ludzi za "świadomych słuchaczy", bo słucha muzyki prawie tylko z jednego źródła, a na dodatek większość z nich nie wie że ona nazywa się hardstyle i nazywają ją nazwą eventu muzycznego, na którym serwują tę muzykę a mianowicie Qlimax("klajmaks" :P )
Ja osobiście wpadłem na ten gatunek przesłuchując paczkę plików midi z różnymi melodyjkami :P Po prostu podobają mi się te melodie.
Często jest tak, że na swojej playliście mam wiele remixów danej melodii w różnych gatunkach muzycznych :)
Łapię się też czasami na tym, że coś co kiedyś mi się nie podobało, nagle daje o sobie znać w odmętach umysłu, że jednak mi się podoba :lol:
Czasem w jakimś kawałku podoba mi się jeden fragment a cała reszta nie ale po jakimś czasie nawet ta reszta utworu zaczyna mi się podobać :)
Nie rozumiem także jak niektórzy mogą słuchać tylko jednego gatunku cały czas,(np. disco polo :lol: -znam takich :) ) dobrze prawisz z tą zupą High :)

Awatar użytkownika
ponuraczek
Rozkręcony intro
Posty: 155
Rejestracja: 06 gru 2014, 21:34
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: ponuraczek » 10 sty 2015, 23:46

highwind pisze:Tak sobie teraz myślę, powodowany tematem wątku, że jestem człowiekiem niezbyt emocjonalnym i prawdopodobnie niczym osoba spragniona wrażeń decyduje się na skok ze spadochronem, tak ja poszukuję w muzyce katalizatora, albo może wzmacniacza pewnych uczuć, które gdzieś tam cicho uśpione czekają na wyjście ze śpiączki.
Mam podobnie. Gdy słucham muzyki, chce poczuć to, co czuł lub mógł czuć ktoś, kto pisał dany utwór. A nawet jeśli nic nie czuł, to chce by wzbudzał we mnie uczucia, bo z tym kojarzy mi się bycie artystą, który jako człowiek wrażliwy powinien dostrzegać więcej i przekazywać to innym. Do tego dochodzi trochę wyobraźni i słuchając muzyki znajduje się w innym świecie.
Nie wiem jak to określić, ale dla mnie muzyka musi mieć takie "coś", co mnie do niej przyciąga. Musi do mnie przemawiać i być jakby "żywa". Czasem jest to energia emanująca z każdego dźwięku, która daje mi siłę do działania i pewność siebie. Czasem jest to takie unikalne połączenie słów w tekście piosenki, które zdają się znaczyć coś więcej. Ważny jest tez głos wokalisty, w większości utworów głównie na niego zwracam uwagę. Podoba mi się też, gdy czasem dźwięki są takie ciężkie i ponure. W utworach klasycznych, czy w muzyce filmowej lubię, gdy można usłyszeć skrzypce albo wiolonczelę.
"Jeżeli o mnie chodzi, nigdy nie miałem przekonań. Zawsze miałem wrażenia. "
Fernando Pessoa

Awatar użytkownika
Corpseone
Introwertyk
Posty: 85
Rejestracja: 02 lip 2014, 11:25
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: Corpseone » 11 sty 2015, 0:09

Lubię w muzyce szukać emocji, które są mi raczej zazwyczaj obce. Prawdopodobnie chyba z tego powodu lubię muzykę metalową czy rockową. Człowiek ze mnie łagodny, powolny, z dystansem patrzący na świat (niekoniecznie kontestujący wszystko i wszystkich), mało imprezowy (tylko z ludźmi, których dobrze znam i lubię, a jest ich niewielu, ostatnimi czasy coraz mniej) i muzyka, która by odzwierciedlała mnie samego byłaby dla mnie nudna, wolę szukać w muzyce tego, czego we mnie nie ma, lub ewentualnie tkwi gdzieś głęboko w podświadomości.

Awatar użytkownika
sulius
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 09 sie 2014, 14:58
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: sulius » 11 sty 2015, 13:27

Co lubię w muzyce której słucham? Hm, trudne pytanie, nie mam na nie jednoznacznej odpowiedzi. W muzyce chodzi mi zarówno tekst, melodie jak i pewne ulotne poczucie estetyki. O wszystkie naraz lub każde z osobna. O całe spektrum emocji jakie ze sobą niesie, od agresywnego poczuciu mobilizacji do niemal mistycznego wrażenia obcowania z tajemnicą.
Każdy pojedynczy utwór oceniam z osobna i sprawdzam czy pod jakimś kątem współgra z tym czego w danej chwili oczekuje. Oczywiście jeśli w ogóle jestem w stanie go słuchać, bo z tym też bywa różnie.
Czasami słucham dla relaksu, albo by zresetować myśli. Niekiedy szukam konkretnych brzmień, dźwięków lub instrumentów. Innym razem po prostu chcę by coś ładnie plumkało w tle i nie stawiam większych wymagań. Wiele zależy od okoliczności.

Kluczowe jednak pozostają emocje i to ich najczęściej szukam w muzyce. Tak jak zostało to wymienione wcześniej m.in. przez highwinda.
(...)jestem człowiekiem niezbyt emocjonalnym i prawdopodobnie niczym osoba spragniona wrażeń decyduje się na skok ze spadochronem, tak ja poszukuję w muzyce katalizatora(...)
Nie jestem szczególnie emocjonalny więc muzyka w pewnym sensie dostarcza mi odczucia których mam deficyt. Hmm a może to coś na kształt katharsis.

Awatar użytkownika
Papaja
Intro-wyjadacz
Posty: 423
Rejestracja: 04 sty 2014, 14:30
Płeć: kobieta
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Poznań/Łódź

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: Papaja » 11 sty 2015, 14:57

highwind pisze: Także jak jestem szczęśliwy, to zapuszczam coś radosnego, albo motywującego, jak mi tęskno, to się dodatkowo melancholizuję, jak mi smutno to się dobijam, jak energicznie to euforyzuję, itd.
Chyba sie moge pod tym podpisac i rekami i nogami. Bardzo czesto przy silnym zdenerwowaniu i podminowaniu zapodaje "ciezka muzyke",czasem z rownie "ciezkim tekstem" a przy placzliwym nastroju jak np.dzis same smetne, ckliwe i placzliwe medlodie. Najlepsze jest to, ze czasem taki kawalek oddaje moje emocje i one sobie mijaja i np. nie nawrzeszcze na kogos bo jestem zla. Czasem sluchanie muzyki w ten sposob to niezla psychoterapia na wielkie rozemocjonowanie.
Kto stworzył ten labirynt niepewności, tę świątynię dufności, naczynie grzechu, pole usiane tysiącem zasadzek, przedsionek piekła, kosz po brzegi napełniony chytrością, truciznę słodką jak miód, łańcuch, który wiąże śmiertelnych z doczesnością – kobietę?

Awatar użytkownika
Cytrynka46
Intronek
Posty: 66
Rejestracja: 24 wrz 2014, 18:18
Płeć: kobieta

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: Cytrynka46 » 11 sty 2015, 19:39

Ja sądziłam, że muzyka nie wpływa za bardzo na moje emocje - słucham sobie ot tak, bo fajna muzyczka... Do czasu kiedy się wyraźnie wzruszyłam na koncercie kwartetu smyczkowego ;) Nawet nie podejrzewałam siebie o taką reakcję... Ale nie zdarzyło mi się raczej, żeby muzyka dodała mi energii albo wprawiła w euforię.

Awatar użytkownika
nika
Introwertyk
Posty: 103
Rejestracja: 17 cze 2013, 20:14
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: nika » 19 kwie 2015, 17:21

W muzyce lubię piękne piosenkarki, wiadomo, że uroda pomaga w karierze, one mają wszystko: urodę, talent, pieniądze, miłość, dzieci.
Piosenkarki mają swoich fryzjerów, stylistów, makijażystów, mają często piękne sukienki, biżuterię i drogie buty.
Zawsze miałam kilka ulubionych piosenkarek i tylko ich słucham, bo tak poza tym to raczej rzadko słucham muzyki,
nie mam na to czasu a jak lubię jakąś piosenkarkę i podoba mi się to też lubię jej muzykę, jej płyty :D

draconiss
Introrodek
Posty: 10
Rejestracja: 07 maja 2015, 1:15
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
Lokalizacja: Toruń

Re: Co lubisz w muzyce?

Post autor: draconiss » 13 maja 2015, 14:43

W muzyce przede wszystkim lubię klimat,nastrój atmosferę.Preferuję raczej żywe instrumenty,zwłaszcza gitary,nie mam jednak nic przeciwko jeśli zostaną w to wplecione ze smakiem klawisze(z odpowiednim niekiczowatym brzmieniem) albo coś z innych innych instrumentów strunowych poza gitarą.Czasami jeśli oczywiście jest to zrobione z pomysłem i gustem fajnie brzmią reverby czy delaye nałożone na instumenty czy wokal.No ale to już kwestia pomysłu,masteringu i miksu.Tekst oczywiście też jest ważny i ma znaczenie choć niekoniecznie musi być niesamowicie ambitną poezją najwyższych lotów.

ODPOWIEDZ