Wpływ muzyki...

Muzyczne rekomendacje, preferencje i zainteresowania. Dział tylko na temat muzyki.
stokrotka
Wtajemniczony
Posty: 7
Rejestracja: 07 lis 2015, 20:47
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5

Wpływ muzyki...

Post autor: stokrotka » 09 lis 2015, 21:37

Zastanawialiście się może nad tym w jakim stopniu słuchana przez nas muzyka wpływa na naszą osobowość, a w jakim to czego słuchamy jest determinowane przez to jacy jesteśmy?

Nestor

Re: Wpływ muzyki...

Post autor: Nestor » 09 lis 2015, 21:46

Chyba nikt mi nie zaprzeczy, że muzyka wpływa na nastrój i samopoczucie pozytywnie, bo nikt się chyba nie będzie maltretował, by gorzej się poczuć. Natomiast na osobowość raczej nie. Jakby to w ogóle miało wyglądać? Osobowość kształtuje się latami... Co innego przynależenie do subkultur, gdzie się słucha ciągle tego samego gatunku, ale to zupełnie inny temat.

mawo
Intronek
Posty: 44
Rejestracja: 09 lut 2013, 22:18
Płeć: nieokreślona

Re: Wpływ muzyki...

Post autor: mawo » 09 lis 2015, 21:51

Nestor pisze:Chyba nikt mi nie zaprzeczy, że muzyka wpływa na nastrój i samopoczucie pozytywnie, bo nikt się chyba nie będzie maltretował, by gorzej się poczuć.
Zaprzeczam. Czy słuchanie funeral doom metalu poprawia nastrój? Jeśli tak, to jestem szczerze zdziwiony!

Awatar użytkownika
ponuraczek
Rozkręcony intro
Posty: 155
Rejestracja: 06 gru 2014, 21:34
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: Wpływ muzyki...

Post autor: ponuraczek » 10 lis 2015, 11:26

Nestor pisze:Chyba nikt mi nie zaprzeczy, że muzyka wpływa na nastrój i samopoczucie pozytywnie, bo nikt się chyba nie będzie maltretował, by gorzej się poczuć.
Nie zawsze pozytywnie. Można usłyszeć w radiu piosenkę, która przypomni o jakimś smutnym wydarzeniu :P
W sumie może to nie jest normalne, ale czasem jak mam doła, to lubię posłuchać smutnej muzyki, żeby wejść w odpowiedni nastrój i jakby bardziej się zdołować, a potem nadchodzi coś w rodzaju katharsis i smutek mija.

A co do tematu, to sama muzyka (w sensie melodii) pewnie bardzo nie wpływa na osobowość. Bardziej już może teksty piosenek, jeśli słucha się czegoś w kółko czy subkultura związana z gatunkiem muzyki. Chociaż wpływem może być coś w stylu dodania pewności siebie, innego spojrzenia na świat przez dany utwór. Czasem myślę, że może jakby nie odkryła pewnych piosenek, które np. dodały mi do czegoś odwagi, inspiracji, pocieszały mnie to może byłabym zupełnie kimś innym.
"Jeżeli o mnie chodzi, nigdy nie miałem przekonań. Zawsze miałem wrażenia. "
Fernando Pessoa

Awatar użytkownika
ainos
Introwertyk
Posty: 101
Rejestracja: 05 sty 2014, 0:33
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: ISFJ/ISTJ
Kontakt:

Re: Wpływ muzyki...

Post autor: ainos » 10 lis 2015, 19:06

ponuraczek pisze: W sumie może to nie jest normalne, ale czasem jak mam doła, to lubię posłuchać smutnej muzyki, żeby wejść w odpowiedni nastrój i jakby bardziej się zdołować, a potem nadchodzi coś w rodzaju katharsis i smutek mija.
Dobrze ujęte, też lubię słuchać smutnych piosenek jak mam doła :)
happiness only real when shared

stokrotka
Wtajemniczony
Posty: 7
Rejestracja: 07 lis 2015, 20:47
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5

Re: Wpływ muzyki...

Post autor: stokrotka » 10 lis 2015, 19:18

Oczywiście, że nasza osobowość kształtuje się latami... tylko patrząc na to, że mam już te swoje dwadzieścia parę lat (niektórzy mają przecież dużo więcej), to muzyka mogła wpływać na mnie przez całe lata.. Piosenek zasłyszanych mniejszym lub większym przypadkiem w radiu nie brałabym raczej pod uwagę. Chodziło mi o bardziej świadomy wybór. Ponadto przytoczony funeral doom jest bardzo fajnym przykładem... Tak w wielkim uproszczeniu zasłuchję się w nim bo lubię "smęty" czy bardziej słucham go, bo jego słuchanie sprawiło, że polubiłem "smęty..."
Oczywiście miałam głównie na myśli przesłanie płynące z tekstów, które może np. rozbudować naszą wrażliwość, empatię, czy tak jak pisałaś dodać pewności siebie...generalnie sprawić, że pewne rzeczy zaczniemy postrzegać nieco inaczej. Chociaż nie pomijałabym znaczenia melodii.. pamiętajmy w końcu, że mam na myśli długotrwałe i dość częste kontakty z muzyką

Awatar użytkownika
Faramuszka
Rozkręcony intro
Posty: 223
Rejestracja: 26 paź 2012, 17:25
Płeć: kobieta
MBTI: iNTP
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Wpływ muzyki...

Post autor: Faramuszka » 10 lis 2015, 22:20

mawo pisze: Zaprzeczam. Czy słuchanie funeral doom metalu poprawia nastrój? Jeśli tak, to jestem szczerze zdziwiony!
Hmmm... nie wypowiadam się za koneserów gatunku, ale wydaje mi się, że można też z dystansem podejść do tej muzyki, jeśli lubi się np. samą technikę gry.
Muzyka jest pewną reprezentacją mojego nastroju stąd nastrój nie jest najlepszy, gdy sięgam po wyżej wymieniony gatunek "z potrzeby". Z drugiej strony, dobra płyta pomaga przetrawić mi własne emocje i mogę sobie wrócić do czegoś lżejszego. Mogę też sięgnąć po tego typu muzykę z czystego "podobania się", ale istnieje wtedy ryzyko, że z kolei nawet całkiem niezły nastrój zrobi pochmurny.

W pierwszym poście pojawia się coś takiego jak "to czego słuchamy jest determinowane przez to jacy jesteśmy". Spotkałam się przy okazji zapoznawania z socjoniką z czymś w rodzaju "preferencji muzycznych bazujących na elementach informacyjnych". Na podstawie aktywności poszczególnych można wywnioskować jaki dana osoba potencjalnie może mieć gust i dlaczego np. ja i Dant3s lubimy elektronikę, ale raczej zupełnie innego rodzaju (mam nadzieję, że wspominana osoba się nie obrazi, za wylądowanie "w przykładzie", jakby jednak to było nie na miejscu, to daj znać, sama edytuję, lub poproszę admina). Jednak ten temat nie jest miejscem, żeby wyłożyć tę złożoną typologię tutaj, a samo wrzucenie listy z preferencjami mogłoby by być mylące. Wspominam, żeby tylko zaznaczyć, że tak w tym kierunku "coś jest".

Patrycjusz
Rozkręcony intro
Posty: 235
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Wpływ muzyki...

Post autor: Patrycjusz » 11 lis 2015, 10:41

Jeśli chodzi o stronę deterministyczną, to jako muzyk i nałogowy słuchacz mogę powiedzieć, że osobiście mam na tym punkcie radykalnego fioła, słucham tylko i wyłącznie muzyki oddającej moje emocje. A biorąc pod uwagę, że głównymi emocjami odczuwanymi przeze mnie jest smutek, złość i lęk, tak królują takie gatunki jak dark ambient, neofolk, black metal, industrial, oraz ambient i muzyka klasyczna utrzymane w tonacji molowej (melancholia). Ciekawym zjawiskiem może być to, że większość utworów w tonacji durowej automatycznie mnie odrzuca, chyba, że ma ckliwy klimat.

Awatar użytkownika
Dant3s
Stały bywalec
Posty: 341
Rejestracja: 17 lip 2014, 1:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTP

Re: Wpływ muzyki...

Post autor: Dant3s » 11 lis 2015, 12:49

Faramuszka pisze:Na podstawie aktywności poszczególnych można wywnioskować jaki dana osoba potencjalnie może mieć gust i dlaczego np. ja i Dant3s lubimy elektronikę, ale raczej zupełnie innego rodzaju (mam nadzieję, że wspominana osoba się nie obrazi, za wylądowanie "w przykładzie", jakby jednak to było nie na miejscu, to daj znać, sama edytuję, lub poproszę admina).
Nie mam nic przeciwko :)

Co do tematu: nie raz nie dwa zastanawiałem się czy to co lubię wynika z tego czego słucham czy to co słucham wynika z tego co lubię(sytuacja z jajkiem i kurą :)) i doszedłem do wniosku, że jest po trochu i tak i tak.
Sami kształtujemy czego słuchamy, w dużej części na bazie skojarzeń, mam na myśli sytuację gdy dany kawałek leci w tle przy jakimś wydarzeniu, które wryło nam się w pamięć. Z drugiej jednak strony coś definiuje na początku, jakie brzmienia będą się nam podobać albo nie, może właśnie takie nieświadome wydarzenia, w których nie możemy przypisać jakiegoś utworu do konkretnego wspomnienia, a jednak z czymś się kojarzą.

jubei
Rozkręcony intro
Posty: 218
Rejestracja: 22 lut 2008, 11:27
Płeć: mężczyzna

Re: Wpływ muzyki...

Post autor: jubei » 08 gru 2015, 9:06

Wg mnie muzyka wpływa na ludzi. Oczywiście zalezy od człowieka, sa na pewno tacy, którzy słuchają tylko muzyki w tle, w pracy i to nie ma znaczenia wtedy. Jak byłem w szkole to muzyka to podstawa. Dużo słuchałem i głównie coś nowego, alternatywnego. Ludzie kojarzą zachowania z muzykiem, należą do różnych subkultur, które mają swoje obyczaje. A czy same dźwięki wpływają na nas? Podobno jest coś takiego jak muzykoterapia :)
"Life's so unnecessary"

Samotnik
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 15 cze 2016, 12:53
Płeć: mężczyzna

Muzycznie

Post autor: Samotnik » 15 cze 2016, 19:20

Hej...jakie macie zdanie na temat muzyki...tzn ja uważam, że muzyka ma odzwierciedlać charakter człowieka...ja np. słucham metalu, bo jest energiczny, nieprzewidywalny, agresywny, tajemniczy......a wy ?

Przeniesiono po raz trzeci :evil:
- highwind

Awatar użytkownika
Dant3s
Stały bywalec
Posty: 341
Rejestracja: 17 lip 2014, 1:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTP

Re: Muzycznie

Post autor: Dant3s » 15 cze 2016, 19:43

Nie ograniczam się do jednego gatunku, w moim przypadku muzyka raczej nie odzwierciedla charakteru a jakby nadrabia braki w charakterze, np. słucham agresywnej muzyki bo sam jestem mało agresywny itp.

Awatar użytkownika
kafar
Introrodek
Posty: 22
Rejestracja: 29 maja 2016, 0:22
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: ISFJ

Re: Wpływ muzyki...

Post autor: kafar » 16 cze 2016, 20:38

Mam podobnie, lecz zamieniłbym słówko "Agresja" na "energia" :) Słucham głównie energicznej muzyki, choć jestem zazwyczaj spokojny. Gust muzyczny mam rozległy, tak więc obecnie słuchana muzyka jest uzależniona od sił i nastroju. :)

Emilia Lind
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 25 lut 2016, 15:44
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP
Lokalizacja: pomorskie.
Kontakt:

Re: Wpływ muzyki...

Post autor: Emilia Lind » 16 cze 2016, 22:28

Ja sługam głównie folku i rocka/metalu, oraz wielu odmian tychże gatunków. Folk zdecydowanie odzwierciedla moją cechę jaką jest zamiłowanie do wszelakiego folkloru, chociaż chyba za cechę charakteru jako taką trudno to uznać, chyba, żeby to podciągnąć pod bójną wyobraźnię, której daję upust praktycznie cały czas.
Rock z kolei dodaje mojej raczej spokojnej, czy wręcz stoickiej naturze trochę energii, metalu słucham na ogół wtedy, gdy jestem wkurzona/ zestresowana.
Lubię też muzykę w stylu Enyi (chociaż właściwie Enyę też można wrzucić do folku) i ta muzyka z kolei chyba jeszcze bardziej ugruntowuje mój spokój, przynajmniej ten na zewnątrz i podobnie jak folkmetal współgra z moim pesymizmem.
Tak więc myślę, że to, jaka jestem, współgra z tym, czego słucham.
"Jeśli potrafisz spędzić z kimś pół godziny w zupełnym milczeniu i nie czuć przy tym wcale skrępowania, ty i osoba ta możecie zostać przyjaciółmi." L. M. Montgomery

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1476
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Wpływ muzyki...

Post autor: Coldman » 20 cze 2016, 1:37

Muzyka jakiej aktualnie słucham ma wplyw na mnie, że staje się bardziej samotny, zaczynam rozmyślać, wchodzę do wnętrza siebie.
Takie nocne rozmyślanie
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

ODPOWIEDZ