Literatura (cytaty)

Rozmowy o książkach, wierszach, gatunkach, postaciach literackich itp.
Rhopalurus junceus

Literatura (cytaty)

Post autor: Rhopalurus junceus » 02 wrz 2008, 5:46

Witam!,
słowem wstępu, nie wiem, czy mój temat "ma prawo" ;P znaleźć się w "dziele" Hobby, ale nie będę rozwiewał swych wątpliwości i wysyłał wiadomości (= męczył) moderatorom z pytaniem, czy znaleźć się w "Hobby" może, czy też nie, w związku z powyższym jeśli pod żadnym pozorem znaleźć się nie może - proszę go po prostu przenieść, gdzie indziej (nawet bez pytania mnie o specjalne pozwolenie ;P ).
Ale o co mi chodzi? :)
Lubię czytać książki i zbieram sobie ciekawe cytaty, którymi chciałbym się z Wami podzielić - poniższe cytaty w większym lub mniejszym stopniu związane są z introwersją, żeby nie było, że wymyśliłem sobie temat zupełnie z kosmosu :P
Bardzo mile widziane "cytaty zwrotne", choćby z tego prostego powodu, że słowo pisane często pomaga nam lepiej zrozumieć samych siebie, a przez to innych ludzi :]

CYTATY:

"tylko małomówna, piękna kobieta zaciekawia mężczyznę do szału" Alfred Konar

„Stajemy się obecni tym bardziej, im bardziej jesteśmy obecni.”

„To, co nazywamy NASZYM ŻYCIEM, nie jest sumą tego, co przeszło nam przez ręce, lecz raczej sumą tego, co przeszło przez umysły.”

“Milczenie przystoi mędrcom, a co dopiero głupcom.” Talmud

“Mędrzec nie mówi tego co wie, głupiec nie wie co mówi.” Przysłowie tureckie

„W zasadzie medytacja to po prostu kierowanie umysłu do wewnątrz, odrzucanie materialnego świata, poszukiwanie spokoju poprzez wewnętrzną samotność." DEAN KOONTZ „Drzwi do grudnia”

„Dawniej, gdy świat wydawał mu się zbyt nieprzyjazny i niezrozumiały, Colin po prostu milczał. Szukał schronienia w fantazjach, w swoim nierealnym świecie potworów, kolekcji komiksów i półek pełnych sf i horrorów.” DEAN R. KOONTZ „Głos Nocy”

„Clocker nie był zbyt rozmowny i gdy miał już coś do powiedzenia, to na ogół nikt go nie rozumiał. Oslett podejrzewał, że Clocker jest albo skrytym egzystencjalistą, albo – na zupełnie przeciwległym krańcu – mistykiem ruchu New Age. Choć może prawda wyglądała tak, że był na tyle samowystarczalny, że nie potrzebował ludzi. Jego własne myśli i obserwacje zajmowały go i zadowalały w stopniu wystarczającym. Jedna rzecz nie ulegała wątpliwości: Clocker nie był taki głupi, na jakiego wyglądał, i prawdę mówiąc jego współczynnik inteligencji był wyższy od przeciętnego.” DEAN R. KOONTZ „Zwierciadło Zbrodni”

„Chciała, żeby wypadki nie biegły zbyt szybko, bo chciała mieć czas na radość, na to, by móc się nacieszyć do woli każdym cudownym zdarzeniem.” DEAN R. KOONTZ „Opiekunowie”

„Lydyard czuł, że otworzyło się w nim jakieś wewnętrzne oko, bezlitośnie obserwujące wszystkie myśli, odczucia i wspomnienia.” BRIAN STABLEFORD „Wilkołaki z Londynu”

„Ale gdy się budzisz, nie musisz być sam. Nie wolno ci się zamykać we własnym, pełnym tortur świecie.” BRIAN STABLEFORD „Wilkołaki z Londynu”

„Zerknął na Obserwatora Rządowego, młodego mężczyznę, którego milczenie poczytywane było błędnie za brak zrozumienia czy doświadczenia, po czym spojrzał ponownie na Przewodniczącego.” BRIAN LUMLEY „Psychosfera”

„Rita czuła się najlepiej, kiedy planowała. To ją uspokajało; pomagało jej radzić sobie z nieznanym, z nieuniknionymi, ale budzącymi lęk próbami, którym człowieka poddaje życie.” David Lindsey BEZ ROZGŁOSU

„Ale wiedział też, że to zbytnie uproszczenie. Człowiek oceniający życie innego człowieka zawsze widzi je w sposób uproszczony lub nieobiektywny, lub nie potrafi go w pełni zrozumieć. Tak naprawdę nigdy nie wiemy, jakie jest życie innej osoby, a jeśli nawet nam się wydaje, że wiemy, to nie pojmujemy go właściwie. Nie wiemy, ponieważ możemy je porównać jedynie ze swoim życiem, z własnymi ograniczonymi doświadczeniami.” David Lindsey BEZ ROZGŁOSU

Przy okazji polecam stronę http://www.ksiazkiwsieci.pl

Pozdrawiam! :)

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Post autor: Ausencia » 02 wrz 2008, 14:57

O bardzo mi sie ten wątek podoba. Czasem, kiedy czytam i urzeknie mnie jakieś zdanie lub nawet kilka, to przepisuję te fragmenty i potem do nich wracam.

Z przeczytanych i ulubionych:

"Ludzie sami siebie akceptujący wkraczają w najokropniejszy paradoks: stojąc na samym kręgu odmienności nie są w stanie przekroczyć jej granicy. Prawdziwa odmienność, zrobiona z najdelikatniejszych zbliżen, z cudownych dostrojeń się do świata, nie moze spełniać się jednostronnie: wyciągniętej ręcę musi odpowiadać jakaś inna, z zewnątrz, skądinąd." //J. Cortazar - "Gra w klasy" (polecam)

"Całkiem możliwe, ze po dziś dzień wszystkie myśli obracają się wokół tej jednej, która ciągle jeszcze nikomu nie przyszła do głowy. Być może wszystko zależy od tego, czy ktoś wreszcie na nią wpadnie. Ale to wcale nie jest pewne." // E. Canetti

"Jezeli czegoś mocno pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie Twojemu pragnieniu." //P. Coelho

"Mówią, że miłość umiera między dwojgiem ludzi. To nieprawda, nie umiera. Opuszcza tylko człowieka, odchodzi, jeśli nie jest jej godzien. Miłość nie umiera tylko ludzie umierają." //Flaukner

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Post autor: iksigrekzet » 02 wrz 2008, 18:56

"- Czy ja mogę rozumieć?
- Tyś jest swoim Ja. Ty nie możesz rozumieć.
- Kto może rozumieć?
- Nikt rozumie.
- Nikt nie może zrozumieć?
- Nikt rozumie. Człowiek-nikt rozumie.
- Ale nikt to przecież nie istnieje!
- Kto może powiedzieć, że nikt nie istnieje? Nikt nie może. Kto może powiedzieć, że nikt istnieje? Nikt może. Człowiek-nikt może.

- Kim jest człowiek-nikt?
- Człowiek-nikt nie jest kimś. Ja jest kimś. Ja jest zmuszone być kimś. Tyś jest swoim Ja. Ty jesteś kimś.
Ty jesteś zmuszony być kimś.
- Kim?
- Kimś wyróżniającym się, odbijającym, odcinającym się od tła; kimś osobnym, oddzielnym.
- Na przykład?
- Najchętniej księciem udzielnym. Milordem. Personą. Sławnym naukowcem. Wziętym aktorem filmowym. Głośnym muzykiem. Poczytnym pisarzem.
I tak dalej




- A jeżeli jestem ostatnim z nędzarzy?
- To jesteś ostatnim z nędzarzy. Jesteś kimś. Ty musisz być kimś. Kimkolwiek, ale zawsze kimś. Dla ciebie, dla Ja, którym jesteś, jest zupełnie tą samą esencją powiedzieć: „jestem ostatnim nędzarzem", co powiedzieć: „jestem pierwszorzędnym malarzem".
Tak w jednym przypadku, jak i w drugim jesteś kimś.
A to tylko dla ciebie liczy się, to jest twój kapitalny kapitał: być kimś.
Ale najczęściej umiejscawiasz się pośrodku, gdzie najgęściej, gdzie najtłumniej, gdzie najbezpieczniej. I jesteś wtedy kimś pomiędzy. Pomiędzy naj- i naj-. Pomiędzy najlepszym i najgorszym, najwyższym i najniższym, najpierwszym i najostatnim.

- Jeżeli jestem pośrodku, pomiędzy naj- i naj-, to znaczy, że się, wtedy nie wyróżniam.
- To nie znaczy, że nie wyróżniasz się. Wyróżniasz się. Jesteś zmuszony wyróżniać się. Jesteś katorżnikiem wyróżniania się. W tym przypadku rzecz przedstawia się następująco: ponieważ nie chcesz, bo lękasz się krańcowo wyróżnić się albo nie możesz, bo nie masz po temu kwalifikacji, władzy, talentu, tupetu, bezwstydu i temu podobne - to wyróżniasz się tak zwaną przeciętnością. „Ja jestem człowiek przeciętny, człowiek zwyczajny, człowiek szary" wtedy mówisz, nie bez swoistej zarozumiałości. I swoiste swoje korzyści - z bycia szarym, z bycia przeciętnym - wyciągasz. Na przykład mając uciechę, kiedy zlatują ze świecznika ci, którym nie możesz, jawnie lub skrycie, nie zazdrościć, bo to są ci, którzy wyróżniając się bardziej, sprawiają tym samym, że ty wyróżniasz się mniej. Więc ich, kiedy są na świeczniku, dla swojej przyjemności oklaskujesz, a kiedy z niego zlatują - dla swojej przyjemności zadeptujesz.




- Ale człowiek-nikt. Nie kim jest, lecz czym jest lub co to jest?
- Człowiek-nikt to człowiek-który-rozumie, człowiek-który-jest-stanem-twórczym, człowiek-czyn, człowiek-trzy, człowiek-tu, człowiek-teraz, człowiek-fakt, człowiek-kwiat,
człowiek-ptak, człowiek-słońce, człowiek-in-flagranti, człowiek-radość, człowiek-zadość, człowiek-który-nie-potrzebuje-nic.
- Bardzo ładnie, bardzo ładnie, ale człowiek, który nic nie potrzebuje, to człowiek martwy. Człowiek żywy, człowiek-żyw zawsze czegoś potrzebuje, l wymyśla cuda, żeby swoje potrzeby zaspokoić. Potrzeba jest motorem życia. Potrzeba jest matką wynalazku.
- Co się tyczy ostatniego zdania, można tak powiedzieć. Na którymś tam miejscu z rzędu potrzeba jest matką wynalazku. Można to też odwrócić: wynalazek jest matką (czy ojcem) potrzeby. Ale pochylmy się nad tym spokojnie i uważnie, i spróbujmy przypatrzyć się temu z bliska, a może zobaczysz, że potrzeba jest przede wszystkim, na pierwszym miejscu z rzędu, matką potrzasku
i może zobaczysz, że ten potrzask jest również wynalazkiem i autorem tego wynalazku. Zobaczyłbyś wtedy, że potrzeba, wynalazek, wynalazca i potrzask - są tym samym, jednym ustrojem, jedną strukturą.
Posłuchaj. Potrzeba nie może być nigdy do końca zaspokojona, bo „zaspokojona" potrzeba wywleka z siebie kolejne potrzeby niezaspokojone. To jest reakcja łańcuchowa. To jest łańcuch. Coraz dłuższy i coraz pokrętniejszy, i który nie może nigdy się od-łańcuszyć.
Kto potrzebuje, zawsze będzie potrzebować. Na samym końcu będzie jeszcze potrzebować lekarza, żeby ten przedłużył jego agonię, a kiedy bezsilny cofnie się lekarz, będzie potrzebować, żeby przystąpił doń ksiądz, a kiedy cofnie się ksiądz, będzie potrzebować stolarza, a kiedy cofnie się stolarz, będzie potrzebować grabarza, a kiedy cofnie się grabarz, będzie potrzebować kamieniarza, a kiedy cofnie się kamieniarz, będzie potrzebować łez i żalu potomnych, i oby jak najdłuższego trwania w ich pamięci. A poza tym wszystkim i ponad tym wszystkim będzie potrzebować Boga, żeby go Bóg kiedyś tam, w końcu końców, wskrzesił. Wskrzesił pod tą samą postacią, nieco może zmodyfikowaną, ulepszoną, ale jednak tą samą.
Oto jak myśli, bo nie może inaczej, ten kto potrzebuje. Czyli ty. Bo tyś jest swoim Ja i to ty potrzebujesz. I tylko takiego Boga możesz sobie wyobrazić i tylko takiego uznajesz i adorujesz, który cię wskrzesi pod tą samą postacią. Potrzebujące Ja nie potrzebuje Boga-wskrzesiciela nie Ja. Ja potrzebuje wskrzeszenia Ja. Tylko takiego Boga potrzebuje i tylko po to, tylko w tym celu, tylko w tym interesie z nim handluje: „Ja w ciebie, Boże, wierzę z całych sił; ja do ciebie najżarliwiej modlę się; ja cię miłuję nad własne życie (a ty za to, kiedy umrę, moje życie kiedyś wskrzesisz; będę taki sam, ale inny, ale taki sam, ale dobry piękny czysty i będę żyć cały czas, cały czas, bez trosk, kłopotów, zmartwień cierpień i z dala od tego strasznego padołu)". Oto jak myśli Ja, bo nie może inaczej. Ale ten Bóg, w którego wierzy Ja, jest tylko przedłużeniem Ja, jego autoprojekcją, w którą Ja wierzy, że jest czymś innym niż Ja. Bóg Ja to jest dalej Ja, to jest Ja idealne, Ja doskonałe, Ja boskie. Ale Ja to konflikt, to nieszczęście, to chaos, to wojna i Ja zdaje sobie niekiedy z tego sprawę i dlatego wymyśla przeciwieństwa w postaci przymiotników: idealny, doskonały, boski. Wystarczy podstawić pod Ja to, czym Ja jest (i z czego sobie niekiedy jednostronnie, częściowo, płytko zdaje sprawę), a więc: konflikt, nieszczęście, chaos, żeby zobaczyć, jak to tragicznie absurdalnie wygląda: konflikt idealny, nieszczęście doskonałe, chaos boski.
Ale Ja tego nie widzi. Nie widzi, że dwa to jeden. Nie widzi, że Ja i nieJa, czyli on i jego Bóg - to jest to samo: mentalność przebierająca się w werbalność i przebierająca się w moralność, i przebierająca się, oczywiście, w niemorałność. Bo to, co mówi o sobie, że jest moralne, jest tak samo niemoralne jak to, co nigdy nie powie o sobie, że jest niemoralne, lecz zawsze o innych.
I tak to Ja handluje z Ja, a przedmiotem, podmiotem targów i przetargów jest, rzecz ciemna, też Ja. Bo czy da się handlować z prawdą, z wiecznością, z rzeczywistym, z nieznanym (nieważne, jak się to nazwie, żadna nazwa tego nie jest tym; każda nazwa, każde słowo jest nieuchronnie literaturą, czyli nie tym)? Z nieznanym, rzecz jasna, nie da się handlować, w nieznane nie da się wierzyć ani nie wierzyć, nieznanego nie da się wyobrazić sobie ani bać się tego, ani to lubić, ani do tego zbliżać się, ani od tego oddalać się, do nieznanego nie można modlić się ani pisać wierszy, o nieznanym nie da się marzyć, śnić ani w ogóle przylepić do tego jakiejkolwiek myśli.
Co zaś tyczy się człowieka-nikt, to nie jest tak, że jest to człowiek martwy, dlatego że nic nie potrzebuje. Całkowicie wręcz inaczej. Człowiek-nikt to jest właśnie dokładnie człowiek-żyw. On nie potrzebuje potrzeby jako motoru życia. On nie potrzebuje żyć. On żyje.
- Może. Ale żyje sam dla siebie. Jest zamknięty w kokonie własnego życia.
- Mówisz: „żyje sam dla siebie", ale to jest zwrot, którego nie da się zastosować do człowieka-nikt. To jest zwrot, który daje się zastosować wyłącznie do ciebie.
Mówisz: „jest zamknięty w kokonie własnego życia" i to jest także zwrot, który daje się zastosować tylko i wyłącznie do ciebie. Człowiek-nikt nie ma nic, absolutnie nic, co by uznawał za własne, za swoje. Cokolwiek „ma", ma to w sposób niewłasny, ma to w sposób niemający. Dlatego śpi spokojnie. Bo się nie lęka utracić tego, czego naprawdę nie ma. Gdyby inaczej, nie byłby tym, czym jest. On nie ma nic własnego. On nie ma nic. On nie ma. On nie. Nie potrzebuje mieć."
"Fabula Rasa" E. Stachura

Awatar użytkownika
Rilla
Rozkręcony intro
Posty: 207
Rejestracja: 05 cze 2007, 22:14
Płeć: nieokreślona

Post autor: Rilla » 02 wrz 2008, 20:13

Jako moderatorka tego działu oraz jako użytkowniczka forum uważam, że temat jest jak najbardziej na miejscu. Zbieranie wartościowych cytatów jest swego rodzaju zainteresowaniem. Również moim. Mam specjalny notes, w którym spisuje ciekawe fragmenty z przeczytanych książek. Nieraz fragmenty są tak długie, że nie chce mi się ich przepisywać, to kseruję książki całymi stronami. Miło jest później do nich wrócić i podumać nad ich przesłaniem.
Przyznam, że sama zamierzałam założyć tu taki wątek, aleś mnie uprzedził. ;)

A to parę moich cytatów:

J. R. R. Tolkien, "Władca Pierścieni":

"Wielu z tych, którzy żyją, zasłużyło na śmierć. Niejeden też z tych, którzy zasłużyli na życie, umarł. Czy możesz tym umarłym zwrócić życie? Nie szafuj więc pochopnie śmiercią w imię sprawiedliwości..."

"Nie każde złoto jasno błyszczy,
Nie każdy błądzi, kto wędruje,
Nie każdą siłę starość zniszczy,
Korzeni w głębi lód nie skuje. (...)"


Alexandre Dumas (ojciec), "Hrabia Monte Christo":

"Przechodzimy często obok szczęścia, nie widząc go, nie patrząc na nie przypatrujemy mu się, nie poznając."

"Na każdą boleść istnieją dwa lekarstwa- czas i milczenie."

"W ludziach szlachetnych współczucie dla wroga dotkniętego nieszczęściem bierze zawsze górę nad nienawiścią."


M. L. Kossakowska, "Siewca Wiatru":

"Zastanówcie się, o co prosicie, bo przy odrobinie pecha możecie to otrzymać"


Poza tym cała "Oda do młodości" Mickiewicza jest moim hymnem.
INFp, gr. B

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Post autor: Ausencia » 28 paź 2008, 13:19

Znalezione całkiem przypadkiem:

"Zaczekaj [...] nim sprawy - ludzie, idee, sytuacje - które do ciebie należą, przyjdą do ciebie. Ani jednym krokiem, ani jednym gestem ni słowem nie przyspieszaj ich zbliżania się. Bowiem pewni ludzie, pewne idee, sytuacje, które należą do twojego życia, twojego charakteru, do twojego ziemskiego i duchowego losu, stale są w drodze, zmierzając do ciebie. Książki. Mężczyźni. Kobiety. Przyjaźnie. Poszukiwania, wielorakie prawdy. To wszystko zbliża się do ciebie, powolnym przetaczaniem się, i pewnego dnia musicie się spotkać. Ale nie działaj w pośpiechu, nie przyspieszaj ich drogi i zbliżania się. Jeżeli bardzo się ku nim spieszysz, może ominąć cię to, co jest ważne i przeznaczone tylko dla ciebie. Czekaj, mężnie, uważnie, całym swoim losem i całym swoim życiem".

Sandor Marai, "Księga ziół"

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Post autor: kosmita » 01 sty 2009, 7:25

"Ja z wami razem już nic nie odczuwam: ta chmura, którą widzę pod sobą, ta czarność i ciężkość, z której się śmieję, to wasza chmura brzemienna burzą. Wy spoglądacie w górę, gdy chcecie podniesienia. Ja patrzę na dół, bom jest wyniesiony. Któż jest między wami, co zarazem i śmiać się potrafi, i wzniesionym się czuć? Kto szczytów najwyższych dosięgnie, ten śmieje się z wszelkich tragikomedyi i tragicznych powag. Mężnymi, nie dbającymi o nic, drwiącymi i gwałtownymi – takimi chce nas mieć mądrość: ona jest kobietą i pokochać zdoła tylko wojownika. Mówicie mi: "Życie jest ciężkim jarzmem". Lecz na cóż byście mieli rankiem swą dumę, a wieczorem swą uległość? Życie jest ciężkim jarzmem: ale nie bądźcież mi tacy tkliwi! Jesteśmy wszyscy zdatnymi jucznymi osłami i oślicami. Cóż mamy wspólnego z pąkiem róży, który drży pod kilkoma kroplami rosy, gdy te nań padną? Prawdą jest: kochamy życie nie dlatego, żeśmy do życia, lecz żeśmy do kochania przywykli. Nieco obłąkania jest zawsze w miłości, lecz i w obłąkaniu jest zawsze nieco rozsądku. I mnie, com przychylny życiu, wydaje się, że motyle, bańki mydlane oraz ludzie tego gatunku najwięcej wiedzą o szczęściu. Widok tych lekkich, głupiutkich, zdobnych a ruchliwych duszyczek, bujających w powietrzu doprowadza Zaratustrę do łez i do pieśni. Wierzyłbym tylko w Boga, który by tańczyć potrafił. Gdym szatana swego ujrzał, był on poważny, ponury i głęboki: był to duch ciężkości – przezeń wszystko ginie. Nie gniewem, lecz śmiechem się zabija. Naprzód, zabijmyż ducha ciężkości! Nauczyłem się chodzić: odtąd biegam. Nauczyłem się latać: odtąd nie potrzebuję popchnięcia, by z miejsca ruszyć. Teraz lekki jestem, teraz bujam, teraz widzę siebie przed sobą, teraz tańczy Bóg jakiś przeze mnie."

Z "Niczego" (nazwisko Nietzsche samo brzmi metaforycznie! ;) ), "Tako rzecze Zaratustra".
szukam

Kori
Introwertyk
Posty: 138
Rejestracja: 19 sty 2009, 22:38
Płeć: nieokreślona

Post autor: Kori » 24 sty 2009, 8:31

Te mądrości tutaj mnie przytłaczają. Mam dość swoich na codzień:)

"Wystarczy pleść jakieś głupstwa, których nikt nie może zrozumieć, a ludzie zrobią wszystko, czego od nich zażądasz." Buszujący w zbożu


Ostatnie słowa przed śmiercią:

"Udaję się w poszukiwaniu wielkiego być może." François Rabelais

"Do dupy." Agnieszka Osiecka

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Post autor: kosmita » 24 sty 2009, 10:48

Z ostatnio skończonego "Roku 1984" G. Orwella:
"- Czy pamiętasz - podjął znów - jak napisałeś w pamiętniku "Wolność oznacza prawo twierdzenia, że dwa i dwa to cztery"?
- Tak.
O'Brien podniósł do góry lewą dłoń, obróconą wierzchem do Winstona; kciuk był schowany, lecz pozostałe palce wyraźnie widoczne.
- Ile palców widzisz?
- Cztery.
- A jeśli Partia powie, że jest ich pięć, to ile będziesz widział wtedy?
- Cztery.
Głos Winstona przeszedł w skowyt bólu [z powodu uruchomienia urządzenia porażającego prądem Winstona - dop. moja]. Strzałka na tarczy wskazywała pięćdziesiąt pięć. Pot zrosił całe jego ciało. Przy każdym oddechu z piersi wydobywał mu się głęboki jęk, którego nie umiał powstrzymać, choć z całej siły zaciskał zęby. O'Brien nie spuszczał go z oka, wciąż trzymając w górze cztery palce. Cofnął przełącznik. Lecz tym razem ból zelżał tylko trochę.
- Ile palców, Winston?
- Cztery.
Strzałka skoczyła do sześćdziesięciu.
- Ile palców, Winston?
- Cztery! Cztery! Co innego mogę powiedzieć? Cztery!
Strzałka musiała znów podskoczyć, lecz Winston nie mógł spojrzeć na tarczę. Surowa, masywna twarz O'Briena i uniesione cztery palce wypełniły jego pole widzenia. Palce sterczały mu przed oczami jak kolumny; wielkie, trochę zamazane, zdawały się wibrować, ale wciąż na pewno było ich cztery.
- Ile palców, Winston?
- Cztery! Przestańcie, przestańcie! Nie męczcie mnie! Cztery! Cztery!
- Ile palców, Winston?
- Pięć! Pięć! Pięć!
- Nie, Winston, nic z tego. Kłamiesz."

Co do ostatnich słów znanych ludzi, znana anegdota dot. ostatnich chwil Woltera:
"Wchodzi ksiądz do pokoju umierającego i udziela mu ostatniego namaszczenia. Zaczyna zwyczajowym wyznaniem wiary:
- Czy wyrzekasz się szatana?
Na co Wolter odpowiedział:
- Dobry człowieku, teraz nie czas robić sobie wrogów."
szukam

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Inno » 24 sty 2009, 15:04

„Daj ludziom konkursy, które można wygrywać pamiętając słowa popularnych przebojów, nazwy stolic stanowych i ile kukurydzy wyhodowano w Iowie w ubiegłym roku. Napchaj ich niezapalnymi faktami, wbij w nich tak cholernie pełno suchych faktów, żeby czuli się nasyceni i niebywale „zdolni” posiadając taką wiedzę. Wtedy będzie im się zdawało, że myślą, i będą mieli poczucie ruchu nie poruszając się. I będą szczęśliwi, ponieważ fakty tego rodzaju nigdy się nie zmieniają. Nie dawaj im żadnego śliskiego materiału w rodzaju filozofii czy socjologii, by wiązała te fakty. W ten sposób osiąga się tylko melancholię. Człowiek, który potrafi rozłożyć na części ścianę telewizyjną i złożyć ją z powrotem, a większość ludzi w dzisiejszych czasach to potrafi, jest szczęśliwszy od tego, który usiłuje obliczyć, zmierzyć i rozwiązać zagadkę wszechświata, bo tego nie da się obliczyć i rozwiązać, a człowiek czuje się potem tylko diabelnie przygnębiony i samotny.”
„451 stopni Fahrenheita” Ray Bradbury


„[...] tak postępuje, żyje i działa większość ludzi, dzień w dzień, godzina za godziną, z musu, wcale tego nie chcąc: składają wizyty, prowadzą rozmowy, odsiadują godziny w urzędach i biurach, wszystko z musu, mechanicznie, wbrew woli, choć równie dobrze mogłyby to wykonać lub tego nie wykonać maszyny; i ta wiecznie funkcjonująca mechanika nie pozwala im uprawiać, podobnie jak ja to czynię, krytyki własnego życia, poznawać i odczuwać jego głupoty i płytkości, jego szpetnie wykrzywionej problematyczności, jego beznadziejnego smutku i pustki. O tak, i ci ludzie mają po stokroć rację, że tak żyją, że rozgrywają swoje gierki, że uganiają się za swoimi rzekomo ważnymi sprawami, zamiast bronić się przed przygnębiającą mechaniką i rozpaczliwie spoglądać w próżnię, tak jak czynię to ja – człowiek wykolejony. Jeśli na tych kartkach niekiedy daję wyraz swej pogardzie wobec ludzi albo ich wyszydzam, to nie należy sądzić, że chciałbym ich obarczyć winą, oskarżyć i innych uczynić odpowiedzialnymi za moją osobistą biedę. Natomiast, skoro już zaszedłem tak daleko i stoję na krawędzi życia, gdzie pogrąża się ono w bezdenną ciemność, postępuję niesłusznie i kłamię, jeśli usiłuję łudzić siebie i innych, że i ja należę jeszcze do tego powabnego, dziecinnego świata wiecznej zabawy.”
„Wilk stepowy” Herman Hesse
Obrazek

Idaho

Re: Literatura (cytaty)

Post autor: Idaho » 05 mar 2009, 18:40

"- To nie jest bezmyślny pęd - mówił wysuszony wizerunek starca. Ślepymi oczyma wpatrywał się w grupkę ludzi, nie widząc ich, nie słysząc, nieświadom ich obecności. Mówił do dalekich słuchaczy, do odległych widzów: -To nie zwierzęcy instynkt, który sprawia, że jesteśmy niespokojni, niezadowoleni. Powiem wam, co to jest. To najwyższy cel człowieka: rosnąć i iść naprzód... szukać nowego... rozwijać skrzydła... Sięgać po nowe obszary, nowe doświadczenia, myśleć i żyć na nową modłę. Odrzucać przyzwyczajenia i wzory, wyrwać się z bezmyślnej monotonii i ruszyć naprzód. Być zawsze w ruchu..."
Philip K. Dick - Słoneczna Loteria

"Smutne jest rozstanie z przyjaciółmi; miejsce to tylko miejsce."
"Gdyby życzenia były jak ryby, wszyscy stawialiby sieci."
"Bliskość pożądanej rzeczy kusi człowieka, by uległ słabościom. Na drodze tej czyha zguba."
"Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy."
"Największe zagrożenie bytu każdego młodego organizmu wychodzi od jego własnego gatunku."
"Jeżeli ufasz jedynie swoim oczom, twoje pozostałe zmysły słabną."
"Jakich brakuje nam zmysłów, że nie widzimy i nie słyszymy innego świata, który nas otacza?"
"Miłosierdzie to możność zatrzymania się choćby na moment. Nie ma miłosierdzia tam, gdzie nie można się zatrzymać."
"Lepszy spokój z okruchem suchara niźli pałac łez i waśni."
"Kamień jest ciężki i piasek ma ciężar, ale cięższy od nich obu jest gniew głupca."
"Najtrwalszymi zasadami wszechświata są przypadek i błąd."
"Uratować kogoś przed omyłką to podarować mu raj."
"Początki to chwile bardzo delikatne."
"(...) Przerażonemu człowiekowi można zaufać w tym, że zwykle popełnia fatalny błąd."
"Wiemy, że to rozwaga nakazuje nam wyczekiwać, lecz z tego rodzi się nasze rozgoryczenie. Wiemy również, jaką szkodę może nam wyrządzić przeciągane w nieskończoność wyczekiwanie. Jeśli zwłoka się przedłuży, utracimy poczucie celu."
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja."
Frank Herbert - Diuna

"Sile nie zawsze towarzyszy odwaga i odwrotnie, słabość nie musi być tchórzliwa."
Jerzy Andrzejewski

"Człowiek jest istotą agresywną - z wyjątkiem niektórych gryzoni żaden inny kręgowiec nie zabija z taką konsekwencją i upodobaniem osobników swojego gatunku."
Elliot Aronson

"Życie poświęć dla prawdy."
Juwenalis

"Co zrobisz drugiemu, oczekuj od niego;"
Seneka Młodszy

"Nie pozwól nigdy, by twe poczucie moralności powstrzymywało cię od czynienia dobra."
Isaac Asimov

"Płynie się zawsze pod prąd - do korzeni. Z prądem płyną tylko śmieci."
Zbigniew Herbert

"Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie."
"Cokolwiek zrobisz, będzie nieznaczące, lecz jest bardzo ważne, byś to zrobił."
"Każdy, kto podporządkowuje się niesprawiedliwemu prawu, ponosi odpowiedzialność za to wszystko, co jest tego konsekwencją. Toteż, jeżeli prawo i sprawiedliwość są w konflikcie, musimy wybrać sprawiedliwość i nieposłuszeństwo wobec prawa."
"Jedynym sposobem by żyć, jest pozwolić żyć."
"Jest wiele powodów, dla których jestem przygotowany na śmierć, ale nie ma żadnego, dla którego gotów byłbym zabić."
"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz."
"Nawet jeśli tylko ja jeden mówię prawdę, to prawda ciągle pozostaje prawdą."
"Nie ma drogi do pokoju. To pokój jest drogą."
""Nie" wypowiedziane z najgłębszym przekonaniem jest lepsze niż "tak" powiedziane by sprawić przyjemność lub, co gorsza, uniknąć problemów."
"Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga."
"W życiu chodzi o coś więcej niż o zwiększanie jego tempa."
"Wielkość narodu i jego postęp moralny można poznać po tym w jaki sposób obchodzi się on ze swymi zwierzętami. "
"Zasada oko za oko uczyniłaby wkrótce cały świat ślepym. "
"Zwyciężajcie nienawiść – miłością, nieprawdę – prawdą, przemoc – cierpieniem. "
Mohandas Gandhi

Awatar użytkownika
Sorrow
Krypto-Extra
Posty: 828
Rejestracja: 21 gru 2007, 1:48
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: ENFP

Re: Literatura (cytaty)

Post autor: Sorrow » 05 mar 2009, 20:09

Trochę myśli na dzień ze świata Wh40k:

"Śmierć jest sługą sprawiedliwych."

"Wiara, Nienawiść i Ignorancja."

"Ciasny umysł to czysty umysł."

"Naszym zadaniem jest przywrócić właściwe prawo bezsensownym terroryzmem."

"Zabijać to modlić się!"

"Życie to więzienie, śmierć jest wyzwoleniem."

"W tym świecie tylko obłąkani mają siłę by prosperować, tylko ci co prosperują mogą osądzać co jest rozsądne."

"Bądźcie silni w swojej ignorancji."

"Podejżliwy umysł to zdrowy umysł."
Moja galeria na DeviantArt

"Violence solves everything."

Ten gość twierdzi, że za mnie umarł. To miłe, więc dałem go na swój awatar :D .

4w5/5w4/1w2

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Re: Literatura (cytaty)

Post autor: kosmita » 07 mar 2009, 13:27

"Rozmyślanie utraciło wszelką godność zewnętrzną, wystawiono na pociski szyderstwa ceremoniał i uroczystą minę rozmyślania i nie zniesiono by już mędrca starego stylu. Myślimy za szybko i mimochodem, i podczas drogi, pośród zajęć wszelkiego rodzaju, nawet jeśli myślimy o najpoważniejszej rzeczy; trzeba nam mało przygotowań, nawet mało ciszy – dzieje się tak, jakbyśmy obnosili w głowie ustawicznie w ruchu będącą machinę, która pracuje nawet w najnieprzychylniejszych warunkach. Niegdyś poznawano po minie każdego, że chce raz pomyśleć – zapewne był to wyjątek! – że chce teraz stać się mędrszy i przysposabia się na przyjęcie myśli. Nastrajano do tego twarz, jak do modlitwy i wstrzymywano kroku. Nawet stało się godzinami na ulicy nieruchomo, gdy myśl "przyszła" – na jednej nodze lub na dwóch. To było "godne sprawy"!"

"Może znasz ludzi w swym otoczeniu, którzy na samych siebie z pewnej tylko spoglądać mogą odległości, żeby uważać siebie w ogóle za znośnych lub pociągających, lub pokrzepiających; takim ludziom nie należy radzić: poznaj siebie samego."

""Aby Wam dowieść, że człowiek w gruncie do dobrotliwych należy zwierząt, pragnąłbym Wam przypomnieć, jak długi czas był łatwowierny. Teraz dopiero, dość późno i po niezmiernych przezwyciężeniach siebie, stał się zwierzęciem nieufnym – tak! – człowiek jest teraz gorszy niż kiedykolwiek". – Nie rozumiem tego: dlaczego człowiek miałby być teraz nieufniejszy i gorszy? – "Bo ma teraz wiedzę – i potrzebuje jej!""

I nieśmiertelne, cytowane z pamięci: "Jeszcze sto lat i nawet duch zacznie śmierdzieć!"

"Wiedza radosna", Nietzsche
szukam

Kori
Introwertyk
Posty: 138
Rejestracja: 19 sty 2009, 22:38
Płeć: nieokreślona

Re: Literatura (cytaty)

Post autor: Kori » 07 mar 2009, 20:28

"Czy nie chce się pan do nas przyłączyć?" - zapytał mnie niedawno pewien znajomy, gdy siedziałem sam po północy w pustej już prawie kawiarni."Nie, nie chcę" - odpowiedziałem.
Kafka

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Re: Literatura (cytaty)

Post autor: kosmita » 02 kwie 2009, 18:29

Cytat (bodajże z "Dziwnego przypadku psa nocną porą"), który wrył się w mój mózg jak "jeszcze Polska nie zginęła" polskiemu patriocie:
"Wy śmiejecie się ze mnie, bo jestem inny. Ja śmieję się z was, bo jesteście tacy sami."
szukam

bucek321

Re: Literatura (cytaty)

Post autor: bucek321 » 03 kwie 2009, 19:14

To i ode mnie pare cytatów ;-)
n/n:
Najgorsze to być nikim, dla kogoś, kto jest dla Ciebie wszystkim.

Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.

Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział, że ona nigdy nie będzie twoja.

Nikt nie zasługuje na Twoje łzy, a ten, kto na nie zasługuje, na pewno nie doprowadzi Cię do płaczu.

Szczęście to coś do zrobienia, ktoś do kochania i nadzieja na coś.

Zwycięzca ma wielu przyjaciół - zwyciężony prawdziwych.


Epikur
My nie tyle potrzebujemy pomocy przyjaciół co wiary, że taką pomoc możemy uzyskać.

Paulo Coelho
Biada temu kto nie podjął ryzyka. Co prawda nie zazna nigdy smaku rozczarowań i utraconych złudzeń, nie będzie cierpiał jak ci, którzy pragną spełnić swoje marzenia, ale kiedy spojrzy za siebie - bowiem zawsze dogania nas przeszłość - usłyszy głos własnego sumienia.

Ze wszystkich rodzajów niszczącej broni jaką wymyślił człowiek, najstraszniejszą i najpotężniejszą jest słowo. Sztylety i włócznie zostawiły ślady krwi, strzały można było dostrzec z daleka. Truciznę dało się wykryć i jej uniknąć. Ale słowo miało moc niszczenia bez śladu.

Moje życie będzie miało taki sens, jaki ja sam mu nadam.

Dlaczego mam słuchać serca? Bo nie uciszysz go nigdy. I nawet gdyby udawał, że nie słyszysz, o czym mówi, nadal będzie biło w twojej piersi i nie przestanie powtarzać ci tego, co myśli o życiu i świecie.

Statek jest bezpieczniejszy, gdy kotwiczy w porcie, nie po to jednak buduje się statki.

Ucieczka przed walką jest czymś najgorszym, co może się nam przytrafić. Jest o wiele gorsza od przegranej, ponieważ klęska zawsze może stać się dla nas źródłem doświadczenia i nauką, a ucieczka daje nam tylko jedną możliwość: głosić zwycięstwo naszego wroga.

Czekanie sprawia ból. Zapomnienie sprawia ból. Lecz nie móc podjąć żadnej decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem.

Wolność ma wysoką cenę, równie wysoką jak niewola. Jedyna różnica polega na tym, że te cenę płaci się z przyjemnością i uśmiechem, nawet jeśli czasem bywa to uśmiech przez łzy.

Prawdziwi przyjaciele to ci, którzy są przy tobie, gdy dobrze ci się wiedzie. Dopingujący cię, cieszący się z twoich zwycięstw. Fałszywi przyjaciele to ci, którzy pojawiają się tylko w trudnych chwilach, ze smutną miną, niby solidarni podczas gdy tak naprawdę twoje cierpienie jest pociechą w ich nędznym życiu.

Klęski się zdarzają. Nikt ich nie uniknie. Dlatego czasem lepiej przegrać bitwę o swoje marzenia niż zostać pokonanym, nie wiedząc, po co się walczyło.

ODPOWIEDZ