Fantasticzeskaja Licieratura

Rozmowy o książkach, wierszach, gatunkach, postaciach literackich itp.
Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: Padre » 15 wrz 2011, 9:12

Fist pisze:A ja będę bronił Pilipiuka. Mi się ten jego toporny, rubaszny, gawędziarski styl podoba :roll: .
Fakt, wyraziłem się dwuznacznie. Nie mam zastrzeżeń do jego stylu, od dawna uważam, że dobry rzemiecha który porządnie opanował warsztat i pisze może nie wysoce "duszoszczypatielne" ale zajmujące historyjki jest lepszy od wizjonera, który niczego na papier sensownie przelać nie da rady. Do pierwszych Wędrowyczów od czasu do czasu z przyjemnością wracam a cykl o Alchemiczce zajmuje poczesne miejsce na półce.
Zresztą sam Pilipiuk twierdzi że jest grafomanem i jest z tego dumny ;-)
Fist pisze:A poglądy polityczne? Kogo obchodzą jego poglądy polityczne, ważne żeby się dobrze czytało!
A tu już degustibus. Ja dostałem lekkiego dysonansu poznawczego, Ciebie to nie rusza. I jest dobrze.
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: iksigrekzet » 18 wrz 2011, 19:38

Rubaszny, gawędziarski styl to jest w trylogii husyckiej Sapka. A Pilipiuk to gówniany pisarz. Rzekłem :D
Sułtan.

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: Padre » 19 wrz 2011, 9:10

iksigrekzet pisze:Rubaszny, gawędziarski styl to jest w trylogii husyckiej Sapka.
Tylko jeśli Szarlej czai się w pobliżu ;-)
Zresztą wprowadzenie Szarleja to według mnie najlepszy opis bohatera evah. "Po spojrzeniu w te oczy ręka automatycznie sprawdzała czy sakiewka wciąż jest u pasa a pierścień na palcu, drogo kupionemu koniowi zaczynało nagle dziwnie rzęzić w płucach, a autentyczna pieczęć na oficjalnym dokumencie zaczynała nagle wyglądać podejrzanie nieautentycznie" *)
Tylko paść na kolana i uderzając głową o ziemię powtórzyć po trzykroć: Geniusz! Geniusz! Geniusz!


*) pisane z pamięci, nie bić, jak się nie zgadza
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: iksigrekzet » 19 wrz 2011, 20:35

A tak przy okazji, wiadomo coś komuś, czy Sapkowski szykuje jakiś kolejny cykl czy większą powieść?
Sułtan.

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: Padre » 20 wrz 2011, 16:27

iksigrekzet pisze:A tak przy okazji, wiadomo coś komuś, czy Sapkowski szykuje jakiś kolejny cykl czy większą powieść?
Czort jeden (i Sapkowski) wie. Sapkowski Zone zwraca error 500.

Zmieniając znów nieco temat, ale wciąż fantastycznie: o ile w literaturze jest masa wzmianek (czasem wręcz całych opowiadań) o tym jak to strasznie jest samotnie w kosmosie, co ta samotność robi z ludźmi i jak muszą dzielni eksploratorzy z nią walczyć, to jakoś nie mogę sobie przypomnieć niczego odwrotnego, czyli jak dobrze jest uciec w przestrzeń od tego ciągłego jazgotu ;-) No dobrze, w "Pierścieniu" Nivena był Louis Wu i jego Oderwania, ale to nawet nie kropla w morzu, to cząsteczka H2O ;-)
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: iksigrekzet » 22 wrz 2011, 22:49

Mam wrażenie, że Iljon Tichy całkiem dobrze czuł się w przestrzeni kosmicznej samotnie ;)
Sułtan.

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: Padre » 29 wrz 2011, 14:52

iksigrekzet pisze:Mam wrażenie, że Iljon Tichy całkiem dobrze czuł się w przestrzeni kosmicznej samotnie ;)
A ja w międzyczasie znalazłem naprawdę kliniczny przykład ;-) czyli Lenie Clarke w cyklu Petera Wattsa "Rifters". Jakże inaczej, w końcu pracuje jako "rifter", czyli scyborgizowany nurek głębokościowy (batyskafy? Po co komu batyskafy!).

Watts udostępnia cały cykl na swojej stronie na licencji Creative Commons, jakby ktoś chciał poczytać. Uwaga - bardzo twarde SF. Humaniści, czujcie się ostrzeżeni :mrgreen:
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
Pałer_Frytas
Rozkręcony intro
Posty: 182
Rejestracja: 16 lis 2007, 16:55
Płeć: nieokreślona

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: Pałer_Frytas » 09 paź 2011, 20:27

Co do Pilipiuka to zdaje się, ze pisze on książki dla młodzieży raczej, wiec starzy wyjadacze gatunku nie powinni tam szukać niczego odkrywczego jak sadze :P A co do oka Jelenia to dla mnie tylko Norweski dziennik jest bardziej toporny od tego.

Ja ostatnio dzięki nowemu wydaniu odkryłem i przebrnąłem przez jakieś 4 tysiące stron historii Czarnej Kompanii autorstwa Glena Cooka. Sporo bohaterów i wątków. Czasami wielkie powroty zza grobu i stanowczo przesadzona siła czarów. Ale na pewno warte przeczytania.
5w4
INTP
ABASCUS!

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: Padre » 10 paź 2011, 9:54

Pałer_Frytas pisze:Co do Pilipiuka to zdaje się, ze pisze on książki dla młodzieży raczej,
Tyz prowda. I w tym jego największa zasługa, że mało czytających przyciąga i gatunek popularyzuje. Poza gettem fantastyka kojarzona jest przecież głównie z nim; no, może jeszcze z Sapkowskim, ale ten od dłuższego czasu nie daje znaku zycia.
Pałer_Frytas pisze:Ja ostatnio dzięki nowemu wydaniu odkryłem i przebrnąłem przez jakieś 4 tysiące stron historii Czarnej Kompanii autorstwa Glena Cooka. Sporo bohaterów i wątków. Czasami wielkie powroty zza grobu i stanowczo przesadzona siła czarów. Ale na pewno warte przeczytania.
Wszystkie tomy? 0_0 Szacunek i czapką ku samej ziemi się kłaniam :-D Przez wszystkie chyba nie udało mi się przebrnąć, musiałbym sprawdzić które właściwie mam.
Z Cooka o wiele bardziej podobają mi się powieści o detektywie Garrecie. Swoją drogą to Cook ma chyba syndrom Kraszewskiego, kiedy nawet ma czas te wszystkie powieści pisać ;)
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
Pałer_Frytas
Rozkręcony intro
Posty: 182
Rejestracja: 16 lis 2007, 16:55
Płeć: nieokreślona

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: Pałer_Frytas » 11 paź 2011, 16:02

Ano wszystkie dziesięć. Jakkolwiek cykl o Garrecie jest przecież dłuższy. Ja tam lubię takie tasiemce kiedyś udało mi się przeczytać wszystkie (wtedy wydane) tomy z cyklu 'Koło Czasu' Roberta Jordana co się zamknęło w około 16 tomach każdy po tysiąc stron, a w miedzy czasie wydano chyba już 5 kolejnych tomów ... Innym takim tasiemcem który mi się podobał są książki Robin Hobb w polskiej wersji wydane w 14 tomach. Czekam też ze słabnącą nadzieją na wydanie reszty tomów rosyjskiej serii Odblaski Eterny autorstwa Wiery Kamszy. I w ogóle polecam ruską fantastykę :P
5w4
INTP
ABASCUS!

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: Padre » 12 paź 2011, 13:11

Pałer_Frytas pisze:Ano wszystkie dziesięć. Jakkolwiek cykl o Garrecie jest przecież dłuższy.
Ale poszczególne części dużo cieńsze ;-)
Pałer_Frytas pisze:Ja tam lubię takie tasiemce kiedyś udało mi się przeczytać wszystkie (wtedy wydane) tomy z cyklu 'Koło Czasu' Roberta Jordana co się zamknęło w około 16 tomach każdy po tysiąc stron,
O żesz w mordę jeża [Padre gapi się osłupiały w monitor]. Mistrzu, zakładek Twoich nie godzien-em polerować ;)
Jordana nie zmogłem nawet pierwszej części, ale to chyba coś z jego stylem narracji jest, nie z niechęcią do grubych tomów. W końcu Dukaja pochłaniam jak leci, a przecież chłop też ostatnio takie cegły tworzy, że słonia by ubił jakby się dobrze zamachnąć. No i "Gra o Tron", chociażby. Niedawno skończyłem tom drugi i teraz rozglądam się za kolejnym.
Pałer_Frytas pisze:Czekam też ze słabnącą nadzieją na wydanie reszty tomów rosyjskiej serii Odblaski Eterny autorstwa Wiery Kamszy.
A tego nie znam, trza się będzie rozejrzeć. Psiakrew, czemu doba ma tylko 24h?
Pałer_Frytas pisze: I w ogóle polecam ruską fantastykę :P
Mnie nie musisz :D Rosjanie mają doskonałych pisarzy którzy niestety są u nas raczej mało znani.
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
Pałer_Frytas
Rozkręcony intro
Posty: 182
Rejestracja: 16 lis 2007, 16:55
Płeć: nieokreślona

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: Pałer_Frytas » 13 paź 2011, 20:23

Padre pisze: O żesz w mordę jeża [Padre gapi się osłupiały w monitor]. Mistrzu, zakładek Twoich nie godzien-em polerować ;)
Bez przesady bo się zaczerwienię! :P

Z perspektywy czasu twórczość Jordana jest w sumie dość nużąca muszę przyznać. Taki się z tego robi trochę Conan. A Conan jak wiadomo Starożytna świątynia - Uwięziona księżniczka - Conan przybywa - Conan gwałci ... znaczy się ratuje księżniczkę - Conan wyrusza dalej. I tak przez jakieś 50 tomów w kółko po kilka razy w każdym tomie ...

No ja się ostatnio przymierzam co by Diune w końcu przeczytać, a to też klocowate jest. I tego Dukaja tez mam ochotę pożreć jak go widzę na półce w empiku ale niewygodne toto żeby w pociągu czytać wiec jakoś to przesuwam cały czas na kiedy indzie już od dłuższego czasu :/

A Odblaski Eterny są w takich renesansowych bardziej klimatach. Dżentelmeni ze szpadami i jakaś prymitywna bron palna. No i magiczna tajemnica w tle. I u ruskich podoba mi się nieco odmienne (odświeżające po tych wszystkich zachodnich dziełach) podejście do niektórych tematów. Bohaterowie są bardziej realni. Mniej takiego sztucznego patosu i wyszukanych idei. Jakkolwiek czasami znów za dużo tam kurewstwa i pijaństwa ale taka już słowiańska natura widać ...
5w4
INTP
ABASCUS!

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: Padre » 13 paź 2011, 20:35

Pałer_Frytas pisze: A Conan jak wiadomo Starożytna świątynia - Uwięziona księżniczka - Conan przybywa - Conan gwałci ... znaczy się ratuje księżniczkę - Conan wyrusza dalej.
Z reguł najpierw ratował, potem dopiero gwałcił ;)
Pałer_Frytas pisze:I tego Dukaja tez mam ochotę pożreć jak go widzę na półce w empiku ale niewygodne toto żeby w pociągu czytać wiec jakoś to przesuwam cały czas na kiedy indzie już od dłuższego czasu :/
Use ebooks, Luke. Empik (wreszcie, no!) sprzedaje już ebooki, w tym polską fantastykę. Za inną na razie nie grzebałem, ale chyba popatrzam. Trzeba tylko readerka kompatybilnego z Adobe Digital Editions, ale chyba wszystkie obecne nowsze modele są. Ja tam sobie chwalę.
Pałer_Frytas pisze: A Odblaski Eterny są w takich renesansowych bardziej klimatach. Dżentelmeni ze szpadami i jakaś prymitywna bron palna.
Czyli coś w stylu "Piekła i szpady" F.W. Kresa? Przestań, bo zacznę się ślinić na klawiaturę :-P A skoro już mowa o podobnych klimatach, kojarzysz może cykl Marthy Wells "Upadek Ile Rien"? Co prawda sztafaż raczej wiktoriański, czyli dżentelmeni w melonikach, sterowce, cekaemy systemu Maxima, osłony magiczne i przejścia do światów równoległych. Mam nadzieję, że po "Łowcach Czarnoksiężników" coś jeszcze dopisze, bo za tego cliffhangera jakim zakończyła "Łowców" należy jej się setka na goły tyłek ;-)
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
Pałer_Frytas
Rozkręcony intro
Posty: 182
Rejestracja: 16 lis 2007, 16:55
Płeć: nieokreślona

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: Pałer_Frytas » 13 paź 2011, 20:52

Książka Kresa była poświęcona w sumie losom małej grupki ludzi u Kamszy więcej jest intryg i polityki, a mniej czarów. No i cała historia jest zdecydowanie dłuższa.
Upadki Ile-Rien nie czytałem jak sadze słowo 'nekromanta' w tytule mnie odstraszyło. Jakoś mam alergię na przecenianie magii śmierci. Wszędzie w grach ci cholerni nekromanci ileż można?! Zwłoki, zwłoki wszędzie ... Ale jak już Waszmość poleca to przeczytam (kiedyś ...)
A readerek nie wiem. Urok papierowej książki jest dla mnie wciąż pociągający. A po drugie pieniążków braknie :P
5w4
INTP
ABASCUS!

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Fantasticzeskaja Licieratura

Post autor: Padre » 17 paź 2011, 20:15

Pałer_Frytas pisze:Książka Kresa była poświęcona w sumie losom małej grupki ludzi u Kamszy więcej jest intryg i polityki, a mniej czarów. No i cała historia jest zdecydowanie dłuższa.
Tak czy siak chyba warto. Inna sprawa kiedy do tego dojdzie, doba ma tylko 24h a tyle książek czeka na przeczytanie.
Pałer_Frytas pisze: Upadki Ile-Rien nie czytałem jak sadze słowo 'nekromanta' w tytule mnie odstraszyło. Jakoś mam alergię na przecenianie magii śmierci.
Nekromanta jest tylko jeden, i do tego... no właśnie, kto nadaje książce tytuł zdradzający zakończenie? :-D Cykl warto poczytać właśnie dla owego wiktoriańskiego klimatu, no i bohaterów.
Pałer_Frytas pisze:
A readerek nie wiem. Urok papierowej książki jest dla mnie wciąż pociągający. A po drugie pieniążków braknie :P
Jedno drugiego nie wyklucza, walnąć się na kanapie z kawałkiem plastiku to nie to samo co z książką. Ale w dojazdach do pracy czy na podróż taki readerek jak znalazł; karta pamięci odpowiednikiem czterech kufrów z księgami ;-)
No i nie trzeba wciąż dokupywać nowych półek... czort strzelił, miejsce mi się kończy a nie bardzo jest gdzie kolejny regał wstawić :D
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

ODPOWIEDZ