W okowach seriali

Dyskusje, pytania, rekomendacje dotyczące owoców kinematografii i telewizji (w tym internetowej).
AnaElaine Joice
Intronek
Posty: 67
Rejestracja: 17 maja 2011, 16:40
Płeć: nieokreślona

W okowach seriali

Post autor: AnaElaine Joice » 23 lip 2016, 19:59

Nie wiedziałam w jakim dziale to umieścić, ale tu chyba będzie najtrafniej.
Chciałam poruszyć temat "przywiązywania się" do seriali i niemożności zaprzestania ich oglądania. Może brzmi śmiesznie, ale ciężko mi pojąć po co oglądać serial, który nie jest dla nas interesujący tylko dlatego, że "już się zaczęło go oglądać, więc się ogląda"?
Dla mnie sprawa jest prosta: nie podoba mi się = nie oglądam.
Jak to jest u was? Ciężko wam się oderwać od oglądania? Osoby w waszego otoczenia oglądają coś tylko z przyzwyczajenia?
Dlaczego ludziom tak trudno porzucić tak błahą w sumie rzecz tylko dlatego, że ją rozpoczęli?
"Jest 10 rodzajów ludzi – ci, którzy rozumieją kod dwójkowy i ci, którzy go nie rozumieją."
~~~~

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa." Julian Tuwim

"Trzeba żyć, a nie tylko istnieć" Plutarch

"To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tak pełni wątpliwości." Bertrand Russel

Awatar użytkownika
layne
Intronek
Posty: 68
Rejestracja: 27 lut 2016, 22:04
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Re: W okowach seriali

Post autor: layne » 23 lip 2016, 20:30

To o czym piszesz zazwyczaj odnosi się do wielosezonowych seriali, które po kilku sezonach po prostu słabną albo nieco zmieniają zawartość. W takim przypadku powodem dalszego oglądania może być nadzieja, że serial jednak wróci do formy, tym bardziej, że człowiekowi łatwiej jest się przywiązać do czegoś, co już zna. Ale wszystko ma swoje granice ;). Ja w przypadku obniżenia lotów przez serial zazwyczaj kończę tylko dany sezon i nie oglądam kolejnych (How i Met Your Mother skończyłem chyba na 6 sezonie, a Big Bang Theory na 3). Ewentualnie testowo obejrzę 1-2 odcinki kolejnego sezonu.

Inna sprawa to seriale, które dopiero się zaczyna. Jeśli pierwszy odcinek mnie nie przekonuje, to kolejnych już też nie oglądam (chyba, że mam od kogoś info, że rozkręca się po kilku odcinkach, wtedy daję jeszcze szansę).

Arek97Poet

Re: W okowach seriali

Post autor: Arek97Poet » 31 lip 2016, 21:03

Cóż, u mnie jest tak, iż oglądam serial jeśli wystąpi co najmniej jeden z warunków:
1. fabuła, która jest albo interesująca, albo wciągająca, co powoduje, iż jestem ciekawy co dalej,
2. postacie lub postać,
3. obserwacja pewnego wątku lub liczenie, iż interesujący mnie wątek się pojawi.

Zdarza się, iż porostu nie mam ochoty tego oglądać z różnorakich powodów, ale po pewnym czasie wracam do oglądania. Zazwyczaj tak mam z sitcomami.

Awatar użytkownika
wazz
Rozkręcony intro
Posty: 207
Rejestracja: 27 lip 2016, 0:52
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Kraków

Re: W okowach seriali

Post autor: wazz » 31 lip 2016, 21:14

Żaden serial jeszcze mnie nie "zniewolił", jeśli przestaje mi się podobać, czy słabnie w kolejnych sezonach tak jak już było to opisane to po prostu przestaje oglądać. Druga sprawa to, że rzadko oglądam - dotychczas Gra o Tron, Sherlock, i Jekyll na raz wszystkie kilka odcinków. Jestem w trakcie House of Cards. Zaczynałam kiedyś Przyjaciół i HIMYM ale moja ochota na oglądanie dość szybko umarła śmiercią naturalną ;)
“Never underestimate the power of stupid people in large groups.” G.C.

Msz
Introrodek
Posty: 13
Rejestracja: 23 lip 2016, 19:18
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4

Re: W okowach seriali

Post autor: Msz » 31 lip 2016, 21:52

Ja się kiedyś dałem złapać w pułapkę Futuramy, taka śmieszna bajka gdzie akcja dzieje się w przyszłości. Oglądałem ją przy każdej wolnej okazji, jednak gdy dotarłem do końca to zrobiło mi się trochę smutno, że to już niestety koniec. Nie rozumiem, jak można oglądać albo robić coś na siłę. Jeżeli mi się coś nie podoba albo zaczyna mnie nudzić, to przestaje skupiać na tym swoją uwagę. Jest tyle ciekawszych zajęć do robienia, że naprawdę szkoda marnować swojego czasu na coś, co nie sprawia przyjemności i satysfakcji.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1774
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: W okowach seriali

Post autor: highwind » 02 sie 2016, 0:32

Wiele seriali obejrzałem i ciągle oglądam z ciekawości/bo lubię ("Gra o Tron"). Niektóre były na tyle krótkie - jednosezonowe - że o ile absolutnie je ubóstwiałem, to raczej nie pasują do tego wątku ("True Detective"). Innych, takich których obejrzałem wiele sezonów, ale jednorazowym maratonem też nie przytoczę.

Ale jest taki jeden serial, który zacząłem oglądać jeszcze w liceum (bądź pod jego koniec - dokładnie nie pamiętam ;)), a skończyłem już po studiach, wraz z końcem serii po ośmiu sezonach. Był to "Dexter". Od początku polubiłem głównego bohatera, z którego niektórymi cechami potrafiłem podświadomie się utożsamiać, będąc wtedy jeszcze nieświadomym takich pojęć jak introwertyzm. W międzyczasie przeczytałem dwie książki, na podstawie których powstała seria telewizyjna, a po jej zakończeniu i pomimo tego, że było to oburzająco słabe zwieńczenie historii, czułem się jakbym stracił wieloletniego kumpla.

siulek
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 22 lip 2016, 23:02
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: W okowach seriali

Post autor: siulek » 31 sie 2016, 21:01

Zdarza sie że pochlaniam sezon serialu w parę dni ( rekord 2 dni 13 45- minutowych odcinków, podczas studiów, nie żadne wakacje ;p) i potem żałuje że skończył sie tak szybko. To też można nazwać pewnym pochlonięciem przez serial.
"had to lose my way to know which road to pave"

AnaElaine Joice
Intronek
Posty: 67
Rejestracja: 17 maja 2011, 16:40
Płeć: nieokreślona

Re: W okowach seriali

Post autor: AnaElaine Joice » 11 wrz 2016, 21:10

siulek pisze:Zdarza sie że pochlaniam sezon serialu w parę dni ( rekord 2 dni 13 45- minutowych odcinków, podczas studiów, nie żadne wakacje ;p) i potem żałuje że skończył sie tak szybko. To też można nazwać pewnym pochlonięciem przez serial.
Ale przynajmniej serial Ci się podobał. Niektórzy oglądają coś tylko z przyzwyczajenia. :)
"Jest 10 rodzajów ludzi – ci, którzy rozumieją kod dwójkowy i ci, którzy go nie rozumieją."
~~~~

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa." Julian Tuwim

"Trzeba żyć, a nie tylko istnieć" Plutarch

"To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tak pełni wątpliwości." Bertrand Russel

Awatar użytkownika
nyarlathotep
Introwertyk
Posty: 95
Rejestracja: 06 wrz 2016, 3:28
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: W okowach seriali

Post autor: nyarlathotep » 11 wrz 2016, 22:09

Seriali fabularnych raczej nie oglądam. Czasami, jak się zdarzy nowy odcinek, to w telewizji jakieś kryminały, ale raczej dla zabicia nudy i pośmiania się jak to eksperci z CSI powiększają zdjęcie w nieskończoność (chociaż raz pokazali tam SFM, więc ktoś tam chyba nawet wie jak wygląda obraz w komputerze).
Natomiast przez sieć to lubiłem obejrzeć sobie katastrofy lotnicze. Czasami tak oglądałem po 4-5 odcinków dziennie, co daje 12-15 w weekend.
Irrecoverable error, bailing out.
C:>_

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1609
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: W okowach seriali

Post autor: Coldman » 11 wrz 2016, 23:19

Moim ulubionych serialem są Przygody Merlina, na pewno każdy oglądał chociaż jeden odcinek, bo często leciał w telewizji.
Ogólnie nie lubię filmów i seriali, ale magia,legendy i trafiony humor, urzekł mnie w tym serialu.
Obejrzałem wszystko odcinki i polecam każdemu, kto chce na luzie sobie coś obejrzeć.

A tak to lubię też 4 pancernych i pies, wojenne klimaty mnie interesują, dobry humor, klasyka :)
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

ODPOWIEDZ