Fetysze

Tutaj porozmawiać możemy o naszych zainteresowaniach, bardziej lub mniej popularnych pasjach czy nawet... dziwactwach :)
Awatar użytkownika
Dracuch
Intronek
Posty: 37
Rejestracja: 22 gru 2017, 22:08
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: lubuskie+Wrocław

Re: Fetysze

Post autor: Dracuch » 08 sty 2018, 14:09

A później muszą dokupić jeszcze torebkę i sukienkę bo żadna do nowych szpilek nie pasuje ;)

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1606
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Fetysze

Post autor: Coldman » 08 sty 2018, 18:03

Dlatego lepiej kupić gorset albo body, w łóżku wszystko przypasuje ;)
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fetysze

Post autor: psubrat » 09 sty 2018, 19:14

Właśnie przed chwilą obejrzałem sobie w TVP Rozrywka program podróżniczy z p. Cejrowskim, w którym wypowiedział się m.in. o zwyczajach wydłużania szyji u kobiet gdzieś w Afryce, oraz w jakiejś kulturze w Azji. I od razu skojarzyło mi się to z naszą wymianą zdań o szpilkach. Według mnie dokładnie to samo zjawisko zaszło w kwestii szpilek.

Przytoczę w przybliżeniu, co WC powiedział i co jednocześnie i ja sądzę:
Ludzie próbują znaleźć wytłumaczenie, czemu to miałoby służyć. A tu po prostu: ktoś wpadł na głupi pomysł - i się przyjęło.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 936
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Fetysze

Post autor: Drimlajner » 14 sty 2018, 0:25

manat pisze:
05 sty 2018, 12:14
No take świeżutkie z wanny może i nie wonieją. Moje pierwsze skojarzenie do stopy = odór i mnie zaciekawiło czy dla amatorów stóp ta cecha też jest atrakcyjna. :D
Namasowałem się trochę stópek w zeszłoroczne lato i stwierdzam że... nie. Zapach był neutralny, nawet po długim spacerze, a tymczasem pot koleżanki z pracy mnie drażnił, stąd moje stwierdzenie: zapach potu osób atrakcyjnych seksualnie nie jest nieprzyjemny.

A poza tym: myć giry! Mysofiliści! Dewianci!
psubrat pisze:
07 sty 2018, 0:15
Swoją drogą, jeśliby ogół bardziej lubił widok nóg z wyraźniejszymi mięśniami, to by oznaczało, że ten ogół bardziej lubi widok nóg męskich (mniej tkanki tłuszczowej - bardziej wyrzeźbione mięśnie) od nóg żeńskich. Nie wiem, czy tak jest, ale nie można tego wykluczyć.
Męskie nóżki, damskie nóżki, co za różnica, it's all good.

https://vader.joemonster.org/upload/rcv ... 7702pl.mp4
psubrat pisze:
07 sty 2018, 0:15
Idea szpilek za to nigdy do mnie nie przemawiała. Pamiętam z 15 lat temu, leciał sobie około północy w telewizji program, w którym kobiety rozbierały się w rozmaitych okolicznościach przyrody. Dla mnie dużym mankamentem wielu scen tego widowiska było to, że nie zdejmowały butów (szpilek) - nie mogłem tego pojąć - co to za rozbieranie się do naga, jeśli na nogach zostają buty - i moje wrażenia estetyczne były wskutek tego znacznie zubożone.
Nie byłeś odbiorcą tego typu treści. To erotyka / pornografia skierowana do osób mających silny fetysz obuwia czy konkretnie - szpilek. W przypadku łagodniejszych form fetyszyzmu obiekt jest tylko bodźcem wzmagającym podniecenie, natomiast przy silnych jego odmianach konkretny obiekt musi występować aby podniecenie mogło być utrzymane. Niezbyt praktyczna rzecz ale występuje, a cóż innego może być celem pornografii jeśli nie zaspokajanie wysublimowanych i ciężkich do zaspokojenia w standardowym związku gustów?

Standardowym związku w Polsce czyli w takim w którym osoby boją się otwarcie mówić o swoich fantazjach i preferencjach seksualnych, i proponować zaspokajanie tych potrzeb.
Coldman pisze:
08 sty 2018, 11:50
I potem faceci kupują swoim dziewczynom szpilki i inne ciuszki.
Całą wyprawkę! Jak szaleć to szaleć. Książka o byciu dobrą stewardessą, mundurek, obcasy na każdą porę roku i typ pogody, no bo nie może mieć tylko klasycznych, jeszcze do tego botki, kozaki i sandałki! Oczywiście wszystko na obcasie. Nie będzie przecież jak jakiś obdartus chodzić u mojego boku i mnie podniecać. Ech, kobiety to drogie hobby...

A do samych szpilek dorzuciłbym jeszcze kilka kwestii:
(Oczywiście wszystkie wcześniej wymienione kocham i szaleję.)

Stuk-stuk. Obcasy słychać gdy kobieta chodzi. Coś dla fanów ASMR.
Symbol. Przynajmniej dla mnie. Obcasy to coś co oddziela dziewczynkę od kobiety dojrzałej seksualnie. Akurat moje doświadczenia w dojrzewaniu i zwracaniu uwagi na kobiety były takie że pierwszymi obiektami westchnień były młode nauczycielki języka angielskiego a te, aby odróżnić się od uczennic, przychodziły do szkoły na obcasach. Tak mi zostało.
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1774
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Fetysze

Post autor: highwind » 14 sty 2018, 12:42

Mi dźwięk stukających obcasów też kojarzy się z nauczycielkami. Tyle że z tymi podstarzałymi :P Te młode ubierały się raczej w niskie buty i wcale nie zależało im na wyróżnianiu się od uczennic, bo to już byłaby przesada - różnice były wystarczająco widoczne :P Ale jeszcze poza szkołą, to próbując przywołać dźwięk obcasowego chodu, widzę oczyma wyobraźni sądy, urzędy i inne tego typu bardzo oficjalne miejsca. Kojarzy mi się to z koniecznością spełnienia jakiegoś przykrego obowiązku. Teraz w ogóle naszła mnie refleksja, że szpilki kojarzą mi się z kobietami znajdującymi się wobec mnie w pozycji mocy, a ja nie jestem into femdom :P

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1774
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Fetysze

Post autor: highwind » 21 mar 2018, 20:59

Ha! Wracam do tematu fetyszu stóp, bo dowiedziałem się czegoś arcyciekawego xD Poruszany był wcześniej wątek skąd tak właściwie bierze się upodobanie do tej pozornie niezbyt atrakcyjnej części ciała. Domniemania były różne, ale żadne nie otarło się o to, co niniejszym przytaczam.

Otóż żył sobie kiedyś neurochirurg - Wilder Penfield, który oprócz tego, że zajmował się operacyjnym leczeniem epilepsji, był również jednym z prekursorów elektrycznego mapowania mózgu. Jego badania pozwoliły na stworzenie swego rodzaju atlasu funkcji motorycznych oraz sensorycznych, za które odpowiedzialne są konkretne rejony kory mózgowej. I tak na przykład okazało się, że w sterowanie samymi naszymi kciukami jest zaangażowane tyle mocy obliczeniowej, co w praktycznie całą resztę korpusu razem wziętą. Za sterowanie dłonią odpowiada równie wiele obszarów mózgu, co za same kciuki (kciukiem można ruszać do woli, nie poruszając żadnym innym palcem; spróbujcie poruszać którymś z pozostałych palców pojedynczo - już nie takie proste, co?), a następnym mocno zasobożernym obszarem są właśnie stopy. Z tym że, co do owych stóp, okazało się, że są one reprezentowane w korze mózgowej nie tyle przez obszary motoryczne, co sensoryczne. I ma to sens, ponieważ nasi przodkowie musieli bardzo uważać chodząc, a stopy odgrywały znaczą rolę jako przyrząd rozpoznawczy. I idąc dalej tym tropem, okazuje się, że obszar sensoryczny stóp znajduje się dokładnie po sąsiedzku względem obszaru sensorycznego... genitaliów. A że w mózgu nie ma dokładnie wytyczonych granic, bardzo często te obszary się na siebie wzajemnie nakładają, bywają współdzielone, splątane. I stąd właśnie u niektórych wyjątkowe zamiłowanie, budzące silne konotacje erotyczne do tej niepozornej części ludzkiego ciała.

:D

Awatar użytkownika
martuella
Rozkręcony intro
Posty: 208
Rejestracja: 19 mar 2015, 13:42
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Łódź

Re: Fetysze

Post autor: martuella » 21 mar 2018, 22:48

To brzmi bardzo przekonująco, choć w dalszym ciągu nie rozumiem tego zachwytu na stopami, fuj.

Nie znam statystyk, ale wydaje mi się, że to głównie faceci mają fetysz stóp i tak sobie myślę, jak to się ma do tego, co napisałeś. Czy w ogóle to się jakoś ma xD

Awatar użytkownika
Hazaks
Introwertyk
Posty: 100
Rejestracja: 10 gru 2017, 12:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTP

Re: Fetysze

Post autor: Hazaks » 22 mar 2018, 16:27

highwind pisze:
21 mar 2018, 20:59
I idąc dalej tym tropem, okazuje się, że obszar sensoryczny stóp znajduje się dokładnie po sąsiedzku względem obszaru sensorycznego... genitaliów. A że w mózgu nie ma dokładnie wytyczonych granic, bardzo często te obszary się na siebie wzajemnie nakładają, bywają współdzielone, splątane. I stąd właśnie u niektórych wyjątkowe zamiłowanie, budzące silne konotacje erotyczne do tej niepozornej części ludzkiego ciała.

:D
No dobra, a nie powinno być tak, że lubimy masaże stóp, łaskotanie itp.? Biologiem nie jestem, ale to jest chyba logiczne. Skoro obszary sensoryczne są obok siebie to efekty stymulacji tych części ciała powinny być podobne.
WOW! Mogę tu wpisać co tylko chcę! Nie będę odostawał od innych, umieszczę tu jakieś nadęte filozoficzne sentencje :mrgreen:

"Quidquid Latine dictum sit, altum videtur" brzmi mądrze nieprawdaż? :D

"Przyczyna wszystkich ludzkich problemów jest jedna... Urodzili się" - Ja, wymyśliłem to przed chwilą :P

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1774
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Fetysze

Post autor: highwind » 22 mar 2018, 19:58

martuella pisze:
21 mar 2018, 22:48
To brzmi bardzo przekonująco, choć w dalszym ciągu nie rozumiem tego zachwytu na stopami, fuj.
Czemu od razu fuj? xD Jak dla mnie kobieta fetyszu stóp wcale mieć nie musi. Byleby mi nie broniła dostępu :P
Hazaks pisze:
22 mar 2018, 16:27
No dobra, a nie powinno być tak, że lubimy masaże stóp, łaskotanie itp.?
Eee, a to nie lubimy? Przypomina mi się dialog z Pulp Fiction na temat masażu stóp i jego konotacji seksualnych. Dla mnie związek istnieje.

A co do tego fetyszu u kobiet - też nie wiem jak to wygląda procentowo, ale wiem że istnieje, bo byłem z taką panią. Bardzo ją stymulowały zabawy ze stopami i potrafiła nawet sama sobie je pieścić, jako element masturbacji. Takie kwiatki :]

Awatar użytkownika
martuella
Rozkręcony intro
Posty: 208
Rejestracja: 19 mar 2015, 13:42
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Łódź

Re: Fetysze

Post autor: martuella » 22 mar 2018, 20:12

highwind pisze:
22 mar 2018, 19:58
Czemu od razu fuj? xD Jak dla mnie kobieta fetyszu stóp wcale mieć nie musi. Byleby mi nie broniła dostępu :P
Dla mnie fuj, ale jak kogoś to podnieca, to proszę bardzo, co kto lubi. Ja tam zdecydowanie wolę dłonie.

Awatar użytkownika
Hazaks
Introwertyk
Posty: 100
Rejestracja: 10 gru 2017, 12:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTP

Re: Fetysze

Post autor: Hazaks » 22 mar 2018, 22:45

highwind pisze:
22 mar 2018, 19:58
Hazaks pisze:
22 mar 2018, 16:27
No dobra, a nie powinno być tak, że lubimy masaże stóp, łaskotanie itp.?
Eee, a to nie lubimy? Przypomina mi się dialog z Pulp Fiction na temat masażu stóp i jego konotacji seksualnych. Dla mnie związek istnieje.
Chodziło mi o to, że z bliskiego położenia tych obszarów w mózgu powinna wynikać chęć bycia masowanym po stopach, a nie fetysz stóp czyjś.
WOW! Mogę tu wpisać co tylko chcę! Nie będę odostawał od innych, umieszczę tu jakieś nadęte filozoficzne sentencje :mrgreen:

"Quidquid Latine dictum sit, altum videtur" brzmi mądrze nieprawdaż? :D

"Przyczyna wszystkich ludzkich problemów jest jedna... Urodzili się" - Ja, wymyśliłem to przed chwilą :P

ODPOWIEDZ