Okultyzm i inne takie .

Tutaj porozmawiać możemy o naszych zainteresowaniach, bardziej lub mniej popularnych pasjach czy nawet... dziwactwach :)
Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Okultyzm i inne takie .

Post autor: Padre » 04 wrz 2016, 12:55

metalowymateusz pisze:Czy istnieją jakiekolwiek dowody prawdziwości czegokolwiek w tym temacie? W sensie czy da się to potraktować metodą naukową?
Milion dolarów Randiego wciąż dobrze się ma, więc to by było na tyle jeśli chodzi o prawdziwość.
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
nudny introwertyk
Intro-wyjadacz
Posty: 385
Rejestracja: 28 kwie 2015, 7:19
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań

Re: Okultyzm i inne takie .

Post autor: nudny introwertyk » 04 wrz 2016, 16:10

Widzisz, podam Ci dowód, a Ty uznasz go za zbieg okoliczności ;) Tzw. "magia" to niestety nie kule ognia, teleportacja czy inne zamienianie ludzi w żaby :P

Awatar użytkownika
Dant3s
Stały bywalec
Posty: 341
Rejestracja: 17 lip 2014, 1:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTP

Re: Okultyzm i inne takie .

Post autor: Dant3s » 04 wrz 2016, 16:30

nudny introwertyk pisze:Widzisz, podam Ci dowód, a Ty uznasz go za zbieg okoliczności ;) Tzw. "magia" to niestety nie kule ognia, teleportacja czy inne zamienianie ludzi w żaby :P
To działa też w drugą stronę, podam Ci zbieg okoliczności, a Ty go uznasz za dowód. Dowód jest dowodem jeśli możesz go udowodnić komuś innemu nie tylko sobie samemu :)

Awatar użytkownika
nudny introwertyk
Intro-wyjadacz
Posty: 385
Rejestracja: 28 kwie 2015, 7:19
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań

Re: Okultyzm i inne takie .

Post autor: nudny introwertyk » 04 wrz 2016, 17:30

Czyli milion sobie poczeka... choćby i do końca świata ;)

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Okultyzm i inne takie .

Post autor: Padre » 05 wrz 2016, 20:14

nudny introwertyk pisze:Widzisz, podam Ci dowód, a Ty uznasz go za zbieg okoliczności ;) Tzw. "magia" to niestety nie kule ognia, teleportacja czy inne zamienianie ludzi w żaby :P
Tylko że nie chodzi o taki sobie dowód, ale bardziej konkretny. Podwójna ślepa próba i takie tam, by wyeliminować czynniki różniaste, w tym również (auto)sugestię. Dziwnym trafem nikt się nie zgłasza by podjąć milionik.
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
nudny introwertyk
Intro-wyjadacz
Posty: 385
Rejestracja: 28 kwie 2015, 7:19
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań

Re: Okultyzm i inne takie .

Post autor: nudny introwertyk » 05 wrz 2016, 20:24

Za milionik trzeba by było wykonać coś efektownego. Wątpię, żeby komukolwiek się to udało ;)

Awatar użytkownika
nyarlathotep
Introwertyk
Posty: 95
Rejestracja: 06 wrz 2016, 3:28
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Okultyzm i inne takie .

Post autor: nyarlathotep » 06 wrz 2016, 21:14

Nie interesuję się. Chociaż może inaczej, bo o manipulacji była mowa - czasami przyłapuję sam siebie na popełnianej nieświadomie manipulacji, i lubię to spisywać takie sztuczki jakie robię, tak aby mieć na później (a efekty niektórych są naprawdę długofalowe). Wadą rozwiązania jest to, że gdy sobie to już uświadomię to widzę to na każdym niemal kroku.

Jestem realistą i nie uznaję wytłumaczeń ezoteryki z poziomu ezoteryki (poskutkowało to tym, że nie wytrzymałem żadnej książki z branży). Mam nieco inną teorię. Chodzi o to, że każda czy to religia, czy system ezoteryczny, zapewnia taki "mentalny operacyjny system", i właśnie o korzystanie z tego systemu chodzi. To co wydarzy się dalej jest całkowicie podświadome i celem całej tej konstrukcji jest zapewnienie wyłącznie odpowiedniego sterowania przez taką samo-manipulację. Czyli nawet, jeżeli działanie w obrębie dogmatu ma na celu jakieś zewnętrzne zmiany, to i tak okultyzm byłby przede wszystkim sprzężeniem zwrotnym dla praktykującego.
Jeżeli tak by to działało, to milion Randiego za to nie przysługuje - człowiek chcący np. tradycyjnie wygiąć tą łyżeczkę, to on tą łyżeczkę wygnie - tyle, że przechodząc obok sklepu metalowego, obok którego przechodził wiele razy po prostu zauważy na wystawie stop Wooda.
Jedno przeczy tej teorii: Że okultyści oddani są z reguły jednemu "programowi" tego "systemu" (np. dogmatowi), zamiast "uruchamiać" (przyjmować) różne w zależności od upodobania czy potrzeb, czy wręcz uprawiać multitasking.
Irrecoverable error, bailing out.
C:>_

ODPOWIEDZ