Strona 6 z 6

Re: Fetysze

: 08 sty 2018, 14:09
autor: Dracuch
A później muszą dokupić jeszcze torebkę i sukienkę bo żadna do nowych szpilek nie pasuje ;)

Re: Fetysze

: 08 sty 2018, 18:03
autor: Coldman
Dlatego lepiej kupić gorset albo body, w łóżku wszystko przypasuje ;)

Re: Fetysze

: 09 sty 2018, 19:14
autor: psubrat
Właśnie przed chwilą obejrzałem sobie w TVP Rozrywka program podróżniczy z p. Cejrowskim, w którym wypowiedział się m.in. o zwyczajach wydłużania szyji u kobiet gdzieś w Afryce, oraz w jakiejś kulturze w Azji. I od razu skojarzyło mi się to z naszą wymianą zdań o szpilkach. Według mnie dokładnie to samo zjawisko zaszło w kwestii szpilek.

Przytoczę w przybliżeniu, co WC powiedział i co jednocześnie i ja sądzę:
Ludzie próbują znaleźć wytłumaczenie, czemu to miałoby służyć. A tu po prostu: ktoś wpadł na głupi pomysł - i się przyjęło.

Re: Fetysze

: 14 sty 2018, 0:25
autor: Drimlajner
manat pisze:
05 sty 2018, 12:14
No take świeżutkie z wanny może i nie wonieją. Moje pierwsze skojarzenie do stopy = odór i mnie zaciekawiło czy dla amatorów stóp ta cecha też jest atrakcyjna. :D
Namasowałem się trochę stópek w zeszłoroczne lato i stwierdzam że... nie. Zapach był neutralny, nawet po długim spacerze, a tymczasem pot koleżanki z pracy mnie drażnił, stąd moje stwierdzenie: zapach potu osób atrakcyjnych seksualnie nie jest nieprzyjemny.

A poza tym: myć giry! Mysofiliści! Dewianci!
psubrat pisze:
07 sty 2018, 0:15
Swoją drogą, jeśliby ogół bardziej lubił widok nóg z wyraźniejszymi mięśniami, to by oznaczało, że ten ogół bardziej lubi widok nóg męskich (mniej tkanki tłuszczowej - bardziej wyrzeźbione mięśnie) od nóg żeńskich. Nie wiem, czy tak jest, ale nie można tego wykluczyć.
Męskie nóżki, damskie nóżki, co za różnica, it's all good.

https://vader.joemonster.org/upload/rcv ... 7702pl.mp4
psubrat pisze:
07 sty 2018, 0:15
Idea szpilek za to nigdy do mnie nie przemawiała. Pamiętam z 15 lat temu, leciał sobie około północy w telewizji program, w którym kobiety rozbierały się w rozmaitych okolicznościach przyrody. Dla mnie dużym mankamentem wielu scen tego widowiska było to, że nie zdejmowały butów (szpilek) - nie mogłem tego pojąć - co to za rozbieranie się do naga, jeśli na nogach zostają buty - i moje wrażenia estetyczne były wskutek tego znacznie zubożone.
Nie byłeś odbiorcą tego typu treści. To erotyka / pornografia skierowana do osób mających silny fetysz obuwia czy konkretnie - szpilek. W przypadku łagodniejszych form fetyszyzmu obiekt jest tylko bodźcem wzmagającym podniecenie, natomiast przy silnych jego odmianach konkretny obiekt musi występować aby podniecenie mogło być utrzymane. Niezbyt praktyczna rzecz ale występuje, a cóż innego może być celem pornografii jeśli nie zaspokajanie wysublimowanych i ciężkich do zaspokojenia w standardowym związku gustów?

Standardowym związku w Polsce czyli w takim w którym osoby boją się otwarcie mówić o swoich fantazjach i preferencjach seksualnych, i proponować zaspokajanie tych potrzeb.
Coldman pisze:
08 sty 2018, 11:50
I potem faceci kupują swoim dziewczynom szpilki i inne ciuszki.
Całą wyprawkę! Jak szaleć to szaleć. Książka o byciu dobrą stewardessą, mundurek, obcasy na każdą porę roku i typ pogody, no bo nie może mieć tylko klasycznych, jeszcze do tego botki, kozaki i sandałki! Oczywiście wszystko na obcasie. Nie będzie przecież jak jakiś obdartus chodzić u mojego boku i mnie podniecać. Ech, kobiety to drogie hobby...

A do samych szpilek dorzuciłbym jeszcze kilka kwestii:
(Oczywiście wszystkie wcześniej wymienione kocham i szaleję.)

Stuk-stuk. Obcasy słychać gdy kobieta chodzi. Coś dla fanów ASMR.
Symbol. Przynajmniej dla mnie. Obcasy to coś co oddziela dziewczynkę od kobiety dojrzałej seksualnie. Akurat moje doświadczenia w dojrzewaniu i zwracaniu uwagi na kobiety były takie że pierwszymi obiektami westchnień były młode nauczycielki języka angielskiego a te, aby odróżnić się od uczennic, przychodziły do szkoły na obcasach. Tak mi zostało.

Re: Fetysze

: 14 sty 2018, 12:42
autor: highwind
Mi dźwięk stukających obcasów też kojarzy się z nauczycielkami. Tyle że z tymi podstarzałymi :P Te młode ubierały się raczej w niskie buty i wcale nie zależało im na wyróżnianiu się od uczennic, bo to już byłaby przesada - różnice były wystarczająco widoczne :P Ale jeszcze poza szkołą, to próbując przywołać dźwięk obcasowego chodu, widzę oczyma wyobraźni sądy, urzędy i inne tego typu bardzo oficjalne miejsca. Kojarzy mi się to z koniecznością spełnienia jakiegoś przykrego obowiązku. Teraz w ogóle naszła mnie refleksja, że szpilki kojarzą mi się z kobietami znajdującymi się wobec mnie w pozycji mocy, a ja nie jestem into femdom :P