Chemia

Tutaj porozmawiać możemy o naszych zainteresowaniach, bardziej lub mniej popularnych pasjach czy nawet... dziwactwach :)
Awatar użytkownika
Naphthalene
Intronek
Posty: 65
Rejestracja: 28 lip 2008, 14:39
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Małopolska

Chemia

Post autor: Naphthalene » 03 wrz 2008, 19:28

Moją wielką pasją jest chemia. Jej naukę zaczęłam dopiero rok temu, gdy poszłam do gimnazjum, ale kocham ją praktycznie od zawsze:) Wszystkie moje wiersze opierają się głównie na metaforach i porównaniach do tej właśnie nauki.

Chemia jest dosłownie "lekarstwem" na moje problemy. Gdy wchodzę do pracowni, wszystkie zostają za drzwiami. Już nawet sam ten sterylny zapach cudownie na mnie działa.

Chemia to dla mnie jakby taka... głębsza materia:) Mogę się jej uczyć i uczyć, bo wszystkie nazwy same wchodzą mi do głowy. Nigdy mnie nie męczy. Poza tym to ogromna satysfakcja, gdy sama do czegoś dotrę:)

Uważam, że to wspaniała nauka, kryjąca pod sobą całe pokłady filozofii:) To wspaniałe, że wszystko w niej można rozumieć również głęboko metaforycznie.

No więc chciałabym się dowiedzieć, czy istnieją jacyś chemicy- introwertycy :?: :)
<ich bin kein schreibtischdichter mehr. ich bin ein zugdichter>

Thorn

Post autor: Thorn » 04 wrz 2008, 20:04

Za chemią jako nauką nie przepadam, a klasy chemicznej to nie nawidze.
Ten zapach mnie zabija, czuje się jakby mi mózg nosem wypływał.
A żeby było ciekawiej to moja klasa, humanistyczna z resztą, usadowiła się w pracowni chemicznej :D

Awatar użytkownika
Naphthalene
Intronek
Posty: 65
Rejestracja: 28 lip 2008, 14:39
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Naphthalene » 07 wrz 2008, 16:57

Jak widzę, większość introwertyków to strikte humaniści... :!:
<ich bin kein schreibtischdichter mehr. ich bin ein zugdichter>

Awatar użytkownika
underdog
Rozkręcony intro
Posty: 242
Rejestracja: 10 sie 2007, 17:29
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraków

Post autor: underdog » 07 wrz 2008, 17:20

Niekoniecznie, wiem o przynajmniej paru informatykach. Także też ścisłowcy, ale stricte matematyczni.

Awatar użytkownika
Shy
Rozkręcony intro
Posty: 161
Rejestracja: 22 kwie 2008, 17:05
Płeć: nieokreślona

Post autor: Shy » 08 wrz 2008, 13:27

Lubiłam bardzo chemię w gimnazjum, jednak już w liceum staciłam do niej serce. :D

amnesiac

Post autor: amnesiac » 08 wrz 2008, 19:45

A ja jestem 89% I i jestem typowym umysłem ścisłym. Uwielbiam matematykę, fizykę, ostatnio zaczytuje się w książkach popularnonaukowych, o nauce, kosmologii, wiecie, czarne dziury te sprawy ;-) Nie mam w sobie nic z humanisty, malunki na plastykę musiała mi robić moja mama bo ja umiałem zrobić tylko jakieś kulfony zamiast postaci ludzkich ;-) Szczyt moich umiejętności to był domek z kominem z paru kresek ;-) Z wypracowaniami też było kiepsko. jedynie mam odrobinę talentu muzycznego po tacie i dziadku. Studia mam adekwatne do moich umiejętności, mechanika i budowa maszyn, specjalność wibroakustyka, wciągnęły mnie bez reszty. Ogólnie chyba osoby I są dużo bardziej zaangażowane w to co robią nieprawdaż?

Awatar użytkownika
Naphthalene
Intronek
Posty: 65
Rejestracja: 28 lip 2008, 14:39
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Naphthalene » 08 wrz 2008, 20:50

Ja mam umysł pół na pół. Matematykę i fizykę także kocham, a czarne dziury i kosmologia to po prostu moja pasja :!: Super, że są ludzie tacy jak ja, bo w moim gimnazjum odbierana jestem jak jakiś dziwak z innej planety :mrgreen: . Nic na to nie poradzę, a nawet powiem, że to wspaniale, że nauka jest dla mnie czymś w rodzaju sacrum, ucieczką od szarej codzienności, tego całego showbiznesu, którym świat zyje oraz moich prywatnych zmartwień i problemów.

Chyba masz rację, że introwertycy bardziej angażują się w to, co robią.
<ich bin kein schreibtischdichter mehr. ich bin ein zugdichter>

amnesiac

Post autor: amnesiac » 08 wrz 2008, 21:17

Nauka jest faktycznie czymś pięknym i wciągającym. Tylko szkoda że podają ją nam w szkołach w tak nieprzystępnej formie. Fizyka ani matematyka czy chemia nie są ani trochę nudne, nudne mogą być lekcje z tych przedmiotów. Przekonałem się o tym czytając książkę "krótka historia prawie wszystkiego" Billa Brysona - opis rozwoju nauki od zalążka do teraźniejszości. Zdziwić może jak wiele fascynujących rzeczy umyka nam podczas edukacji szkolnej, ile ciekawych osób i wydarzeń kryje się za odkryciami naukowymi, jak one przebiegają, przy tym wszystkie naukowe teorie są opisane w taki sposób że małpa by zrozumiała. Szczerze polecam!

Awatar użytkownika
Naphthalene
Intronek
Posty: 65
Rejestracja: 28 lip 2008, 14:39
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Naphthalene » 11 wrz 2008, 16:39

Super, postaram się o tą książkę :D

A tak nawiązując do tematu nauki- na pewno słyszeliście już o najnowszym wynalazku i przy okazji odkryciu w fizyce jądrowej, wczoraj dosłownie dudniło w mediach na temat akceleratora :D Ciekawe, w jaki sposób rozszczepiono proton... Fizyka jądrowa jest po prostu zaskakująca :!: Najbardziej jednak zaszokowała mnie wiadomość o tym, że prawdopodobnie będziemy mogli (tj. naukowcy :mrgreen: ) BADAĆ CZARNE DZIURY :!: Tego jeszcze nie było. Ale... nie wiem skąd, ja przypuszczałam, że będzie to możliwe! Jeszcze parę miesięcy temu napisałam artykuł do pisma popularnonaukowego, gdzie wypowiedziałam się w temacie "Wiem, że wiem, że się nie dowiem". Wydrukowali, fakt, ale dużo tekstu opuścili :? . Moje wywody na temat czarnych dziur, i tego, że "może uda się dojść do jakiejś prawdy naukowej na ten temat" potraktowali raczej jako fikcję ...

Nie mówiąc już o tym, że moje wnioski dotyczące czasu i tego, jak wg mnie wyglądałoby jego zatrzymanie lub cofnięcie się, zupełnie pominęli... No, do podróży w czasie jeszcze nam daleko, ale kto wie... :)
<ich bin kein schreibtischdichter mehr. ich bin ein zugdichter>

Awatar użytkownika
Rilla
Rozkręcony intro
Posty: 207
Rejestracja: 05 cze 2007, 22:14
Płeć: nieokreślona

Post autor: Rilla » 14 wrz 2008, 14:51

Chemii nigdy nie kochałam. Ni mnie nie ziębiły ni mnie grzały te wszystkie wzory, symbole, wartościowości i inne wyimaginowane dziwności, których zobaczyć nawet gołym okiem nie można. Co mnie obchodzi, na co rozkłada się związek X, jeśli nawet nie można tego zobaczyć. Mogłabym równie dobrze uczyć się o drzewie genealogicznym i ulubionych potrawach Smoka Wawelskiego, bo tak samo potrzebne by mi to było w życiu. Chemia jest dla mnie taka nieżyciowa, niepraktyczna. Pewnie dlatego, że nie nigdy nie chciałam zostać chemikiem i paprać się w tych wzorach i teoriach. Poza tym racje też ma amnesiac- to co w rzeczywistości jest ciekawie, w szkole rzadko takim jest.

Co innego, jeśli słucha się lub czyta wywody pasjonata. Człowiek fascynujący się danym tematem potrafi wynajdywać różne ciekawostki, których nie znajdzie się w podręczniku, albo nie zwróci się na nie uwagi. Dlatego wspaniale by było, gdybyś w tym temacie chwaliła się swoją zdobytą wiedzą w dziedzinie chemii i dostarczała nam wartościowych ciekawostek, Naphthalene. Chętnie takie wiadomości poczytam. Interesujesz się też fizyką- to wspaniale, bo o ile w szkole jej nie znosiłam, to tu czytam samie ciekawości, więc możesz też założyć temat o fizyce. Dziel się wiedzą, bo warto.
INFp, gr. B

Awatar użytkownika
Shamicki
Introwertyk
Posty: 116
Rejestracja: 30 lip 2008, 2:07
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Post autor: Shamicki » 17 wrz 2008, 14:34

Otóż istnieją introwertycy chemicy. Jestem jednym z przykładów. Studiuje chemie. Chyba zawsze chciałem być chemikiem, pomimo kilku schodków by móc to robić udało mi się i robie to co naprawde lubie.
Taka ciekawostka dla niektórych->chemia [gr.chemeia 'magia'] coś w tym jest :P. (z: encyklopedia powszechna PWN, warszawa 2007; w różnych źródłach różnie podają)
Właściwie uwielbiam wszystkie nauki ścisłe.
"Non scholae, sed vitae dicimus"- Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia.
Człowiek tworzy jakąś rzeczywistość, a potem staje się jej ofiarą.

Awatar użytkownika
eve616
Introrodek
Posty: 24
Rejestracja: 18 sty 2008, 17:21
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Gniezno

Post autor: eve616 » 21 wrz 2008, 20:47

Chodziło się kiedyś na kółko chemiczne... najfajniejsze były doświadczenia xD :roll: , niestety w aktualnej szkole nie ma takich luksusów.

VIncit

Re: Chemia

Post autor: VIncit » 14 kwie 2009, 21:45

Ja jestem typowa humanistka, przedmioty ścisłe trzeba mi podawac w niewielkich porcjach i karmic malą łyżeczką. Nie znaczy to ,że mnie nie interesują, tylko potrzebuje dwa razy więcej czasu i tłumaczenia. Ale jaka radośc, gdy sie z tych wszystkich hieroglifów zaczyna wydobywac sens! :] trochę zazdroszczę tym wszystkim, którzy to rozumieją ot tak, i którym łopatą nie trzeba niczego wykładac-przynajmniej tak to wyglada z mojego punktu widzenia :wink:

Thompson
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 06 gru 2009, 22:05
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Chemia

Post autor: Thompson » 12 gru 2009, 12:36

Moim zamiłowaniem są nauki ścisłe i to one sprawiają mi największą przyjemność. Ten fakt nie sprawia jednak, że mam trudności z humanistyką, wręcz przeciwnie. Wypracowania oraz krótsze prace nie sprawiają mi problemów. Jeśli chodzi o chemię to traktuję jako hobby i interesuję się nią głównie w domu, ponieważ w moim gimnazjum nie mamy dobrej pracowni chemicznej. Najbardziej kręci mnie pirotechnika, więc w najbliższą przerwę świąteczną będę przygotowywał materiały na sylwestra. :D

Awatar użytkownika
Agon
IntroManiak
Posty: 666
Rejestracja: 13 kwie 2012, 15:20
Płeć: mężczyzna

Re: Chemia

Post autor: Agon » 04 wrz 2014, 21:58

Rilla pisze:Chemii nigdy nie kochałam. Ni mnie nie ziębiły ni mnie grzały te wszystkie wzory, symbole, wartościowości i inne wyimaginowane dziwności, których zobaczyć nawet gołym okiem nie można. Co mnie obchodzi, na co rozkłada się związek X, jeśli nawet nie można tego zobaczyć. Mogłabym równie dobrze uczyć się o drzewie genealogicznym i ulubionych potrawach Smoka Wawelskiego, bo tak samo potrzebne by mi to było w życiu. Chemia jest dla mnie taka nieżyciowa, niepraktyczna.
A jak boli, to po paracetamol do apteki się biega. Obchodzić nikogo nie musi co na co się rozkłada, ale to że wiedza chemiczna jest nieżyciowa i niepraktyczna to kompletna bzdura. Bez rozwoju chemii ludzkość wiele by straciła np. ludzie żyliby znacznie krócej niż teraz z powodu braku leków. W ogóle bez chemii nie byłoby fizyki, a bez fizyki nie byłoby wielu urządzeń. Dziwi mnie, że ludzie w dzisiejszych czasach potrafią nadal psioczyć na naukowców, choć bardzo dobrze widać efekty rozwoju nauki. Ba, nawet bez niektórych wynalazków niektórzy nie wyobrażaliby sobie życia, nie mówiąc już o elektryczności, lekach i przyrządach podtrzymujących życie.

ODPOWIEDZ