Pasje

Tutaj porozmawiać możemy o naszych zainteresowaniach, bardziej lub mniej popularnych pasjach czy nawet... dziwactwach :)
Awatar użytkownika
cityCAT
Rozkręcony intro
Posty: 169
Rejestracja: 02 kwie 2011, 23:02
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Śląsk

Pasje

Post autor: cityCAT » 11 lip 2011, 15:10

Jak się nie ma pasji, to czas zwykle wypełniają dość bierne formy spędzania czasu - muzyka, książka, filmy,
To mogą być pasje, ale dla większości ludzi nimi nie są. Czynności te nie 'wciągają' ich na tyle, żeby nadawać jakąkolwiek wartość i sens swemu życiu [:


Wydzielone z watku "WAKACJE, EHH WAKACJE ;/ "
http://forum.introwertyzm.pl/viewtopic. ... 134#p14134. - Inno
Actually, I CAN

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: WAKACJE, EHH WAKACJE ;/

Post autor: Inno » 11 lip 2011, 16:47

cityCAT pisze:To mogą być pasje, ale dla większości ludzi nimi nie są. Czynności te nie 'wciągają' ich na tyle, żeby nadawać jakąkolwiek wartość i sens swemu życiu [:
Dla większości ludzi nic nie jest pasją, bo większość ludzi pasji nie ma.
Obrazek

Awatar użytkownika
jcDenton
Intronek
Posty: 42
Rejestracja: 05 lip 2011, 11:41
Płeć: nieokreślona

Re: WAKACJE, EHH WAKACJE ;/

Post autor: jcDenton » 11 lip 2011, 17:25

To jak najbardziej mogą być ogromne pasje, nie dyskredytuj. To, że ciało pozostaje zwykle w spoczynku podczas np. czytania, nie znaczy, że mózg nie jest wtedy aktywny, wyobraźnia się nie rozwija, nie wzbogaca słownictwo, nie poprawia opatrzenie z poprawną pisownią etc.
Jakoś mnie to nie przekonuje. Nie kwestionuję faktu, że czytanie rozwija. Sam też bardzo lubię czytać. Ale jednak żeby czytanie, muzykę, filmy nazwać pasją potrzeba wg mnie czegoś więcej.

Pasjonatem 'czytania' będzie dopiero pasjonat literatury. Kogoś takiego interesuje tło każdej powieści, w jakiej epoce dane dzieło powstawało (i jaki wpływ miała ta epoka na finalny kształt powieści), jakie życie prowadził sam autor książki itp.

Pasjonatem filmu będzie - analogicznie - człowiek zainteresowany szczegółami obsady aktorskiej, charakterystyką poszczególnych reżyserów, cechami kina z różnych rejonów geograficznych...

Z muzyką jest tak samo - tutaj mi chyba najbliżej by było do takiego 'pasjonata'.

To, że od czasu do czasu poprowadzę samochód nie czyni motoryzacji moją pasją.
Dla większości ludzi nic nie jest pasją, bo większość ludzi pasji nie ma.
Do posiadania pasji trzeba mieć odpowiedni zestaw cech osobowości - bardzo dużą ciekawość świata i chęć pogłębiania wiedzy, zapał wykonany z jakiegoś lepszego materiału niż słoma, determinację i samodyscyplinę, zwykle w jakimś stopniu kreatywność itp. Niewielu ludzi może się pochwalić taką charakterystyką. :)

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Pasje

Post autor: Inno » 22 lip 2011, 12:27

jcDenton pisze:Pasjonatem 'czytania' będzie dopiero pasjonat literatury. Kogoś takiego interesuje tło każdej powieści, w jakiej epoce dane dzieło powstawało (i jaki wpływ miała ta epoka na finalny kształt powieści), jakie życie prowadził sam autor książki itp.

Pasjonatem filmu będzie - analogicznie - człowiek zainteresowany szczegółami obsady aktorskiej, charakterystyką poszczególnych reżyserów, cechami kina z różnych rejonów geograficznych...
Nie sadze, zeby pasjonat musial byc zbieraczem kazdych mozliwych szczegolow. Ja bym stawiala tu wlasnie na pasje - czyli raczej namietnosc z jaka sie cos robi, iloscia czasu temu poswiecana kosztem innych czynnosci, wkladem finansowym, jesli jest wzmagany i znaczeniem dla zycia (nie wyobrazam sobie byc szczesliwa nie zajmujac sie tym).
Obrazek

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Pasje

Post autor: Padre » 22 lip 2011, 14:48

Inno pisze:Nie sadze, zeby pasjonat musial byc zbieraczem kazdych mozliwych szczegolow.
Granica między pasją a obsesją bywa płynna ;-) Czy fakt, że nie znam wszystkich szczegółów z życia mojego ulubionego autora automagicznie czyni czytanie "tylko" hobby? To co opisuje JCD imho podchodzi już pod obsesję, coś jak ludzie znający na pamięć historię Śródziemia i uczący się elfiego.
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
Pałer_Frytas
Rozkręcony intro
Posty: 182
Rejestracja: 16 lis 2007, 16:55
Płeć: nieokreślona

Re: Pasje

Post autor: Pałer_Frytas » 30 lip 2011, 19:22

Znam większą część historii Śródziemia i bez powodzenia uczyłem się elfiego to znaczy, że mam obsesje i będę mordował ludzi którzy nie wierzą w Iluvatara?

Mi akurat w większości pasjonaci kojarzą się z osobami mało aktywnymi ruchowo i społecznie. Na słowo człowiek z pasją zwykle na myśl przychodzą mi ludzie którzy składają w domu modele, zbierają jakieś znaczki czy monety, w garażu dłubią przy samochodzie sprzed pół wieku albo właśnie są koneserami muzyki czy literatury.

Zupełnie nie rozumiem toku myślowego, że pasja równa się uprawianie sportu albo wykonywanie jakiejś formy 'sztuki'. Dla wielu tych artystów i sportsmenów to i tak zapewne zwykły sposób na zarabianie pieniędzy i zawód jak każdy inny. Ale to moje cyniczne zdanie :wink:

Ja sam siebie pasjonatem bym nigdy nie nazwał ale dla przykładu spędzam ogromną ilość czasu i sporo pieniędzy na tak zwanej fantastyce w grach komputerowych i papierowych i mówionych, filmach, książkach, muzyce. Znam wiele historii i nieprzydatnych do niczego w życiu szczegółów. A jakiegoś celu życiowego to przede mną nie odkryło nigdy, chyba, że zacznę książki pisać :D Więc można rzec, że to hobby zupełnie nieprzydatne do egzystencji, więc czy pasja jest zawsze czymś pozytywnym?

Bez trudu mogę sobie wyobrazić ludzi którzy dla swojej 'pasji - obsesji' izolują się od społeczeństwa albo robią jakieś dziwne rzeczy ... Reasumując ludzie przeceniają znaczenie tak zwanych pasji, wmawiając, że to uczyni ich lepszymi. Choć w istocie często może to tylko doprowadzić do izolacji na nowe bodźce i ostatecznie na zawężenie horyzontu myślowego.
5w4
INTP
ABASCUS!

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Pasje

Post autor: Padre » 31 lip 2011, 20:14

Pałer_Frytas pisze:Znam większą część historii Śródziemia i bez powodzenia uczyłem się elfiego to znaczy, że mam obsesje i będę mordował ludzi którzy nie wierzą w Iluvatara?
Nigdzie niczego takiego nie sugerowałem, wnioski od czapy wyciągasz na własne ryzyko. Niemniej jednak jeśli wziąłeś to do siebie to przepraszam, ot przytoczyłem pierwszy przykład który wpadł do głowy. Też przez to przechodziłem kilkanaście lat temu ;-)
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
Pałer_Frytas
Rozkręcony intro
Posty: 182
Rejestracja: 16 lis 2007, 16:55
Płeć: nieokreślona

Re: Pasje

Post autor: Pałer_Frytas » 31 lip 2011, 21:32

Oj toć ja przecież nie biorę nic do siebie, nie ma za co przepraszać ale nie offtopujmy bo nas pobanują! :P
5w4
INTP
ABASCUS!

jaromira
Introrodek
Posty: 18
Rejestracja: 06 lis 2011, 10:55
Płeć: nieokreślona

Re: Pasje

Post autor: jaromira » 09 lis 2011, 9:46

Troszkę odświeżę ten temat.
Mi akurat w większości pasjonaci kojarzą się z osobami mało aktywnymi ruchowo i społecznie. Na słowo człowiek z pasją zwykle na myśl przychodzą mi ludzie którzy składają w domu modele, zbierają jakieś znaczki czy monety, w garażu dłubią przy samochodzie sprzed pół wieku albo właśnie są koneserami muzyki czy literatury.
Nie ma co zawężać horyzontów. Istnieją pasje, których nie da się cichaczem wykonywać w domu, z dala od wzroku ciekawskich i tylko dla siebie. Wręcz przeciwnie, ludzie wychodzą do społeczeństwa z nimi, by podzielić się tym z innymi. Przykładem takiej pasji jest chociażby ruch rekonstrukcyjny, który w warunkach domowych nie byłby "pełny". Organizowane są różnego rodzaju zloty, zarówno w wąskich grupach, jak i ogromne festiwale (przykładem może być Festiwal Słowian i Wikingów organizowany corocznie na Wolinie, Grunwald itp). Jest to spora grupa ludzi, która robi coś z pasją i dzieli się tym społecznie. Są drużyny aktywne, które prowadzą nawet zajęcia w szkole, warsztaty dla dzieciaków ze świetlic, udzielają się w czasie WOŚP.
Reasumując ludzie przeceniają znaczenie tak zwanych pasji, wmawiając, że to uczyni ich lepszymi.
Nie zgodzę się, gdyż pasji nie "uprawia się" by stać się lepszym, ale po to by "naładować akumulatory", wyrwać się z codzienności i odetchnąć. W zależności od możliwości (pora roku, itp), kiedy mam dość tego co się wokół mnie dzieje pakuje plecak i jadę gdzieś ze znajomymi, by przy wieczornym ognisku się odprężyć. Gdy aktualnie nie ma żadnego wyjazdu wówczas siadam sobie przy moim warsztacie tkackim, albo z igłą i nitką w ręku - daję upust swoim artystycznym zapędom (haftuje, szyje, albo próbuję rozgryźć, jak się robi czapkę naalbindingiem). W ostateczności siadam z książką w ręku i czytam, jak mogły wyglądać realia średniowiecznego życia, co potrzebuje jeszcze zdobyć, kupić, wykonać do przyszłego sezonu.


Pasja przynosi najlepszy skutek, kiedy jest współdzielona z innymi pasjonatami. Wówczas najwięcej się, przynajmniej moim zdaniem zyskuje.

Awatar użytkownika
Pałer_Frytas
Rozkręcony intro
Posty: 182
Rejestracja: 16 lis 2007, 16:55
Płeć: nieokreślona

Re: Pasje

Post autor: Pałer_Frytas » 19 lis 2011, 22:39

jaromira pisze:Troszkę odświeżę ten temat.
Mi akurat w większości pasjonaci kojarzą się z osobami mało aktywnymi ruchowo i społecznie. Na słowo człowiek z pasją zwykle na myśl przychodzą mi ludzie którzy składają w domu modele, zbierają jakieś znaczki czy monety, w garażu dłubią przy samochodzie sprzed pół wieku albo właśnie są koneserami muzyki czy literatury.
Nie ma co zawężać horyzontów. Istnieją pasje, których nie da się cichaczem wykonywać w domu, z dala od wzroku ciekawskich i tylko dla siebie. Wręcz przeciwnie, ludzie wychodzą do społeczeństwa z nimi, by podzielić się tym z innymi.
Reasumując ludzie przeceniają znaczenie tak zwanych pasji, wmawiając, że to uczyni ich lepszymi.
Nie zgodzę się, gdyż pasji nie "uprawia się" by stać się lepszym, ale po to by "naładować akumulatory", wyrwać się z codzienności i odetchnąć.

Pasja przynosi najlepszy skutek, kiedy jest współdzielona z innymi pasjonatami. Wówczas najwięcej się, przynajmniej moim zdaniem zyskuje.
Ja nie zawęziłem nigdzie horyzontu. Wyraziłem tylko swoje zdanie co mi się GŁÓWNIE (warto pamiętać, że głównie nie znaczy: "tylko i wyłącznie") kojarzy. Jak ktoś sobie rekonstruuje to przecie ja mu nie odmawiam nazywania pasjonatem i nie umniejszam znaczenia tego w jego życiu.
A akumulatory można ładować i bez posiadania / uprawiania prawdziwej pasji. Więc nadal uważam, że nie jest to rzecz niezbędna do egzystencji.
I piękny styl pisania, taki jak rozprawka w szkole trochę.
5w4
INTP
ABASCUS!

Awatar użytkownika
pieniek
Introrodek
Posty: 14
Rejestracja: 21 paź 2011, 23:32
Płeć: nieokreślona

Re: WAKACJE, EHH WAKACJE ;/

Post autor: pieniek » 21 lis 2011, 0:13

Inno pisze:
cityCAT pisze:To mogą być pasje, ale dla większości ludzi nimi nie są. Czynności te nie 'wciągają' ich na tyle, żeby nadawać jakąkolwiek wartość i sens swemu życiu [:
Dla większości ludzi nic nie jest pasją, bo większość ludzi pasji nie ma.
Ja przez pewien czas zbierałem słoiki. Kolekcja ta na dzień dzisiejszy liczy sobie kilkanaście sztuk. Teraz jednak zaprzestałem tego szaleństwa. ;-]

samosia
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 08 lut 2012, 11:43
Płeć: nieokreślona

Re: Pasje

Post autor: samosia » 14 lut 2012, 10:50

Tez uważam, że pasja, to po prostu coś, co robisz bezinteresownie, z zamiłowania i dla przyjemności. Nie uważam, żeby pasja musiała zajmowac każda wolną chwilę w twoim życiu. Ja np. prowadzę ze znajomymi bloga o podróżach i sama dużo podróżuję. Niestety nie mogę podróżować cały czas, ale wyszukuję ciekawostki ze świata turystyki i ciekawe miejsca, które chciałabym odwiedzić. Jeśli ktoś by mnie zapytał, to bym odpowiedziała, że podróże sa moją pasją. Kropka.

welka
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 24 lut 2012, 12:53
Płeć: nieokreślona

Re: Pasje

Post autor: welka » 06 mar 2012, 9:59

Dla wielu osób moja pasja kojarzy się z rolą, która jest jakby przypisana kobiecie. Uwielbiam gotować i właśnie wtedy mogę odreagować stres z calego dnia. Jesli ktoś byłby zainteresowany moimi przepisami to zapraszam na bloga http://internetowe-przepisy.pl

Ever
Introrodek
Posty: 11
Rejestracja: 07 paź 2012, 19:37
Płeć: nieokreślona

Re: Pasje

Post autor: Ever » 07 paź 2012, 20:16

Moja pasja od dzieciństwa nieprzerwalnie dalej kontynuowana, mimo wielu przeciwności (głównie ze strony ludzi, w podstawówce i gimnazjum byłam za to wyśmiewana) to jazda konna. Możliwość obcowania ze zwierzęciem do którego nie muszę się nic odzywać (!) który rozumie mnie za pomocą gestów nie słów jest dla mnie idealną formą spędzenia wolnego czasu*.
wolny czas w moim przypadku - czas nie spędzany w szkole/nauce.

Awatar użytkownika
Mirabella_91
Intronek
Posty: 26
Rejestracja: 08 paź 2012, 10:33
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Gdynia

Re: Pasje

Post autor: Mirabella_91 » 09 paź 2012, 19:45


ODPOWIEDZ