Macie jakieś pomysły na wynalazki?

Tutaj porozmawiać możemy o naszych zainteresowaniach, bardziej lub mniej popularnych pasjach czy nawet... dziwactwach :)
Introman24
Introwertyk
Posty: 95
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Macie jakieś pomysły na wynalazki?

Post autor: Introman24 » 04 cze 2018, 23:58

s1a3p1a1 pisze:
04 cze 2018, 22:53
Jeżeli obywatel czuje, że jego wolność jest naruszana, to o czym tutaj dywagować? Osobiście wielokrotnie przekonywałem się, że w naszym kraju są równi i równiejsi.
A gdzie jest inaczej? Równi i równiejsi są w każdym systemie, nawet w tych w których z założenia wszyscy mają być równi. A im ideologia bardziej nastawiona na równanie nierówności, tym większe przywileje grupy równiejszej. I tak żyjemy chyba w najbardziej egalitarnych czasach od początku cywilizacji. Kiedyś wyższość pewnych grup ludności nad innymi była umocowana w prawie, dzisiaj mamy równość przynajmniej w teorii. W poprzednim ustroju równość była na sztandarach a elita partyjna mogła o wiele więcej niż inni. Nawet specjalne sklepy były dla równiejszych.
Sytuacja bezpośrednio po zakończeniu tej wojny była niestabilna, czyli dawała pewne szanse. Brak organizacji i komunikacji udaremniła je.
Akurat po II wojnie światowej nasza sytuacja była niestety bardzo stabilna. I niekorzystna - w takim układzie politycznym, jaki był po tej wojnie nawet przy lepszej organizacji nie moglibyśmy nic zdziałać. Opór i tak byłby zdławiony przez ZSRR, który by nie odpuścił sobie wpływu na Polskę i złamałby każdy ruch oporu, bo zachód spisał nas na straty,

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 129
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Macie jakieś pomysły na wynalazki?

Post autor: s1a3p1a1 » 05 cze 2018, 15:38

Żeby odpowiedzieć i móc zadać podobne pytanie, osoba musiałaby wpierw poznać świat, nie tylko próżną Europę, czy krwiożerczą Azję. Trzymając się jednak lokalnego rynku oraz jego otoczenia, rzeczywiście można być zmartwionym liniowością. Równość jest tematem elastycznym. Bo dlaczego złodziej-ochlaptus ma być z zasady i zawsze na tym samym poziomie, co pracowity, a wstrzemięźliwy? Dlaczego wymierzając karę mordercy i gwałcicielowi, sąd doszukuje się w nim "człowieka"?
Równe winne być przede wszystkim szanse! Póki żyjesz, możesz próbować zmienić swój byt w sposób taki, aby nie atakować bezpośrednio innych - żyj i pozwól żyć innym, nie atakuj sąsiada w jego domu. W naszym kraju obywatel może zostać eksmitowany z własnego królestwa. Jego ziemia nie należy bowiem do niego - czy się zasiedzi, czy też nie. Płaci rachunek za 'wynajem', ale to nie znaczy, że nikt go stamtąd - w świetle fanaberii władz - nie wykopie do "lokalu zastępczego". Pamiętajmy przede wszystkim, jakim jest to uniwersum. Żyjemy w świecie, gdzie silny zjada słabego - pod różnymi postaciami. Tym samym swoboda znaczy tyle, co płynąć pod prąd. Nie jest to łatwe, ale nie jest i niemożliwe, czy niespotykane.
Obrazek
Andriy Yermolenko

Introman24
Introwertyk
Posty: 95
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Macie jakieś pomysły na wynalazki?

Post autor: Introman24 » 05 cze 2018, 22:32

No właśnie - w świecie, a nie tylko w Polsce. Jeśli chodzi o eksmisję, to myślę, że nawet w krajach o wiele bardziej liberalnym rynku istnieją przepisy pozwalające wywłaszczyć jakąś nieruchomość pod budowę drogi czy innego rodzaju infrastruktury, Możliwość czegoś a realizacja czegoś to coś zupełnie innego. Akurat w Polsce od czasów komuny nikogo się nie wywłaszcza, pomijając kwestie związane z budowaniem dróg czy jakiś innych inwestycji, ale co do zasady władza nie może tak zrobić bo ma takie widzimisie. Co do równości, to przede wszystkim powinna być równość wszystkich wobec prawa. A równość szans to utopia, która nie ma szans na urzeczywistnienie. Owszem, można ją zniwelować np. stypendiami na biednych, ale zdolnych czy jakimiś programami wyrównującymi, ale zawsze osoba urodzona w bogatej rodzinie będzie miała łatwiej niż osoba urodzona w biedniejszej, a co dopiero w jakimś biednym, zrujnowanym kraju. Którym Polska nie jest i oby nigdy znów się nie stała. Próba wyrównywania szans w ZSRR i innych tego typu państwach skończyła się powszechną biedą i ruiną gospodarki, a i tak z czasem wytworzyła się partyjna arystokracja i wszystko wróciło do stanu poprzedniego, z tym, że zmienili się gracze przy stole. A takie Chiny wróciły już całkowicie do kapitalizmu, choć Mao wciąż spogląda z portretu. Ale dzisiaj Chińczyk z bogatej rodziny ma większe szanse na sukces niż ten z biednej. Pod każdą szerokością geograficzną jest tak samo, chociaż oczywiście w różnych proporcjach. A Polska wcale nie jest taka złym miejscem do życia.

ODPOWIEDZ