Strona 8 z 24

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 26 maja 2010, 10:34
autor: tupak
GoGosia pisze:Jestem bardzo ciekawa jak to u was jest? Czy macie kogoś a jak tak to jak wam się udało "zdobyć" faceta/dziewczyne, bo zazwyczaj introwertycy przez swoją nieśmiałośc mają z tym problemy... a jak nie macie to czy staracie się przynajmniej zwrócić w jakiś sposób na siebie uwage? Podryw introwertyka ciekawe co??:P;)
Introwertyzm to nie jest żadna przeszkoda w podrywie/uwodzeniu.
Miałem na szkoleniach kilku skrajnych introwertyków, i okazało się że nie było żadnego problemu, jedynie strategia powinna być inna. Absolutnie zabronione było udawanie kogoś innego niż się jest.
Przede wszystkim - każdy z nich musiał zaakceptować i uszanować to że jest introwertykiem, nie w formie oceny, tylko faktu bez emocji. I okazało się że kobiety bardzo dobrze reagują na tą aurę "tajemniczości" która introwertykom towarzyszy.
Anyway - nie ma co się rozpisywać tutaj, trochę więcej o szanowaniu własnych emocji i rozwijaniu swoich umiejętności zdobywania jest tutaj: http://www.BallsRevolution.pl

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 30 maja 2010, 22:01
autor: Piorun23
Mistrzu, nie miałeś na szkoleniu żadnego skrajnego introwertyka, żadniutkiego ( :lol: :lol: :lol: )
Tak jak nie miałeś na szkoleniu żadnego prawdziwego samotnika :twisted:
Co najwyżej słabych ekstra lub słabych intro, zapewne skarżonych nieśmiałością i niską samooceną

Żaden skrajny intro nie dał by się zaciągnąć na takie cuś nawet wołami i w kaftanie bezpieczeństwa, a nawet zaciągnięty zamknął by się po prostu na twardo, tak że nawet super psycholog odbił by się od niego jak pocisk z wiatrówki od pancerza czołgu. (Co mi przypomina moją dość humorystyczną rozmowę z pewnym psychologiem :twisted: )

Reklama fajna rzecz, ale to ściema że aż dzwoni :twisted:


Powiem jedno: nigdy nie widziałem i nadal nie widzę potrzeby "podrywu"
nawet więcej - nie widziałem i nie widzę potrzeby zaczynania kontaktu z obcym człowiekiem, inaczej niż ze służbowej konieczności.

Zawsze wychodziłem z założenia że jeśli ktoś ma do mnie interes, abo po prostu chce mnie poznać, to przyjdzie do mnie sam... (i ewentualnie przebije się do tego przez moją niechęć, mizantropię, nieufność czy coś w ten deseń)

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 01 cze 2010, 1:46
autor: Inno
Piorun23 pisze:Powiem jedno: nigdy nie widziałem i nadal nie widzę potrzeby "podrywu"
Piorun ma rację, że nie lubi randkować: http://mingle2.com/dating/phases. :lol:

Ja, jak byłam początkującą nastolatką, z niechęcią myślałam o przyszłych randkach, które wydawały mi się nieodłączną częścią nastoletniego życia (randki albo dążenie do nich). Wydawało mi się to takie męczące, nudne i stresujące. Na szczęście przymusu nie ma i randki olałam. :P

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 25 lip 2010, 23:05
autor: Kaziol
Piorun ma racje, żaden prawdziwy introwertyk nie skusiłby się na taki kurs. Akcje z psychologiem też przerabiałem i mam takie samo zdanie.

U mnie podryw kończy się zanim się zacznie. Nie potrafie się po prostu przełamać, tak jak już tu pisaliście "chce ale nie moge".

Jednak ostatnio czułem że to jest ta i jak nie spróbuje to będe mocno żałował. Pare dni się przygotowywałem do tej rozmowy korzystając m.in. z rad brata który jest dobry w te klocki (bajerzy nieraz 3 laski naraz :lol: ). Wszystko było dograne i podczas rozmowy zaliczyłem ostrego zonka że do dzisiaj nie moge się pozbierać :? Więcej nie próbuje, nie ma sensu :)

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 26 lip 2010, 15:47
autor: lajlen_
oj, nie wyobrażm sobie, żebym mogła kogoś poderwać, no chyba że po pijaku :P problemem byłoby przedewszystkim to, że nie umiem nawiązać rozmowy o pierdołach, chyba , że kogoś dobrze znam... a jak już gadam na siłę to za dużo i totalne pierdoły. Wogóle kiedyś umawiałam się- oczywiście przez neta z facetami i każdy mnie osrał, nawet na gg do mnie nie pisali, chyba, że ja zagadałam.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 26 lip 2010, 19:23
autor: Pio
Piorun23 pisze: Powiem jedno: nigdy nie widziałem i nadal nie widzę potrzeby "podrywu"
Podobnie.
Wypowiadanie starannie ułożonych i zaplanowanych zbitek słów. Szczerzenie na siłę i silenie na stworzenie kontaktu. To nie dla mnie. :?
Nic na siłę, taką wyznaję zasadę.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 28 lip 2010, 16:10
autor: es_pada
Nigdy nie probowalam nikogo podrywač,to nie dla mnie,nie potrafilabym. :oops:

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 21 wrz 2010, 13:46
autor: Jat
Ja w zasadzie podobnie jak Wy zawsze ograniczałem się do gapienia na obiekt. Nigdy bym nie podszedł do obcej osoby płci przeciwnej, bo przecież wiadomo jaki jest cel takiej pogawędki. Głupio bym się czuł. Podryw to takie pustosłowie, gadka szmatka o oczywistym zamiarze. Prędzej pod ziemię bym się zapadł.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 21 wrz 2010, 17:44
autor: kosmita
Kaziol pisze:Piorun ma racje, żaden prawdziwy introwertyk nie skusiłby się na taki kurs.
Jea, tru intro, tru intro, onli tru intro!
Pio pisze:Wypowiadanie starannie ułożonych i zaplanowanych zbitek słów. Szczerzenie na siłę i silenie na stworzenie kontaktu.
Hah, i wg. Ciebie to jest podryw? No to współczuję. Wyrywanie lasek na recytację tekścików działa tylko w filmach. I na konkursach recytatorskich :lol:

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 22 wrz 2010, 9:08
autor: Padre
zarat pisze:
Pio pisze:Wypowiadanie starannie ułożonych i zaplanowanych zbitek słów. Szczerzenie na siłę i silenie na stworzenie kontaktu.
Hah, i wg. Ciebie to jest podryw? No to współczuję. Wyrywanie lasek na recytację tekścików działa tylko w filmach. I na konkursach recytatorskich :lol:
Jesli dobrze rozumiem Pio, to chyba trafiasz kula w plot. Jesli nie masz z podrywana osoba wspolnych zainteresowan, to bardzo szybko rozmowa zamienia sie w gadke szmatke; a to slaby punkt kazdego introwertyka. Jesli jednak cos was laczy, to juz inna sprawa i tu introwertyk bedzie rownie dobry, jesli nawet nie lepszy od ekstro.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 22 wrz 2010, 23:52
autor: kosmita
Tak, bo rozmowa na inne tematy niż wspólne zainteresowania to gadka szmatka. Współczuję doświadczeń. Naprawdę nigdy nie wciągnęła cię dyskusja w kwestiach innych niż wspólne zainteresowania?

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 23 wrz 2010, 18:38
autor: Padre
Hm, wychodzi na to, że po zmianie kompa tracę możliwość edycji postów. Musi gdzieś w ciastkach zapisane siedzi. Nic to, Baśka.
zarat pisze:Tak, bo rozmowa na inne tematy niż wspólne zainteresowania to gadka szmatka. Współczuję doświadczeń.

Zauważ, że nigdzie nie napisałem że takie tematy to koniecznie gadka szmatka. Ty to powiedziałeś.
Ale poruszyłeś ciekawą kwestię. Załóżmy, że poznałeś dziewczynę. O czym zaczynasz z nią rozmowę? O wpływie Rachmaninowa na postmodernistyczny charakter twórczości młodych kompozytorów pierwszej dekady XXI wieku? Śmiem wątpić, chyba że dzieje się to na zjeździe erudytów-melomanów. O czym więc? Ano zagadujesz o muzyce, pogodzie, imprezie, żarciu, niepotrzebne skreślić. To właśnie jest gadka szmatka. I ponieważ wiem, że szybko kończą mi się pomysły i zapada cisza preferuję pre-poznawanie ludzi na przykład przez sieć albo na gruncie zawodowym. To bardzo ułatwia sprawę.
zarat pisze:Naprawdę nigdy nie wciągnęła cię dyskusja w kwestiach innych niż wspólne zainteresowania?
Zdarzyło się, ale zauważ że mowa była o podrywie, a Ty przeskoczyłeś od razu do dyskusji. Dyskusja następuje potem.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 28 wrz 2010, 21:36
autor: nikya
Pio pisze:Wypowiadanie starannie ułożonych i zaplanowanych zbitek słów. Szczerzenie na siłę i silenie na stworzenie kontaktu.
Dodałabym do tego jeszcze zrobienie dobrego wrażenia. A co nie robi większego wrażenia niż lekkość prowadzenia konwersacji? ;) To raczej nie jest cecha introwertyków, szczególnie nieśmiałych, choć jeżeli dla obu stron zależy, to przypuszczam, że można to jakoś przeżyć i za drugim razem jest łatwiej. Gorzej, że dla wielu osób liczy się pierwsze wrażenie i często do drugiego razu nie dochodzi.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 09 paź 2010, 13:03
autor: Strangeve
Relacje damsko-męskie to jedyne sytuacje,w których toleruję swoją nieśmiałość. A to dlatego,że uważam,że podrywanie to działka facetów. Może mam średniowieczne poglądy,ale cóż. W tych moich śladowych częściach intro mieści się romantyczność.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 09 paź 2010, 14:39
autor: Inno
Strangeve pisze:W tych moich śladowych częściach intro mieści się romantyczność.
Uważasz, że jest jakaś korelacja pomiędzy introwertyzmem a romantycznością? Skąd taki pomysł?