Re: Introwertyzm a praca
: 11 lip 2009, 0:00
Lotto 
Miejsce spotkań ludzi takich jak Ty!
https://introwertyzm.pl/
Programuj, chłopie, jak najwcześniej!Virhely pisze:Najwięcej zastanawialem się nad informatykiem, szczególnie programistą. Z tego, co czytałem wielu z was chwali sobie ten zawód, tak więc chyba przy tym zostanę.
Zajmowałem się C++, a w szkole uczą Pascala, więc doświadczenie jakieś mam. ;]zarat pisze:Programuj, chłopie, jak najwcześniej!Virhely pisze:Najwięcej zastanawialem się nad informatykiem, szczególnie programistą. Z tego, co czytałem wielu z was chwali sobie ten zawód, tak więc chyba przy tym zostanę.Znam wielu nastolatków (ba, nawet 11-latków), którzy już sporo umieją w programowaniu. Aż strach pomyśleć co będą umieli jak ukończą osiemnastkę. Ba, z tego co się orientuję po znajomych to zaczynanie studiów informatycznych bez wcześniejszego doświadczenia w programowaniu jest kiepskim pomysłem.
Webmastering nigdy mnie specjalnie nie interesował, głównie z powodów braku zmysłu artystycznego.Kamil pisze:Teraz mi się coś przypomniało, mój brat obecnie często zarabia na robieniu stron, obecnie ma 18 lat.. i jak za jedną stronę dostaje czasem 500 zł... to jest coś... oczywiście wszystko musi iść w parze z zainteresowaniami..
A odnośnie wykopalisk... kopałeś kiedyś w latrynie?
Spytałem dlatego, bo na wykładzie z prahistorii ziem polskich, która jest związana z archeologią, profesor wspominał o dobrodziejstwach i .. pewnych związkach zapachowych kopacza w latrynie..Virhely pisze: Nie trafiliśmy na nią. Wykopaliska są pod patronatem Kopalni Soli w Wieliczce, więc niemal wszystko obraca się... wokół soli. W tamtym roku szukaliśmy narzędzi do prymitywnego warzenai soli. Z tego, co wiem była to epoka neolitu, tak więc głównie wykopywaliśmy różne ceramiczne przedmioty służące do warzenia soli: czarki, kielichy (głównie same stopki), kawałki garnków, niektóre zdobione, a także mnóstwo krzemieni, a nawet kawałek obsydianu (który był prawdopodobnie sprowadzony z rejonów dzisiejszej Rumunii, co wywołało ożywienie wśród zaineresowanych)... Nie intresuję się historią, więc nie dopytywałem o nic dodatkowego. Wiem jeszcze, że dwa lata temu kopano pod cmentarzem z bodajże XII wieku, a w tym roku prace prowadzone są na rynku (przed jego przebudową) oraz w nieznanym mi jeszcze miejscu, gdzie ja będę kopał.
Ja mogę się troche zgodzić z tobą,ale chyba nie do końca.Ja mam wsumie pracę w sam raz dla introwertyka i bardzo sie cieszę ,że mnie tu przenieśli bo na magazynie wśród grupy ludzi(zwłaszcza tamtychdługa_broda pisze:Długo sie nie odzywałem ale w moim życiu zaszla dość poważna zmiana. Otóż poszedłem do pracy. Nie jest to jakaś super praca ot zwyczajna fizyczna praca. Pracuję juz ponad miesiąc i szczerze powiedziawszy chociaż nie jest źle (nie przeżywam jakiegoś stresa przed pójściem do pracy ani przed kontaktem z kolegami i koleżankami z pracy) to jest jak zawsze. Niby nie ma przejawów niechęci do mnie (i mogę nawet powiedzieć, że jestem akceptowany wśród nich) ale życie w pracy toczy się jakby koło mnie. W czasie tych 8 godzin zamienię może kilka zdań a jak jest przerwa na śniadanie (lub kolację - bo robimy na 2 zmiany) to zazwyczaj siędzę tak jakby z boku.
Jeśli Wy też pracujecie to chciałbym się dowiedzieć jak jest u Was. Jak sobie radzicie zarabiając ciężko pieniążki.
Pozdrawiam.
Cóż, ja właśnie studiuje historię na specjalizacji archiwalnej.. I z opcji kariery rozważam właśnie pracę w zawodzie, czy to w Archiwum Państwowym (to ciekawsze z punktu widzenia historyka), noo albo gdzieś w firmie prywatnej, czy urzędach..Ania pisze:w archiwum