Strona 3 z 10
: 30 gru 2008, 23:53
autor: qb
Witamy Cię tak więc
Czuj się jak u siebie w domu

: 31 gru 2008, 0:18
autor: ememems
Oj czuję się jak u siebie w domu jak nigdzie indziej

: 31 gru 2008, 0:25
autor: Inno
Po pierwsze, cieszę się, że się odnalazłaś.
Po drugie, fajną miałaś szkołę, skoro robili Wam tam testy psychologiczne. Też bym chciała.
Po trzecie, ha! wiedziałam, że z tymi akademikami tak to jest, a inni kity wciskali, że da się przeżyć.

: 31 gru 2008, 0:53
autor: iksigrekzet
Akademik to szkoła życia. Albo dyktujesz własne prawo, albo dajesz się pomiatać innym.Proste.Jak ktoś cię nachodzi niechciany, to sie go delikatnie wyrzuca z pokoju, tylko później licz, że będą cię zapraszać na imprezy.No i wystarczy odrobina tolerancji i dystansu do świata, bo mnie np. nie przeszkadzają krzyki i śpiewy na korytarzu o 4 rano xD
: 31 gru 2008, 1:16
autor: Inno
Dlatego właśnie nie chcę mieszkać w akademiku.
: 31 gru 2008, 16:50
autor: ememems
Po pierwsze, cieszę się, że się odnalazłaś
Dzięki
Po drugie, fajną miałaś szkołę, skoro robili Wam tam testy psychologiczne. Też bym chciała.
Czasami miało się dość, bo co roku był prawie ten sam test, wypytywali o to samo, ale przynajmniej wiedziało się na czym się stoi.
Co do akademika. Rany boskie, pamiętam jak ja tam jechać nie chciałam.. a i tak nie mam wyjścia jak na razie, akademik niby taniej wychodzi. Raz nie wytrzymałam i poszłam do apteki kupić stoppery

Ale fakt, na pewno uczę się tam cierpliwości i dystansu do reszty, chociaż nierzadko mam ochotę wziąć walizki, wyjść i nigdy tam nie wracać, bo czuję się jakby mnie ci wszyscy ludzie tam "przygniatali"

: 02 sty 2009, 21:27
autor: wuj
moment, w którym udało się poskładać do kupy zaobserwowane cechy, reakcje i połączyć je z usłyszanym/przeczytanym hasłem „introwertyzm”; moment, w którym sobie uświadomiono „jestem introwertykiem”. Jestem ciekawa jakie uczucia temu towarzyszyły, czy ulga
Niestety w wieku lat 40

Szkoda, że tak późno. Myślę, że wiedza o intro dałaby mi " broń " do obrony samego siebie, a nie ciągłego obwiniania siebie samego za to jaki jestem. Szczególnie w kontaktach rodzinnych. Ale już wcześniej zauważyłem, że jestem
sam ze sobą szczęśliwy. Wiedza o samym sobie, o tym że jestem introwertykiem dała mi poczucie ulgi i akceptacji samego siebie.
Re: Kiedy się dowiedzieliście?
: 04 lut 2009, 1:35
autor: moon
Od zawsze wiedziałam że jestem "inna" niż otaczający mnie znajomi. Z samym pojęciem introwertyzmu spotkałam się w liceum przy okazji lektury na temat psychologi Junga. Przeczytania definicja pasowała idealnie do mojej osoby, i muszę przyznać że poczułam ulgę. Wcześniej wydawało mi się że coś ze mną musi być nie tak, myślałam nawet że to depresja. I mimo że czasami jest mi ciężko to od tamtej pory chyba nauczyłam się żyć ze sobą...
Re: Kiedy się dowiedzieliście?
: 11 lut 2009, 23:51
autor: bucek321
O tym, że istnieje takie określenie jak 'introwertyk'/'introwertyzm' przeczytałem jakieś 13 godzin temu mimo, że swoje lata mam (22).
W sumie jaki jestem wiedziałem od dawna, brakowało mi tylko jednego słowa, które było wstanie mnie określić

No i jako, że to mój pierwszy post na tym forum to witam wszystkich.
Re: Kiedy się dowiedzieliście?
: 15 lut 2009, 21:10
autor: kioko
Witam wszystkich. Dowiedziałam się kilka dni temu i dalej jestem w lekkim szoku, bo nigdy nie myślałam o sobie jak o introwertyku. Przeczytałam opis na wikipedii i mnie olśniło. Trochę późno, ale jak to mówią, lepiej późno niż wcale. Pozdrawiam!
Re: Kiedy się dowiedzieliście?
: 01 lis 2009, 20:26
autor: Aria
Z samym pojęciem spotkałam się dość dawno bo jeszcze w liceum (jestem dinozaurem - ostatnim rocznikiem bezgimnazjonowym); przedstawione było jednak na tyle negatywnie, że nie identyfikowałam się z introwersją.
Na studiach gdy zagłębiłam się w filozofie Junga odkryłam, że introwertyk to właśnie ja

Dopiero wtedy zaczął się proces akceptowanie tego jaka jestem i świadomość, że o ile mogę zmienić pewne nawyki i schematy zachowania (wcześniej marzyłam o pełnej zmianie w osobę której nawiązywanie kontaktów interpersonalnych przychodzi z łatwością) to rdzeń mojej osobowości zawsze pozostanie introwertyczny.
Świetnie, że jest to forum. Trafiłam tu dopiero wczoraj a już czuje się jak u siebie. W codziennym życiu kontakty z innymi introwertykami nie zdarzają się zbyt często, ciekawe dlaczego

Re: Kiedy się dowiedzieliście?
: 01 lis 2009, 20:33
autor: sebastian
Ja dowiedziałem się, że jestem introwertykiem zupełnie przypadkowo (ponad rok temu), kiedy wpadłem na stronkę o Enneagramie i tam z testu wyszło mi, że mam introwertyczną osobowość. Potem zaciekawiłem się, co to dokładnie znaczy i tak zacząłem się tym głębiej interesować.
Od zawsze wiedziałem, że nie jestem zbytnio społecznym i towarzyskim człowiekiem, aczkolwiek często próbowałem się na siłę przemóc i starać się być taki jak wszyscy inni. Na jakichś imprezach, spotkaniach towarzyskich itd. starałem się ciągnąć gadkę na siłę, zmuszałem się do zagadywania nowych ludzi, aby uchodzić za normalną, towarzyską osobę itd. Sprawiało mi to wiele trudu, a także z czasem dołowało psychicznie. Jak zrozumiałem kim naprawdę jestem i to zaakceptowałem, to bardzo mi ulżyło. W końcu jestem sobą i nie czuję się z tego powodu jakiś dziwny, chory czy wyobcowany. Nie muszę płynąć z prądem ekstrawertycznej większości - przecież moje własne, samotne zajęcia i relacje z wąskim gronem najbliższych mi osób w zupełności mi wystarczają do szczęścia.
Re: Kiedy się dowiedzieliście?
: 05 lis 2009, 20:46
autor: tiptop
Ja to standardowo - w szkole między ludźmi coś było nie tak (no bo kto może bać sie ludzi i jednoczesnie chciec przebywac obok nich?) no i odkryłam ten sławetny podział na intro i ekstra.
Swoją drogą im wcześniej, tym lepiej, bo na początku jest totalne dno w sprawach intergracji międzyludzkiej, potem czasem i doświadczeniami każdy przechodzi małe reperowanko. Znaczy.. dostosowuje się do funkcjonowania w świecie.
Re: Kiedy się dowiedzieliście?
: 06 gru 2009, 8:37
autor: martata
Ze 3-4 lata temu trafila mi w rece ''Wrozka'', taka fajna gazetka, wcale nie o wrozbach ;p Byl tam wlasnie artukul poswiecony introwertykom i ekstrawertykom. Wtedy dopasowalam do siebie opis introwertyka. Jednak nie wywarlo to na mnie jakiegos szczegolnego wrazenia. Byla to dla mnie tylko kolejna cecha do kolekcji, jak np.niesmialosc. W szkole sredniej zawsze bylam odseparowana od klasy, z wlasnej woli. myslalam,ze jest tak, bo 80% tej klasy stanowili debile. dopiero na studiach zauwazylam,iz pomimo,ze moja grupa to normalni, fajni ludzie, to ja nadal sie odcinam - nie spotykam sie z nimi po zajeciach, nie chodze na imprezy. przez 2 lata studiow czulam sie z tym fatalnie. jakis miesiac temu opuscilam kolejna impreze, i jakos tak znowu mnie naszlo, zeby poszukac odpowiedzi na to nurtujace mnie cale zycie pytanie - dlaczego? why? warum?..... dlaczego, do cholery, zachowuje sie jak ciota podczas gdy czuje,ze inni chcieliby, zebym uczestniczyla w ich zyciu?

i znalazlam odpowiedz, chociaz nie pamietam jak dotarlam tutaj.
Re: Kiedy się dowiedzieliście?
: 12 gru 2009, 20:41
autor: Thompson
Miałem pewien okres w życiu. Akurat miałem doła i zacząłem się interesować sobą i tym kim jestem i to w tedy poznałem znaczenie haseł "introwertyk" i "ekstrawertyk" oraz tym pokrewnych. Wypełniałem różne testy i czytałem artykuły. Jednak najlepszą odpowiedź dała mi osobista obserwacja samego siebie i odświeżenie pamięci. Określenie mojego profilu pomogło mi w docenieniu siebie jako członka tej wcale nie tak licznej grupy jaką są introwertycy.