Jest w ogól sens posiadania tu konta ( nowy )?

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
Awatar użytkownika
Kaziol
Introwertyk
Posty: 94
Rejestracja: 12 paź 2007, 15:57
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w5
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jest w ogól sens posiadania tu konta ( nowy )?

Post autor: Kaziol » 17 maja 2018, 16:26

Każdy prawdziwy intro nawet jak stąd odejdzie to prędzej czy później wróci :D

Awatar użytkownika
itari
Introrodek
Posty: 18
Rejestracja: 09 maja 2018, 11:56
Płeć: mężczyzna
Enneagram: ind
MBTI: INTP-T
Lokalizacja: BB

Re: Jest w ogól sens posiadania tu konta ( nowy )?

Post autor: itari » 17 maja 2018, 19:04

Nie jestem jakimś doświadczonym forumowiczem (ogólnie jeżeli chodzi o fora), ale tutaj poziom kultury jak i wypowiedzi w pełni mnie satysfakcjonuje. Myślę, że jak szukasz fajnego miejsca do rozmów mniej i bardziej poważnych, głębszych, pozwalających zrozumieć niektóre problemy swoje jak i nasze introwertyków, to będziesz zadowolony :).

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 91
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Jest w ogól sens posiadania tu konta ( nowy )?

Post autor: s1a3p1a1 » 18 maja 2018, 0:07

Heh. Ten temat można by podpiąć obok tego z powitaniami; w ramach alternatywy dla tzw. chmury tagów.

Zauważyłem, że gros użytkowników - szczególnie nowych - "szuka kontaktu", lecz nie robi nic, aby takowy zainicjować. Typowa przypadłość społeczności internetowych, gdzie 95% ogółu zarejestrowanych istnieje tylko na papierze. Większość tematów leży i nie ma z kim ich ruszyć. Tedy pisze się głównie dla siebie, mając naiwny prospekt zawiązania jakichś konkretnych relacji. To jak publikowanie w blogu, tyle że wykorzystując koniunkturę ogólnopolskiego forum. Wystawianie siebie na sprzedaż przy darmowej reklamie, bo przecież nie trzeba dbać o przypływ czytelników. Tablica ogłoszeniowa "poznam" i randka w ciemno, ot czym - w tym momencie - jest to forum :).

Sprawdzam regularnie kto to się zapisuje i czytam informacje wstawiane do profilów. Nieraz ciekawie zapowiadające się osoby, których jednakże nie stać (nawet) na posta, lub dwa. Żal.com. Jak ten kontakt można budować, kiedy ma się węża w kieszeni i oszczędza na inwestycji? Cięcie rogów prowadzi donikąd.

Osobiście po wysłaniu kilkudziesięciu postów straciłem wenę. Pusto tu. Po prostu pusto. Publikuję coraz mniej, gdyż nie widzę sensu. Sytuacji na pewno nie poprawia awaryjność forum. Gdybym nie wycinał części protokołu z adresu internetowego, nie mógłbym się tutaj nawet zalogować.

Awatar użytkownika
nath
Intronek
Posty: 47
Rejestracja: 08 paź 2017, 21:37
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ-A
Lokalizacja: lubuskie

Re: Jest w ogól sens posiadania tu konta ( nowy )?

Post autor: nath » 18 maja 2018, 12:52

@s1a3p1a1, forumy wyzdychały już dawno, tak jak wcześniej grupy dyskusyjne. Póki co inna platforma na 'f' święci triumfy i można by rzec, że jak nie masz tam konta, to nie istniejesz. Fora tematyczne dziś albo są martwe, albo podtrzymuje je przy życiu grupka zatwardzialców, którzy często znają się od lat, czasem spotykają, a w ten sposób utrzymują ze sobą stały kontakt. Takie prywatne-publiczne miejsca (jak toaleta Ferdka Kiepskiego).
Sam siedzę tu, bo nie mam nic lepszego do roboty - ale czy to ma sens?
"..może czasem warto mieć ambicję, coby być ch**owym?"

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 91
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Jest w ogól sens posiadania tu konta ( nowy )?

Post autor: s1a3p1a1 » 18 maja 2018, 16:30

Jest nawet lepsza alternatywa od zukerbergowej kartoteki - olać sieć. Gdyby nie internetowe nowelki i parę innych przydatnych rzeczy, dawno bym przestał do niej zaglądać. Celowo nie nadążam za próżnością innych, tj. za modą. Co prawda fora mają swój osobny temat, ale powtórzę się... Funkcjonalność skryptu jest stałą. To ludzie szukają jakichś immersji w kontakcie. Słowa to dla nich mało. Chęć otwarcia przysłowiowego pyska, to wielki trud. No ludzie!... Ja mogę zrozumieć problem w kontaktach z innymi face-to-face, ale mając pełną kontrolę nad formularzem tekstowym? I zegarem? I bredzić jednocześnie o braku czasu?... Dorośli ludzie.

Lubię powtarzać przykład z pracy. Spotkałem na wyjeździe (pod jednym z krakowskich szpitali) siwego jegomościa. Wymieniliśmy jakieś podstawowe kurtuazje i temat zszedł na pośpiech. Gość mówił, że wszędzie się tylko śpieszy i stres go zżera, przez co wylądował w końcu tam gdzie wylądował. Emeryt od dawna. Zapytałem więc: "- To kiedy znajdziesz pan czas dla siebie? Po śmierci? Po co się pan tam pchasz?" I facet się zmieszał. Cóż mógł dodać! Przytaknął, zaśmiał się i nie było już o czym mówić. Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. Brak czasu to kłamstwo - wymówka, które wymknęła się spod kontroli. Najczęściej wini się pracę. Ale pracę można zmienić! Tyle tylko, że to znowu kwestia chęci, a tutaj się nie chce nawet nacisnąć przycisku kilka razy. Po co rzucać palenie, skoro łatwiej kupić kolejną paczkę? To ten sam problem. Człowiek myśli, że oszczędza. I oszczędza. Prowadzi oszczędne życie. Jak ten wielce uczony słupnik z opowieści, który nie miał do kogo gęby otworzyć, bo i po co?

Awatar użytkownika
nath
Intronek
Posty: 47
Rejestracja: 08 paź 2017, 21:37
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ-A
Lokalizacja: lubuskie

Re: Jest w ogól sens posiadania tu konta ( nowy )?

Post autor: nath » 18 maja 2018, 18:18

s1a3p1a1 pisze:
18 maja 2018, 16:30
Jest nawet lepsza alternatywa od zukerbergowej kartoteki - olać sieć.
Tam zaraz sieć,wystarczy twarzoksiążkę ;) Na olaniu sieci nic nie zyskasz, a z drugiej strony też nikt tego nie zauważy i sieć nic nie straci. Jakby nie było to jest obecnie potężne narzędzie, baza wiedzy, centrum rozrywki, masz dostęp do wszystkiego bez wychodzenia z domu. Normalnie nie byłbyś w stanie poznać tylu różnych opinii i stanowisk na dany temat egzystując jedynie w wąskim gronie, nie przesłuchałbyś każdego albumu czy nie obejrzał każdego filmu, który Cię zaciekawił, bo musiałbyś go - często w ciemno - kupić. Mnóstwo wartościowych rzeczy i ludzi jest w sieci, szkoda to olewać.
(...)ale mając pełną kontrolę nad formularzem tekstowym? I zegarem? I bredzić jednocześnie o braku czasu?... Dorośli ludzie.
Nie lubię się wypowiadać za innych, ale to raczej nie problem z brakiem czasu, a zwykłe lenistwo czy może w przypadku pokolenia facebooka mały zasięg posta, na którego odpowiedź trzeba czekać czasem kilka dni, albo wcale nie zostanie skomentowany, no i jeszcze brak profitów w postaci 'like'ów' itp. Forum rządzi się innymi prawami, których gimby nie znajo... ;)
Gość mówił, że wszędzie się tylko śpieszy i stres go zżera, przez co wylądował w końcu tam gdzie wylądował. Emeryt od dawna. Zapytałem więc: "- To kiedy znajdziesz pan czas dla siebie? Po śmierci? Po co się pan tam pchasz?" I facet się zmieszał. Cóż mógł dodać! Przytaknął, zaśmiał się i nie było już o czym mówić.
Heh, z pewnością był to sztuczny śmiech, bo co mógł powiedzieć? Widocznie coś mu uświadomiłeś i może ogarnął, że całe życie poświęca się dla innych, a nie myśli o sobie. I też, że żyć wiecznie nie będzie, pewnie umrze w biegu i nigdy nie odpocznie. Warto mieć tę świadomość.

Wracając do pytania zasadniczego - czy jest sens posiadania tu konta? Odpowiadam - NIE WARTO. Samo założenie konta i jego posiadanie nic nie daje, admin nie przysyła żadnych gratisów, bonów i zniżek. BA! Nawet niczego takiego nie obiecuje! Ale jak po założeni konta trochę się poczyta wątki na forum i może ta lektura coś wniesie do życia, to już jakiś sens jest. A jak się zacznie aktywnie udzielać, to i poczucie sensu znacząco wzrasta, można nawet się zakolegować z kimś, wtedy to już w ogóle odlot.
"..może czasem warto mieć ambicję, coby być ch**owym?"

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 91
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Jest w ogól sens posiadania tu konta ( nowy )?

Post autor: s1a3p1a1 » 18 maja 2018, 20:38

Twarzoksiążka jest dla mnie dzisiaj tym samym, czym była wczoraj. Niczym. Nigdy z niej nie korzystałem. Od początku miałem przeczucie, że to kolejny scam i próba wyłudzenia czegoś od jej użytkowników. Jej rozdmuchana forma i kolejne skandale nie zostawiły miejsca do dyskusji, co tego, że się nie myliłem. Niemniej jednak trudno nie zauważyć, jak bardzo "Facebook" zamieszał na globalnym rynku usług. To było jak otwarcie supermarketu na środku placu handlowego. Miejsce nie oferowało nic nowego, prócz przestrzeni. To wystarczyło, aby wyprać mózgi miriadom "internautów". Choć może to tylko natura rzeczy. Chciwość. Mieć pod ręką wszystko od razu.
Po co zatem brać udział w sieci zdominowanej przez próżniaków? Żeby patrzeć jak ją wykańczają? Już to widziałem, choć w mniejszej skali.

Mówisz, że jest dostęp do wszystkiego, bez wychodzenia z domu. Dla mnie to drenowanie intelektu. Jeśli czegoś nie ma, subiekt jest zmuszony tego szukać i myśleć nad sposobem zrealizowania celu. Jak szczur w labiryncie. Jeśli natomiast dostaje marchewkę, skupia się tylko na jej zjedzeniu, lub magazynowaniu. Ponadto przyzwyczaja się do takiego stanu rzeczy i zaczyna mieć oczekiwania. Jak ptak, któremu codziennie rzuca się ziarno. Zaczyna dopasowywać swoje przeżycie, do czyjegoś widzimisię. Głupieje.

Po tym jak poznałem sieć i jej zalety, wyciągnąłem wniosek, że świat bez niej był lepszy. Ludzie, którzy nie mogą bez niej żyć, są dla mnie jedynie przedmiotem żartu. Mam na myśli głównie osoby młode, którym brakuje perspektyw. Znają jedną stronę medalu, lecz uparcie twierdzą, że nie ma nic ponadto. Czyż to nie zabawne? To nowoczesny świat, spłaszczony nie przez ruch obrotowy, lecz sposób bycia :D.
Wolałbym jedną dobrą książkę, niż tysiąc nagrań w youtube. Wolałbym jedną solidną relację, niż milion "followersów". Wolałbym zbudować dom, niż stronę internetową.

Konto trzeba mieć, choćby po to, aby móc potem powiedzieć, że nie było warto. Bo to nie kontrolowane wtykanie łapy do rozgrzanego tostera. Możemy przecież przewidzieć, co rozgrzana spirala zrobi z tkanką, skoro tost wcześniej wyskoczył zarumieniony. Ze społecznościami jest inaczej. Jak w tym dowcipie, w którym Kowalski skarżył się do boga, że nigdy nie wygrał w totolotku, pomimo iż zawsze się o to modlił. Bóg mu tylko odpowiedział: "Daj mi szansę! Kup los."

ODPOWIEDZ