Introwertyzm a aseksualizm.

W tym dziale rozmawiamy o radościach i problemach, jakie dla introwertyków wynikają z bycia w związku.
Awatar użytkownika
itari
Introrodek
Posty: 18
Rejestracja: 09 maja 2018, 11:56
Płeć: mężczyzna
Enneagram: ind
MBTI: INTP-T
Lokalizacja: BB

Re: Introwertyzm a aseksualizm.

Post autor: itari » 17 maja 2018, 9:37

Ludzie są tak różni jak natura, która ich stworzyła. Każdy ma inne potrzeby, doświadczenia, przyzwyczajenia i pragnienia. Dlatego nie polecam zaglądać co kto w łóżku z kim robi, to prywatna część życia, do której nie powinniśmy się wtrącać nikomu. Jeden lubi codzienny seks i jest mu z tym dobrze, łączy to jego z partnerką i są szczęśliwi. Inny będzie aseksualny i żyć w takim "suchym" związku także pełnym radości. Oczywiście będą tacy (związki) (jeśli nie większość), którzy pod tym względem źle się dopasują, a energia seksualna jest silna, burzliwa i jest w stanie sporo namieszać dobrego jak i złego.
Z tego co czytam i oglądam, to jest pewna zależność między rozwojem duchowym a potrzebą współżycia. Im osoba staje się coraz bardziej zagłębiona, świadoma tym mniej potrzebuje doznań cielesnych, aby poczuć radość, szczęście i tą pozytywną energię tak motywującą do działania.
Ja póki co nie jestem na tym etapie ( i nie wiem czy chcę być :D ), odczuwam jednak mocny związek energii seksualnej z kreatywnością, pomysłowością, chęcią działania.
Są także złe strony tej mocy, wynikające raczej z połączenia z osobowością danej osoby. Tak jest jednak ze wszystkim, zależy kto jest sprawcą danego działania.
A tak trzymając się głównego tematu, to nie sądzę aby bycie intro miało jakiś większy wpływ na bycie aseksualnym. Introwertyzm pod tym względem jest dla mnie zbyt ogólny, płytki żeby sztywno zakładać jego związek z seksualnością lub jej brakiem.

Awatar użytkownika
Małgorzata95
Introrodek
Posty: 18
Rejestracja: 09 cze 2017, 13:11
Płeć: kobieta
Lokalizacja: 15 km od Poznania

Re: Introwertyzm a aseksualizm.

Post autor: Małgorzata95 » 17 maja 2018, 15:17

itari pisze:
17 maja 2018, 9:37
Z tego co czytam i oglądam, to jest pewna zależność między rozwojem duchowym a potrzebą współżycia. Im osoba staje się coraz bardziej zagłębiona, świadoma tym mniej potrzebuje doznań cielesnych, aby poczuć radość, szczęście i tą pozytywną energię tak motywującą do działania.
Możesz rozwinąć myśl?

Awatar użytkownika
itari
Introrodek
Posty: 18
Rejestracja: 09 maja 2018, 11:56
Płeć: mężczyzna
Enneagram: ind
MBTI: INTP-T
Lokalizacja: BB

Re: Introwertyzm a aseksualizm.

Post autor: itari » 17 maja 2018, 19:00

Nie są to moje rozważania a innych, dlatego przytoczę fragment ze strony vismaya.
Nadmierne myślenie i odczuwanie seksualne związane jest z dużym otworzeniem się czakry seksualnej. Musimy zdawać sobie z tego sprawę, aby zachować właściwy balans. Wszystko powyżej balansu uzależnia człowieka, również seks. Nie tracić tej energii w głupi sposób. Nadmierny seks pozbawia człowieka prawdziwych emocji aż do zupełnego ich zatracenia. Do tej grupy zaliczamy prostytutki i gwałcicieli.

Osoby posiadające bardzo wysokie spirytualne wibracje posiadają również bardzo mocno otwarte górne czakry 5-6-7. Natomiast niższe 1-2-3 mocniej zamknięte. Czakra serca jest ok 50/50 otwarta. Jest tą granicą w dół i w górę.

U takich ludzi nie występują już potrzeby seksualne, żyją z reguły w celibacie. Stan taki jest normalnym procesem kiedy mocno otwiera się człowiek na najwyższym poziomie. Tak się zdarza, że te osoby mogą paść ofiarą tych przeciwnych energii. Właśnie osoby o niskich wibracjach upatrują w tych wyżej rozwiniętych sposobu wyrównania własnych zbyt niskich energii.

ODPOWIEDZ