Życie po śmierci - Wasze opinie

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Awatar użytkownika
Cichaj
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 26 maja 2018, 20:33
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 6w5
MBTI: INTP-T

Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: Cichaj » 08 cze 2018, 2:01

Witam wszystkich w tę jakże piękną noc,
jako że nie mogłem spać i rozmyślałem sobie nad różnymi rzeczami - naszła mnie myśl czy ktoś z Was rozmyślał o śmierci i co "będzie" po niej?
Od razu chciałem powiadomić, że nie mam myśli samobójczych. Nawet jeśli życie mnie przytłacza to wiem, że skoro jest się na dole to kiedyś się będzie na górze więc warto czekać na te lepsze chwile.

Wracając do sedna... jak Wam się to wszystko widzi? Wieczne błądzenie świadomości po pustce/ciemności?
A może raj z z 10'cioma dziewicami czy upragnione srebrne miasto lub może piekło?:D
Jest też podejście, że jesteśmy tylko kupką mięsa - co do mnie trochę przemawia.
Osobiście jednak wierzę w to, że pomimo tego iż możemy być nic nie znaczącym pyłem to jednak w jakimś sensie po śmierci powrócimy na "łono matki" czyli do kosmosu - co dodaje trochę otuchy.
Tutaj trochę polecę... ale kiedyś tak sobie pomyślałem, że byt który nazywa się BOGIEM mógłby utworzyć się na drodzę połączenia się dusz czy też świadomości istot które już umarły i w jakiś niewyjaśniony sposób niczym czarna dziura zasysa materię to i one zostały jakoś zebrane w jedno miejsce i wtedy tworzy się taki nadświadomy BYT.
- brzmi strasznie irracjonalnie nawet jak dla mnie kiedy to czytam :D
Chciałem też poruszyć kwestie duchów... sam mam ambiwalentny stosunek do tego. Z jednej strony uważam, że to nonsens jednak gdyby zaufać stwierdzeniu, że w naszym świecie istnieją nie tylko 3 wymiary przestrzenne + czas to może one właśnie tam egzystują.
Tam czyli w innym wymiarze, którego nie jesteśmy w stanie dostrzec, a zarazem koło nas :) (Mushishi)


Dosyć często mnie nachodzą podobne myśli i rozkminy, ale nie widziałem nigdy zainteresowania u ludzi kiedy o tym mówiłem więc przestałem.
Może tu się wywiąże jakaś rozmowa. Pofilozofujmy!
Pozdrawiam ludziska!

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1585
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: Coldman » 08 cze 2018, 8:44

Reinkarnacja
Anatman
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
itari
Intronek
Posty: 68
Rejestracja: 09 maja 2018, 11:56
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w7
MBTI: INTP-T
Lokalizacja: BB

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: itari » 08 cze 2018, 10:42

Im więcej czytałem na ten temat tym miałem większy mętlik w głowie. Mnóstwo jest różnych teorii, które wzajemnie się kłócą ze sobą, do tego dochodzą osoby po przejściu śmierci klinicznej, hipnoza regresyjna i oczywiście wpływ religii. Wnioskuje po tym, że człowiek tak naprawdę nie za bardzo ogarnia co się dzieje poza naszym ciałem. Jakąś tam część prawdy może wiemy, może się domyślamy ale nie jesteśmy w stanie pojąć tego naszymi małymi rozumkami. Kosmos, duchowość, życie po śmierci widziane przez człowieka jest jak rozebrany komputer przed oczami psa, widzisz jakieś części, jakieś połączenia, kable ale co to właściwie jest i co robi, a jak działa? Może nieco przekoloryzowane, ale tak to mniej więcej widzę.

Najmniej do mnie trafia wizja nagrody w postaci raju lub dziewic, śmieszne jest to, że zmuszając się do bycia dobrym możemy otrzymać taką nagrodę. Człowiek nie musi być dobry sam z siebie tylko poprzez zakazy i nakazy a także czynności wykonywane w życiu dostanie wieczne szczęśliwe życie na pachnącej łące... kompletnie to do mnie nie trafia.

Reinkarnacja, doskonalenie umiejętności i zbieranie doświadczeń duszy brzmi całkiem dobrze. Nie mogę jednak zrozumieć gdzie jest początek a gdzie koniec tego procesu i w jakim celu on został stworzony.

Może zamiast skupiać się na "końcu" powinniśmy zrozumieć najpierw ten świat, w którym istniejemy, by potem próbować wykraczać poza niego?
"Wolę być prawdziwym dla siebie, nawet jeśli grozi to narażeniem się na kpinę innych ludzi, niż być dla siebie fałszywym i narazić się na własną odrazę." - Frederick Douglass

Awatar użytkownika
Dżery
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 18 maja 2018, 21:07
Płeć: mężczyzna

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: Dżery » 08 cze 2018, 10:55

Niebo - to mogłoby być miejsce spotkań fajnych ludzi, którzy będą akceptować siebie nawzajem, może razem pracować nad czymś ciekawym, ogólnie czerpać przyjemność z przebywania razem
Piekło - odwrotnie - wyobraźcie sobie najgorsze osoby, jakie spotkaliście w życiu, i że musicie spędzić z nimi całą wieczność ... brrr

Nie wykluczam, że istnieje jakaś Siła Wyższa, jest wiele osób, które zauważyły, że dzięki modlitwie można wybrnąć z, zdawało by się, sytuacji bez wyjścia, sam też miałem parę takich zdarzeń, które ciężko jest wytłumaczyć wyłącznie zbiegiem okoliczności

Awatar użytkownika
itari
Intronek
Posty: 68
Rejestracja: 09 maja 2018, 11:56
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w7
MBTI: INTP-T
Lokalizacja: BB

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: itari » 08 cze 2018, 11:12

A co jeżeli piekło jest tutaj na Ziemi? Ile ludzi cierpi, umiera każdego dnia? Gdzieś przeczytałem, że żyjemy na planecie bólu i cierpienia i coś w tym musi być. Od kiedy jest spisywania historia naszej cywilizacji to ciągle cierpienie przechodziło falami po ziemiach tego globu.

Nie bez znaczenia jest nastawienie psychiczne jak i praca naszego umysłu na rzecz zdrowia całego ciała. Nie jest tajemnicą wpływ stresu, radości, nadziei, szczęścia na stan fizyczny oraz psychiczny. Modlitwa, wiara ludzi cierpiących uleczyła niejednokrotnie zadziwiając lekarzy, czy stało za tym coś więcej czy tylko ten wpływ umysłu, o którym wspominałem wyżej? Możliwe, że istnieją moce, istoty, które są w stanie ingerować w nasz świat gdy zachodzi wyższa potrzeba. Chociaż patrząc na okrucieństwo miejsca gdzie żyjemy możemy sądzić, że nie tylko dobro kryje się w "tamtym" świecie.
"Wolę być prawdziwym dla siebie, nawet jeśli grozi to narażeniem się na kpinę innych ludzi, niż być dla siebie fałszywym i narazić się na własną odrazę." - Frederick Douglass

Awatar użytkownika
nachtigall65
Wtajemniczony
Posty: 7
Rejestracja: 07 cze 2018, 23:37
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INFP

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: nachtigall65 » 08 cze 2018, 11:44

Jeśli chodzi o mnie, to dwie "teorie" wydają się mi prawdopodobne.

1. Biologiczna.

Nie jesteśmy niczym więcej niż kupą kości i mięsa. Jako ludzie możemy łatwo się zaadaptować do zmieniającego środowiska i do zmieniającej się technologii. Nasze motywacje, instynkty i intelekt ewoluują, czego skutkiem są złożone relacje między ludźmi i "wyższe emocje". Każda religia jest odpowiedzią na strach ego przed śmiercią. Ciężko nam zrozumieć, że po śmierci nic nie ma, bo mózg zainstalował nam takie oprogramowanie, które skutecznie blokuję każde uświadomienie sobie tego zjawiska. Nie jest dane nam pojąć, co będzie z nami, ponieważ może zakłócić to nasze przetrwanie na ziemi.

2. Dusza

Wszyscy jesteśmy jedną całoscią. Nie każdy sobie zdaję z tego sprawę. Osoby z mocnym ego, będą się mocno tego wypierały, a osoby ze słaszym ego, które mają większy dostęp do emocji, mogą nawiązywać głębsze relacje i czuć tą "bliskość" z ludźmi, która jest już im znana. Jako ludzie przeżywamy swoje życie w jakimś celu. Jedni będą cierpieć za złe podjęte decyzje z poprzedniego życia i tylko zrozumienie wybawi i ich z tej sytuacji, a drudzy mają jakiś cel w swoim życiu, na przykład mogą odmienić los wielu ludzi, zmienić moralność lub swoimi działaniami sprawić, że społeczeństwo będzie bardziej świadome. Tak samo rodzą się osoby, które są "zepsute moralnie", aby tworzyć "ZŁO", które ma się przyczyniać do większej świadomości. Wydarzenia negatywne bardziej rozwijają, niż zdarzenia pozytywne. Ziemia może być takim mini piekiełkiem, na którym przeżywamy cierpienie i odradzamy się tak długo, aż zrozumiemy po co tutaj jesteśmy, jaki jest sens tego i co możemy zrobić naszymi działaniami.

To wszystko w sumie, moze być też prostsze. Jesteśmy całością, a w chwili narodzin, aż po koniec życia po prostu sobie przeżywamy życie, aby potem narodzić się w nowym wcieleniu.

Osobiście wolałbym drugie rozwiązanie, bo mimo wszystko jest bardziej pozytywistyczne xD

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 129
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: s1a3p1a1 » 08 cze 2018, 15:43

Życie po śmierci, uważam za nonsens i arogancję. Akceptuję solennie proces życia wypływającego ze śmierci, jako iż jest on autentycznym; pozbawionym naiwnych nadziei.
Obrazek
Andriy Yermolenko

Awatar użytkownika
Dżery
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 18 maja 2018, 21:07
Płeć: mężczyzna

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: Dżery » 08 cze 2018, 16:46

itari pisze:
08 cze 2018, 11:12
A co jeżeli piekło jest tutaj na Ziemi? Ile ludzi cierpi, umiera każdego dnia? Gdzieś przeczytałem, że żyjemy na planecie bólu i cierpienia i coś w tym musi być. Od kiedy jest spisywania historia naszej cywilizacji to ciągle cierpienie przechodziło falami po ziemiach tego globu.
ale kto jest winien temu, że ludzie cierpią? Przecież to nie Bóg zrzuca bomby - On dał nam wolną rękę, mamy całą Ziemię dla siebie, to od nas zależy co sobie tutaj urządzimy.
co do umierania - teoretycznie poprzez modyfikacje DNA można by żyć wiecznie, ale wtedy albo szybko skończyłyby się zasoby (i tak mamy już przeludnienie) albo zrezygnować z dzieci (słaby pomysł na dłuższą metę -> brak nowych osób -> recesja)

Awatar użytkownika
itari
Intronek
Posty: 68
Rejestracja: 09 maja 2018, 11:56
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w7
MBTI: INTP-T
Lokalizacja: BB

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: itari » 08 cze 2018, 18:28

Dżery w książce "Wędrówka dusz" Newtona o ile dobrze teraz pamiętam była wzmianka o wyborze scenariusza swojego przyszłego życia na ziemi, którego dokonywały dusze przy towarzystwie opiekunów. Opierając się na tym, wcale nie mamy wolnej ręki a swoje ( cierpienia, radości itd ) musimy przeżyć w zależności w jakim ciele się znajdziemy.
"Wolę być prawdziwym dla siebie, nawet jeśli grozi to narażeniem się na kpinę innych ludzi, niż być dla siebie fałszywym i narazić się na własną odrazę." - Frederick Douglass

Awatar użytkownika
Dżery
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 18 maja 2018, 21:07
Płeć: mężczyzna

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: Dżery » 08 cze 2018, 20:03

nie wydaje mi się, abyśmy nie mieli wolnej woli, brzmi to trochę jak jakaś wymówka
wg Chińczyków, Ci, którzy przeszli przez życie w godny sposób, tworzą rodzaj grupowego ducha, który kieruje potem losami świata
to już lepiej, chociaż ja uważam, że sami powinniśmy dążyć do tego aby Ziemia była jak najlepszym miejscem do życia, duchy zapewne nie będą miały nic przeciw :)

Awatar użytkownika
itari
Intronek
Posty: 68
Rejestracja: 09 maja 2018, 11:56
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w7
MBTI: INTP-T
Lokalizacja: BB

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: itari » 08 cze 2018, 23:25

Zależy jakie duchy :). Takie tematy są bardzo ciekawe i można się nieźle wciągnąć, lecz mam wrażenie jakby mnie przerastała ta nasza niewiedza. Może też coś na kształt zmęczenia natłokiem informacji mam gdy tak siedzę, czytam i kombinuje co do czego ;).
"Wolę być prawdziwym dla siebie, nawet jeśli grozi to narażeniem się na kpinę innych ludzi, niż być dla siebie fałszywym i narazić się na własną odrazę." - Frederick Douglass

Awatar użytkownika
Cichaj
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 26 maja 2018, 20:33
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 6w5
MBTI: INTP-T

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: Cichaj » 09 cze 2018, 4:15

1. Nie spodziewałem się tak żywego odzewu - czyli jednak dobrze trafiłem rejestrując się na to forum :)
2. Kiedy uświadomiliście sobie, że życie się kiedyś kończy? Ja w wieku około 4-5 lat... wtedy naprawdę dziwnie się poczułem bo do tego czasu nie wiedziałem nic o takim zjawisku jak śmierć.... po prostu byłem.
3. Przepraszam, ale w tym momencie nie jestem w stanie nic więcej z siebie wykrztusić. Poza tym lubię to, że tematy tutaj tętnią zawsze własnym życiem. Niemniej jednak też postaram się coś jeszcze od siebie dodać ponieważ temat był tylko wstępem :D

Awatar użytkownika
Motyla stopa
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 13 lis 2015, 20:13
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: Motyla stopa » 09 cze 2018, 10:17

Życia po śmierci po prostu nie ma. Niebo i piekło istnieją na Ziemi, niebo - jeśli sobie je stworzysz, a piekło, gdy stworzą ci je inni ludzie.

Awatar użytkownika
Hazaks
Introwertyk
Posty: 98
Rejestracja: 10 gru 2017, 12:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTP

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: Hazaks » 09 cze 2018, 14:36

Dla mnie życie po śmierci jest bardzo nierealnym pomysłem i nie rozumiem dlaczego tylu ludzi w nie wierzy. Przecież nie mamy żadnych dowodów ani nawet poszlak, które mogłyby wskazywać na istnienie życia poza tym życiem. To nawet brzmi bezsensownie "życie po śmierci", przecież śmierć to koniec życia. Dlatego sądzę, że pod tym względem nie jesteśmy lepsi od wszystkiego innego i rozsypujemy się na pojedyncze atomy.
WOW! Mogę tu wpisać co tylko chcę! Nie będę odostawał od innych, umieszczę tu jakieś nadęte filozoficzne sentencje :mrgreen:

"Quidquid Latine dictum sit, altum videtur" brzmi mądrze nieprawdaż? :D

"Przyczyna wszystkich ludzkich problemów jest jedna... Urodzili się" - Ja, wymyśliłem to przed chwilą :P

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 129
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Życie po śmierci - Wasze opinie

Post autor: s1a3p1a1 » 09 cze 2018, 17:00

To między innymi efekt uboczny historii. Ludzi łatwiej kontrolować, jeśli obiecuje im się gruszki na wierzbie. "Żyjcie zgodnie z tym co mówimy, a nie ominie was nagroda!". Co może dla nieświadomego niewolnika (szczególnie wtedy...) być większą nagrodą, jeśli nie świadomość odrodzenia w lepszym dla niego środowisku? No i jednocześnie, łatwiej wymierzać karę tym, którzy łamią dogmaty. Mówi się wtedy, że są niemoralni i to wystarczy.

Recykling dusz. Jaki byłby sens podobnego rozwiązania? Przecież to nieśmiertelność w innym wydaniu.
Obrazek
Andriy Yermolenko

ODPOWIEDZ