Czy akceptujecie siebie?

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.

Akceptujesz siebie:

zawsze!
29
13%
zazwyczaj tak
68
31%
czasami tak, czasami nie
77
35%
zazwyczaj nie
38
17%
nigdy!
9
4%
 
Liczba głosów: 221

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 2316
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy akceptujecie siebie?

Post autor: Coldman »

Agon pisze:
Swoją drogą ostatnio cały ten introwertyzm stał się dla mnie jakiś śmieszny. Jeśli ktoś chce iść na imprezę to idzie, jeśli nie chce nie idzie. Lubi książki niech czyta, nie lubi nie czyta. Proste.

Niektórzy po prostu za bardzo przejmują się opiniami innych i brakuje im asertywności, a potem mają się za introwertyków co trochę brzmi jak jakiś Zespół Aspergera, czy inne zaburzenie, które trzeba zaakceptować i z nim żyć.
Ja mam taki obraz na to :
Mamy ten cały podział na Extra , Ambi i Intro
No i mamy sytuację. Sobota wieczór, jest ostra impreza w okolicy, na pewno będzie ktoś znajomy , tydzień był normalny, dawno nie było żadnej zabawy
Impreza to forma ekstrawertyczna.
Przypuśćmy, że szansa pójścia na imprezę ekstrawertyka wynosi 90 %, a to że będzie się dobrze bawił 70%.
W przypadku Ambiwertyka to już będzie z 70% na pójście i 50% na dobrą zabawę.
Został nam introwertyk , szansa na pójdzie no to z 20% , a na dobrą zabawę dajmy z 5 %
No i jak widać z mojego wykresu introwertyk, też może mieć tę super imprezkę, naprawdę może mieć szczęście, w poznaniu nowych ciekawych ludzi, tylko po prostu musi mieć ten dzień, których w jego życiu jest mało.
Chciałbym jeszcze dodać, że ekstrawertycy zniechęcają, introwertyków do wyjścia na zewnątrz.
Przykładowo, pojechałem sobie na imprezkę, dawno nigdzie nie byłem, a mam ochotę na taniec. Impreza się udała potańczyłem sobie, gdy się wyczerpałem wyszedłem i wszystko było ok. Warto to by było kiedyś powtórzyć. Jednak na drugi dzień mam już telefony , kiedy znowu gdzieś pojadę itp , a mój przyjaciel dodatkowo wyrzuca mi , że ja niby taki, introwertyczny więc, co ja niby tam wczoraj robiłem ? Potem się pojawiają pytania, do samego siebie, czy ja sobie nie zaprzeczam i kim ja właściwie jestem.
I chyba właśnie o to ci chodziło Agon w moim świetle :)

Nie jesteśmy jednym z terminów psychologa, jesteśmy swoimi własnymi definicjami. Nie bójmy się ich poprawiać. Nie dzielmy się z innymi kim jesteśmy, niech sami w nas to zauważą. Tylko, ludzie są ślepi i nic nie widzą w drugim człowieku. Miejmy tą świadomość i nie zważajmy na innych.

Awatar użytkownika
Papaja
Intromajster
Posty: 461
Rejestracja: 04 sty 2014, 14:30
Płeć: kobieta
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy akceptujecie siebie?

Post autor: Papaja »

Coldman pisze: Nie jesteśmy jednym z terminów psychologa, jesteśmy swoimi własnymi definicjami. Nie bójmy się ich poprawiać.<...> Miejmy tą świadomość i nie zważajmy na innych.
Baaaardzo mądre słowa. Okreslenie samego siebie, to wazna i cenna rzecz. Nie powinno sie siebie zamykac w szufladkach stworzonych przez kogos. Czlowiek jesli tylko chce moze cale zycie sie zmieniac i ewaluowac (yy chybo dobre slowo).
Kto stworzył ten labirynt niepewności, tę świątynię dufności, naczynie grzechu, pole usiane tysiącem zasadzek, przedsionek piekła, kosz po brzegi napełniony chytrością, truciznę słodką jak miód, łańcuch, który wiąże śmiertelnych z doczesnością – kobietę?

Esther
Introrodek
Posty: 19
Rejestracja: 10 paź 2015, 19:55
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFP

Re: Czy akceptujecie siebie?

Post autor: Esther »

Ja swój introwertyzm akceptuje w 100% i jestem dumna z mojej osobowości (jako ekstra pewnie tez bym była, ale co tam ;) ) Chciałabym zmienić kilka innych cech, ale akurat te same mogłabym miec jako ekstrawertyczka (albo jeszcze bardziej) :) Z drugiej strony, nic z tym nie robię, wiec chyba aż tak mi nie przeszkadzają...

LaVolpe
Introrodek
Posty: 12
Rejestracja: 29 lis 2015, 1:15
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: Czy akceptujecie siebie?

Post autor: LaVolpe »

Nie zawsze akceptuję siebie, ale też nie chciałabym być w skórze kogokolwiek innego. Dobrze czuję się sama ze sobą, ale istnieją pewne mankamenty których chętnie bym się pozbyła.

nastrojona
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 01 kwie 2016, 20:24
Płeć: kobieta
MBTI: ISFJ

Re: Czy akceptujecie siebie?

Post autor: nastrojona »

Doświadczenie mi mówi, że do samoakceptacji (jak i do wielu innych ważnych aspektów bytu) trzeba dojrzeć. Spokojnie, każdy w swoim indywidualnym trybie. Potrzeba do tego wiedzy o sobie samym, a tę nabywa się z czasem. Nie da się akceptować w pełni czegoś, co znane jest w znikomym stopniu.

Ja w 100% szanuję swoją osobowość i postępuję tak, by chronić siebie z tymi wszystkimi moimi potrzebami wynikającymi z wrażliwości i introwertyzmu, chronić swoją energię.
Swobodnie mówię o swoich cechach innym ludziom, jeśli ma to sens w kontekście danej rozmowy. Nierzadko obserwuję, że oni wtedy też przyznają się do własnych cech innych niż skile z promowanego obszaru "keep smiling and be the best". Moim zdaniem każdy z nas ma indywidualny zestaw cech i nie istnieje jakiś sztywny wzorzec. Myślę, że wyznacznikiem prawidłowego zachowania powinny być takie zagadnienia jak szacunek do siebie i innych oraz to, czy nasze cechy nie utrudniają nam realizacji jakichś ważnych rzeczy w życiu (a jeśli tak się dzieje, to można pokierować swoim rozwojem tak, by przeobrazić te cechy w bardziej przydatne).

Zgadzam się z poglądem, że rozkład procentowy wszystkich typów osobowości przypomina krzywą Gaussa, w związku z czym najwięcej jest osób z mieszaniną różnych cech, a skrajni introwertycy i skrajni ekstrawertycy to jednak okazy rzadkie. W większości nie jesteśmy zatem odosobnieni :)

InnySposóbMyślenia
Wtajemniczony
Posty: 7
Rejestracja: 08 kwie 2016, 20:33
Płeć: mężczyzna

Re: Czy akceptujecie siebie?

Post autor: InnySposóbMyślenia »

Zgadzam się z nastrojoną w 100%. Akceptacja to nie jest coś co wyhodujemy w sobie myśleniem, możemy za to wyhodować BRAK akceptacji i to bardzo prosto. Myśląc za dużo. Nie ma ludzi, którzy robią coś lepiej od nas - są ludzie, którzy robią coś INACZEJ od nas. Nie powinniśmy od siebie wymagać nie wiadomo ile, ale nieustanna praca nad sobą to podstawa rozwoju charakteru.

Nie analizujcie siebie, podchodźcie do spraw w trochę inny sposób. "Mogłem pociągnąć ten temat trochę dłużej?", "Może powinienem się wtrącić?", "Czy wypada mi to mówić?". Dopóki nie spróbujecie, nie przekonacie się - a takiej nauki nikt wam nie da, również wy sami. To trochę jak jazda na rowerze. Trzeba przejeździć trochę, żeby móc jeździć bez trzymanki, prawda? :)

Chcąc zaakceptować siebie, wystarczy poszerzać swoją strefę komfortu. Mózg, który się stresuje, to taki, który popełnia najwięcej błędów. Zawsze będzie ciężko poderwać dziewczynę, jeśli się tego nigdy wcześniej nie robiło. Ciężko będzie poznać drugą osobę, jeśli boimy się zapytać co lubi.

To nie jest ciężkie, ale czasochłonne. Nie nękajcie się myślą "zepsuje to", myślcie "jutro spróbuję czegoś nowego!"

Awatar użytkownika
metalowymateusz
Stały bywalec
Posty: 242
Rejestracja: 17 lut 2016, 23:14
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Czy akceptujecie siebie?

Post autor: metalowymateusz »

Zależy do czego komuś jest potrzebna akceptacja samego siebie. Może być albo początkiem albo końcem, w każdym wypadku z zupełnie różnymi konsekwencjami.
Nie analizujcie siebie, podchodźcie do spraw w trochę inny sposób. "Mogłem pociągnąć ten temat trochę dłużej?", "Może powinienem się wtrącić?", "Czy wypada mi to mówić?". Dopóki nie spróbujecie, nie przekonacie się - a takiej nauki nikt wam nie da, również wy sami. To trochę jak jazda na rowerze. Trzeba przejeździć trochę, żeby móc jeździć bez trzymanki, prawda? :)
Chyba nie do końca o to chodzi. Tutaj sprowadzasz akceptację do podporządkowania się opiniom innych, brzmisz trochę tak jakby dopiero ich uznanie było podstawą własnego uznania. Ja nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji w której dopiero czyjeś ciepłe słowa spowodowałyby, że uznałbym siebie wartościowym.

nika35
Introwertyk
Posty: 96
Rejestracja: 31 mar 2020, 8:07
Płeć: kobieta

Re: Czy akceptujecie siebie?

Post autor: nika35 »

Nie akceptuję siebie, mam wiele różnych kompleksów, właściwie składam się z samych wad, pewnie przez te wady nie podobam się facetom.

Awatar użytkownika
bartek93
Stały bywalec
Posty: 226
Rejestracja: 15 kwie 2018, 22:29
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Okolice Siedlec

Re: Czy akceptujecie siebie?

Post autor: bartek93 »

Teraz już tak, choć miewam jeszcze momenty zwątpienia.
I breathe the air of my beliefs
INFJ

ODPOWIEDZ