Introwersja a zespół Aspergera

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 517
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Introwersja a zespół Aspergera

Post autor: iksigrekzet »

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera

czy dostrzegacie podobieństwa między cechami introwertycznymi a zespołem Aspergera?

Awatar użytkownika
Rilla
Stały bywalec
Posty: 208
Rejestracja: 05 cze 2007, 22:14
Płeć: nieokreślona

Post autor: Rilla »

Nie widzę żadnych. Introwertyzm, to nie upośledzenie.
Najbardziej powszechnym, upośledzającym i potwierdzającym diagnozę objawem wspólnym dla większości osób z zespołem Aspergera są trudności w kontaktach z innymi ludźmi.
Sama introwersja nie przysparza żadnych problemów w kontaktach międzyludzkich. Znam przypadki zdrowych introwertyków, którzy lepiej radzą sobie z ludźmi niż nie jeden ekstrawertyk. Nie wszyscy są tacy nieporadni, jak ja.
Jednak ludzie z zespołem są pozbawieni możliwości [empatii], jest to tzw. ślepota umysłu, inaczej mówiąc - brak teorii umysłu, prawdopodobnie wrodzonej i mającej swoją biologiczną reprezentację w mózgu (...) Ślepota umysłu powoduje:
* trudności w braniu pod uwagę oraz szybkim rozumieniu tego że inni myślą – "myślę, że ty myślisz", "myślę, że on myśli"
* trudności w rozumieniu, że inni nie wiedzą co ja myślę "skoro ja tak myślę, to wszyscy myślą to samo"
* trudności w dostrzeganiu uczuć i pragnień innych osób
* trudności w tworzeniu umysłowych reprezentacji osób, przedmiotów, zdarzeń
Jestem empatyczna. Właściwie większość czasu, gdy jestem w towarzystwie, myślę tylko o tym, cóż to w tej chwili mogą myśleć inni. Uwielbiam wczuwać się w ich myśli, uczucia i odkrywać, co w nich siedzi. Uznanie mnie za niepotrafiącą uznać, że inni myślą inaczej ode mnie jest śmieszna. Nie spotkałam żadnego introwertyka, który myślałby, że cały świat myśli, jak on i nie ma innej możliwości. Nie mam ślepego mózgu i żaden zdrowy na umyśle nie ma!
Tym samym aspergerowcy nie posiadają lub mają silnie zaburzoną empatię, co rzutuje na umiejętność niewerbalnego komunikowania się, widzenia podtekstów kierowanych do nich przez innych, jak też sami nie potrafią niewerbalnie okazywać innym swoich emocji, lub ten przekaz jest zafałszowany
Z racji tego, że zbyt duża ilość słów słyszanych i mówionych mnie męczy, komunikacja niewerbalna jest dla mnie bardzo ważna. Od dziecka bardziej starałam się wyczuć to, co zostało niewypowiedziane niż powiedziane i czytać między wierszami. Moi znajomi introwertycy też, dlatego bardzo dobrze się rozumiemy bez słów.
Dodatkowo wielu ludzi z zespołem ma poważne problemy z ekspresją własnych uczuć i emocji w taki niewerbalny sposób, w jaki robią to zwykli ludzie i jaki jest przyjęty za normę. (...) Dlatego osoby z tym zespołem oceniane bywają jako pozbawione emocji lub uczuć wyższych; często przypadkowe osoby mogą widzieć w nich psychopatów. Występują też problemy z kontaktem wzrokowym, osoba taka może albo go unikać, albo wpatrywać się w twarz rozmówcy lub wykonywać inne nienaturalne ruchy, które rozpraszają drugą osobę podczas rozmowy. Tego rodzaju gesty mogą być nieadekwatne do sytuacji lub wręcz całkowicie wyolbrzymione.
Podobno introwersja charakteryzuje się tym, że podczas słuchania patrzy się w oczy rozmówcy. Nie widziałam jeszcze żadnego -intro, który robił jakieś dziwne ruchy. Co prawda często ludzie źle odczytują moje emocje, ale nie uznają mnie za psychopatycznego robota. Trudności z wyrażaniem emocji ma wiele ludzi zarówno I jak i E.
Problemy zazwyczaj pojawiają się w wypadku zwykłej nieoficjalnej rozmowy. Człowiek taki nie umie często w ogóle się odezwać ani "zachować" w sytuacji nieformalnej rozmowy "o niczym", ma problemy z szybkim zrozumieniem metafor interpretując je czasami dosłownie.
Trudno mi idzie rozmowa "o niczym", ale zachować się potrafię. Wystarczy, że rozmówca, coś mówi, a okażę mu tyle zainteresowania przerywanego zdawkowym: "o, doprawdy?", "zadziwiające!", "a to ciekawe" itp, że będzie gadać do wieczora ;P Podobno jestem w tym bardzo dobra- tak mówią. A metafory uwielbiam! Interpretacja tekstów to moje hobby ;) Z resztą miałam 5 I w LO w klasie humanistycznej i wszystkie bardzo dobrze odczytywały metafory i nie wpadały na dziwne pomysły odbierania je dosłownie.
Poza tym takie osoby zawsze lepiej komunikują się za pomocą języka pisanego (wszelkiego typu internetowe sposoby komunikacji). Rozmowa przez telefon, czyli sytuacja, kiedy nie widać rozmówcy, może być równie trudna, jak rozmowa bezpośrednia.
Et! To jeszcze nic nie znaczy. Znam sporo I bez polotu do pisania, przez co wolą wygłosić coś ustnie niż przelać myśl na papier. Ja akurat wolę napisać. A rozmowa przez telefon jest dla mnie stokroć trudniejsza niż rozmowa w cztery oczy, dlatego zawsze gdy mam możliwość, to staram się jej uniknąć.
A przykłady zaburzeń języka totalnie nie ma nic związanego z introwertyzmem prócz ewentualne monotonii głosu.

Resztę objawów opracuję innym razem, bo trochę się zmęczyłam tym wymądrzaniem.
INFp, gr. B

Majka
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 10 mar 2007, 16:07
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Majka »

A ja widzę pewne podobieństwa. Powiedziałabym, że Zespół Aspergera ma pewne cechy bardzo nasilonego introwertyzmu.
deficyty kontaktu z otoczeniem
Czyż introwertycy ich nie mają?
Specyficzne zainteresowania
Podobno introwertycy mają mniej zainteresowań niż ekstrawertycy, ale w każde bardziej się zagłębiają.
Dodatkowo wielu ludzi z zespołem ma poważne problemy z ekspresją własnych uczuć i emocji w taki niewerbalny sposób, w jaki robią to zwykli ludzie i jaki jest przyjęty za normę.
Myślę, że jednak więcej jest I z takimi problemami niż E.
Rilla pisze:Podobno introwersja charakteryzuje się tym, że podczas słuchania patrzy się w oczy rozmówcy.
Podobno (tzn. wg książki "Introwertyzm to zaleta", z której wiele informacji jest na Wikipedii) introwertycy utrzymują większy kontakt wzrokowy podczas słuchania niż podczas mówienia, a E utrzymują większy podczas mówienia niż słuchania. Ale to nie znaczy, że I utrzymują większy podczas słuchania niż E podczas słuchania. Bo może I ogólnie utrzymują mniejszy...
Człowiek taki nie umie często w ogóle się odezwać ani "zachować" w sytuacji nieformalnej rozmowy "o niczym", ma problemy z szybkim zrozumieniem metafor interpretując je czasami dosłownie. Natomiast względnie nie sprawia mu problemów wysłowienie się przed grupą ludzi (zwłaszcza jeśli nie są całkowicie obcy) i specjalistyczna rozmowa na temat leżący w kręgu ich zainteresowań.
No przecież wielu introwertyków mówi, że nie umie rozmawiać o niczym, ale jak coś ich bardzo interesuje, to mogą gadać o tym bardzo długo.
Poza tym takie osoby zawsze lepiej komunikują się za pomocą języka pisanego (wszelkiego typu internetowe sposoby komunikacji). Rozmowa przez telefon, czyli sytuacja, kiedy nie widać rozmówcy, może być równie trudna, jak rozmowa bezpośrednia.
Na pewno jest wielu I, którzy wolą mówić niż pisać, ale myślę, że jednak większość woli pisać.
Częstym problemem jest strach przed głośnymi dźwiękami oraz pracą z hałaśliwymi urządzeniami. Problemem może okazać się praca z elektronarzędziami (np. wiertarką), głośnym odkurzaczem lub pralką.
Podobno introwertykom bardziej przeszkadza hałas niż ekstrawertykom.
Możliwe jest też znacznie silniejsze odczuwanie bólu w przypadku zabiegów medycznych (np. borowanie, wkłuwanie igły), które inni ludzie znoszą dużo lepiej.
Czytałam, że z badań wynika, że I są bardziej wrażliwi na ból.
Tym samym aspergerowcy nie posiadają lub mają silnie zabum samym aspergerowcy nie posiadają lub mają silnie zaburzoną empatię, co rzutuje na umiejętność niewerbalnego komunikowania się, widzenia podtekstów kierowanych do nich przez innych
Podobno badania dowodzą, że I są gorsi w odczytywaniu sygnałów niewerbalnych niż E. Myślę, że wynika to z tego, że spędzają wśród ludzi mniej czasu niż E.

Awatar użytkownika
kropka
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 05 sie 2008, 19:20
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: wyrwana z kontekstu

Post autor: kropka »

Ciekawe spostrzeżenie z tym patrzeniem w oczy. Rzeczywiście, kiedy kogoś słucham - potrafię sie intensywnie w niego wpatrywać, ale kiedy przyjdzie moja kolj na wygłoszenie kwestii - nie wiem, gdzie oczy podziać :D

Awatar użytkownika
Shy
Pobudzony intro
Posty: 161
Rejestracja: 22 kwie 2008, 17:05
Płeć: nieokreślona

Post autor: Shy »

A ja przestałam patrzeć w oczy mówcy (nauczycielowi) po tym jak kooleżanka powiedziała mi, że to może oznaczać z mojej strony... zainteresowanie. A kiedy rozmawiam (np. z nauczycielem), to wtedy patrzę mu w oczy, bo po prostu muszę widzieć czy mnie rozumie, kiedy ze zdenerwowania paplę trzy po trzy etc.

Majka
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 10 mar 2007, 16:07
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Majka »

Shy pisze:A ja przestałam patrzeć w oczy mówcy (nauczycielowi) po tym jak kooleżanka powiedziała mi, że to może oznaczać z mojej strony... zainteresowanie.
Zainteresowanie i chęć pójścia do tablicy ;) Zauważyłam, że jak nauczyciel pyta, kto chce pójść do tablicy i ja wtedy spojrzę mu w oczy, to bierze mnie ZAWSZE.

Awatar użytkownika
kropka
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 05 sie 2008, 19:20
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: wyrwana z kontekstu

Post autor: kropka »

Dlatego we wspomnianej sytuacji każdy z zaczyna intensywnie studiować rozstawienie aut na parkingu/wilgotność ziemi w doniczkach z pelargoniami/fakturę własnych paznokci itp. ;)

Awatar użytkownika
Shy
Pobudzony intro
Posty: 161
Rejestracja: 22 kwie 2008, 17:05
Płeć: nieokreślona

Post autor: Shy »

SkyMaja pisze:
Shy pisze:A ja przestałam patrzeć w oczy mówcy (nauczycielowi) po tym jak kooleżanka powiedziała mi, że to może oznaczać z mojej strony... zainteresowanie.
Zainteresowanie i chęć pójścia do tablicy ;) Zauważyłam, że jak nauczyciel pyta, kto chce pójść do tablicy i ja wtedy spojrzę mu w oczy, to bierze mnie ZAWSZE.
Och nie. Mam wrażenie, że nauczyciele szczędzą mi chodzenia do tablicy z jakiegoś powodu- wiedzą, że tego nie lubię.

Chodzi mi o inny rodzaj zainteresowania.

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Re: Introwersja a zespół Aspergera

Post autor: kosmita »

http://asperger.republika.pl/tlumaczenia3.htm#aspergia

Kraina ludzi z Zespołem Aspergera. Nie wiem jak inni introwertycy, ale dla mnie tak właśnie wygląda idealny świat.
szukam

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 517
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Re: Introwersja a zespół Aspergera

Post autor: iksigrekzet »

Bardzo wzruszająca opowieść, skojarzyła mnie się z Labiryntem Fauna. Prawda że podobny motyw?
Sułtan.

Awatar użytkownika
korsarz
Introwertyk
Posty: 67
Rejestracja: 07 cze 2009, 18:55
Płeć: mężczyzna
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Resko

Re: Introwersja a zespół Aspergera

Post autor: korsarz »

Jeszcze nie tak dawno rodzice u mnie podejrzewali aspergera, jednak udało mi się to wyperswadować.

1. Asparger jest chorobą o podłożu genetycznym (jakieś zmiany w chromosomach, nie pamiętam dokładnie). Co oznacza, że objawy Aspergera miałbym praktycznie od urodzenia...

2. Osoby z zespołem Aspergera nie mogą jeść produktów zawierających kazeinę (mleko i jego przetwory). Ja od lat jem twarożki, jogurty, piję kakao, od czasu do czasu jadam płatki z mlekiem i nic. Gdybym miał Aspergera, powinienem się teraz kiwać w kąciku i się do nikogo nie odzywać (a dziwnym trafem tak nie jest).

3. Dobrze rozpoznaję nastrój osoby, która do mnie mówi, jej mimikę i ton głosu... Rozumiem pojęcie ironii, która dla osoby z Aspergerem jest czystą abstrakcją. Nawet, gdy ewentualnym rozmówcom wydaje się, że jest inaczej (nie lubię, gdy ktoś używa wobec mnie sarkazmu - mam wrażenie, że rozmówca ma mnie za idiotę. A, że "na kopnięcie osła się nie reaguje"...).

4. Osoby z zespołem Aspergera nie znoszą jakichkolwiek zmian. Czyli nie powinienem jechać na wakacje, ani na studia. A jadę...

Moim zdaniem introwersji z zespołem Aspergera nie należy mylić. To tak, jakby pomylić np. niebieskie tęczówki z kataraktą...
Ostatnio zmieniony 13 lip 2009, 22:54 przez korsarz, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kamil
Rozkręcony intro
Posty: 338
Rejestracja: 01 lip 2009, 22:52
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Introwersja a zespół Aspergera

Post autor: Kamil »

Można uznać, że z punktu widzenia otoczenia są podobne objawy...

Ja chwytam ironię i przenośnie, ale wielu tego nie dostrzega... no i kwestia bycia w społeczeństwie
"Przestrzenią ducha, gdzie może on rozwinąć skrzydła, jest cisza "- Antoine de Saint-Exupéry

"Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Ekstrawertyka, to znaczy, że go nie słuchałeś.
Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Introwertyka, to znaczy, że go nie zapytałeś."

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 517
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Re: Introwersja a zespół Aspergera

Post autor: iksigrekzet »

Na szczęście nikt nie mówi o myleniu, lecz o podobieństwach :)
Sułtan.

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1214
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Introwersja a zespół Aspergera

Post autor: Inno »

zarat pisze:http://asperger.republika.pl/tlumaczenia3.htm#aspergia

Kraina ludzi z Zespołem Aspergera. Nie wiem jak inni introwertycy, ale dla mnie tak właśnie wygląda idealny świat.
Niezła bajka ;p Ale jak poczyta sie o codzienności osób z ZA to często nie wygląda to tak różowo.

Podoba mi się ten fragment:

"Bycie członkiem mniejszości zawsze powoduje zakłopotanie i poczucie wyobcowania. Wymagało to wielkiej odwagi od tych, ktorzy przyznawali się sobie, do bycia innymi i uznali, że nie jest to czymś złym. Inni spędzali cale swoje życie na walczenie z tym, a ten kto walczy z samym sobą zawsze przegrywa."

Sama prawda. Przydałoby sie to uświadomić sobie wielu intro.
Obrazek

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Re: Introwersja a zespół Aspergera

Post autor: kosmita »

korsarz pisze:Jeszcze nie tak dawno rodzice u mnie podejrzewali aspergera, jednak udało mi się to wyperswadować.
Zabawne (choć dla mnie wtedy to nie było śmieszne), że to ja rodzicom najpierw wmówiłem, że mam Zespół Aspergera. Nie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak introwersja, a już nie mogłem znieść tego jak codziennie czepiali się mnie, że za dużo milczę, że za dużo przebywam sam, że nie chodzę odwiedzać kolegów, itd. Dopiero jak się dowiedziałem o introwertyźmie... przyszło oświecenie.

Tak trochę offtopowo. Dowiedziałem się, że te moje zachowania to cecha charakteru, przedstawiłem to zresztą rodzicom, oni w końcu zaakceptowali mój charakter. W zasadzie to teraz jestem bardziej kontaktowy niż byłem z tego "okresu Zespołu Aspergera". Mówiąc wprost, na chłopski rozum, olewam gęstym moczem wypowiedzi mówiące, że poznanie terminu introwersja to schowanie się za introwertyzmem jak za tarczą, że to jest powiększanie swoich problemów.
szukam

ODPOWIEDZ