Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
lonelywolf
Intronek
Posty: 38
Rejestracja: 09 sty 2016, 17:44
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: lonelywolf »

Teoretycznie mogłem, ale jak pada hasło "wszyscy jedziemy", to jednak głupio jest się wyłamać. Następnym razem będę ćwiczył asertywność :twisted:

Chybazwyczajna
Intronek
Posty: 41
Rejestracja: 02 wrz 2018, 17:43
Płeć: kobieta

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Chybazwyczajna »

lonelywolf pisze:
04 paź 2018, 20:35
Teoretycznie mogłem, ale jak pada hasło "wszyscy jedziemy", to jednak głupio jest się wyłamać. Następnym razem będę ćwiczył asertywność :twisted:
Ćwicz asertywność, żeby więcej nie cierpieć :)

Awatar użytkownika
Rea
Zagubiona dusza
Posty: 3
Rejestracja: 27 lis 2018, 0:23
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Rea »

Czytając Wasze wypowiedzi do głowy przychodzi mi "ja też tak mam!". Chociaż nie zawsze jest to takie proste, ponieważ bywało że przebywałam w towarzystwie które nie wysysało ze mnie zbyt wiele energii i było całkiem przyjemnie (chociaż moja nieśmiałość nie pozwalała mi w pełni cieszyć się chwilą). Ważne jest to kim są ci ludzie z którymi przebywamy: czy mamy choć trochę wspólne zainteresowania, jakieś łączące doświadczenia, poglądy, otwartość na innych i nowe doświadczenia, itp. Jak sami wybieramy z kim się spotykamy to jeszcze jest ok. Gorzej gdy musimy lub czujemy się przymuszeni, tak jak pisaliście w tym wątku, być częścią bajki, która nas nie interesuje (wyjazdy, spotkania).

Ja musiałam ostatnio uczestniczyć w kilku spotkaniach, na których wszystkie osoby to były kobiety. Jak to bywa w takich sytuacjach, zamiast się skupić rzeczowo na problematyce tych spotkań to były rozmowy, czy raczej "monologi", o wszelkich sytuacjach z życia i problemach typowo kobiecych: o mężach, dzieciach, o ... no właśnie nawet nie potrafię tego teraz powtórzyć. Chyba maraton by mnie tak nie wykończył, wolałabym cały dzień spędzić rowy kopiąc... To nie tak że nie lubię spotkań z ludźmi, ale to już była przesada, do tej pory ładuję baterie.
Dobrze jest wiedzieć, że gdzieś tam są ludzie którzy mają podobnie jak ja
lonelywolf pisze:
03 paź 2018, 20:42
Najgorsze jest to, że z większością ludzi naprawdę ciężko dłużej pogadać na jakiś konkretny temat, większość rozmów to gadka-szmatka, za którą nie nadążam i jakieś durne żarty. Rozumiem, że nie trzeba gadać o średniowiecznej poezji czy fizyce jądrowej, ale większość konwersacji sprowadza się do tego, kto z kim, kiedy, gdzie, jak, co zjadł, co wypił, co zaraz wypije etc. Jest to strasznie męczące. W kółko gadanie o pierdołach, darcie się na cały głos, rzucanie do siebie haseł i dowcipów z podtekstem. Też więc przez większość imprezowego czasu siedziałem i prawie nic nie mówiłem, a jak już się odezwałem, to nikt tego nie zauważał. Obiecałem już sobie, że nigdy więcej nie udam się na taki wyjazd, po prostu to nie dla mnie i tyle, a nie chcę się męczyć. Po wyjazdach w dużej grupie zawsze zostaje mi pewnego rodzaju dół i poczucie, że introwertyzm to w dzisiejszym świecie coś w rodzaju choroby, a ja jestem aspołecznym dziwadłem, które nigdy nie odnajdzie się w otaczającej go rzeczywistości.
Nie przyklejaj sobie łatki dziwadła! Nie ma co się dołować tym bardziej że to nie prawda, że introwertycy tacy są. Też często miałam poczucie że nigdy się nie odnajdę w tym tłumie ludzi. Jednak wcale nie musimy tego robić- dostosowywać się na siłę. Lepiej skupić się na tym co lubimy robić i szukać osób, wśród których będziemy mogli być sobą

Awatar użytkownika
bartek93
Stały bywalec
Posty: 226
Rejestracja: 15 kwie 2018, 22:29
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Okolice Siedlec

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: bartek93 »

Zależy, wśród jakich ludzi jestem. Jeżeli nie mam z kim pogadać, to po dłuższym takim milczeniu strasznie się męczę i mam ochotę zostać samemu. Podobnie jest, gdy przebywam wśród większej ilości osób, których nie znam za specjalnie, gadających o czymś, co zupełnie mnie nie interesuje.
I breathe the air of my beliefs
INFJ

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 2177
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: highwind »

Ostatnio kilka razy zauważyłem wystąpienie dziwnego fenomenu, kiedy siedzę sobie na imprezie, zwykle domówce, otoczony rozmawiającymi ludźmi. Im ich więcej i im głośniejsi, tym efekt mocniejszy. Kiedy bierzesz udział w takiej rozmowie (czyt. przekrzykiwaniu się) i starasz się nad nią nadążać, musisz być mega skupionym i mieć podzielną uwagę. Ów efekt polega na tym, że nagle jakby się budzę z transu. Wypadam z obiegu i nagle orientuję się, że wszyscy krzyczą, machają rękami, a ja siedzę między nimi i nie mam pojęcia o czym mowa xD Pokój wydłuża się jak w jebanym Vertigo Hitchcocka, a ja siedzę i patrzę na wszystko z boku. Po chwili to mija. Też tak miewacie, czy powinienem już mierzyć kaftan?

Awatar użytkownika
Drimlajner
Legenda Intro
Posty: 1238
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Drimlajner »

Kolega z LO nazywał to efektem telewizora, właśnie to siedzenie z boku, jakbyś oglądał TV.

W momencie zawieszki szturchał mnie z pytaniem.
Co Drim? Telewizor?

Raczej niepożądane ale któż z nas tak czasem nie ma.

Awatar użytkownika
santiago
Intronek
Posty: 49
Rejestracja: 13 sty 2019, 12:57
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: santiago »

Jeżeli jest to osoba lub ludzie wśród których czuję się względnie dobrze to mogę przebywać wśród nich długo. Jak chcę opuścić towarzystwo to żegnam się i po sprawie. Natomiast, kiedy towarzystwo mi nie odpowiada. To jest droga przez mękę. Nie odzywam się, wyczekuję momentu kiedy to się wreszcie skończy udając, ze wszystko jest ok. Staram się wyłączyć jednak nigdy to się nie udaje, a poruszane tematy i pinie im bardziej prymitywne, szydercze, tym mocniej zapadają w pamieć i wzbudzają silniejszą potrzebę ewakuacji i niechęć przed ponownym spotkaniemxD
"Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jednak tylko woda."

~Albert Einstein

Awatar użytkownika
Arsen
Rozkręcony intro
Posty: 263
Rejestracja: 04 lut 2019, 22:08
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Sinnoh
Kontakt:

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Arsen »

Zależy od grona ale raczej po pewnym czasie muszę oderwać się i zostań sam. Co za dużo to nie zdrowo i nawet najlepsze grono z czasem mnie zmęczy. A co do tego gdy jednak ludzie nie są porywający to cóż, uciekam czym prędzej xd
W walce – zwycięstwo
W pokoju – czujność
W śmierci – poświęcenie

Invivo
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 07 sie 2018, 15:13
Płeć: kobieta
MBTI: INFP

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Invivo »

Staję się zmęczona i drażliwa. Automatycznie włącza mi się tryb marudy, wołający "zostawcie mnie wszyscy w spokoju".

Awatar użytkownika
kasiekowa
Intronek
Posty: 56
Rejestracja: 09 lip 2019, 12:29
Płeć: kobieta
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Opole

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: kasiekowa »

Invivo pisze:
14 lip 2019, 16:40
Staję się zmęczona i drażliwa. Automatycznie włącza mi się tryb marudy, wołający "zostawcie mnie wszyscy w spokoju".
Mam tak samo. Staram się jednak nie izolować od ludzi i faktycznie wychodzę na marudę. I tak źle i tak nie dobrze. Rezygnować ze spotkań nie chcę ale z drugiej strony bardzo mnie to męczy, że moje towarzystwo chyba nie wie i nie chce wiedzieć co to jest introwertyzm
"Lubię sobie posiedzieć. W ogóle lubię po prostu sobie być. W tym sensie, że nie od razu robić jakieś zamieszanie wokół siebie. Nie zacieszać. Nie otaczać się na siłę ludźmi tylko po to, żeby mieć takie poczucie szumu, który sprawi, że będę czuła, że żyję. Potrafię czuć, że żyję, kiedy siedzę po cichu" - K. Nosowska

Awatar użytkownika
Erebus_Querella
Introrodek
Posty: 19
Rejestracja: 12 sie 2018, 17:51
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Erebus_Querella »

Głównie to zaczynam się pocić xD Szczególnie nie trawię "rodzinnych" spotkań od strony dziewczyny. Zero wspólnych tematów (prości ludzie) sprawia że jak głupi przeglądam ekrany główne w telefonie ale cichaczem gram na telefonie. Oczywiście czuję i widzę spojrzenia w moją stronę co jeszcze bardziej zaczyna irytować człowieka. Ogólnie same zatłoczone miejsca jak hipermarket zaczynają na mnie działać a szczególnie kolejki....

Awatar użytkownika
Panna-Nikt
Introrodek
Posty: 24
Rejestracja: 05 paź 2019, 15:03
Płeć: kobieta
Enneagram: Opi
MBTI: ISFJ

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Panna-Nikt »

Czuję się bardzo zmęczona i otoczenie mnie zaczyna irytować .
Zagubiona wśród ludzi .

Awatar użytkownika
Ananas
Introwertyk
Posty: 116
Rejestracja: 24 lip 2019, 19:18
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 6w5
MBTI: INTP
Lokalizacja: Poznań

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Ananas »

Oprócz lekkiego zmęczenia fizycznego jestem: rozdrazniony, impulsywny (często lekko agresywny), raz po raz melancholijny, miewam lekką "depresję", muszę wyjść gdzieś (najlepiej samemu) w spokoju i ciszy/pójść spać.
We wszechświecie więcej jest gwiazd niż ziaren piasku na dowolnej plaży;
więcej jest gwiazd niż sekund, które upłynęły, odkąd powstała ziemia;
więcej jest gwiazd niż dźwięków i słów wypowiedzianych przez wszystkich ludzi od początku świata."

-Neil De Grasse Tyson

ODPOWIEDZ