Z czego jesteś dumny?

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
romanka
Stały bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 30 lis 2019, 22:00
Płeć: kobieta
Enneagram: 5

Z czego jesteś dumny?

Post autor: romanka »

Wymień chociaż jeden przykład, z czego jesteś dumny, ale co zawdzięczasz tylko i wyłącznie samemu sobie. To nie muszą być wielkie osiągnięcia. To mogą być podjęte decyzje, postawy życiowe. Lub też coś co stworzyłeś/wykonałeś własnymi rękami.
Ostatnio zmieniony 21 gru 2019, 15:18 przez romanka, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
romanka
Stały bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 30 lis 2019, 22:00
Płeć: kobieta
Enneagram: 5

Re: Z czego jesteś dumny?

Post autor: romanka »

Dla mnie to zmiana zawodu, "popełnienie" kilku artykułów i kilku amatorskich prac z rękodzieła (glina, wełna czesankowa).

Awatar użytkownika
Fire
Stały bywalec
Posty: 176
Rejestracja: 20 lut 2019, 17:47
Płeć: kobieta

Re: Z czego jesteś dumny?

Post autor: Fire »

Że dzielnie zniosłam to,co mi się przydarzyło dokładnie tydzień temu :/

Awatar użytkownika
Pan Maska
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 31 gru 2019, 12:33
Płeć: mężczyzna

Re: Z czego jesteś dumny?

Post autor: Pan Maska »

Że JESZCZE nie zamordowałem gości z pracy którzy opowiada mi o swoim weekendzie,przygodach i wszystkim na co mam ******** kiedy trafią na mnie w kuchni jak grzeje wodę na herbatkę.. :)

Awatar użytkownika
romanka
Stały bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 30 lis 2019, 22:00
Płeć: kobieta
Enneagram: 5

Re: Z czego jesteś dumny?

Post autor: romanka »

Pan Maska pisze:
03 sty 2020, 14:03
Że JESZCZE nie zamordowałem gości z pracy którzy opowiada mi o swoim weekendzie,przygodach i wszystkim na co mam ******** kiedy trafią na mnie w kuchni jak grzeje wodę na herbatkę.. :)
No cóż pewnie to ekstrawertycy, którzy w ten sposób próbują byc mili.

Awatar użytkownika
Pilotka19
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 08 gru 2019, 15:54
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Tychy

Re: Z czego jesteś dumny?

Post autor: Pilotka19 »

romanka pisze:
03 sty 2020, 18:52
Pan Maska pisze:
03 sty 2020, 14:03
Że JESZCZE nie zamordowałem gości z pracy którzy opowiada mi o swoim weekendzie,przygodach i wszystkim na co mam ******** kiedy trafią na mnie w kuchni jak grzeje wodę na herbatkę.. :)
No cóż pewnie to ekstrawertycy, którzy w ten sposób próbują byc mili.
Albo tacy, którzy muszą mówić, mówić, dużo mówić, nieważne do kogo i o czym. Najgorzej jak się spotka takich dwójka, najlepiej rano i zaczynają się przekrzykiwać w chaosie kto, co, jak, kiedy, z kim... A człowiek próbuje tylko zjeść śniadanie. :D
I'm in my head again
I took more medicine
Ripped up the parts from my heart and my chest again

Awatar użytkownika
romanka
Stały bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 30 lis 2019, 22:00
Płeć: kobieta
Enneagram: 5

Re: Z czego jesteś dumny?

Post autor: romanka »

Pilotka19 pisze:
03 sty 2020, 19:22
romanka pisze:
03 sty 2020, 18:52
Pan Maska pisze:
03 sty 2020, 14:03
Że JESZCZE nie zamordowałem gości z pracy którzy opowiada mi o swoim weekendzie,przygodach i wszystkim na co mam ******** kiedy trafią na mnie w kuchni jak grzeje wodę na herbatkę.. :)
No cóż pewnie to ekstrawertycy, którzy w ten sposób próbują byc mili.
Albo tacy, którzy muszą mówić, mówić, dużo mówić, nieważne do kogo i o czym. Najgorzej jak się spotka takich dwójka, najlepiej rano i zaczynają się przekrzykiwać w chaosie kto, co, jak, kiedy, z kim... A człowiek próbuje tylko zjeść śniadanie. :D
Niestety tak czesto jest. Ale jak w pracy jest naprawde dużo pracy, to takiego pierdu pierdu nie bedzie bo człowiek sie nie odrobi. Wiec ja się bardzo ciesze bo mam duzo roboty.

Awatar użytkownika
Pilotka19
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 08 gru 2019, 15:54
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Tychy

Re: Z czego jesteś dumny?

Post autor: Pilotka19 »

romanka pisze:
03 sty 2020, 19:27
Pilotka19 pisze:
03 sty 2020, 19:22
romanka pisze:
03 sty 2020, 18:52

No cóż pewnie to ekstrawertycy, którzy w ten sposób próbują byc mili.
Albo tacy, którzy muszą mówić, mówić, dużo mówić, nieważne do kogo i o czym. Najgorzej jak się spotka takich dwójka, najlepiej rano i zaczynają się przekrzykiwać w chaosie kto, co, jak, kiedy, z kim... A człowiek próbuje tylko zjeść śniadanie. :D
Niestety tak czesto jest. Ale jak w pracy jest naprawde dużo pracy, to takiego pierdu pierdu nie bedzie bo człowiek sie nie odrobi. Wiec ja się bardzo ciesze bo mam duzo roboty.
Dokładnie. Im więcej pracy, tym mniej czasu na gadanie! :D
I'm in my head again
I took more medicine
Ripped up the parts from my heart and my chest again

Awatar użytkownika
Pan Maska
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 31 gru 2019, 12:33
Płeć: mężczyzna

Re: Z czego jesteś dumny?

Post autor: Pan Maska »

haha i tu jest pies pogrzebany. Oni tam są zatrudnieni i...... na tym wszystko się kończy. Przez cały dzień pierdzą w stołek (przepraszam za wyrażenie) a jak pojawia się coś do zrobienia to - potem,bo teraz mam spotkanie, idę na obiad, weryfikuje coś.. 5 min później widzisz cień który przemyka korytarzem, brzęczenie telefonu z wiadomością-kur** przylazł do mnie, POMOCY! Ogólnie jeśli rozgada się ktoś z "ekipy" to nie jest źle,trzeba poudawać, pokiwać głową czasem rzucić jakiś żarcik a potem czmychnąć do pokoju, łyk herbatki i ładujemy bateryjki. Gorzej jest jeśli zagada mnie osoba która po prostu mnie irytuje (jest leniwa,przywłaszcza sobie prace innych i łże prosto w oczy ) to załącza mi się tryb Sku****** i wyobrażam sobie np jak łamią go kołem.Dziwne, że sprawia mi to satysfakcję? hmm w sumie też tak macie... ? Czy to mój dziwny fetysz i sposób na radzenie sobie z tym typem ludzi ?

Awatar użytkownika
romanka
Stały bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 30 lis 2019, 22:00
Płeć: kobieta
Enneagram: 5

Re: Z czego jesteś dumny?

Post autor: romanka »

Pan Maska pisze:
03 sty 2020, 21:08
haha i tu jest pies pogrzebany. Oni tam są zatrudnieni i...... na tym wszystko się kończy. Przez cały dzień pierdzą w stołek (przepraszam za wyrażenie) a jak pojawia się coś do zrobienia to - potem,bo teraz mam spotkanie, idę na obiad, weryfikuje coś.. 5 min później widzisz cień który przemyka korytarzem, brzęczenie telefonu z wiadomością-kur** przylazł do mnie, POMOCY! Ogólnie jeśli rozgada się ktoś z "ekipy" to nie jest źle,trzeba poudawać, pokiwać głową czasem rzucić jakiś żarcik a potem czmychnąć do pokoju, łyk herbatki i ładujemy bateryjki. Gorzej jest jeśli zagada mnie osoba która po prostu mnie irytuje (jest leniwa,przywłaszcza sobie prace innych i łże prosto w oczy ) to załącza mi się tryb Sku****** i wyobrażam sobie np jak łamią go kołem.Dziwne, że sprawia mi to satysfakcję? hmm w sumie też tak macie... ? Czy to mój dziwny fetysz i sposób na radzenie sobie z tym typem ludzi ?
W poprzedniej pracy to miałam taki problem (jak Ty), wysłuchiwanie nieustannego gadania, które wypełniało wolny czas, a którego było wiecej niz pracy. Bardzo mnie to meczyło. Obecnie, ciesze sie bo czesto jestem zmeczona praca, a nie tym że musze cały czas słuchać rozmów, które mnie nie interesują. W takiej sytuacji, jak jestes, to pewnie przydałoby sie byc asertywnym, i powiedziec by te osoby przestały gadac przy tobie, bo ci to przeszkadza w pracy. Mozeby pomogło, może by wyszły. ale pewnie i tak bys sobie wrogów narobił.

Awatar użytkownika
Pan Maska
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 31 gru 2019, 12:33
Płeć: mężczyzna

Re: Z czego jesteś dumny?

Post autor: Pan Maska »

W pracy mi nie przeszkadzają bo mój pokój omijają szerokim łukiem akurat (dzięki bogu) ale bardziej chodzi mi tu o gadki jak człowiek wychodzi się dotlenić, zrobić herbatkę itd. Chcesz postać na dworze,pooddychać powietrzem a on przychodzi, opowiada o swoim życiu człowiekowi z którym nic go nie łączy prócz "pracy". Dla mnie jest to żałosne i niezręczne, zwłaszcza jak opowiada o sytuacji, że dziewczyna go rzuciła "bo jest leniem" i przejrzała na oczy w końcu. Ja stoję ,nie wiem jak się zachować bo uważam, że dobrze mu tak i ogólnie mam to gdzieś co go spotkało ale nie powiem mu tego w prost bo potem będzie, że jestem dziwny albo gość jest kretynem i napisze @ do przełożonych bo mentalnie ma 14 lat i nie rozumie tego, że nikogo tutaj nie obchodzą jego problemy. Nie pozostaje nic innego jak nauczyć się z tym żyć...Chyba, że stracę panowanie nad sobą kiedyś i .....dojdzie do masakry :D

Awatar użytkownika
Pilotka19
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 08 gru 2019, 15:54
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Tychy

Re: Z czego jesteś dumny?

Post autor: Pilotka19 »

Pan Maska pisze:
03 sty 2020, 23:58
W pracy mi nie przeszkadzają bo mój pokój omijają szerokim łukiem akurat (dzięki bogu) ale bardziej chodzi mi tu o gadki jak człowiek wychodzi się dotlenić, zrobić herbatkę itd. Chcesz postać na dworze,pooddychać powietrzem a on przychodzi, opowiada o swoim życiu człowiekowi z którym nic go nie łączy prócz "pracy". Dla mnie jest to żałosne i niezręczne, zwłaszcza jak opowiada o sytuacji, że dziewczyna go rzuciła "bo jest leniem" i przejrzała na oczy w końcu. Ja stoję ,nie wiem jak się zachować bo uważam, że dobrze mu tak i ogólnie mam to gdzieś co go spotkało ale nie powiem mu tego w prost bo potem będzie, że jestem dziwny albo gość jest kretynem i napisze @ do przełożonych bo mentalnie ma 14 lat i nie rozumie tego, że nikogo tutaj nie obchodzą jego problemy. Nie pozostaje nic innego jak nauczyć się z tym żyć...Chyba, że stracę panowanie nad sobą kiedyś i .....dojdzie do masakry :D
Dobrze jest mieć w takich przypadkach taki wyłącznik, autopilot. Niby jesteś, ale cię nie ma. Niby stoisz i słuchasz, nawet potakujesz, ale nic nie słyszysz. Gdzieś to wszystko niknie w przestrzeni. A jednocześnie wychodzisz na kogoś kto umie słuchać.
:D
I'm in my head again
I took more medicine
Ripped up the parts from my heart and my chest again

nika35
Introwertyk
Posty: 96
Rejestracja: 31 mar 2020, 8:07
Płeć: kobieta

Re: Z czego jesteś dumny?

Post autor: nika35 »

Stworzyłam bardzo wiele rysunków, rysuję ołówkiem i kredkami. Stworzyłam też bloga w internecie. Samodzielnie złożyłam szafkę na komputer.

ODPOWIEDZ