Introwersja a uzależnienie od internetu

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
my_way
Intronek
Posty: 56
Rejestracja: 22 kwie 2012, 22:19
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: my_way » 04 paź 2012, 21:11

Alex pisze: Ja mam konto na Google+ i jest mi z tym dobrze, nie mam az tak wielu znajomych (moze to dobrze biorac pod uwage iloraz inteligencji niektorych z nich), bo wiekszosc wciaz jest na Fbooku, ale za to ma swoje zalety i dziala troche inaczej niz Fbook.
Podobno na G+ siedzą tylko programiści, projektanci czyli szeroko pojęte IT (nie którzy mówią że Nerdy i Geeky, czy jak to się piszę), więc jeśli nie jesteś związana z IT, a aktywnie korzystasz z konta to jestem pod wrażeniem :).
dopóki walczysz jesteś zwycięzcą

Awatar użytkownika
Alex
Introwertyk
Posty: 80
Rejestracja: 25 wrz 2012, 15:53
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: UK

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: Alex » 04 paź 2012, 22:09

Tez tak na poczatku myslalam i cos w tym jest, co prawda nie jestem bezposrednio zwiazana z IT ale wielu moich znajomych to programisci (maz jest programista + pracujemy w branzy komputerowej), ja tez mam w sobie cos z geeka ale zauwazylam ze G+ jest tez dla ludzi "normalnych", gdyby nie byl to by mnie tam nie bylo bo polowy rzeczy o ktorych pisza moi znajomi nie mam zielonego pojecia.
Jedna z zalet G+ jest to ze nie ograniczaja Cie tylko do Twoich znajomych, czy znajomych znajomych, ale masz dostep do wpisow wszystkich uzytkownikow G+ (oprocz tych ktore sa prywatne) i duzo osob ma cos ciekawego do dodania od siebie (cos pozytecznego, nie "jem kanapke"), wiec jest w czym przebierac, nie tylko tematy IT :) Aha, i oczywiscie nie ma zadnych zaproszen do gier ani tego typu smieci, co zawsze mi przeszkadzalo na Fb.

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: Padre » 05 paź 2012, 8:18

my_way pisze:Podobno na G+ siedzą tylko programiści, projektanci czyli szeroko pojęte IT
Zdecydowanie nie, jest też sporo fizyków i matematyków :-P
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
Alex
Introwertyk
Posty: 80
Rejestracja: 25 wrz 2012, 15:53
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: UK

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: Alex » 05 paź 2012, 11:08

Padre pisze:
my_way pisze:Podobno na G+ siedzą tylko programiści, projektanci czyli szeroko pojęte IT
Zdecydowanie nie, jest też sporo fizyków i matematyków :-P
I wlasnie dlatego G+ jest o wiele bardziej intelektualnym miejscem do spedzania czasu. :)

Awatar użytkownika
Suicide Solution
Wtajemniczony
Posty: 7
Rejestracja: 13 paź 2012, 17:27
Płeć: nieokreślona

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: Suicide Solution » 13 paź 2012, 18:03

Coś w tym jest. Od małego mam komputer. I faktycznie najbardziej z początku wciągały mnie różne strony internetowe, na których mogłam poznać ludzi takich jak ja. Słuchających takiej samej muzyki, czy mających inne podobne zainteresowania. Miałam nawet moment, że jeden chłopak mi tak zaimponował, że się zauroczyłam. I to wszystko przez to, że potrafiłam z nim pisać całe dnie. Teraz też często korzystam z internetu. Nie wiem, czy jestem uzależniona, bo ponoć uzależnieni nie widzą słabości, jaką jest używka, nieważne czy byłby to internet, papierosy czy narkotyki.

Awatar użytkownika
amls
Introwertyk
Posty: 72
Rejestracja: 17 paź 2012, 21:13
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: amls » 18 paź 2012, 20:36

Nie sądzę żebym była uzależniona od Internetu. Spędzam dużo czasu przy komputerze każdego dnia i byłoby mi smutno i jakoś pusto, gdyby ktoś nagle odebrał mi internet. Zawsze się dziwię, ile mam czasu, kiedy nie mam możliwości korzystania z komputera - ze wszystkim się wyrabiam i robię tyyyle pożytecznych rzeczy ;) Nie mam problemu z zagospodarowaniem wolnego czasu, jednak nie potrafię sobie odmówić codziennego siedzenia w sieci. Internet niesamowicie zabija czas :shock:

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: Inno » 22 paź 2012, 12:26

amls pisze:Internet niesamowicie zabija czas :shock:
To prawda, posiedzi się chwilę w necie, a tu się okazuje, że już kilka godzin minęło. =.='
Obrazek

czarnadziurawelbie
Introwertyk
Posty: 90
Rejestracja: 10 maja 2015, 21:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFP
Lokalizacja: gdzieś nieopodal Piotrkowa
Kontakt:

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: czarnadziurawelbie » 25 sty 2017, 1:36

Coś w tym jest. Faktycznie spędzam sporo czasu w necie. Dobrze jest chociaż tu podyskutować z innymi introwertykami. Żeby nie było tak pięknie, oczywiście muszą oni daleko mieszkać, bo jakżeby inaczej. Ale na pewno jest to ciekawiej spędzany czas niż z rodziną.

Awatar użytkownika
Marten
Introwertyk
Posty: 64
Rejestracja: 01 sty 2017, 16:09
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: infj

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: Marten » 25 sty 2017, 4:36

Internet jest pełen ciekawych ludzi, którzy mają/mogą mieć odmienny punkt widzenia od tego obecnego w naszym środowisku. Można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, poznać nowych ludzi - bo gdzie ich szukać jak w prawdziwym życiu ukrywają się tak jak ja. Łatwiej się otworzyć, bo jest się na pozór anonimowy i w każdej chwili można "wyjść" poprzez zamknięcie przeglądarki. Cienka granica między uzależnieniem, a pokusa spokoju i zrozumienia zbyt duża.
czarnadziurawelbie pisze:Żeby nie było tak pięknie, oczywiście muszą oni daleko mieszkać, bo jakżeby inaczej. Ale na pewno jest to ciekawiej spędzany czas niż z rodziną.
Teraz to nie jest chyba jakaś duża przeszkoda, a warto chyba przenosić potem takie znajomości do życia, jeśli faktycznie są tym czego szukamy. Wiem, każdy ma swoje życie, obowiązki itp. ale mimo wszystko...
"Dreams feel real while we're in them. It's only when we wake up that we realize something was actually strange."

czarnadziurawelbie
Introwertyk
Posty: 90
Rejestracja: 10 maja 2015, 21:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFP
Lokalizacja: gdzieś nieopodal Piotrkowa
Kontakt:

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: czarnadziurawelbie » 28 sty 2017, 18:02

Marten pisze: Teraz to nie jest chyba jakaś duża przeszkoda, a warto chyba przenosić potem takie znajomości do życia, jeśli faktycznie są tym czego szukamy. Wiem, każdy ma swoje życie, obowiązki itp. ale mimo wszystko...
I robię to w miarę możliwości. Jednak fakt, że druga osoba może mieć wiele rzeczy na głowie, nie jest jedyną przeszkodą. Jeszcze jest kwestia finansów, w końcu dojazdy w obie strony trochę kosztują, więc z racji sporej odległości i tak może być to góra kilka spotkań na rok.

Awatar użytkownika
Biała_Dama
Pobudzony intro
Posty: 137
Rejestracja: 18 wrz 2016, 20:46
Płeć: kobieta
MBTI: INFP-T
Lokalizacja: Opolskie
Kontakt:

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: Biała_Dama » 29 sty 2017, 17:42

czarnadziurawelbie pisze: Jeszcze jest kwestia finansów, w końcu dojazdy w obie strony trochę kosztują, więc z racji sporej odległości i tak może być to góra kilka spotkań na rok.
Coś w tym jest. Swoją drugą przyjaciółkę poznałam przez Internet, kiedy miałam jakieś 13 lat i przez pierwsze 8/9 lat znajomości faktycznie spotykałyśmy się raz na rok (dosłownie raz w roku; ona z wielkopolski, ja z opolskiego, więc jakaś odległość to jest). Jeden rok nam się tylko trafił taki, że bardzo często się widywałyśmy (można powiedzieć, że od września do grudnia włącznie był to raz, a nawet dwa na miesiąc), a na kolejne dwa lata już wyszły dwa razy na rok ;) Ale u nas to była bardziej kwestia braku czasu aniżeli finansów.

Co do uzależnienia od Internetu, to ciężko stwierdzić czy faktycznie jest to bardziej typowe dla introwertyków niż ekstrawertyków, bo w dzisiejszych czasach co druga napotkana przeze mnie osoba nie może żyć bez Instagrama/Snapchata/Messengera/czy tych innych social-nie social mediów. Ilekroć siedzę w autobusie, to jak się rozglądam po prostu, dostrzegam wiele osób, które przegladają Facebookową tablicę bądź właśnie tą Instagramową. Chociaż nie wiem czy nie przypisywać wtedy tych ludzi jako uzależnionych od Facebooka niż Internetu samego w sobie. Introwertykom może i łatwiej znaleźć znajomych w Internecie, ale czy to się już podkłada pod uzależnienie? Żyjemy już w takim świecie, że Internet bywa przydatny, co by nie mówić. No i jest świetnym zabijaczem czasu, a już zwłaszcza dla takiego introwertyka, który w momencie tego odpoczynku od ludzi, włączy sobie Internet i coś tam porobi (m.in. bo wiem, że można spędzać samotnie czas inaczej niż tylko siedzieć przy kompie). Niekoniecznie korzysta wtedy z social mediów, ale jakieś odkrywanie muzyki, oglądanie filmów, czytanie artykułów, etc.
“The optimist sees the donut, the pessimist sees the hole.”
~ Oscar Wilde

Awatar użytkownika
Viljar
Intronek
Posty: 38
Rejestracja: 02 mar 2017, 11:08
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: Viljar » 02 mar 2017, 11:39

Pracuję w domu przy komputerze, więc siłą rzeczy spędzam w sieci dużo czasu. Może nawet zbyt dużo. Inna sprawa, że to mój główny sposób komunikowania się ze znajomymi. Większość z nich mieszka daleko ode mnie, więc widzimy się parę razy w roku, a tak przynajmniej wiemy, co się z nami dzieje.

Z drugiej strony, jak np. w weekend wybieram się na jakąś wycieczkę, to Internet nie jest mi zupełnie potrzebny. Telefon biorę tylko na wszelki wypadek i do poczytania, bo wygodniej wziąć w podróż e-booka niż książkę papierową (którą w dodatku można przypadkiem uszkodzić).

Wydaje mi się jednak, że wiele osób uzależnionych jest właśnie nie od Internetu, lecz od kontaktu z innymi ludźmi. Ilekroć wspominam, że np. jadąc w góry nie biorę telefonu, słyszę, czy nie brakuje mi możliwości kontaktu z ludźmi, czy nie czuję niepokoju itp.
Strzeż się ludzi, którzy nie lubią kotów (przysłowie irlandzkie)

Moja strona

Awatar użytkownika
Aga91
Introwertyk
Posty: 98
Rejestracja: 21 gru 2016, 23:16
Płeć: kobieta
MBTI: INFP-T

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: Aga91 » 10 kwie 2017, 19:02

Zgadzam się z poprzednią wypowiedzią. Ja uzależniam się bardziej od kontaktu z innymi aniżeli od samych stron internetowych.
Tak jest. Inaczej nie będzie.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1722
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: Coldman » 11 kwie 2017, 0:26

Mam tak samo mógłbym rzucić neta. Odciąć się całkowicie od internetu, ale nie mogę zostawić społeczności introwertyków, szczególnie jako moderator czy tam admin
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
nyarlathotep
Introwertyk
Posty: 95
Rejestracja: 06 wrz 2016, 3:28
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Introwersja a uzależnienie od internetu

Post autor: nyarlathotep » 12 kwie 2017, 20:45

Z Internetem zaczynałem w wesołych czasach Usenetu, MUDów czy IRCa. Dzisiaj to popłuczyny, różnica między społecznością a siecią społecznościową jest taka jak między demokracją a demokracją ludową. Również wraz z zanikiem hobbystycznych stron coraz mniej wiedzy mogę znaleźć w Internecie, a jak już to dziwnie często odwiedzam archiwum. Stąd raczej uzależnienie od sprzętu, możliwości dostępu do swoich lokalnych baz danych czy zbiorów niż internetu, który dzisiaj przypomina już bardzo telewizję.
A jeżeli programiści siedzą na Google+, to kto siedzi na Diasporze? :)
Irrecoverable error, bailing out.
C:>_

ODPOWIEDZ