Samotne wypady

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
Papaja
Intro-wyjadacz
Posty: 428
Rejestracja: 04 sty 2014, 14:30
Płeć: kobieta
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: Samotne wypady

Post autor: Papaja » 01 sie 2015, 23:19

Niedawno spisalam liste miejsc do ktorych mnie ciagnie z roznych powodow i zamierzam stopniowo je odwiedzac.chwilowo tak jestem podeskcytowana tym przedsiewzieciem,ze rzucilabym prace i pojechala w sina dal, ale na szczescie resztki mojego rozsadku jeszcze dzialaja.moje kolejne wojaze po europie juz niedlugo :mrgreen:
Kto stworzył ten labirynt niepewności, tę świątynię dufności, naczynie grzechu, pole usiane tysiącem zasadzek, przedsionek piekła, kosz po brzegi napełniony chytrością, truciznę słodką jak miód, łańcuch, który wiąże śmiertelnych z doczesnością – kobietę?

Awatar użytkownika
Taunusmann
Introrodek
Posty: 23
Rejestracja: 28 lip 2015, 0:53
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w2
MBTI: ultraintrowertyk
Lokalizacja: Twierdza na bagnach

Re: Samotne wypady

Post autor: Taunusmann » 02 sie 2015, 0:01

Jesli chodzi o Europe to godne polecenia sa przede wszystkim Litwa i Estonia (jesli ktos nie lubi zbytnich upalow jak ja)- kraje wyludnione czyli typowo introwertyczne. Mozna jezdzic po szosach, bo aut tam tyle co wcale. Spokoj i cisza, zupelnie inny swiat. Co prawda jeszcze nie bylem tam rowerem (ale bede o ile pozyje jeszcze pare lat), ale rok temu byla wielka ekspedycja w krajach baltyckich samochodem. Wrazenia niezapomniane, takiego stylu zycia juz nie ma w Europie zachodniej i srodkowej. Jesli chodzi o rower to w lato szczegolnie dobra bylaby Estonia i jej czerwcowe magiczne "biale noce"; przynajmniej nie trzeba sie spieszyc do domu przed zmrokiem :wink:
"Im lepiej znam ludzi, tym bardziej kocham swoje psy"
Fryderyk Wielki

"Dwie rzeczy sa nieskonczone: wszechswiat i ludzka glupota"
Albert Einstein

"Boze chron mnie od przyjaciol, przed wrogami sam sie obronie"

MatiZ
Pobudzony intro
Posty: 160
Rejestracja: 18 wrz 2013, 17:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samotne wypady

Post autor: MatiZ » 02 sie 2015, 12:32

Wczoraj na rowerze zwiedziłem do końca sąsiedni powiat. Mam na myśli zaliczenie wszystkich 89 miejscowości no i się udało. Tymczasem zwiedzam drugi powiat, który ma już 200 miejscowości, a póki co mam 166 zaliczonych. Im dalej, tym więcej km, ale też więcej krajobrazów, tylko w tym województwie się powtarzają i to mnie nudzi.

Awatar użytkownika
blackandwhite
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 07 sty 2016, 19:10
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP

Re: Samotne wypady

Post autor: blackandwhite » 09 sty 2016, 13:23

Ja uwielbiam samotne spacery i chodzenie do kawiarni. Zabieram tam książkę, stonowane dźwięki w tle stwarzają idealny klimat. W końcu to na blatach restauracji poeci zapisywali kiedyś swoją twórczość ;) na większe wydarzenia wolę wybrać się jednak z kimś

brzytwa-ockhama
Intronek
Posty: 33
Rejestracja: 07 sty 2016, 4:12
Płeć: mężczyzna

Re: Samotne wypady

Post autor: brzytwa-ockhama » 12 sty 2016, 21:35

blackandwhite pisze:Ja uwielbiam samotne spacery i chodzenie do kawiarni. Zabieram tam książkę, stonowane dźwięki w tle stwarzają idealny klimat. W końcu to na blatach restauracji poeci zapisywali kiedyś swoją twórczość ;) na większe wydarzenia wolę wybrać się jednak z kimś
Gdzie (lub ewentualnie: jak?) znalazłaś w Warszawie kawiarnię ze stonowanymi dźwiękami, w której jako introwertyczka możesz spokojnie poczytać? Ja z chęcią poczytałbym lub nawet popracował w kawiarni, ale niestety niemal we wszystkich takich miejscach puszczana jest głośna muzyka. To jest strasznie irytujące i w sumie trudne do zrozumienia, bo przecież do kawiarni przychodzi się odpocząć, popracować lub porozmawiać z kimś, więc raczej pożądana powinna być cisza lub ewentualnie stonowana, nieirytująca muzyka w tle. Gdybym chciał słuchać głośnej muzyki w towarzystwie innych osób, poszedłbym na koncert albo do klubu jazzowego.

Awatar użytkownika
blackandwhite
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 07 sty 2016, 19:10
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP

Re: Samotne wypady

Post autor: blackandwhite » 12 sty 2016, 23:00

brzytwa-ockhama pisze:
Gdzie (lub ewentualnie: jak?) znalazłaś w Warszawie kawiarnię ze stonowanymi dźwiękami, w której jako introwertyczka możesz spokojnie poczytać? Ja z chęcią poczytałbym lub nawet popracował w kawiarni, ale niestety niemal we wszystkich takich miejscach puszczana jest głośna muzyka. To jest strasznie irytujące i w sumie trudne do zrozumienia, bo przecież do kawiarni przychodzi się odpocząć, popracować lub porozmawiać z kimś, więc raczej pożądana powinna być cisza lub ewentualnie stonowana, nieirytująca muzyka w tle. Gdybym chciał słuchać głośnej muzyki w towarzystwie innych osób, poszedłbym na koncert albo do klubu jazzowego.
Jak? Czasami wystarczy skręcić w boczną uliczkę i można znaleźć coś spełniającego wymagania ;) Byłeś w Czułym Barbarzyńcy np.? Kawiarnio-księgarnia, stonowana muzyczka, super klimat. Nie chcę robić im darmowej reklamy, ale to jak dla mnie jedno z najlepszych miejsc w stolicy.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1834
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Samotne wypady

Post autor: highwind » 12 sty 2016, 23:10

brzytwa-ockhama pisze:Gdzie (lub ewentualnie: jak?) znalazłaś w Warszawie kawiarnię ze stonowanymi dźwiękami, w której jako introwertyczka możesz spokojnie poczytać?
blackandwhite pisze:Jak? Czasami wystarczy skręcić w boczną uliczkę
No i pora dnia jest ważna. Wieczorami muzykę się podkręca (chociaż w sumie to nie do końca rozumiem istnienie tego trendu w miejscach, w których nie ma parkietu do tańca, ale OK), w porze obiadowej też może być hałas. Ale poza "godzinami szczytu" raczej nie powinno być z tym problemu.

Awatar użytkownika
blackandwhite
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 07 sty 2016, 19:10
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP

Re: Samotne wypady

Post autor: blackandwhite » 12 sty 2016, 23:17

highwind pisze:
brzytwa-ockhama pisze:Gdzie (lub ewentualnie: jak?) znalazłaś w Warszawie kawiarnię ze stonowanymi dźwiękami, w której jako introwertyczka możesz spokojnie poczytać?
blackandwhite pisze:Jak? Czasami wystarczy skręcić w boczną uliczkę
No i pora dnia jest ważna. Wieczorami muzykę się podkręca (chociaż w sumie to nie do końca rozumiem istnienie tego trendu w miejscach, w których nie ma parkietu do tańca, ale OK), w porze obiadowej też może być hałas. Ale poza "godzinami szczytu" raczej nie powinno być z tym problemu.
Przed południem jest idealnie, polecam!

brzytwa-ockhama
Intronek
Posty: 33
Rejestracja: 07 sty 2016, 4:12
Płeć: mężczyzna

Re: Samotne wypady

Post autor: brzytwa-ockhama » 12 sty 2016, 23:38

blackandwhite pisze:
brzytwa-ockhama pisze:
Gdzie (lub ewentualnie: jak?) znalazłaś w Warszawie kawiarnię ze stonowanymi dźwiękami, w której jako introwertyczka możesz spokojnie poczytać? Ja z chęcią poczytałbym lub nawet popracował w kawiarni, ale niestety niemal we wszystkich takich miejscach puszczana jest głośna muzyka. To jest strasznie irytujące i w sumie trudne do zrozumienia, bo przecież do kawiarni przychodzi się odpocząć, popracować lub porozmawiać z kimś, więc raczej pożądana powinna być cisza lub ewentualnie stonowana, nieirytująca muzyka w tle. Gdybym chciał słuchać głośnej muzyki w towarzystwie innych osób, poszedłbym na koncert albo do klubu jazzowego.
Jak? Czasami wystarczy skręcić w boczną uliczkę i można znaleźć coś spełniającego wymagania ;) Byłeś w Czułym Barbarzyńcy np.? Kawiarnio-księgarnia, stonowana muzyczka, super klimat. Nie chcę robić im darmowej reklamy, ale to jak dla mnie jedno z najlepszych miejsc w stolicy.
Ja właśnie szukam kawiarni przy bocznych uliczkach, ale wciąż jest dla mnie zbyt głośno. Przy dobrej pogodzie rozwiązaniem jest miejsce ze stolikami na zewnątrz, ale wiadomo jaki mamy klimat.

Czuły Barbarzyńca to kultowe miejsce i zaglądałem tam chyba kilkanaście razy, ale nigdy nie było wolnego stolika.
blackandwhite pisze: Przed południem jest idealnie, polecam!
Przed południem to ja mogę wypić kawę co najwyżej we własnym łóżku, i to też przy założeniu, że nie mogę spać, bo sąsiad mnie obudził wiertarką. ;)

Może Highwind ma rację, że wieczorami muzykę się podkręca. Ta głośna muzyka w kawiarniach jest o tyle dziwna, że jeszcze jakieś pięć lat temu to nie było takie częste (a może ja byłem mniej wrażliwy na hałas?). Tak sobie myślę, że to może jest jakaś przemyślana strategia właścicieli lokali, aby pozbyć się ludzi, którzy chcieliby siedzieć pół dnia przy laptopie z jednym espresso. ;)

Awatar użytkownika
blackandwhite
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 07 sty 2016, 19:10
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP

Re: Samotne wypady

Post autor: blackandwhite » 13 sty 2016, 0:12

brzytwa-ockhama pisze:
Czuły Barbarzyńca to kultowe miejsce i zaglądałem tam chyba kilkanaście razy, ale nigdy nie było wolnego stolika.
Przy bezpłatnej, telefonicznej rezerwacji dzień wcześniej, nie ma żadnego problemu się tam dostać.

brzytwa-ockhama
Intronek
Posty: 33
Rejestracja: 07 sty 2016, 4:12
Płeć: mężczyzna

Re: Samotne wypady

Post autor: brzytwa-ockhama » 13 sty 2016, 1:16

blackandwhite pisze:
brzytwa-ockhama pisze:
Czuły Barbarzyńca to kultowe miejsce i zaglądałem tam chyba kilkanaście razy, ale nigdy nie było wolnego stolika.
Przy bezpłatnej, telefonicznej rezerwacji dzień wcześniej, nie ma żadnego problemu się tam dostać.
Dzięki, to jest jakiś pomysł, chociaż wolę bardziej spontaniczne przedsięwzięcia.

Jeśli ktoś zna jakieś inne, zdecydowanie ciche warszawskie kawiarnie, to będę wdzięczny za rekomendację. W ogóle można by stworzyć katalog miejsc z kategorii "strefa ciszy". :) Obawiam się, że w przyszłości może to być konieczne, bo moda na głośną muzykę zaczyna docierać także do restauracji.

Awatar użytkownika
blackandwhite
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 07 sty 2016, 19:10
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP

Re: Samotne wypady

Post autor: blackandwhite » 13 sty 2016, 17:55

brzytwa-ockhama pisze: W ogóle można by stworzyć katalog miejsc z kategorii "strefa ciszy". :)
Bardzo dobry pomysł! Chętnie poznam więcej takich miejsc ;)

exintro
Introrodek
Posty: 11
Rejestracja: 15 sty 2016, 14:49
Płeć: kobieta

Re: Samotne wypady

Post autor: exintro » 15 sty 2016, 14:58

a ja dzięki introwetyzmowi właśnie zostałam królową szos... Mam na myśli rower :P to jedyna aktywność "na zewnątrz" podczas której nie czuję się głupio będąc sama :(

MatiZ
Pobudzony intro
Posty: 160
Rejestracja: 18 wrz 2013, 17:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samotne wypady

Post autor: MatiZ » 15 sty 2016, 16:37

exintro pisze:a ja dzięki introwetyzmowi właśnie zostałam królową szos... Mam na myśli rower :P to jedyna aktywność "na zewnątrz" podczas której nie czuję się głupio będąc sama :(
Jak tak samo z rowerem. Oba ostatnie wakacje tak spędziłem, a w najbliższą wiosnę i lato szykuję dalsze wycieczki.

aaruda12
Zagubiona dusza
Posty: 2
Rejestracja: 15 sty 2016, 23:36
Płeć: kobieta

Re: Samotne wypady

Post autor: aaruda12 » 15 sty 2016, 23:53

Lubie spacery ale z pieskiem. Biegam też samotnie.

ODPOWIEDZ