Wyżal się!

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
Rochester
Introrodek
Posty: 20
Rejestracja: 25 sty 2021, 21:49
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Re: Wyżal się!

Post autor: Rochester »

,,Nie zgadzam się, myślę że o ile kiedyś może faktycznie było mniej zdrad, co wynikało nie tyle z lepszego charakteru ówczesnych ludzi czy większej moralności co raczej z braku możliwości "technicznych" zdrady - kobiety częściej nie pracowały tylko zajmowały się domem przez co miały mniej okazji do zdrady, nie było możliwości poznania kochanka przez internet, to jednak nie powiedziałbym, żeby tamtejsze związki były jakoś bardziej udane - było mniej rozwodów ale głównie dlatego że nie wypadało natomiast problemy w tym zdrady były jak najbardziej na porządku dziennym".

A czy ja napisałem, że kiedyś było mniej zdrad? Być może było, ale w mojej wypowiedzi nie ma o tym słowa. Pisałem jedynie o mikrośrodowisku, w którym żyję, a do tego środowiska należą pokolenia moich dziadków, rodziców i moje. W mojej wypowiedzi nie było słowa na temat wartościowania, że któreś pokolenie było lepsze, a któreś gorsze.
vavas
Zagubiona dusza
Posty: 1
Rejestracja: 09 cze 2021, 0:43
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4
MBTI: INFJ

Re: Wyżal się!

Post autor: vavas »

Ehh od czego zacząć...
Mam 21 lat a już mam tego wszystko dość. Wiem że pewnie wiele osób ma gorsze problemy ale no cóż gdzieś muszę się wyżalić bo powoli już nie daje rady.
Od zawsze nie łatwo miałem w życiu w domu ojciec alkoholik i hajs się nie przelewał. Sytuacja w domu bardzo źle wpłynęła na moją psychikę
Praktycznie zamknąłem się na wszystko i wszystkich a z wiekiem samoocena jedynie zmalała kiedy dojrzałość dała mi porządnego kopa w dupę
Gdy wygląda się jak gówno człowiek czuje się jak gówno i jeszcze bardziej się na wszystkich zamyka wiec kończy jako typowy samotnik mówiąc kolokwialnie "pizda" i tak też się od zawsze czuję.
Ale ok kończę technikum już siebie myślę że będzie lepiej a tu chuja kolejny kop w dupę praca. Bez znajomości albo jakichś specjalnych umiejętności ciężko znaleźć porządną robotę więc kończę za najniższą krajową i trzeba teraz wiązać koniec z końcem do kolejnej wypłaty.
I tak sobie pracuje już pół roku i niby wszystko dobrze ale szrot którym się poruszam do pracy już też nie domaga i praktycznie co miesiąc coś się pierdoli więc muszę prowadzić do mechanika
To człowiek sobie myśli zamiast wydawać na mechanika można wziąć kredyt i kupić coś lepszego na lata....
I tu kolejny raz kod w dupę i chuja dostaniesz a nie kredyt
I obecnie tkwię w błędnym kole
Żeby pracować potrzebuje auta
Żeby mieć auto potrzebuje pieniędzy czyli kredytu
Żeby dostać kredyt muszę pracować około roku
Żeby pracować około roku muszę mieć auto
I znów żeby mieć auto muszę mieć kredyt którego KURWA NIKT MI NIE DA
Od zawsze od najmłodszych lat jakby mnie pech prześladował
Nigdy mi nic nie wychodzi nigdy nic nie układa się wtedlug moich myśli.
Wszytko zawsze się pierdoli psuje czy to komputer czy to telefon czy samochód a jak się pierdoli to wszystko na raz
I tak to wygląda
21 latek brzydki gruby z bardzo niska samoocena z kompletnym brakiem pewności siebie typowy życiowy przegryw bez żadnych przyjaciół nikogo kolwiek bliskiego samotny próbujący przetrwać kolejny dzień swojego żałosnego życia.

Wiem że pewnie dla większości to jakieś błahe problemy ale z moją i tak słaba psychika to już dla mnie za wiele.
Nawet gdybym chciał nie mam z kim o tym porozmawiać....
Rochester
Introrodek
Posty: 20
Rejestracja: 25 sty 2021, 21:49
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Re: Wyżal się!

Post autor: Rochester »

Twoje problemy nie są błahe. W ogóle nie uważam, aby ktokolwiek był uprawniony do oceniania, kogo problemy są błahe, a kogo nie. Wydaje mi się, że sprawa z autem jest jedynie kroplą, która przepełnia czarę. Może zacznę od tego, że nie wszystkie stare auta są awaryjne. Trochę w swoim życiu już widziałem i mogę powiedzieć, że na rynku jest sporo tanich, zadbanych samochodów, które możesz kupić za niewielkie pieniądze. Co do kredytu to pracowałem kilka lat w banku właśnie w dziale kredytowym. Dopóki nie masz historii kredytowej o kredyt gotówkowy będzie ciężko. Możesz pomyśleć o wzięciu na raty, jakieś pierdoły w sklepie typu Media Expert itp. wtedy wyrobisz sobie historię i w przyszłości łatwiej dostaniesz kredyt.

Trudniejszą sprawą jest kwestia Twojej samooceny. Mogę Cię jednak pocieszyć, że nie jesteś w tym odosobniony. Dzisiejszy świat wiele od nas wymaga, a kiedy tych wygórowanych oczekiwań nie spełniamy mamy o to pretensje do siebie. Jest to w pewien sposób normalne zachowanie, ale może okazać się destruktywne. Pamiętaj, że ten ,,idealny" świat, który wywiera na Ciebie bezustanną presję tak naprawdę nie istnieje, to jedynie ułuda. Jego tak naprawdę nie ma. Prawdziwe życie jest takie, jak Twoje, czyli cholernie ciężkie.

Stwierdziłeś, że nie masz przyjaciół i generalnie osób, z którymi mógłbyś porozmawiać. I to jest Twój główny problem. Problemem tym jest samotność, czyli największa zaraza XXI wieku. Przyjaciela nie znajdziesz z dnia na dzień. Ale warto go szukać. Czasami zwykła rozmowa z druga osobą dużo daje. Dobrze, że trafiłeś na to forum, ponieważ myślę, że są tu ludzie, z którymi możesz porozmawiać, i którzy zrozumieją Twoje problemy.

Na koniec zrobię to czego nie lubię, czyli walnę Ci ,,złotą radą". Piszesz, że jesteś gruby i jest to jeden z czynników powodujących Twoją niską samoocenę. I to jest jedna rzecz, na którą masz wyłączny wpływ. Rzecz, która zależy tylko od Ciebie. Proces zrzucania kilogramów nie jest łatwy, ale kiedy już go rozpoczniesz to zauważysz, że ma zbawienny wpływ na Twoje samopoczucie. Wiem, że to truizm, ale wysiłek fizyczny bardzo pomaga na głowę. ,,Katowanie" ciała sprawia, że głowa wtedy odpoczywa. Uprawiam kilka sportów i gdybym miał Ci coś polecić na zrzucanie kilogramów to byłoby to bieganie. Gwarantuje Ci, że kilku treningach Twoja samoocena podskoczy w górę.

Życie daje Ci w kość, ale Ty się mu nie daj :) W końcu kiedyś musi być przecież do cholery lepiej, nie?
intbrun
Introwertyk
Posty: 61
Rejestracja: 27 sty 2021, 8:37
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP
Lokalizacja: Norwegia

Re: Wyżal się!

Post autor: intbrun »

dodałbym jeszcze, żeby jednak nie zaczynać swojej dorosłej "kariery" od brania kredytów. To tak naprawdę jeszcze jeden problem na głowie, i stres, że coś może pójść nie tak.
ODPOWIEDZ