Dance dance dance ^^

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
sir Peter

Post autor: sir Peter » 04 mar 2008, 18:01

Ja ograniczam się do machania łbem i włosami przy Metallicy i Black Sabbath. Nie lubię takiej tandety i blokerstwa jak rap, techno i hip hop ( bez urazy ), a co ciągnie za tym niechęć do dyskotek i zarazem "tańca". Jeśli chodzi o taniec prawdziwy, to trzeba mieć partnera, myslę, że zrozumiecie o co mi chodzi.

Awatar użytkownika
Cliodne
Stały bywalec
Posty: 189
Rejestracja: 28 lis 2007, 15:33
Płeć: nieokreślona

Post autor: Cliodne » 05 mar 2008, 18:32

Ja ograniczam się do machania łbem i włosami przy Metallicy i Black Sabbath. Nie lubię takiej tandety i blokerstwa jak rap, techno i hip hop ( bez urazy ), a co ciągnie za tym niechęć do dyskotek i zarazem "tańca". Jeśli chodzi o taniec prawdziwy, to trzeba mieć partnera, myslę, że zrozumiecie o co mi chodzi.
hehe no mają tandetne teksty, to prawda, ale i tak lubie ten klimat

jakieś koncerty może?
Dark Maiden taking hold of my hand
Lead me away from hibernation
Strong and unafraid
Never a question why

amnesiac

Post autor: amnesiac » 09 wrz 2008, 21:18

el quatro pisze: A co do tańca, nienawidzę tego.
Najgorszy mój taniec był na weselu kuzyna, pech chciał że na oczepinach złapałem jego muszke(leciała prosto w moje ręce) i musiałem tańczyć z inną "szczęściarą"
Sami na parkiecie, każdy sie na mnie gapi, KOSZMAR
Przeżyłem dokładnie to samo na weselu mojego brata, potwierdzam, koszmar jakich mało. Generalnie nie trawię tańca pod żadną postacią. Chyba że pogo: głośna rockowa muzyka, wrzeszczący i podskakujący tłum ludzi to jest to :twisted:

bezimienny
Introwertyk
Posty: 93
Rejestracja: 09 cze 2008, 13:20
Płeć: nieokreślona

Post autor: bezimienny » 09 wrz 2008, 21:28

Najchętniej zatańczyłbym z dużą liczbą osób do "Yoo Doo Right" zespołu Can, kiedyś sam spróbowałem i powiem wam, że to prowadzi do szaleństwa i ekstazy. :D

Awatar użytkownika
kropka
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 05 sie 2008, 19:20
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: wyrwana z kontekstu

Post autor: kropka » 09 wrz 2008, 21:29

Uwielbiam tańczyć, zwłaszcza latynoamerykańskie tańce - niestety trudno trafić na kogoś, kto byłby w temacie i potrafił się na parkiecie porządnie poszaleć, a nie tylko wyginać_śmiało_ciało.

A co do wesela... no trochę powagi, jak można tą wielką improwizację tańcem nazwać? ;)

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Post autor: iksigrekzet » 10 wrz 2008, 14:28

echh, właśnie wesela itp podobne imprezy są świetne, to jest totalny pijacki chaos, bez reguł i dobrego smaku. Zamiast narzekać, po prostu weźcie starą ciotkę i się bawcie :) w sumie, nie wiem czemu banda spoconych długowłosych, pryszczatych luji obijających cię łokciami ma być lepsza od starej ciotki xD

Awatar użytkownika
qb
IntroManiak
Posty: 735
Rejestracja: 25 maja 2008, 23:36
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: qb » 16 gru 2008, 23:29

iksigrekzet pisze:echh, właśnie wesela itp podobne imprezy są świetne, to jest totalny pijacki chaos, bez reguł i dobrego smaku. Zamiast narzekać, po prostu weźcie starą ciotkę i się bawcie :) w sumie, nie wiem czemu banda spoconych długowłosych, pryszczatych luji obijających cię łokciami ma być lepsza od starej ciotki xD
Wesela są najlepsze do tego, bo nikt nie zwraca uwagi na to czy umiesz tańczyć czy nie ;p


Ja lubię ale muszą być spełnione specjalne warunki, tzn tak, żebym się za bardzo nie rzucał w oczy, chociaż raz wyskoczyłem z 2 kumplami przed koncertem jeszcze i zaczęliśmy tańczyć pogo na środku sali ;pp Ale to było na początku liceum.
Tańczyć się nigdy nie uczyłem, ale jakieś tam poczucie rytmu chyba mam, nigdy nikt nie narzekał :lol:
Myślałem nad zapisaniem się na kurs tańca, ale to może jak będę miał więcej czasu ;p
Trust yourself, no matter what anyone else thinks.

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Inno » 17 gru 2008, 14:52

Wiem na pewno, że w przyszłości zapiszę się na kurs rock'n'rolla. Strasznie mi się podoba ten taniec. Tylko problem będzie pewnie ze znalezieniem partnera. Szkoda qb, że daleko mieszkasz. :wink:

Przykłady:
http://pl.youtube.com/watch?v=NN6eWf4Xp ... annel_page
http://pl.youtube.com/watch?v=nB9egSP0B ... annel_page
http://pl.youtube.com/watch?v=m7o9g7QOj ... annel_page
Obrazek

lajlen_
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 11 lip 2010, 20:33
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraków

Re: Dance dance dance ^^

Post autor: lajlen_ » 09 sie 2010, 0:47

ja tańczyć i nie lubię i nie umiem :mrgreen:

Strangeve
Pobudzony intro
Posty: 155
Rejestracja: 08 paź 2010, 20:32
Płeć: nieokreślona

Re: Dance dance dance ^^

Post autor: Strangeve » 30 paź 2010, 17:19

Nie umiem tańczyć,,ale lubię :D

Najczęściej jest to podrygiwanie,skakanie do jakiejś żwawej muzyczki bo nie mogę usiedzieć w spokoju gdy takowej słucham :]

Hardoczek

Re: Dance dance dance ^^

Post autor: Hardoczek » 30 paź 2010, 18:19

Prędzej połamie nogi, niż zatańczę. Prawdopodobnie bym to polubił, ale mi z trudem przychodzi zgiąć nogę, co dopiero tańczyć ;)

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Re: Dance dance dance ^^

Post autor: kosmita » 31 paź 2010, 10:50

Lubię odkrywać najróżniejsze nowe tańce, ruchy, tudzież bawić się do nowych piosenek - nawet samemu, w swoim pokoju. Super sprawa. Taniec jest bardzo przyjemny. Powiem wam tyle, że póki nie umiałem tańczyć, póty nie lubiłem tańczyć. A gdy zaczęło się poszukiwanie różnych "technik" - wszystko stało się jasne, proste, oczywiste i przyjemne. W sumie, w tańcu najważniejsze są dwie rzeczy: czucie rytmu i rozluźnienie. Jeśli będziesz się przejmować tym, że ktoś na ciebie patrzy albo co powie po imprezie - to w życiu dobrze nie zatańczysz. Świrować, nie spinać się i mieć wyjebane, a taniec będzie po prostu przyjemny. I panowie, nie zapominać w tańcu, że to my prowadzimy :)

Hardoczek - mam naprawdę kiepską koordynację ruchową i jak wchodzę w jakieś bardziej skomplikowane figury to często gubię rytm. I naprawdę w ogóle mi to nie przeszkadza w cieszeniu się tańcem :)
szukam

Awatar użytkownika
Jat
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 20 wrz 2010, 15:24
Płeć: nieokreślona

Re: Dance dance dance ^^

Post autor: Jat » 31 paź 2010, 11:18

Nie lubię, nie umiem, nie interesuje mnie to.

Poza tym bardziej cenię muzykę kontemplacyjną i wprowadzającą pewną atmosferę niż skłaniającą do wygibasów. Kiedyś tylko się zdarzało w pogo wpakować na thrashowych koncertach. :wink:
I never found the companion that was so companionable as solitude.

Awatar użytkownika
MetalMan
Intromajster
Posty: 505
Rejestracja: 17 paź 2009, 20:48
Płeć: nieokreślona

Re: Dance dance dance ^^

Post autor: MetalMan » 02 lis 2010, 13:20

Jat pisze:Nie lubię, nie umiem, nie interesuje mnie to.
Podpisuję się pod tym. Tańczę, kiedy muszę, zwykle po małej rozgrzewce przy stole. Taniec podobał mi się tylko raz: kiedy na studniówce poprosiłem do tańca dziewczynę, która mi się podobała. No i polonez, też nie jest taki zły, przynajmniej mam dobre poczucie rytmu... :lol:
Z innych tańców swego czasu nauczyłem się jumpstyle, czasem lubiliśmy sobie poskakać z kolegami przy jakimś ostrym kawałku. Zaletą było to, że są jasno określone kroki,poza tym nikt nie patrzył, a jak człowiek patrzy na nagranie, to sam się dziwi, że potrafił to zrobić. :roll: Poza tym można nieźle wzmocnić łydki :wink: Polecam
Jat pisze:Poza tym bardziej cenię muzykę kontemplacyjną i wprowadzającą pewną atmosferę niż skłaniającą do wygibasów.
[Melodic]Death metal? :roll:
"Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności... nie znane w żadnym innym ustroju"

"The nine most terrifying words in the English language are: 'I'm from the government and I'm here to help.'"

Awatar użytkownika
Jat
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 20 wrz 2010, 15:24
Płeć: nieokreślona

Re: Dance dance dance ^^

Post autor: Jat » 02 lis 2010, 13:27

[Melodic]Death metal? :roll:
Nie słucham death metalu, a tym bardziej melodic. Jeśli już, to Unleashed napatoczy się raz na rok. :wink:
I never found the companion that was so companionable as solitude.

ODPOWIEDZ