Zmienianie świata na lepsze

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Awatar użytkownika
nudny introwertyk
Intro-wyjadacz
Posty: 384
Rejestracja: 28 kwie 2015, 7:19
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań

Re: Zmienianie świata na lepsze

Post autor: nudny introwertyk » 24 cze 2016, 17:53

Uzależnienie od pomocy bliźnim wydaje się dość nieszkodliwym nałogiem, ale przecież zawsze można komuś pomóc w ucieczce z więzienia czy pobiciu rudego :P

Szczerze mówiąc kiedyś wszystko co robiłem miało na celu podwyższenie poczucia własnej wartości, na szczęście zrozumiałem pewne rzeczy i dziś nie mam z tym najmniejszego problemu. Co więcej kiedyś pomagałem raczej na siłę, nie z własnej inicjatywy (niestety jako jedynak i nadworny pupilek wyrosłem na kompletnego egoistę) - obecnie sam się do pomocy garnę. Nie dlatego, że tak wypada, ale dlatego, że chcę :)

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zmienianie świata na lepsze

Post autor: psubrat » 25 cze 2016, 19:44

Ja staram się zmieniać na lepsze swoje najbliższe otoczenie (najbliższe w sensie emocjonalnym, nie geograficznym).

Co prawda zgadzam się, że pomaganie może sprawiać pomagającemu radość, ale ja bym jednak altruizmu i bliskoznacznych mu słów ze słownika nie kasował. Z resztą, słownikowa definicja altruizmu: "kierowanie się w swym postępowaniu dobrem innych, gotowość do poświęceń" nic nie mówi o tym, by pomagający nie czerpał z tego satysfakcji.
Ja obecnie przy pomaganiu bardzo rzadko posługuję się rozumem (typu: wypada abym zrobił to i to), a częściej odruchem - czy dla tej wybranej osoby/grupy coś chcę zrobić, czy nie.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

pharmedka
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 21 kwie 2016, 19:02
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: I(N/S)(T/F)J
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Zmienianie świata na lepsze

Post autor: pharmedka » 25 cze 2016, 20:10

I ja czynię podobnie, tzn. staram się zostawić to, co drewniane trochę bardziej murowane. ;) Z lekka udzielam się społecznie, obecnie na poziomie organizacji studenckiej i czerpię z tego ogrom satysfakcji. Ale nie jest to mym źródłem dowartościowania i chyba o to chodzi. Cieszę się, że mogę pomóc w miarę swoich możliwości. Także super, że w Waszym przypadku to jest odruchowe, tak myślę. ;)

green_greg
Zagubiona dusza
Posty: 4
Rejestracja: 05 cze 2016, 7:52
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Warszawa / Łódź

Re: Zmienianie świata na lepsze

Post autor: green_greg » 26 cze 2016, 12:49

Nie robię może wiele, ale jestem weganinem i niedawno zacząłem nagrywać swoje amatorskie monologi: https://soundcloud.com/racjonalny Zamierzam się rozwijać w kierunku psychoterapeutyki, więc niejako "oddaje" życie dla innych. Oczywiście bynajmniej chęć niesienia pomocy nie jest tu centralna, raczej fascynacja umysłem, schematami & błędami poznawczymi.

imaginacja

Re: Zmienianie świata na lepsze

Post autor: imaginacja » 28 cze 2016, 23:40

Zmieniać świat, gdzie człowiek człowiekowi wilkiem. Nie wiedziałem, że w dzisiejszych czasach AŻ tak to wygląda.

A tak konkretniej... Owszem staram się zmieniać świat, swój wewnętrzny, bo tak naprawdę tylko to ma sens (głębszy jeżeli chwilkę się nad tym zastanowić).

Awatar użytkownika
nika
Introwertyk
Posty: 111
Rejestracja: 17 cze 2013, 20:14
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zmienianie świata na lepsze

Post autor: nika » 09 paź 2016, 14:08

Zawsze pomagam jak mnie o coś proszą ludzie, rodzina i przyjaciele, pomagam zwierzętom, to pewnie wynika z mojej wrażliwości na krzywdę innych.

Awatar użytkownika
eddard
Stały bywalec
Posty: 206
Rejestracja: 02 lip 2016, 10:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: socjonika
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Zmienianie świata na lepsze

Post autor: eddard » 10 paź 2016, 18:14

Raczej staram się zmieniać najbliższy świat wokół siebie, będąc miłym dla ludzi chociażby. Jakkolwiek trywialne i naiwne, wydaje mi się, że może trochę za mało w dzisiejszym świecie zwraca się na takie proste rzeczy uwagi: wszyscy od razu chcą osiągać rzeczy wielkie i na niewiadomo na jaką skalę; nic dziwnego że potem te wszystkie depresje. Nie każdy jest Elonem Muskiem, i nie każdy powinien być.

Awatar użytkownika
Papaja
Intro-wyjadacz
Posty: 428
Rejestracja: 04 sty 2014, 14:30
Płeć: kobieta
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: Zmienianie świata na lepsze

Post autor: Papaja » 10 paź 2016, 19:30

na mysl przyszla mi tylko jedna rzecz
,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
Kto stworzył ten labirynt niepewności, tę świątynię dufności, naczynie grzechu, pole usiane tysiącem zasadzek, przedsionek piekła, kosz po brzegi napełniony chytrością, truciznę słodką jak miód, łańcuch, który wiąże śmiertelnych z doczesnością – kobietę?

Awatar użytkownika
dwadolary
Intronek
Posty: 27
Rejestracja: 31 lip 2015, 18:45
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFJ

Re: Zmienianie świata na lepsze

Post autor: dwadolary » 10 paź 2016, 19:52

eddard pisze:Raczej staram się zmieniać najbliższy świat wokół siebie, będąc miłym dla ludzi chociażby.
Zgadzam się.
Papaja pisze:na mysl przyszla mi tylko jedna rzecz
,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
I z tym też.

Wprawiasz kogoś w dobry nastrój i jakoś się kręci, ta karuzela. Na większe zmiany brakuje mi ambicji ;)

ODPOWIEDZ