Strona 2 z 6

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 09 mar 2009, 22:34
autor: karat
Ausencia pisze: Jak tak czytam wasze wypowiedzi, to zaczynam myslec, ze niedlugo trzeba będzie nosic w portfelu dodatkowy świstek, coby mnie po śmierci na wystawę nie oddawali. Jesssu, w tym kraju to juz nawet biurokracja przechodzi ludzkie pojęcie i dosięga nieżywych.
Nie martw sie, w naszym kraju nikt do tego nie dopuści, przynajmniej nie za naszego zycia ;)

Słyszałem, jakiś czas temu o kolesiu, który był skazany na smierć i przed egzekucja zgodził sie na to aby naukowcy pokroili go na bardzo, bardzo, bardzo cienkie plasterki. Dzięki temu dowiedziano sie wielu interesujących rzeczy( szczegolow nie powiem bo zwyczajnie nie pamietam,). chwalili sie tym tez w telewizji. czy uważasz ze jest to niezgodne z zasadami?

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 09 mar 2009, 22:46
autor: Ausencia
karat pisze:
Ausencia pisze: Jak tak czytam wasze wypowiedzi, to zaczynam myslec, ze niedlugo trzeba będzie nosic w portfelu dodatkowy świstek, coby mnie po śmierci na wystawę nie oddawali. Jesssu, w tym kraju to juz nawet biurokracja przechodzi ludzkie pojęcie i dosięga nieżywych.
Nie martw sie, w naszym kraju nikt do tego nie dopuści, przynajmniej nie za naszego zycia ;)

Słyszałem, jakiś czas temu o kolesiu, który był skazany na smierć i przed egzekucja zgodził sie na to aby naukowcy pokroili go na bardzo, bardzo, bardzo cienkie plasterki. Dzięki temu dowiedziano sie wielu interesujących rzeczy( szczegolow nie powiem bo zwyczajnie nie pamietam,). chwalili sie tym tez w telewizji. czy uważasz ze jest to niezgodne z zasadami?
Według mnie jest to przede wszystkim idiotyczne, ale on sam o tym zdecydował i nie narażał nikogo na widok swoich pokrojonych w plasterki zwlok.

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 09 mar 2009, 22:51
autor: karat
hmmm jak ogladalem o tym program to dokladnie bylo widac jak go kroją. widac bylo ladnie, tak do polowy pokrojonego i dalszy etap. wszystko bylo mocno zmrozone wiec krew nie lała sie strumieniami i wygladalo poprostu jak krojone mieso. tak ze owszem, ludzie to widzieli. szło to szeroko w telewizji wiec ktos nawet przypadkowo mogl byc narazowy na ogladanie tego.

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 09 mar 2009, 23:09
autor: Inno
Może i dlatego nie rozumiem, bo dla mnie człowiek nie jest istotą najwspanialszą i nie rozumiem czemu na wystawach mogą byc pokazywane spreparowane zwierzęta (oprócz ludzi), a człowiek już nie.
Mnie smak się psuje z kolei, kiedy zwłoki ludzkie (a więc materia), są marnowane bo czary-mary, zamiast być wykorzystane do pogłębiania wiedzy o ciele ludzkim a tym samym przyczyniać się do postępu medycyny, dzięki której można leczyć i ratować ŻYWYCH. To według mnie jest humanitaryzm i postawa pro-ludzka - działać na korzyść ludzi (żywych, nie zwłok) a nie ze szkodą dla nich.

Czemu idiotyczne, że go pokroili? Przecież karat napisał, że dzięki temu dokonali jakichś odkryć. Niby jak inaczej mogliby poznać ludzkie ciało?

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 10 mar 2009, 12:20
autor: qb
To chyba zależy głównie od podejścia człowieka do śmierci. Sam nie chciałbym raczej oglądać swoich bliskich na wystawie z wiadomych powodów, ale nie jestem też przeciwny w jakoś wielkim stopniu. Z drugiej strony to może oswoić ludzi ze zjawiskiem śmierci w rezultacie powodując znieczulenie na nią. To jest chyba ta zła strona, chociaż śmierć jest zjawiskiem normalnym i całkowicie naturalnym, ale dziwnie się człowiek czuje kiedy ona nastąpi u kogoś znajomego/nieznajomego i... nic.

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 10 mar 2009, 18:24
autor: kosmita
Ausencia pisze:Według mnie jest to przede wszystkim idiotyczne, ale on sam o tym zdecydował i nie narażał nikogo na widok swoich pokrojonych w plasterki zwlok.
W takim razie, na czym będą ćwiczyli studenci medycyny? Chyba nie będą przeprowadzali swoich pierwszych operacji na ludziach krojąc żywych? Jako (prawdopodobnie) przyszły student medycyny niezmiernie cieszę się, że nie wszyscy ludzie myślą tak jak Ty.

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 11 mar 2009, 11:59
autor: Ausencia
Sprostowanie: zle zrozumialam, ze on się tym chwalil i to mi się nie spodobalo. Stąd okreslenie, idiotyczne. Wczesniej pisałam, ze nie mam nic przeciwko celom naukowym i sama oddalabym w takich celach organy. Wystawie jestem w dalszym ciągu przeciwna.

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 01 mar 2010, 18:45
autor: higsa
Inno pisze:Chcecie, żeby po śmierci wykorzystano Wasze organy do przeszczepów, badań medycznych albo na takiej wystawie naukowej, jaka teraz jest w Warszawie (http://www.bodiespoland.pl/)? Czemu tak/czemu nie?
Jeśli jestescie na tak, oddalibyście organy Waszych krewnych, którzy za życia nie wyrazili zgody? :>
Dla przeszczepów zdecydowane TAK :!: [ donorcard w portfelu mam od ładnych kilku lat :) ]
Badania medyczne też TAK, bo w końcu potrzebni są wykształceni lekarze, pielęgniarki czy ratownicy medyczni...

Ale podobnie jak Ausencia wystawie jestem przeciwna, bo nie widzę celowości tego przedsięwzięcia

Interesuje mnie natomiast jakie jest Wasze zdanie na temat tego, że lekarze mimo, iż nie muszą sie pytać rodziny zmarłego o zgodę na przeszczep [jeśli zmarły nie wyraził oficjalnego sprzeciwu], to robią to zabierając jednocześnie szanse na przeżycie innym ludziom.
Wg mnie skoro polskie prawo daje w ten sposób szanse na życie osobom czekającym na przeszczep, to lekarze nie powinni tego "utrudniać", bo wątroba czy nerka gnijąca w ziemi - przez głupie zabobony - mogła by uratować/przedłużyć komuś życie.

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 02 mar 2010, 9:05
autor: Piorun23
Lekarze nie pytający rodziny? Piękny pomysł :twisted:

Pomyśl że ktoś jest nosicielem gronkowca czy dowolnej innej bakterii, przechodził żółtaczkę, gorączkę reumatyczną, malarię, ma jakieś kłopoty z sercem (starczy głupia nerwica serca), brał w ciągu ostatniego ROKU środki antydepresyjne, antypsychotyczne itp...

Wiesz jaki był by efekt przeszczepu od takiej osoby?
A nawet podanie komuś krwi od takiej osoby?

Te informacje nie muszą być wpisane, jak kiedyś, w "ośrodku zdrowia" - sporo osób leczy się prywatnie i tylko rodzina wie coś o ich stanie zdrowia

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 02 mar 2010, 18:43
autor: higsa
Piorun23 pisze:Pomyśl że ktoś jest nosicielem gronkowca czy dowolnej innej bakterii, przechodził żółtaczkę, gorączkę reumatyczną, malarię, ma jakieś kłopoty z sercem (starczy głupia nerwica serca), brał w ciągu ostatniego ROKU środki antydepresyjne, antypsychotyczne itp...
Ale mi nie chodziło o to żeby nie robić wywiadu z rodziną, lecz o to by nie pytac o zgode na przeszczep szczątkow.
A organy do przeszczepu zanim zostaną przetransplantowane podlegają wielu dokładnym badaniom, dotyczącym zgodności i nie tylko.

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 02 mar 2010, 19:02
autor: MetalMan
hiksa pisze:Ale mi nie chodziło o to żeby nie robić wywiadu z rodziną, lecz o to by nie pytac o zgode na przeszczep szczątkow.
A organy do przeszczepu zanim zostaną przetransplantowane podlegają wielu dokładnym badaniom, dotyczącym zgodności i nie tylko.
Myślę, że dałoby to pole do nadużyć, w stylu: łapówka>śmierć pacjenta>przeszczep na zamówienie :evil: . Ale to moje skromne :twisted: zdanie.

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 17 sie 2010, 20:08
autor: lajlen_
Oddałabym choremu człowiekowi, albo do badań, ale na wystawę w żadnym wypadku.

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 18 sie 2010, 1:28
autor: iksigrekzet
Nie rozumiem tego moralnego oburzenia na te wystawy. Czy wnętrzności to naprawdę takie wielkie tabu?
Również jak to mawiał mój dziadek, dupa po śmierci nie rządzi, co was obchodzą "wasze" zwłoki, kiedy Was nie ma?

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 18 sie 2010, 16:06
autor: Agata
Inno pisze:Chcecie, żeby po śmierci wykorzystano Wasze organy do przeszczepów, badań medycznych albo na takiej wystawie naukowej, jaka teraz jest w Warszawie (http://www.bodiespoland.pl/)? Czemu tak/czemu nie?
Jeśli jesteście na tak, oddalibyście organy Waszych krewnych, którzy za życia nie wyrazili zgody? :>
Mi jest wszystko jedno co się stanie z moimi wnętrznościami po śmierci. Na przeszczep się jak najbardziej zgadzam, studentom też ciałka nie pożałuję. Przyszli lekarze i tak mają wystarczająco ciężko z "dopchaniem się" do preparatów.
Wystawa, odpowiednio zorganizowana, nie jest takim złym pomysłem. Na dniach otwartych pokazywali nam płuca palacza, wątróbkę z marskością i inne ciekawe rzeczy, i wiele osób zniechęciło to do robienia głupot.

Krewnych musiałabym zapytać - w końcu to ich bebechy.

Re: Oddawanie organów po śmierci

: 12 sty 2012, 21:33
autor: SardonicAlly
Nie widzę przeszkód, nawet chętnie się na coś przydam w ten sposób. Noszę w portfelu świstek szumnie zwany "oświadczeniem woli" w którym wyrażam zgodę na transplantację wszystkiego co się będzie jeszcze nadawać do użytku po mojej śmierci. Nie do końca rozumiem argumenty ludzi, którzy mają coś przeciwko - o ile dobrze pamiętam całe chrześcijaństwo jest w stylu "kto życie oddaje za przyjaciół swoich.." itd. A tu nawet przecież nie życie, tylko kawałek mięska ratujący życie.
Tak samo nie mam nic przeciwko bycia elementem wystawy naukowej, zwłaszcza w kawałkach, bo w całości to niepiękny widok :P
Co do krewnych - jak najbardziej. Ci, którzy mnie obchodzą nie mają nic przeciwko. Z pozostałymi nie zgadzam się za życia, to nie widzę przeszkód kontynuowania tego trendu i po śmierci.:P