Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Awatar użytkownika
mada
Introwertyk
Posty: 105
Rejestracja: 10 wrz 2016, 20:03
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w2
MBTI: ISFJ-T
Lokalizacja: Miasteczko festiwalowe w WLKP

Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: mada » 12 lip 2018, 23:56

Witam,
W oczekiwaniu na zdobycie mistrzostwa przez reprezentację Chorwacji postanowiłem stworzyć tutaj dosyć obszerny temat poruszający kwestie naszych ukochanych izraelskich braci oraz tego w jaki sposób wywierają wpływ na nasz kraj. W dalszej części pragnę poruszyć także kwestie tego, dlaczego w Polsce jest tak jak jest, czyli h… Na koniec tego wstępu jeszcze taka mała uwaga, jeśli ktoś nie chce się irytować, ponosić sobie ciśnienia i dalej żyć w swoistym Matrixie medialnym, proszę o wyłączenie tego wpisu. Nie napiszę też tutaj nic odkrywczego, stąd osoby znające temat zanudzą się na śmierć. A więc do dzieła!

Pewnie mniejszość lub większość z Was słyszała w ostatnim czasie o nowelizacji ustawy IPNu, która niby zamyka drogę (piszę „niby”, bo aparatu wykonawczego brak, a stworzony jest niemożliwy do wyegzekwowania poza granicami kraju) do głoszenia tzw. prawdy historycznej o tym, że Polacy brali czynny udział w Holocauście, zabijali hurtowo w Jedwabnem i ogólnie rzecz biorąc ponoszą pełną odpowiedzialność za WWII. Osoby niemające styczności z historią może i w to wierzą. Wszakże Jan Tomasz Gross wybitny laureat nagrody Nike wyraźnie o tym napisał. A to, że czerpał swoją wiedzę z objawień, jak sam przyznał w jednym z wywiadów, to wyłącznie mało istotny szczegół, z autorytetami trudno dyskutować. Skoro więc Polacy pomagali Niemcom zabijać Żydów, ba.. na świecie wprowadzana jest narracja, że to Żydzi wręcz uciekali przed Polakami do niemieckich obozów, to jak teraz nie pochylić się nad losem naszych biednych izraelskich braci. Niemcy w końcu płacili gigantyczne odszkodowania za WWII, niemniej pod koniec lat 90 Gerhard Schroeder oznajmił, że czas pokuty się skończył, czyli w końcu przyszedł czas na największego sojusznika Niemiec, czyli nikogo innego jak Polskę. Każdy zdrowo myślący człowiek łapie się pewnie teraz za głowę. Co jak co, ale podstawowe prawdy historyczne o tym kto był ofiarą, a kto oprawcą są powszechnie znane, przynajmniej w państwie Polskim. Jednakże historię piszą zwycięzcy, a do takich Polska mało kiedy się nie zaliczała. W Izraelu czy USA od dawna naucza się o Polskich zbrodniarzach, a to, że my jako jeden z nielicznych narodów nigdy dobrowolnie nie wstąpiliśmy w szeregi okupanta nie ma najmniejszego znaczenia.

Po pamiętnych słowach kanclerza Niemiec rozpoczęła się polityka wstydu, nasz marionetkowy rząd przepraszał dosłownie za wszystko. Wyciągnięto głównie sprawę Jedwabnego, gdzie Polacy w stodole mającej około 133 metry kwadratowe zabili przeszło 1600 Żydów. Magia? Czary? Prawa fizyki? Oczywiście jakieś tam śledztwo było, a to, że Leon Kieres mówił, że tajemnice Jedwabnego weźmie ze sobą do grobu i wiele rzeczy nie może ujawnić to kolejny nieistotny szczegół (2002 r.). Nieistotne jest również to, że w latach 50, 60 i 70 panowało powszechne przekonanie, że mordu dokonali Niemcy, później narracja przeszła na ogólnikowych gojów, by oczywiście zakończyć swój ciąg na Polakach. Za czasów Lecha Kaczyńskiego próbowano dokonać jeszcze ekshumacji mogiły, aby upewnić się kto w końcu stoi za tą zbrodnią. Na starcie znaleziono niemieckie pociski, jednak Żydzi podnieśli larum, że to niezgodne z ich prawem i ekshumację przerwano. Na marginesie prawo żydowskie wręcz nakazuje godnie pochować osoby, które takiemu prawu podlegają, dlaczego więc Żydzi wolą akurat w takim przypadku zostawić jedną wielką mogiłę? Czemu prawo żydowskie ma większą rangę niż prawo polskie? Dodam tutaj jeszcze, że niejaki Andriej Duda obiecywał wznowienie ekshumacji w kampanii. Po wygranej temat umarł śmiercią naturalną. Czyżby nowa marionetka?

Wracając do tematu, kolejnym krokiem polityki wstydu była deklaracja Teresińska (2009 r.), w której to państwa podpisały pewnego rodzaju oświadczenie, że to właśnie Żydom należy się zwrot ich majątków, które pozostawili na obcych ziemiach, oczywiście te obce ziemie to w większości ziemie Polskie, a zwrot majątku może przecież nastąpić gotówką. Deklarację podpisał nasz ukochany Władysław Bartoszewski.

Następnym ruchem prowadzącym do uzyskania odszkodowań/zwrotu majątków/mienia był sławny akt 447. Akt, nad którym pracował nie kto inny jak nasz umiłowany przyjaciel, czyli USA. Kiedy akt trafił do kongresu Polonia wszczęła istne larum i wręcz wychodziła z siebie, byle tylko tak groźna ustawa, szczególnie dla Polski, nigdy nie została uchwalona. Nasz MSZ oczywiście milczał, a wręcz namawiał Polonię, aby zaprzestała walki, bo po co? Teraz pewnie ktoś może pomyśleć, że przecież Żydom należy się ich majątek zostawiony na ziemiach Polskich lub chociażby jakieś odszkodowanie. Ja się z tym zgodzę, ale tutaj w grę wchodzi tzw. mienie bezspadkowe. Zwrot mienia bezspadkowego jest kompletnym paradoksem, ponieważ w każdym cywilizowanym kraju coś takiego przechodzi automatycznie na rzecz Skarbu Państwa i nikt nie ma najmniejszego prawa wyciągać po to ręki. Chyba, że ten ktoś „prawowity spadkobierca” przyjdzie ostatecznie z aktem własności, a nie wskaże palcem i powie: to 100 lat temu należało do mojego państwa, które wówczas nie istniało, proszę o zwrot. Co najlepsze w ustawie 447 zwrot mienia bezspadkowego ma zostać dokonany na rzecz żydowskich organizacji w USA, organizacji, które po pierwsze wcześniej także nie istniały, a po drugie Amerykańscy Żydzi nigdy nie pomagali Polskim Żydom, było wręcz przeciwnie. Ameryka z pełną świadomością odesłała statek St. Louis z Żydami podczas WWII, a pewna obrzydliwe bogata rodzina Rockefellerów fundowała Hitlerowi Cyklon B, aby się ich jak najszybciej pozbyć. Brawo!

Niedawno słynny akt 447 podpisał nasz najlepszy przyjaciel wychwalający Polskę i jej męstwo, niejaki Donald Trup. Zwrot mienia bezspadkowego szacuje się na około 300 miliardów dolarów, około 1 biliona złotych, czyli jakieś 3 budżety naszego kraju. Oczywiście pomimo tak wielkiego sukcesu gospodarczego o jakim mówi się non stop w TVP, Polska nie ma takich pieniędzy. Czyli rzeczywiście będzie trzeba oddawać mienie i tutaj dochodzimy do meritum problemu. Całe larum podniesione przez Żydów odnośnie ustawy IPNu, to była i nadal jest tylko ściema dla głupiego ludu pracującego. Prawdziwą ustawę, która zamykała drogę do zwrotu mienia powojennego stworzył Patryk Jaki, ale oczywiście po głośnych protestach jego ustawa została zamrożona, a dalsze prace wstrzymane. Poruszyłbym tutaj jeszcze temat propagandy medialnej, która tworzyła ten cały cyrk, ale to zostawię sobie na dalszą część wpisu, już i tak się rozpisałem za dużo.

Na koniec pierwszej części dodam tylko, że w przyjętym akcie 447 Ameryka zobowiązała się do wywierania nacisku, aby państwa (czytaj Polska) zwróciła Żydom to co im się niby należy. Teraz ktoś sobie pomyśli, że co kogo obchodzą Amerykańskie ustawy. To jest słuszne myślenie, niemniej Polska ma ulokowane w USA około 60 miliardów, wystarczy jedna ustawa Amerykańska i już pozbywamy się naszych pieniędzy, czyli pierwsza rata z głowy. Z tego właśnie względu na świecie Żydzi robią wszystko, aby wmówić ciemnym masą, że to Polska jest odpowiedzialna za Holocaust. Muzeum Polin w Warszawie, czy chociażby Fabryka Schindlera w Krakowie już na całego sieje tę propagandę. Najgorsze jest to, że ta propaganda działa całkiem skutecznie. A kto podskoczy Żydom? Wszakże mają w swoich rękach prawie wszystkie koncerny medialne na świecie, w tym jedną z naszych ukochanych nowoczesnych stacji. A kto w przyszłości będzie pamiętał, że to dzięki narodowi Polskiemu i naszemu kościołowi udało się uratować Żydów przed ostateczną zagładą? Światowe pranie mózgu trwa, a bierność naszych polityków po wszystkich stronach barykady nie pozostawia złudzeń kto jest ich Panem. Może to się wydaje śmieszne, ale jakby mnie ktoś chciał okraść ze wszystkiego co mam to nie skupiałbym się na pierdołach, tylko krzyczał na cały głos.

Na zakończenie idealna piosenka podsumowująca to o czym napisałem powyżej i o tym o czym jeszcze napiszę poniżej, o ilę znajdę wenę twórczą.

Strachy Na Lachy - Bloody Poland
"Ciemno, nudno, brudno, choć czuć zapach orchidei, a oczy chcą patrzeć na kolory zieleni"

s1a3p1a1
Pobudzony intro
Posty: 146
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: nieokreślona

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: s1a3p1a1 » 13 lip 2018, 1:03

Słaby jest zawsze w błędzie. Polska silna istnieje tylko na kartach zamierzchłej historii. Więc o czym można mówić? O rodzimej nieudolności? Mędrcy Syjonu są jak wyspy rozsiane po całym świecie. Siatka informacji i zaplecze ekonomiczne stawia ich w roli przysłowiowego karalucha, którego ponoć nie da się wytępić. Ale po co próbować? Zamiast skupić się na własnych problemach, kraje parlamentarne, "demokratyczne", wybierają dziwną drogą unifikacji. To jeno pogłębia ich słabość i podatność na intruzje innych. Skoro różnorodność myśli jest piętnowana, liczba potencjalnych rozwiązań maleje.
Kraj nad Wisłą nie ma nadziei na wielkość, kiedy stoi w szeregu, pomiędzy większymi od siebie. Nie ma nadziei, kiedy za jej przyszłość odpowiadają maluczcy.
Tak przynajmniej sam uważam.
A kto w przyszłości będzie pamiętał, że to dzięki narodowi Polskiemu i naszemu kościołowi udało się uratować Żydów przed ostateczną zagładą?
Hmmm... Wydano album ze zdjęciami. Jest lista "sprawiedliwych" i kilka innych muzealnych ozdób. W tym kontekście pomoc na miejscu miała znaczenie... "ludzkie". To było poprawianie sobie nastroju i dawanie szansy konkretnym jednostkom. Proste wyciąganie ręki, wybór mieszkańców, których dzisiaj się upolitycznia. Kości poległych w wojnie służą niektórym do niesmacznej nekromancji, budowania siły.

Dlaczego żydzi mieliby się jednakże przejmować? Ci z górnej półki, bo przecież cywile zawsze mają odmienne racje. Oficjele na swojej bezwzględności przepłynęli ocean problemów.
Wojna jest o tyle innym okresem, że można podczas niej przedsięwziąć różne rzeczy; taki Wehrmacht przykładowo, nie był jednorodną substancją - pomimo marzeń Hitlera. Składał się z wielu składników, w tym i żydów. Więc jedni tępili drugich. Po sąsiedzku żydzi sowieccy odwiedzali dwukrotnie Kresy i okolice, by tyleż razy nadziać się na inspirowanych przez Berlin nacjonalistów Rusińskich. Ale to wszystko była wojna. To wszystko była gra. Żydzi w niej przegrać nie mogli, bo jak można przegrać, skoro ma się pionki po obu stronach planszy? Można stracić pewną ich ilość, ale niepodobieństwem będzie całkowita porażka. Całe harmider z przypisywaniem terminu "holokaustu" do żydów i tylko żydów, również jest elementem gry. Mając tubę wszędzie, tworzy się jedynie sposobność do otrzymania większego zadośćuczynienia.
Przedstawiciele "narodu wybranego" są czymś wyjątkowo żałosnym, w kontekście bycia ludźmi. Budują przyszłość swojego kraju, wykorzystując niedolę własnych cywilów. Nie tyle nie boją się poświęcić ich, co robią to z premedytacją. To bardzo krwawa rozgrywka, ale jak widać skuteczna. Szczególnie dzisiaj, kiedy "dialog" służy za jedyne słuszne rozwiązanie. Pod tym względem wojna wydaje się sytuacją w pełni szczerą.

Awatar użytkownika
StaraDusza
Introwertyk
Posty: 65
Rejestracja: 04 lip 2018, 22:14
Płeć: kobieta

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: StaraDusza » 13 lip 2018, 1:28

No cóż ..my silni nigdy nie będziemy bo raczej nie należymy do nacji agresywnej i ekspansywnej a tylko tacy są silni. Lipa.
Jestem przegrywem.

s1a3p1a1
Pobudzony intro
Posty: 146
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: nieokreślona

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: s1a3p1a1 » 13 lip 2018, 15:33

Błędne myślenie. Weźmy za przykład Rosję i jej wcześniejsze formy. Wielkość terytorialna wcale nie decydowały o jej wygranej. Wielokrotnie klimat ratował ich od pręgierza. Duże terytorium, ale podzielone etniczne i klejone terrorem. Po drugiej stronie mostu mamy agresywną III Rzeszę, która rozbiła płynność własnych sił na trzy kontynenty i to okazało się fatalne w skutkach... Siła dzisiaj nie polega na podbiciu sąsiada, ale prowadzeniu polityki niezależnej i roztropnej. Np. technika. Możemy kupić maszyny dla wojska i polegać na sprzęcie, którzy mają inni. A możemy przecież wyprodukować własne rozwiązanie i tym samym posiadać element zaskoczenia. Jaki rozwój może następować, skoro oryginalność ustępuje konwencjonalności? Odtrąbiono w Polsce zakup przestarzałych F16, jakiejś używanej fregaty i może łodzi podwodnej. Kogo to ma chronić? Możliwy atak zmiecie ten złom w pierwszej fali. Realną słabość pokazuje władza. Cały ten ustrój. Ta codzienna paplanina... Te obietnice przy okazji wyborów... Jaki to poziom reprezentuje? I jeszcze gadka-szmatka z sąsiadami. Polecam przegląd prasy światowej i opinie o Lechistanie. Traktują nas za granicą jak swoją zabawkę. Najśmieszniej wypadają w tym kontekście Niemcy, którzy tylko w naszej stolicy spowodowali straty na ponad bilion złotych. Każdy nam mówi jak mamy żyć, a nasi reprezentanci biorą w tym przedstawieniu udział. Także nie. Żydzi nie rządzą światem. Światem rządzą durnie.

Awatar użytkownika
Ipis Typographus
Introrodek
Posty: 15
Rejestracja: 03 lip 2018, 19:18
Płeć: mężczyzna

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: Ipis Typographus » 13 lip 2018, 17:04

Polska nie mogła wiele osiągnąć po 89r. wrzucono ten wymęczony komuną kraj od razu na głęboka wodę gdzie pływały grube ryby, czemu się dziwić, że naszą rybkę zeżarły. Do tego cudowna transformacja ustrojowa, czyli jak sprawić by majątek narodowy trafił w ręce konkretnego grona i wszystko odbyło się zgodnie z prawem. :D Komunistów powinno się od razu do więzień pozamykać i skasować z politycznego życia a nie takie cyrki wykonywać jak okrągły stół i grube kreski.

Taka IIRP osiągała sukcesy, bo po IWŚ powstała właściwie ziemia niczyja, dawne imperia miały zbyt wiele problemów wewnętrznych, dzięki czemu kraj nawet od zera mógł stanąć do wyścigu.

Introman24
Pobudzony intro
Posty: 163
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: Introman24 » 13 lip 2018, 18:40

Niemiła38_ pisze:
13 lip 2018, 1:28
No cóż ..my silni nigdy nie będziemy bo raczej nie należymy do nacji agresywnej i ekspansywnej a tylko tacy są silni. Lipa.
Pomijając już to, że silne państwo to niekoniecznie te agresywne i ekspansywne, a do tego obie te rzeczy nie muszą iść zawsze ze sobą w parze, to w dzisiejszym świecie agresywno-ekspansywna polityka to proszenie się o guza. Ujść może tylko takim wielkim graczom jak USA czy Rosja, ale i tak z wielkimi trudnościami. Ostatnio ekspansywny próbował być Irak za Husajna i skończyło się to katastrofą. A jeszcze wcześniej nie przyniosło to nic dobrego Niemcom ani Japonii. USA mimo swojej potęgi sparzyło się na Iraku i Afganistanie. W zasadzie dzisiaj otwarta wojna między krajami o podobnym potencjale oznacza katastrofę dla obu stron, dlatego liczba otwartych konfliktów międzypaństwowych spadła do zera. Dzisiaj głównym czynnikiem budującym potęgę państwa jest gospodarka. Im Polska będzie silniejsza gospodarczo, tym większe znaczenie na świecie będzie miała.
taki Wehrmacht przykładowo, nie był jednorodną substancją - pomimo marzeń Hitlera. Składał się z wielu składników, w tym i żydów. Więc jedni tępili drugich.
Nie myl Żydów z mischlingami czyli de facto Niemcami, którzy mieli odległe żydowskie korzenie i których zazwyczaj z żydowską kulturą i tożsamością nic nie łączyło, za to z niemiecką jak najbardziej. Prawo III Rzeszy różnicowało ich status prawny od Żydów. Służba wojskowa była obowiązkowa dla mischlingów, Żydzi byli z niej wykluczeni. Żadnego Żyda w Wehrmachcie nie było, w SS tym bardziej.
Przedstawiciele "narodu wybranego" są czymś wyjątkowo żałosnym, w kontekście bycia ludźmi. Budują przyszłość swojego kraju, wykorzystując niedolę własnych cywilów.
Czyli w zasadzie nic innego, co by nie robiło żadne inne państwo czy narodowość.
Np. technika. Możemy kupić maszyny dla wojska i polegać na sprzęcie, którzy mają inni. A możemy przecież wyprodukować własne rozwiązanie i tym samym posiadać element zaskoczenia.


Zgadzam się, że powinniśmy rozwijać własny przemysł zbrojeniowy, ale nawet jakby dziś coś się ruszyło w tym temacie, to efekty będą widoczne dopiero za dziesięciolecia. Do tego czasu trzeba inwestować w sprzęt z innych państw, a i tak nie wiadomo, czy opłacałoby się produkować każdy rodzaj uzbrojenia. Zresztą, takich armii, które korzystają wyłącznie z własnego uzbrojenia jest może tylko klika, często armie silniejsze od naszej bazują głównie na zagranicznym sprzęcie.
Taka IIRP osiągała sukcesy, bo po IWŚ powstała właściwie ziemia niczyja, dawne imperia miały zbyt wiele problemów wewnętrznych, dzięki czemu kraj nawet od zera mógł stanąć do wyścigu.
Dokładnie, a to, że w ogóle powstała III RP to zasługa głównie tego, że ZSRR posypał się gospodarczo i politycznie i nie miał sił utrzymać się w kupie, a co dopiero państw ze strefy wpływów. Rosja i Niemcy zawsze będą mieć od nas silniejszy potencjał ludnościowy i gospodarczy, a do tego co gorsza potrafią dogadać się przeciwko nam.

s1a3p1a1
Pobudzony intro
Posty: 146
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: nieokreślona

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: s1a3p1a1 » 13 lip 2018, 20:45

Był duży post - jakąś godzinę mu poświęciłem. Nie ma, bo kolejne stwierdzenie najlepiej oddaje całą jego zawartość.

Żeby dobrze się wyspać, trzeba sobie zawczasu odpowiednio pościelić.

Pytałem także, o dowody twojej tezy o czystości sił niemieckich, kiedy jednocześnie wiadoma jest gra Canarisa i izolowanie Hitlera w kolejnych szańcach. Jakby nie było wojna rządzi się własnymi prawami, a Niemcy w pewnym momencie robili wszystko, aby spowolnić to, co nieuniknione. Chociażby operacja "Walkiria" pokazuje, jak bardzo problematyczne było przekazywanie rozkazów na terenie III Rzeszy. To była rzecz poszczególnych dowódców, z czego większość sobie tylko rzepkę skrobała. Polecam przejrzeć zapis rozmowy fuhrera i jego otoczenia, zaraz po tym, jak doszła ich informacja o wyniku rozgrywki w Stalingradzie. Mam na myśli rozczarowanie świeżo mianowanym marszałkiem Paulusem i całą resztą. Takich rozczarowań było wiele, wiele więcej. Szczególnie pod koniec.

Wybielanie jest domeną powojenną.

Awatar użytkownika
StaraDusza
Introwertyk
Posty: 65
Rejestracja: 04 lip 2018, 22:14
Płeć: kobieta

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: StaraDusza » 13 lip 2018, 21:12

Najgorsze jest to źe istnieją narody ekspansywne które chcą dominować nad innymi i juź. Niektóre potrafią nie chcieć opanowywać innych nacji. Wszyscy wielcy chcą jeszcze więcej. No a żydzi..nie bez powodu mówi sie o nich co mówi.
Jestem przegrywem.

Introman24
Pobudzony intro
Posty: 163
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: Introman24 » 13 lip 2018, 21:33

s1a3p1a1 pisze:
13 lip 2018, 20:45
Pytałem także, o dowody twojej tezy o czystości sił niemieckich, kiedy jednocześnie wiadoma jest gra Canarisa i izolowanie Hitlera w kolejnych szańcach.
Ale ja nie twierdziłem, że siły niemieckie były "czyste". Raczej o to, że nie było w nich Żydów, I to w zasadzie odnosi się tylko do Wehrmachtu i SS. Jedyną taką formacją, w której udział Żydów był niewątpliwy, były żydowskie policje w gettach, nie podlegały one niemieckiej armii, do której Żyd nie mógł należeć. Zresztą Hitler pozbawił ich niemieckiego obywatelstwa, czego nie można powiedzieć o Polakach żyjących w przedwojennych Niemczech, którzy byli wcielani do Wehrmachtu. Zresztą, w niemieckich siłach, zwłaszcza w SS to po 1940 roku była prawie cała Europa, a nawet indyjski oddział SS się pojawił. Ale nie było jednostek żydowskich.

Awatar użytkownika
ponuraczek
Pobudzony intro
Posty: 164
Rejestracja: 06 gru 2014, 21:34
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: ponuraczek » 13 lip 2018, 22:12

Przeraża mnie ten temat i jednocześnie smuci.
Ja tu tylko tak napiszę, że Niemcy swego czasu też byli niezadowoleni z tego, że musieli płacić odszkodowania za różne rzeczy i obwiniali za swoje wszystkie nieszczęścia Żydów... Czy muszę pisać jak to się skończyło?
Może zacznijmy obwiniać naszych polityków albo naszych przodków, że nie zbudowaliśmy (i nie budujemy) tak silnego państwa, które mogłoby odmawiać innym, jeśli by chciało i byłoby bardziej niezależne?

Naprawdę irytuje mnie to wybielanie Polaków i czynienie z nich niewinnych męczenników. To nie narodowość czyni kogoś dobrym czy złym, to nie narodowość definiuje jak ktoś zachowa się w danej sytuacji. Przeraża mnie, że istnieją ludzie, którzy myślą inaczej.
"Jeżeli o mnie chodzi, nigdy nie miałem przekonań. Zawsze miałem wrażenia. "
Fernando Pessoa

s1a3p1a1
Pobudzony intro
Posty: 146
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: nieokreślona

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: s1a3p1a1 » 14 lip 2018, 11:23

Pobity może mieć żal do bijącego, że został pobity. I tak też zazwyczaj jest. Żyjemy w czasach, które takie właśnie zachowanie stawia na pierwszym miejscu. Mało kto wykaże się innym spojrzeniem, mając żal do siebie, tym samym wyciągając wniosek. Polak mądr po szkodzie? Ktokolwiek rządzi naszym krajem, ostatecznie stoją za nim obywatele. Jakby nie było, w ostatecznym rozrachunku liczy się tylko przeżycie, nie dobro ogółu.

Introman24
Pobudzony intro
Posty: 163
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: Introman24 » 17 lip 2018, 17:05

s1a3p1a1 pisze:
14 lip 2018, 11:23
Pobity może mieć żal do bijącego, że został pobity. I tak też zazwyczaj jest.
Rzecz w tym, że w relacjach między narodami czy państwami zazwyczaj za pobite uważają się obie strony, bijący i bici co chwila zamieniają się miejscami, zaś rozstrzygnąć kto zaczął często jest bardzo trudno, bo konflikty ciągną się przez stulecia, ich początki owiane są legendami i zazwyczaj oliwy do ognia dolewają obie strony. Oczywiście, znalazłyby się przykłady bardziej klarowne, jednak jest to raczej rzadkość.

Introman24
Pobudzony intro
Posty: 163
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: Introman24 » 18 lip 2018, 20:49

Wracając do meritum tematu i rzekomych żydowskich rządów nad światem - Irlandia właśnie uchwaliła zakaz sprzedaży na swoim terytorium towarów wyprodukowanych w żydowskich osiedlach na Zachodnim Brzegu. Wprawdzie te sankcje niespecjalnie zabolą Izrael, ale raczej gdyby to było tak wpływowe państwo, to nawet coś takiego by nie przeszło. Więc czy Żydzi rządzą światem? Nie, chociaż na pewno Izrael i środowiska żydowskie w różnych państwach dysponują wpływami, o których Polska może tylko pomarzyć. Świat nie ma jednak jednego pana, jest wiele różnych lokalnych potęg i sprzecznych interesów. Izrael jest silny siłą USA, które roztacza nad nim parasol ochronny, bez którego jego egzystencja byłaby pod znakiem zapytania. W Europie natomiast wpływy Izraela są mniejsze, ponieważ ma konkurencyjne lobby arabsko-muzułmańskie, do tego państwa europejskie również są powiązane gospodarczo z państwami muzułmańskimi. A te, w szczególności arabskie są przynajmniej oficjalnie wrogo nastawione do Izraela i starają się w różny sposób rzucać kłody pod nogi. Póki co jest to wrogość raczej symboliczna, bo elity arabskie przekonały się, że nie da się zmieść Izraela do morza, a do tego na pierwszy plan wysunął się konflikt szyicko-sunnicki, jednak nie wiadomo, jak to się zmieni w przyszłości. Nie wiadomo też, czy w zachodniej Europie nie przeważą wpływy islamskie i nie wybuchnie jakaś np. wojna handlowa z Izraelem. Zresztą nie wszyscy Żydzi utożsamiają się z państwem izraelskim, są różne grupy żydowskich ortodoksów, które nie uznają istnienia tego kraju i nawet przychodzą na demonstracje poparcia dla Palestyny.

jubei
Rozkręcony intro
Posty: 273
Rejestracja: 22 lut 2008, 11:27
Płeć: mężczyzna

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: jubei » 22 lip 2018, 10:58

@Introman24
Wiadomo kto Cie inspiruje i daje wiadomosci które przytoczyłeś, jednak ja bym uwazał i sprawdzał dobrze z kilku źródeł bo wiara w slepo nigdy nie jest dobra. Każde środowisko ma swoje interesy. I nawet bycie narodowcem o ile może i patriotyczne, może zostać wykorzystane do wszczynania awantury i pokazywania czego zupełnie innego przez zewnetrzne czynniki.

Sprawa żydowskich roszczeń zawsze była jakoś przekazywana pokrętnie i nie było to dostepne w świadomości publicznej, co więcej nie ma chyba oficjalnego stanowiska strony żydowskiej w tej sprawie? Nie wiem jak z innymi organizacjami. Natomiast nagle ni stad ni zowad w tvp info rządowej tv prezenter mówi otwarcie o roszczeniach żydowskich jak by to było od dawna wiadome i przechodzi do tego na porządku dziennym. Nikt nie wyjaśnił otwarcie i w prost o co, jak co i dlaczego.

My jako Polska historycznie daliśmy dom dla żydów, za średniowiecza i później sprowadzaliśmy ich i nie tylko, również germanów, holendrów, itp, aby żyli na naszej ziemi i produkowali i rozwijali sie. Niestety, słowiańska a i polska mentalność była i jest jaka jest, więc żydzi normalnym trybem zagarneli obszar zwany handlem, bo polacy nie chcieli się tym parać. Skutkiem tego było to że większość kamienic w rynku w typowym galicyjskim miasteczku zajmowali żydzi i do nich nalezały. Pracą fizyczną żydzi prawie się nie parali. Za to prowadzili karczmy czyli zajmowali się wyszynkiem i chetnie dawali polakom na krechę.

Fakt faktem pomimo że w miarę spokojnie sobie u nas zyli, to nie zabardzo się z polską identyfikowali. Pomimo wielu przywilejów z polską maja złe skojarzenia, co mnie dziwi. Mozliwe że przez politykę IIRP, bo przez nią równiez Ukraińcy nas nie lubią. No ale Polska nigdy nie zabiegała o dobry PR w żadnym wzgledzie. Po Polsce i naszych obywatelach kazdy może szurać i wycierać nami mopa, taka kolejna przypadłość mentalności. Niestety faktem jest że Żydzi witali w Przemyślu Armię czerwona z kwiatami, co jest przykre. Przykre było też to że zydzi stanowili głowny aparat SB po wojnie. A przecież my najwiecej tych zydów uratowali z holokaustu a zachód wogole nie chciał wierzyc ze jest holokaust a jak miał dowody to nie chciał pomóc.

Oczywiście nawiązując do tematu, polski rząd, Polacy powinni za kazdym razem dbac o dobre imię naszego kraju czy to w kontaktach dyplomatycznych czy innych. Niestety tu wychodzi fakt ze pomimo że jestesmy najwiekszym panstwem srodkowej europy, to mamy małe znaczenie na swiatowej scenie. Wg mnie powinnismy byc gospodarczo potęgą w pierwszej kolejnosci, jak ktos już napisał.

Co do aktu 447, co prawda nie czytałem go, ale nie ma tam nigdzie zapisanego o Polsce, i odszkodowaniach zydowskich. Jest to raczej ogólnie o róznych krajach. Czy nie jest to jakaś teoria spiskowa, albo może własnie to JEST teoria spiskowa? Czy faktycznie żydzi sie dogadali z trumpem że my razem tych polaczkow docisniemy? A może kolejny temat zastepczy?
"Life is so unnecessary"

Introman24
Pobudzony intro
Posty: 163
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Czy Żydzi rządzą światem/Polską? Rok 1984 part 2

Post autor: Introman24 » 22 lip 2018, 21:12

Wiadomo kto Cie inspiruje i daje wiadomosci które przytoczyłeś
Aż sam jestem ciekaw, kto mnie inspiruje :)
My jako Polska historycznie daliśmy dom dla żydów, za średniowiecza i później sprowadzaliśmy ich i nie tylko, również germanów, holendrów, itp, aby żyli na naszej ziemi i produkowali i rozwijali sie.
W zasadzie prawda, z tym, że początkowo przyjęcie pierwszych Żydów Polski nie było aż tak ciepłe, lepiej zaczęło się im wieść od czasów Kazimierza Wielkiego, potem w zasadzie do powstania Chmielnickiego Polska była azylem dla Żydów, jednak później Polska przestała istnieć i to w czasach zaborów należy szukać przyczyn tej wzajemnej polsko-żydowskiej wrogości. Germanie, Holendrzy i inni, co przybywali wówczas na teren Polski zasymilowali się z Polakami, asymilację Żydów uniemożliwiła głównie różnica religijna.
Niestety, słowiańska a i polska mentalność była i jest jaka jest, więc żydzi normalnym trybem zagarneli obszar zwany handlem, bo polacy nie chcieli się tym parać. Skutkiem tego było to że większość kamienic w rynku w typowym galicyjskim miasteczku zajmowali żydzi i do nich nalezały.
W zasadzie to Polska pod tym względem nie różniła się od reszty Europy (no może poza tym, że w średniowieczu niemal z całej Europy wyrzucano Żydów, którzy swoje schronienie znajdowali właśnie w Polsce. W Europie Żydzi też zajmowali się w większości handlem, ale np. nie obowiązywały ich pewne zapisy religijne co ówczesnych chrześcijan, a poza tym często blokowano Żydom członkostwa w cechach rzemieślniczych.
Pracą fizyczną żydzi prawie się nie parali.
Akurat w XIX wieku fabryki były pełne żydowskich robotników, a wielu Żydów klepało biedę w równym stopniu jak Polacy, aczkolwiek stereotyp bogatego Żyda nie wziął się z niczego.
Fakt faktem pomimo że w miarę spokojnie sobie u nas zyli, to nie zabardzo się z polską identyfikowali. Pomimo wielu przywilejów z polską maja złe skojarzenia, co mnie dziwi. Mozliwe że przez politykę IIRP, bo przez nią równiez Ukraińcy nas nie lubią.
Problem z tym, że Polska w XVIII wieku przestała istnieć i właśnie wtedy zaczęły się rzeczy, przez które Żydzi mają złe skojarzenia z Polakami. Większość Żydów jak i Polaków znalazła się pod panowaniem Rosji, a kolejnych carów łączył antysemityzm, który został wraz z rosyjskim panowaniem przywleczony do Polski. Wcześniej były pewne niesnaski, jednak poza Ukrainą nie przyjmowały form zorganizowanych pogromów. Carską Rosję w antysemityzmie przebiła dopiero III Rzesza i siłą rzeczy Polacy znaleźli się pod wpływem antysemickiej propagandy, która trwała dekady. To zaowocowało tym, że pod koniec zaborów w zaborze rosyjskim miały miejsce pogromy Żydów, często prowokowane i współorganizowane przez carską bezpiekę. Owe pogromy na ziemiach polskich były cieniem tego, co działo się w reszcie Rosji, w tym na obecnej Ukrainie, jednak tutaj nastąpiła eskalacja wrogości. Nic dziwnego, że wobec takiej polityki carskiej Żydzi zasilili szeregi bolszewików i innych grup, które chciały ów carat obalić i stąd tak duże wśród nich poparcie dla komunizmu i socjalizmu, co z kolei zaowocowało później powstaniem stereotypu o żydkomunie.

II RP w zasadzie poza blokowaniem żydowskim studentom drogi na studia w zasadzie nie prowadziła jakiejś antysemickiej polityki. Problemem była oddolna niechęć pewnych grup do Żydów objawiająca się chociażby gettem ławkowym, akcjami bojkotu żydowskich sklepów, drobnym chuligaństwem czy zabobonami żyjącymi szczególnie na wsiach. Potem jeszcze doszedł problem szamalcownictwa, pogrom kielecki i w końcu ten nieszczęsny marzec 68. Stąd też powstał stereotyp polskiego antysemityzmu, który w zasadzie zwłaszcza w dwudziestoleciu aż tak od średniej europejskiej nie odbiegał. Kto wie, czy nie został on celowo rozdmuchany w czasach komunistycznych, aby odwrócić uwagę od wcześniejszych pogromów w Rosji i na Ukrainie.
Niestety faktem jest że Żydzi witali w Przemyślu Armię czerwona z kwiatami, co jest przykre. Przykre było też to że zydzi stanowili głowny aparat SB po wojnie.


Nie będę udawał, że wśród Żydów nie było wielu komunistów. Aczkolwiek zapewne żydowski właściciel fabryki czy sklepikarz raczej wcale nie cieszył się z przybycia Armii Czerwonej. Jeszcze w 1939 i w 1940 zdarzały się przypadki ucieczki Żydów spod okupacji sowieckiej na teren niemieckiej. Biedota żydowska mogła się cieszyć, ale inni Żydzi w tym samym czasie byli wywożeni na Syberię oraz ginęli w Katyniu.
No ale Polska nigdy nie zabiegała o dobry PR w żadnym wzgledzie.
Kiedy miała zabiegać? Za PRL, gdzie o tym co mówiliśmy w świecie decydowała Moskwa? Za Tuska zaniedbano ten temat całkowicie, dopiero ostatnio widzę pewną poprawę, aczkolwiek ciągle idzie na to za mało środków.
Oczywiście nawiązując do tematu, polski rząd, Polacy powinni za kazdym razem dbac o dobre imię naszego kraju czy to w kontaktach dyplomatycznych czy innych. Niestety tu wychodzi fakt ze pomimo że jestesmy najwiekszym panstwem srodkowej europy, to mamy małe znaczenie na swiatowej scenie. Wg mnie powinnismy byc gospodarczo potęgą w pierwszej kolejnosci, jak ktos już napisał.
Zgadzam się, jednak pamiętajmy o tym, że dojście do silnej gospodarki i potęgi militarnej, której w zasadzie ciężko osiągnąć bez niej zajmuje dekady. Pewne rzeczy, jak choćby PR-owe możemy robić już teraz.

ODPOWIEDZ