Być introwertykiem

W tym dziale rozmawiamy o radościach i problemach, jakie dla introwertyków wynikają z bycia w związku.
AnaMarcela
Introrodek
Posty: 14
Rejestracja: 16 mar 2018, 20:15
Płeć: kobieta
MBTI: INFP-A

Być introwertykiem

Post autor: AnaMarcela » 17 mar 2018, 12:36

Cześć. Jestem tu nowa. Mam na imię Ania i mam 22 lata. Postanowiłam się zarejestrować na to forum, ponieważ w końcu zaakceptowałam fakt, ze jestem introwertyczką. Od zawsze wolałam trzymać się na uboczu. W podstawówce zamiast być na przerwie z rówieśnikami, to wolałam przebywać w bibliotece i czytać masowo książki. Nauczyciele też narzekali na mnie, bo za cicha, bo za mało mówi i nawet nie uważa na lekcji. Dodatkowo choruję na chorobę skóry, więc to mi nie ułatwiało sprawy. Rówieśnicy się ze mnie śmiali, a ja nie potrafiłam się odgryźć. Gimnazjum i technikum spędziłam w domu. Ucząc się w domu zauważyłam coś dziwnego. Potrafiłam dogadać się prawie ze wszystkimi nauczycielami i wiecie co? Rozmowa z nimi na każdy temat była lepsza niż jakakolwiek rozmowa z osobami w moim wieku. Taka rozmowa dawała coś do mojego życia, bo nie była "byle jaka" tylko sensowna i na temat. Gdy byłam w pierwszej klasie technikum zaczęłam interesować się chłopakami. Trochę późno, ale każdy dojrzewa do tej decyzji inaczej. I poszukiwania chłopaka rozpoczęłam od wszelkiego rodzaju czatów. Pisanie z chłopakami nie było dla mnie łatwe. Niektórzy byli za bardzo żywiołowi i tacy spontaniczni. Byłam nawet w związku z ekstrawertykiem, jednak to był błąd. On chciał czegoś innego niż ja, z każdym dniem coraz mniej się rozumieliśmy. A najgorsze w tym wszystkim jest to, ze spotkaliśmy się tylko raz. Potem, prawie dwa lata temu poznałam chłopaka, który był taki jak ja. Był introwertykiem. Umieliśmy dużo rozmawiać, i na każdy temat. Był pierwszym chłopakiem, któremu zwierzyłam się ze wszystkiego, czego nie żałuję. Jednak kilometry i mój brak prawa jazdy zepsuły to, bo mieszkamy od siebie ponad 400 km drogi. Także do spotkania doszło raz, ale to były piękne chwile i na pewno je będę pamiętać. Ostatnio jednak nie jest mi łatwo poznać kogoś, kto byłby introwertykiem. Dlatego zajrzałam tutaj, myśląc, że zaprzyjaźnię się z kimś lub stworzę coś więcej. :)
Zaczęłam akceptować, to kim jestem, tym bardziej, ze widzę, ze nie jestem sama.
Na razie tyle o mnie. Życzę miłego dnia. :)

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 264
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Być introwertykiem

Post autor: Pomidor » 17 mar 2018, 15:12

Uważaj tylko, bo na tym forum grasują też ekstrawertycy ;)

Awatar użytkownika
Nocnik
Pobudzony intro
Posty: 128
Rejestracja: 15 kwie 2017, 19:14
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Być introwertykiem

Post autor: Nocnik » 17 mar 2018, 15:26

I dziwne osobniki :D
„Ciekawym paradoksem jest to, że kiedy akceptuję się takim, jakim jestem, wtedy mogę się zmieniać” Carl Rogers

Overthinking Kills Your Happiness.

AnaMarcela
Introrodek
Posty: 14
Rejestracja: 16 mar 2018, 20:15
Płeć: kobieta
MBTI: INFP-A

Re: Być introwertykiem

Post autor: AnaMarcela » 17 mar 2018, 16:07

Nocnik pisze:
17 mar 2018, 15:26
I dziwne osobniki :D
Hehe, zależy jak dziwne są to osobniki. :D

Muzoniusz
Wtajemniczony
Posty: 8
Rejestracja: 15 mar 2018, 9:15
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFP-T

Re: Być introwertykiem

Post autor: Muzoniusz » 18 mar 2018, 11:47

AnaMarcela pisze:
17 mar 2018, 16:07
Nocnik pisze:
17 mar 2018, 15:26
I dziwne osobniki :D
Hehe, zależy jak dziwne są to osobniki. :D
Baaaaardzo dziwne :D

ODPOWIEDZ