Studniówka

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.
Awatar użytkownika
Tomek0
Introrodek
Posty: 17
Rejestracja: 02 lip 2017, 14:24
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP-A

Re: Studniówka

Post autor: Tomek0 » 07 gru 2017, 19:21

Ja na swojej byłem sam i dobrze się bawiłem ;) Generalnie nie tylko ja nie wziąłem ze sobą osoby towarzyszącej, do tego moja klasa zawsze lubiła dobrą zabawę, więc nie było źle. Mówiąc szczerze szkoda byłoby gdyby ktoś z mojej klasy nie przyszedł na studniówkę z powodu braku os. towarzyszącej, bo miło było siąść z nimi wszystkimi kameralnie przy stole ;)
Ale było to lata temu i wtedy, mam wrażenie, że moje intro było tochę przyczajone, gdzieś wewnątrz mnie

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 352
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Studniówka

Post autor: psubrat » 07 gru 2017, 22:44

Swoją drogą w ogóle cała idea zabierania tzw. osób towarzyszących na studniówkę jest beznadziejna. Przecież będzie tam mnóstwo partnerów/partnerek do rozmowy, czy tańca (dla każdego aktywność, jaką lubi) i szukanie sobie na siłę partnerów z zewnątrz jest zupełnie zbędne. Ja na swojej studniówce byłem i poddałem się temu absurdowi brania osoby towarzyszącej, z tym że szczęśliwie mam siostrę, więc nie było potrzeby polowania na osobę prawie całkiem obcą. Jednak lepiej bym zrobił, gdybym poszedł sam. Miałem z kim miło spędzić czas, bo paru kolegów również było z siostrami, więc nie czuli presji, by poświęcać całą uwagę tzw. partnerce. Generalnie impreza udana, ale też wiele od imprezy nie oczekuję.

Za czasów moich rodziców na studniówki żadnych osób towarzyszących się nie brało i nikt na to nie narzekał. Za to oszczędziło to wielu osobom sztucznych problemów.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
Coldman
Global Moderator
Posty: 1385
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Studniówka

Post autor: Coldman » 07 gru 2017, 23:07

psubrat pisze:
07 gru 2017, 22:44
Swoją drogą w ogóle cała idea zabierania tzw. osób towarzyszących na studniówkę jest beznadziejna. Przecież będzie tam mnóstwo partnerów/partnerek do rozmowy, czy tańca (dla każdego aktywność, jaką lubi) i szukanie sobie na siłę partnerów z zewnątrz jest zupełnie zbędne. Ja na swojej studniówce byłem i poddałem się temu absurdowi brania osoby towarzyszącej, z tym że szczęśliwie mam siostrę, więc nie było potrzeby polowania na osobę prawie całkiem obcą. Jednak lepiej bym zrobił, gdybym poszedł sam. Miałem z kim miło spędzić czas, bo paru kolegów również było z siostrami, więc nie czuli presji, by poświęcać całą uwagę tzw. partnerce. Generalnie impreza udana, ale też wiele od imprezy nie oczekuję.

Za czasów moich rodziców na studniówki żadnych osób towarzyszących się nie brało i nikt na to nie narzekał. Za to oszczędziło to wielu osobom sztucznych problemów.
Skąd Ci się wzięło to, że jest pełno osób płci przeciwnej. W mojej szkolę na roczniku jest około 160 osób i tego wszystkiego dziewczyn jest chyba z 4, kadra nauczycielską też mam w większości z facetów. W całej szkolę na 650 osób jest może 15 dziewczyn, czyli na jedną dziewczynę przypada 43 facetów xD
Ogólnie z mojej klasy ci co nie idą z partnerkami to nie umieją za bardzo tańczyć, jest ich 7, usiądą przy jednym stole i będą tylko pić, i tak przez dopóki nie wysiądą, a kogoś partnerki nie wypada brać, można się wymieniać między parami.
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 352
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Studniówka

Post autor: psubrat » 08 gru 2017, 0:33

Coldman pisze:
07 gru 2017, 23:07
Skąd Ci się wzięło to, że jest pełno osób płci przeciwnej. W mojej szkolę na roczniku jest około 160 osób i tego wszystkiego dziewczyn jest chyba z 4, kadra nauczycielską też mam w większości z facetów. W całej szkolę na 650 osób jest może 15 dziewczyn, czyli na jedną dziewczynę przypada 43 facetów
Takie sytuacje da się rozwiązać robiąc wspólną studniówkę dla dwóch szkół, o przeciwnym rozkładzie płci. Wtedy problem jest tylko po stronie osób organizacyjnych z obu szkół, żeby się dogadali, a nie po stronie mnóstwa uczniów, na których jest wywierana presja, by znaleźli sobie jakiegoś partnera/partnerkę, wylosowanych gdzieś z ulicy.

Liczba osób obu płci nie musi się dokładnie pokrywać, bo jest mnóstwo osób niezainteresowanych interakcjami z osobami płci przeciwnej. A dla tych, które są zainteresowane, partnerów do tańca lub rozmowy wystarczy.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
Coldman
Global Moderator
Posty: 1385
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Studniówka

Post autor: Coldman » 08 gru 2017, 1:31

psubrat pisze:
08 gru 2017, 0:33
Coldman pisze:
07 gru 2017, 23:07
Skąd Ci się wzięło to, że jest pełno osób płci przeciwnej. W mojej szkolę na roczniku jest około 160 osób i tego wszystkiego dziewczyn jest chyba z 4, kadra nauczycielską też mam w większości z facetów. W całej szkolę na 650 osób jest może 15 dziewczyn, czyli na jedną dziewczynę przypada 43 facetów
Takie sytuacje da się rozwiązać robiąc wspólną studniówkę dla dwóch szkół, o przeciwnym rozkładzie płci. Wtedy problem jest tylko po stronie osób organizacyjnych z obu szkół, żeby się dogadali, a nie po stronie mnóstwa uczniów, na których jest wywierana presja, by znaleźli sobie jakiegoś partnera/partnerkę, wylosowanych gdzieś z ulicy.

Liczba osób obu płci nie musi się dokładnie pokrywać, bo jest mnóstwo osób niezainteresowanych interakcjami z osobami płci przeciwnej. A dla tych, które są zainteresowane, partnerów do tańca lub rozmowy wystarczy.
Myślisz, że nad tym nie myśleli, zbyt dużo różnic jest i tradycji. (polonez, nagrody, licytacje)
Logistycznie na 400 osób impreza jest bardzo trudna do zorganizowania. U mnie każda szkoła ma inną cenę studniówki, a wszędzie niby jest to samo.
Moja szkoła jako jedyna z okolicy dopuszcza spożywanie alkoholu, w niektórych liceach nie możesz wychodzić poza pewien okrąg, a jak cię wyczują to wywalają. Obecnie nie ma zmuszania do pójścia na studniówkę, wystarczy, że się powie, że nie ma się hajsu (studniówka 450zł za parę) U mnie nie idzie z 10 osób, a te 7 idzie samemu i od początku się tak deklarowali. Ja bardzo lubię tańczyć i chciałem z kimś iść właśnie obcym i się udało zgłosiło się do mnie parę dziewczyn i z jedną się niedługo spotykam i idę też na jej studniówkę. Wszystko zależy od konkretnego człowieka.
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 352
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Studniówka

Post autor: psubrat » 08 gru 2017, 13:25

Coldman pisze:
08 gru 2017, 1:31
Myślisz, że nad tym nie myśleli, zbyt dużo różnic jest i tradycji. (polonez, nagrody, licytacje)
Logistycznie na 400 osób impreza jest bardzo trudna do zorganizowania.
Mamy dwa przypadki:
1. Studniówka dla uczniów dwóch szkół i nikogo więcej
2. Studniówka dla jednej szkoły, ale każdy jej uczeń dobiera jedną osobę spoza szkoły

W obu tych przypadkach uzyskamy bardzo zbliżoną liczbę uczestników, więc trudność zorganizowania jest mniej-więcej taka sama. Nie widzę żadnych przeszkód, by na tej samej imprezie rozdać nagrody dla przedstawicieli 1,2,3, 5, czy nawet 10 szkół.

Organizator jest od tego, aby rozwiązywać problemy organizacyjne, a nie przerzucać je na uczestników. Jeśli według organizatora potrzebna jest równowaga płci, to na barkach organizatora powinno spoczywać zapewnienie tej równowagi. Analogicznie, jeśli organizator postanowi, że na imprezie będzie jedzenie i picie, to organizator te rzeczy dostarcza, zamiast zrzucać na każdego z uczestników z osobna obowiązek pójścia do sklepu i przyniesienia swojej części na imprezę.

Organizator powinien uwzględnić, że z założenia jest to impreza dla uczniów, a nie par małżeńskich. Nie widziałem jeszcze w regulaminie żadnej szkoły obowiązku posiadania męża / żony, czy tzw. partnera / partnerki.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
Coldman
Global Moderator
Posty: 1385
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Studniówka

Post autor: Coldman » 08 gru 2017, 17:27

Tylko wiesz, że uczestnicy studniówki są głównie organizatorami, jest rada studniówkowa i jest ona z większości z uczniów i uczniowie tak chcą, a nie inaczej. Tu chyba ktoś z forum mówił, że ich rada nie chciała studniówki więc się nie odbyła. No u nas jest alkohol i każdy sobie go musi załatwić sam i owinąć w szary papier, lub przelać do innego naczynia, bo jest zakaz stawiania butelek na stole i to jest uzgodnienie rady studniówkowej, bo kamera patrzy i widzi. Współpraca między szkołami jest ciężka, bo nikt z uczniów czy tam kilku nauczycieli nie będzie jeździł specjalnie do innej szkoły, żeby coś ustalać. Nikt też nie będzie jeździł specjalnie na próby poloneza. Dziewczyny z liceum mają potworny problem dogadać się z informatykami z technikum. Mówiłem, że nie ma obowiązku pójścia z kimś, każdy sobie łatwi sam. Studniówka od samego początku była imprezą gdzie się po prostu tańczy, a para to mężczyzna i kobieta. Już wolę tak jak jest niż zderzenie dwóch szkół, gdzie dziewczyny będą chciały tańczyć, a u mnie z grupy może potrafi to kilku, a są tacy towarzyscy i ekstrawertyczni, ale są też tacy to nie mieli nigdy nic wspólnego z dziewczynami, ale im to nie przeszkadza. Jeśli ktoś ma pretensje to może mieć je tylko do siebie, bo mógł zostać organizatorem. Mój kumpel z klasy łatwi DJ, stoły, miejsca, a zgłosił się dobrowolnie i chce to robić, bo sam jest DJ i pracuje w branży (grał u mnie na 18)
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 124
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Studniówka

Post autor: Pomidor » 08 gru 2017, 23:41

Tak czytam to wszystko i zaleciało trochę socjalizmem. Państwo powinno każdemu facetowi zapewnić partnerkę :D

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 352
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Studniówka

Post autor: psubrat » 09 gru 2017, 12:31

Pomidor pisze:
08 gru 2017, 23:41
Tak czytam to wszystko i zaleciało trochę socjalizmem. Państwo powinno każdemu facetowi zapewnić partnerkę :D
To zależy.
Może organizator uznać, że na imprezie mają być pary taneczne i wówczas organizator - mająć świadomość, że większość uczniów nie ma mężów / żon / narzeczonych - powinien zadbać o to, aby dało się dobrać w pary w trakcie imprezy.
Można też podejść inaczej - że tańce na imprezie są opcjonalne - i wtedy nie trzeba nikomu partnerek zapewniać. Na przykład dla mnie osobiście, tańce na imprezach są całkowicie zbędne, a do rozmów nie potrzebuję partnerek, bo jako partnerzy do rozmowy bardziej mi odpowiadają mężczyźni.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 124
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Studniówka

Post autor: Pomidor » 09 gru 2017, 15:10

To chyba lepiej jest jak jest teraz i kto chce do sobie łatwi partnerkę, a kto nie to nie. Organizatorzy imprez chyba nie są od szukania ludziom towarzystwa.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 352
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Studniówka

Post autor: psubrat » 09 gru 2017, 16:18

Próbowałem sobie przypomnieć, jak konkretnie wywierana była presja, by nie przyjść samemu i chyba sobie przypomniałem: opłata była za parę, nie za osobę. Nie wiem, jak jest/było w innych szkołach. Wiem tylko, że zjawisko szukania na imprezę tak na prawdę obcej osoby, byle tylko była przeciwnej płci, jest dość powszechne, więc musi istnieć silna presja na przyjście w parze.

Uważam, że powinno się tę presję zlikwidować, przez powrót do zwyczajów z czasów moich rodziców, gdzie studniówka była dla uczniów szkoły, a nie dla uczniów plus przypadkowych osób przez owych uczniów przyprowadzonych. To jest absurd, że z jednej strony propaganda szkolna zachęca do pójścia na studia, robienia kariery, odwlekana założenia rodziny gdzieś pod trzydziestkę... a z drugiej strony, ta sama szkoła, wmusza w uczniów pseudopotrzebę posiadania tzw. partnera/partnerki, w wieku 18-19 lat.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
Tonhar
Intronek
Posty: 34
Rejestracja: 12 gru 2017, 16:26
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 3w5
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska
Kontakt:

Re: Studniówka

Post autor: Tonhar » 13 gru 2017, 18:20

Ja nie chcę iść na studniówkę. Źle czuję się na imprezach, jakby taki zagubiony.
Za głupie błędy głupio się płaci...

ODPOWIEDZ