Strefa komfortu

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.
Cherry
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 18 sie 2018, 23:43
Płeć: nieokreślona

Strefa komfortu

Post autor: Cherry »

Jak idzie Wam wychodzenie ze "strefy komfortu"?
Czy też jest to dla Was wysiłkiem? Czy jesteście usatysfakcjonowani próbami nawiązania nowych znajomości - jak się wtedy czujecie?

Awatar użytkownika
Arsen
Rozkręcony intro
Posty: 263
Rejestracja: 04 lut 2019, 22:08
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Sinnoh
Kontakt:

Re: Strefa komfortu

Post autor: Arsen »

U mnie to takie systematycznie przełamywanie się. Jeśli faktycznie sam to robię to jest to dość proste bo małymi kroczkami to robię. Jeśli jednak ktoś to robi i postanowi że aa zapozna mnie np z kilkoma nowymi osobami to totalnie nie daje rady i uciekam XD
Ja się mega ciesze jak poznam kogoś nowego bo to szansa na ciekawą relacje :D
W walce – zwycięstwo
W pokoju – czujność
W śmierci – poświęcenie

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 2177
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Strefa komfortu

Post autor: highwind »

Jak już się zdecyduję, to wychodzi fajnie. Nawet bardzo, czasami. Ale żeby się zdecydować - oto sztuka :/ I nie rozumiem tego. Statystycznie z miażdżącą przewagą te wyjścia ze strefy komfortu kończą się na plus, a i tak za każdym razem pojawiają się te same opory. Fuck that shit :P

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 2320
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Poznań

Re: Strefa komfortu

Post autor: Coldman »

O dziwo nie mam teraz z tym problemu. Jeśli jest konkretna szansa nawiązania nowych znajomości to idę w to. Zawsze jest jakiś stresik, ale po całym tygodniu pracy w weekend chce trochę dopaminy wieczorem :D

Awatar użytkownika
Introja
Rozkręcony intro
Posty: 264
Rejestracja: 31 lip 2018, 21:46
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ
Lokalizacja: kuj.-pom.

Re: Strefa komfortu

Post autor: Introja »

Staram się przełamywać, coraz chętniej w sumie to robię. Kiedyś było u mnie takie typowo czarne myślenie o nieznanych sytuacjach, ale gdy zrozumiałam, że to mózg tak sobie wymyśla i naprawdę wydarzyć się może zupełnie inaczej, to mam więcej odwagi w próbowaniu nowych rzeczy, zamiast za dużo analizować częściej myślę już coś typu yolo xd i próbuję. Fajna jest ta duma z wykonanego kroku. A jeśli jest zawód przez coś, jakąś sytuację życiową czy właśnie społeczną to bywa ciężko, źle, ale grunt, że mam siebie

Klaudia_22
Introrodek
Posty: 11
Rejestracja: 05 kwie 2019, 16:09
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Strefa komfortu

Post autor: Klaudia_22 »

Raczej nie mam z tym problemu. Zawsze chętnie poznaje nowych ludzi, nawet jeśli miałaby to być krótka znajomość. Jednak zawsze odczuwam lekkie zdenerwowanie, nawet sama nie wiem dlaczego :) Ale na koniec dnia i tak chętnie do tej swojej strefy zamkniętej wracam żeby się poprostu trochę wyciszyć.

Awatar użytkownika
ElonMózg
Introrodek
Posty: 11
Rejestracja: 11 kwie 2019, 22:35
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTJ

Re: Strefa komfortu

Post autor: ElonMózg »

Jestem introwertykiem, ale z konieczności większość życia spędziłem poza strefą komfortu, więc nie mam wielu tradycyjnych problemów
I never quit...

Awatar użytkownika
Fire
Stały bywalec
Posty: 176
Rejestracja: 20 lut 2019, 17:47
Płeć: kobieta

Re: Strefa komfortu

Post autor: Fire »

Sporo czasu zajmuje mi wyjście z kokonu. Wolę poobserwować czy warto. I nie lubię przyspieszania akcji na siłę. Jeśli już wyjdę, zostaję. Nie cofam raz podjętej decyzji. Zdecydowanie stawiam na jakość relacji.

enter enigma
Pobudzony intro
Posty: 128
Rejestracja: 24 lis 2019, 16:01
Płeć: kobieta

Re: Strefa komfortu

Post autor: enter enigma »

Mam problem z wychodzeniem ze strefy komfortu. Zwykle jest tak, że z niej wyjdę, zrobię pierwszy krok, po czym natychmiast się wycofuję i zabarykadowuję się w swoim świecie. I ponownie już nie wychodzę.

ODPOWIEDZ