Problemy z okazywaniem emocji

Tutaj rozmawiamy o ogólnych kwestiach osobowości, typologiach osobowości, temperamentu; zamieszczamy testy osobowości.
Manala
Intronek
Posty: 32
Rejestracja: 28 gru 2015, 22:11
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 4w5

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: Manala » 28 maja 2016, 23:36

Ani, w jaki sposób się starasz? Zbierasz się żeby coś powiedzieć, ale w końcu rezygnujesz?

Merigold, nigdy nie jesteśmy tak dziwni jak nam się wydaje, więc spokojnie ;) Mnóstwo ludzi ma podobne obawy. A nawet jak ktoś nie zrozumie to to żadna tragedia, musiałby być wyjątkowo wrednym człowiekiem, żeby kogoś z tego powodu źle traktować. A tak negatywnie nastawionych ludzi na pewno rozpoznasz.

Awatar użytkownika
Lena
Intronek
Posty: 27
Rejestracja: 12 maja 2016, 0:24
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: ISFP

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: Lena » 01 cze 2016, 1:16

Mam podobnie. W okazywaniu uczuć jestem powściągliwa. "Odsłanianie się" jest zarezerwowane dla bliskich i bliższych osób. Okazywanie uczuć kojarzy mi się z pewnym ryzykiem, lepiej nie odsłaniać wszystkich kart i zostawić coś na później. Tak jest jakoś bezpieczniej w moim mniemaniu.
Kwestia humoru. Zazwyczaj żarty mnie nie śmieszą, albo ich nie rozumiem. Zauważyłam już dawno, że nie mam podobnego poczucia humoru jak większość. Śmieję się z rzeczy, w których nikt nie widzi nic śmiesznego.
"Gdy robię to co kocham, mam nad sobą wietrzne maszty"

flinstonka
Intronek
Posty: 30
Rejestracja: 31 maja 2016, 13:27
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: flinstonka » 01 cze 2016, 17:09

A ja mam właśnie odwrotnie. Ale tylko jeśli chodzi o śmiech. Potrafię przez większość rozmowy nic nie mówić, tylko się zaśmiać od czasu do czasu. Czasem nawet jak coś nie jest aż tak bardzo śmieszne i nikt się za bardzo z tego nie śmieje. Dlatego czasem jest to dość dziwnie odbierane przez innych. Ale to też zależy od mojego nastroju, bo jest też i tak, że wszyscy żartują, a mnie to w ogóle nie bawi. Także ze śmiechem nie mam problemu, ale innych moich uczuć raczej nie wyrażam i rzadko mówię o tym co czuję.

Ani
Introwertyk
Posty: 77
Rejestracja: 02 gru 2015, 13:47
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: Ani » 04 cze 2016, 1:05

Ja, wiedząc, że czeka mnie rozmowa z ludźmi, staram się nastawić pozytywnie, wyobrażam sobie, że od początku się zaangażuję w dyskusję itd, a przychodzi co do czego i tak siedzę cicho jak zaklęta :D A najlepsze, że w grupie nic się nie odzywam, jakbym w ogóle nie potrafiła mówić, myślę w głowie : "błagam cię, powiedz coś", ale jest to samo, a jak odejdę na bok, jestem z kimś w sytuacji jeden na jeden chwilę później, zaczynam rozmawiać, poruszam jakieś ciekawe tematy i wgl. Sama się obserwuję i nadziwić nie mogę czasami co ja robię :P

Awatar użytkownika
Merigold
Rozkręcony intro
Posty: 289
Rejestracja: 11 lut 2016, 18:58
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: Merigold » 04 cze 2016, 17:43

Manala pisze:Merigold, nigdy nie jesteśmy tak dziwni jak nam się wydaje, więc spokojnie ;) Mnóstwo ludzi ma podobne obawy. A nawet jak ktoś nie zrozumie to to żadna tragedia, musiałby być wyjątkowo wrednym człowiekiem, żeby kogoś z tego powodu źle traktować. A tak negatywnie nastawionych ludzi na pewno rozpoznasz.
To co napisałam chyba zabrzmiało, jakbym miała paranoję. :D Nie do końca pisałam tylko o sobie. Nadmienię, że nie odczuwam tych wszystkich rzeczy jednocześnie i wiadomo, że nie zdarza się to jakoś często. ;p

Ani, u mnie to różnie. Czasem tak jak piszesz, ale zazwyczaj mam tak w gronie ekstrawertyków, w głośnych miejscach itd. Gdy trafię na nieśmiałą grupę to, o dziwo, potrafię wziąć się w garść i nawet coś tam gadać.

Ani
Introwertyk
Posty: 77
Rejestracja: 02 gru 2015, 13:47
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: Ani » 04 cze 2016, 18:26

A to masz rację, ja czasami też, jeśli tylko czuję się pewnie i swobodnie w towarzystwie, to jestem rozgadana, roześmiana, jeszcze wszystkich przegadam. Ale jakoś ostatnio częściej siedzę cicho, co czasami jest denerwujące, ale zazwyczaj też już się do tego przyzwyczaiłam i o dziwo aż tak to nie odstrasza ludzi. Często widzę, że mają dzięki temu większy szacunek, bo nie paplam trzy po trzy, chociaż czasami też wzbudzam przez to podejrzenia dlaczego nic nie mówię, nie wiadomo co myślę i to trochę dezorientuje ludzi. Ale jak się mnie troszkę choć pozna to już wiadomo, że nie jestem groźna, zarozumiała, tylko po prostu czasami milczę naturalnie.

Awatar użytkownika
illwreakyabonez
Intronek
Posty: 40
Rejestracja: 04 cze 2016, 18:08
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ-A
Lokalizacja: Biała Podlaska

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: illwreakyabonez » 04 cze 2016, 23:20

W sumie to trudny temat dla mnie... Bo zawsze jest inaczej. I to dosłownie, dzisiaj np miałem trzy zmiany. Najpierw taki przeciętny człowiek, trochę towarzyski. Potem natknąłem się na to forum i zrobiłem test osobowości. Zszokowalem się tym, że ktoś już kiedyś odkrył dokładnie moją osobowość. Natchnęło mnie to, dało jakąś taką bazę, mój świat. Jak napawałem się nim dostałem energii i natchnienia. Wtedy byłem duszą towarzystwa i wiedziałem że w każdej chwili mogę tam wrócić. Później się trochę napiłem i stałem niesłychanie otwarty i niesłychanie towarzyski, nigdy wcześniej nie miałem tak po alkoholu. No i teraz leżę totalnie wyczerpany i potrzebujący odseparowania. Znowu się zmienia. Zaczynam być towarzyski...
A okazywanie emocji... Zwykle to się dzieje za szybko, nie okazję prawie nigdy.
Po praw­dzi­we szczęście trze­ba raczej sięgać w głąb niż wzwyż.

Boronina
Zagubiona dusza
Posty: 4
Rejestracja: 05 kwie 2016, 14:27
Płeć: mężczyzna

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: Boronina » 06 cze 2016, 12:14

Raczej staram się je zachować dla siebie. Tak jest o wiele łatwiej moim zdaniem. Dla mnie nie ma sensu cokolwiek okazywać komukolwiek :)
Logistyka to moja pasja a planowanie produkcji to przyszłość :)

Ani
Introwertyk
Posty: 77
Rejestracja: 02 gru 2015, 13:47
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: Ani » 07 cze 2016, 21:25

Ciekawe zdanie dzisiaj usłyszałam. Co prawda w odniesieniu do małżeństw, ale zamierzam je zastosować u siebie. "Warto pracować nad jakością wspólnych rozmów." Trochę podnosi mnie na duchu, że można po prostu pracować nad sobą w kwestii komunikacji z innymi. Na przykład, żeby rozmowy nie były niezręczne jak to często u mnie bywa. Podkreślę, że niezręczność wypływa najczęściej z mojej strony... Tylko szkoda, że ja czasami chętnie rozmawiam i nawet jeśli staram się jak najbardziej, jestem kimś szczerze zainteresowana, miła, to druga osoba często mnie nie słucha, od razu wtrąca swoje myśli, bez jakiegokolwiek zainteresowania się tym, co ja mówię. Z drugiej strony mnie często odbiera się pomimo moich intencji jako poważną, nie okazującą uczuć, zarozumiałą. Więc nic dziwnego, ja też z taką osobą nie chciałabym rozmawiać. Ale gdyby wszyscy ludzie chociaż próbowali zastosować do tej zacytowanej przeze mnie zachęty, myślę, że byłoby dużo lżej wszystkim na świecie.

Awatar użytkownika
metalowymateusz
Stały bywalec
Posty: 235
Rejestracja: 17 lut 2016, 23:14
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: metalowymateusz » 08 cze 2016, 7:12

Może problemem jest to, że za bardzo się starasz i to wychodzi właśnie w postaci takiego odbioru przez innych? A jak ktoś ciągle przerywa to chyba lepiej sobie darować niż się męczyć, chyba że wasze relacje są konieczne ze względu na pracę itp.

Awatar użytkownika
bartek93
Pobudzony intro
Posty: 163
Rejestracja: 15 kwie 2018, 22:29
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 469
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Okolice Siedlec

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: bartek93 » 14 lut 2019, 11:04

Raczej nie mam problemu z okazywaniem emocji. Zależy od towarzystwa, w którym jestem. Jeżeli za kimś nie przepadam albo nie znam za dobrze, to nie będę jakoś szczególnie epatował emocjami. Z kolei gdy kogoś znam dobrze, potrafię być aż nadto rozemocjonowany :lol:
INFJ 4w5-6w7-9w1

Awatar użytkownika
Arsen
Pobudzony intro
Posty: 167
Rejestracja: 04 lut 2019, 22:08
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFJA
Lokalizacja: Bytom

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: Arsen » 15 lut 2019, 11:06

Ja miałem poważny problem z okazywaniem emocji. Tłumiłem wszystko w sobie i byłem jak taka skorupa. Miało to mocny wpływ na mnie i na to jak podchodzę do życia i wszystkim co z nim związane.
Zmienił to pierwszy związek i pewna dziewczyna której udało się mnie otworzyć. Do teraz nie wiem jak to się udało jednak no, stało się. Zacząłem dostrzegać emocje i je okazywać. Zacząłem jednak też sobie z nimi nie radzić i być przytłoczony. Nie potrafiłem już mieć gdzieś tego co czuje i sprytnie go blokować. Gdy ta dziewczyna odeszła uderzyło mnie to jeszcze bardziej. Miałem trudny okres po zerwaniu. Tornado emocji. W końcu jednak ogarnąłem się dzięki upływowi czasu i zrozumieniem pewnych sytuacji jak i siebie. Potem poznałem kogoś kto tym razem zadbał o me emocje w prawdziwy sposób i poczułem że jestem bezpieczny z tym co czuje i mogę to okazywać bez strachu.
Obrazek
Chemiczna Osobowość

Awatar użytkownika
mindlessness
Introwertyk
Posty: 108
Rejestracja: 07 sty 2019, 20:22
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ
Lokalizacja: wro

Re: Problemy z okazywaniem emocji

Post autor: mindlessness » 21 lut 2019, 0:35

Z roku na rok udaję mi się coraz lepiej wyrażać własne emocje. Pamiętam jak kiedyś było mi trudno opisać jakiekolwiek uczucie. Podobnie jest u mnie z wysławianiem się, często brakuję mi słów i zdaję sobie sprawę, że pisząc/ mówiąc nie przekazuję się kropka w kropkę odczuwanej "treści". Co mi pomogło? Usłyszenie kilku słów, trochę cierpliwości i wyrozumiałości ze strony innych osób oraz próba parafrazowania niejasnych toków myślowych.
Ponadto od kilku dobrych lat posiadam bardzo ekspresyjną mimikę twarzy na której jeden grymas przechodzi szybko w kolejny. To już taka trochę moja znana "specjalność" :D

Widzę, że moje wyrażanie i uczuć i myśli i siebie coraz bardziej kieruje w wyrażanie się "całym sobą". Poczucie odrobiny szczęścia już wiąże się z nieuchronnym zacieszem, nuceniem i tańczeniem i skakaniem z radości. W sumie to dobre wytłumaczenie, dlaczego potrafię przykuwać uwagę nieznajomych ludzi tak nienaturalnym zachowaniem.

I fajnie dzielić się takim "szczęściem" :)

ODPOWIEDZ