Jak przeżyłeś do 30/40-stki?

Tutaj możemy zadać pytanie dotyczące konkretnego problemu związanego mniej lub bardziej z introwertyzmem naszym lub innych, poprosić o pomoc, rady, wskazówki.
Taka se tam
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 10 lip 2017, 22:53
Płeć: nieokreślona

Jak przeżyłeś do 30/40-stki?

Post autor: Taka se tam » 02 kwie 2018, 21:01

Zastanawiam się jak przeżyli ten czas ci introwertycy, którzy prawie zupełnie przestali mieć potrzebę obcowania z ludźmi (wliczając w to brak potrzeb seksualnych, partnerskich), skupili się na pracy, swoim rozwoju, itd.. Jak radziliście sobie z rozmyślaniem egzystencjalnym, etc.? Odpędzaliście je? Spędzało wam sen z powiek? Carpe diem i jakoś to szło? Jak wypełniliście swój czas? Czy żałujecie sposobu, w jaki go przeżyliście? Chętnie też poczytam historie osób w kole 40-stki.

Awatar użytkownika
Nocnik
Pobudzony intro
Posty: 133
Rejestracja: 15 kwie 2017, 19:14
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Jak przeżyłeś do 30/40-stki?

Post autor: Nocnik » 03 kwie 2018, 13:27

W moim przypadku było po trochę wszystkiego. Tyle że ja miałem potrzebę przebywania z ludźmi po części trochę na siłę by się dostosować do innych, a po części była to autentyczna potrzeba.
Był czas gdzie miałem wrażenie, że nie żyje tylko podtrzymuje funkcje życiowe. Czyli praca dom, praca dom , czytanie jakiś książek.
Był czas gdzie żyłem carpie diem, tak trochę bez trzymanki czyli dużo alkoholu i doświadczania różnych rzeczy mniej lub bardziej szkodliwych.
Co do planów to jakoś nie przywiązywałem uwagi do pracy zawodowej, robienia kariery czy planowania przyszłości.
Obecnie mam jeszcze większe skłonności do ryzyka , dużo bardziej jestem otwarty na świat tyle, że teraz dbam bardzo o zdrowie fizyczne i higienę psychiczną.
Część rzeczy żałuję bo skutki mam do dzisiaj, ale jestem zdania, że codziennie mogę pisać swój własny rozdział i nie mam żadnego obowiązku być tym kim byłem wczoraj.
„Ciekawym paradoksem jest to, że kiedy akceptuję się takim, jakim jestem, wtedy mogę się zmieniać” Carl Rogers

Overthinking Kills Your Happiness.

Taka se tam
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 10 lip 2017, 22:53
Płeć: nieokreślona

Re: Jak przeżyłeś do 30/40-stki?

Post autor: Taka se tam » 03 kwie 2018, 19:26

Dzięki za podzielenie się tym. Ciekawa podsumka.

ODPOWIEDZ