Studia na prawie dla introweryka

Tutaj możemy zadać pytanie dotyczące konkretnego problemu związanego mniej lub bardziej z introwertyzmem naszym lub innych, poprosić o pomoc, rady, wskazówki.
carela

Studia na prawie dla introweryka

Post autor: carela » 16 mar 2013, 19:01

Planuję studia na prawie, ale trochę się obawiam czy sobie poradzę, bo jestem naprawdę 100% introwertykiem. Czy te studia wymagają dużej ilości publicznych wystąpień? W ogóle, jak myślicie czy takie studia to dobry wybór dla intro?

Awatar użytkownika
SercaBicie
Introrodek
Posty: 15
Rejestracja: 06 paź 2015, 23:04
Płeć: kobieta
MBTI: INFP

Re: Studia na prawie dla introweryka

Post autor: SercaBicie » 08 paź 2015, 10:55

Już chciałam Ci odpowiedzieć, ale widzę, że post sprzed dwóch lat. :) I jak, poszłedłeś na to prawo?

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 965
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie
Kontakt:

Re: Studia na prawie dla introweryka

Post autor: Drimlajner » 08 paź 2015, 12:14

A ja chyba się przejdę za rok, mam już parę atrakcyjnych ofert na oku.
Czy te studia wymagają dużej ilości publicznych wystąpień?
Same studia raczej nie, wszelkie konferencje czy panele to rzecz opcjonalna dla studenta, jednakże z tego co słyszałem jest trochę egzaminów ustnych.

Wszystko zależy i tak, dopiero od zawodu jaki zdobędziesz. Studia prawnicze same w sobie żadnego konkretnego zawodu nie dają, po magistrze możesz zająć się pracą wspomagającą prawników w urzędach i kancelariach, oczywiście w zamian za pensję minimalną. Dopiero aplikacja, albo uzyskanie licencji na wykonywanie jakiegoś zawodu prawniczego, dadzą Ci jakiś konkretny pro- albo anty- intro zawód.
W ogóle, jak myślicie czy takie studia to dobry wybór dla intro?
Na forum panuje przekonanie że informatyka jest najbardziej pro-intro kierunkiem. No a prawo, to jest przede wszystkim praca z petentem, z porąbanymi przepisami, z aparatem administracyjnym, tutaj potrzebna będzie zarówno duża doza typowego introwertycznego opanowania, jak i umiejętności interpersonalne.
@SercaBicie
Już chciałam Ci odpowiedzieć, ale widzę, że post sprzed dwóch lat.
Ja chętnie przeczytam. Ja chętnie przeczytam spojrzenie każdego introwertyka na studiowanie prawa. Coby się psychicznie nastawić przed :)
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

Awatar użytkownika
bisclaveret
Intronek
Posty: 31
Rejestracja: 17 wrz 2015, 11:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: Studia na prawie dla introweryka

Post autor: bisclaveret » 08 paź 2015, 14:03

Proponuje zapoznać się z tym wywiadem:
http://www4.rp.pl/Radcowie/306289935-To ... tykow.html
-Czyli to nie jest praca dla introwertyków?

-Zdecydowanie nie. Załóżmy, że jest zjazd kolegów z liceum. Ktoś mógłby powiedzieć, że nie jedzie, bo mu się nie chce. Prawnik nie może sobie na to pozwolić. Więcej: powinien być w komitecie organizacyjnym. Albo nawet zorganizować taki zjazd, jeśli nikomu innemu nie przyszło to do głowy. Nigdy bowiem nie wiadomo, co teraz robią nasi koledzy ze szkolnej ławy, w jakich firmach pracują. To są bardzo ważne kontakty.
PS. Również dopiero po zamieszczeniu zobaczyłem datę pierwszego posta... :oops:
I'm a thinker, not a talker.

Awatar użytkownika
SercaBicie
Introrodek
Posty: 15
Rejestracja: 06 paź 2015, 23:04
Płeć: kobieta
MBTI: INFP

Re: Studia na prawie dla introweryka

Post autor: SercaBicie » 08 paź 2015, 15:28

Nie byłabym taka stereotypowa, jeśli chodzi o pracę dla introwertyków. Jestem introwertyczką, a jednocześnie prowadzę konsultacje i szkolenia dla grup. :wink: Łapię wtedy "flow" i robię co mam do zrobienia. Pracuję też z ludźmi indywidualnie, moja praca polega na rozmowie i dobrze odnajduję się w tych zajęciach. Kocham człowieków. :) Równocześnie wszelkie spędy "towarzyskie" zwyczajnie mnie męczą i zupełnie nie potrafię wykrzesać z siebie entuzjazmu w rozmowach o ciuszkach, pogodzie, czy tym, co kto komu powiedział, albo jakie buty najmodniejsze tej jesieni.
Jeśli chodzi o pytanie z wątku...dobrze jest zastanowić się, czy wątpliwości wynikają z introwertyzmu ("najważniejsze jest to, co dzieje się wewnątrz mnie"), czy nieśmiałości ("co jeśli powiem coś głupiego? co jeśli zaczną mnie oceniać? co jeśli zacznę się jąkać? etc.), bo wtedy mówimy o dwóch różnych rzeczach.

@bisclaveret, niestety nie mogę odpalić Twojego linku, wrzucisz tu treść?

Awatar użytkownika
bisclaveret
Intronek
Posty: 31
Rejestracja: 17 wrz 2015, 11:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: Studia na prawie dla introweryka

Post autor: bisclaveret » 09 paź 2015, 12:25

Proszę :wink: :
Jaki jest najlepszy początek kariery dla młodych prawników?

Witold Daniłowicz, radca prawny, wspólnik zarządzający kancelarii DJBW: Jeśli ktoś ma taką możliwość, to powinien przede wszystkim rozpocząć pracę w już prosperującej kancelarii. Ja jestem dzieckiem dużych firm prawniczych i uważam, że można tam zdobyć bardzo dobre doświadczenie, nauczyć się rzemiosła – nie tylko pisania opinii prawnych i przygotowywania pism procesowych, ale także pozyskiwania klientów i utrzymywania z nimi relacji. Może nie każdemu praca w dużej kancelarii odpowiada jako droga kariery na całe życie, ale na pewno warto tam zacząć, przynajmniej na trzy lata. To bardzo dobra szkoła zawodu.

Liczba miejsc w kancelariach jest jednak ograniczona. Co mogą zrobić ci, którzy nie mają szansy, by tak właśnie zacząć?

Rzeczywiście, czasem ktoś jest zmuszony od razu założyć własną kancelarię. Czasami dlatego, że tego chce, ale w innych przypadkach to jedyna możliwość, by rozpocząć pracę jako prawnik. Coraz więcej absolwentów walczy o jedno stanowisko, a miejsc pracy dla świeżo upieczonych prawników, zwłaszcza w małych miejscowościach, nie przebywa. Dlatego własna kancelaria może okazać się koniecznością.

Jakich rad udzieliłby pan tym, którzy tak zaczynają?

Tu mogą być różne sytuacje, w zależności od tego, czy mamy do czynienia z dużym miastem czy z mniejszą miejscowością. Podstawową sprawą, ale i najtrudniejszą jest zdobycie klientów. Ci nie przyjdą do nas tylko dlatego, że powiesimy na ulicy tabliczkę: Tu przyjmuje adwokat lub radca prawny. Nawet jeśli jesteśmy świetnymi, doskonale wykształconymi prawnikami o ogromnej wiedzy.

Jak więc młody prawnik powinien rozpocząć zdobywanie klientów?

Trzeba zacząć od ludzi, których się zna – krewnych, znajomych, kolegów ze szkoły. Klienci wybierają bowiem nie tego, kto wygrywa w różnych rankingach, ale tego, do kogo mają zaufanie. A o zaufaniu możemy mówić, gdy kogoś znamy albo ktoś nam daną osobę polecił. Trzeba też pamiętać, że zdobywanie klientów to długofalowa inwestycja.

Czy konferencje, spotkania naukowe mogą w tym pomóc?

Nie wystarczy jeździć na konferencje. Nawet jeśli wymienimy się tam z kimś wizytówkami, porozmawiamy kwadrans przy kawie, to jaka jest szansa, że ten ktoś przyjdzie potem do nas ze zleceniem, powierzy nam swoją sprawę do prowadzenia? Zwłaszcza jeśli jesteśmy młodym prawnikiem? Znikoma. Bardzo ważne jest też życie towarzyskie.
Życie towarzyskie?
Gdzieś przecież trzeba tych ludzi poznawać. Na pewno nie siedząc w domu lub oglądając telewizję.

Czyli to nie jest praca dla introwertyków?

Zdecydowanie nie. Załóżmy, że jest zjazd kolegów z liceum. Ktoś mógłby powiedzieć, że nie jedzie, bo mu się nie chce. Prawnik nie może sobie na to pozwolić. Więcej: powinien być w komitecie organizacyjnym. Albo nawet zorganizować taki zjazd, jeśli nikomu innemu nie przyszło to do głowy. Nigdy bowiem nie wiadomo, co teraz robią nasi koledzy ze szkolnej ławy, w jakich firmach pracują. To są bardzo ważne kontakty.
W Ameryce, tradycyjnie, lokalny prawnik w małej miejscowości zawsze siedział w pierwszej ławce w kościele. Wszyscy go widzieli, szanowali, wiedzieli, że mogą się do niego zwrócić. A on miał też okazję, żeby z nimi porozmawiać. Żyjemy w trochę innych realiach, ale mechanizm jest podobny. Ludzie muszą nas znać i ufać, by w razie potrzeby powierzyć nam swoje sprawy.

Wśród rad dla młodych prawników pojawiają się i takie, by szukali nisz. Czy rzeczywiście pana zdaniem jest dużo takich dziedzin, które czekają na odkrycie?

Trochę ich jest. Jednak nie zapewnią one pracy tej masie absolwentów, których wypuszczają dzisiaj wydziały prawa. To dobry sposób na dotarcie do klientów, którzy potrzebują usług właśnie w jakieś konkretnej dziedzinie. Jednak jest to pomysł dla stosunkowo niewielkiej grupy osób. Trzeba pamiętać, że nisza to sposób dla specjalisty, który już jest znany jako ekspert w danej dziedzinie. Tak więc najpierw trzeba zainwestować w dogłębne poznanie jakiegoś tematu, napisać parę artykułów, wystąpić na konferencjach branżowych, a dopiero potem można zacząć myśleć o budowaniu własnej, niszowej, praktyki.
—rozmawiała Katarzyna Borowska
I'm a thinker, not a talker.

Awatar użytkownika
Julie
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 14 wrz 2015, 4:32
Płeć: kobieta
MBTI: INFP

Re: Studia na prawie dla introweryka

Post autor: Julie » 17 paź 2015, 18:04

To ja się może włączę do dyskusji jako studentka prawa ;-)

Niedawno natrafiłam na taki wywiad:

http://www.prawnik.pl/wiadomosci/aplika ... wania.html

Wybrane fragmenty dotyczące cech dobrego studenta prawa / prawnika:
UMŁ: Czy potrafiłaby pani wskazać cechy osób, które nie powinny tych studiów podejmować, bo najczęściej rezygnują?

KCH: Kiedy były jeszcze egzaminy wstępne, przyszedł raz do dziekanatu duży, energiczny ojciec z córką – dla odmiany małą i cichą – aby zgłaszać jakieś pretensje, bo córce w trakcie egzaminu nie pozwolono wymienić wypełnionego błędnie arkusza odpowiedzi. Córka nie powiedziała w czasie tyrady ojca ani słowa, siedziała ze spuszczoną głową, ze łzami w oczach, na policzkach miała coraz większe rumieńce, a na dekolcie czerwone plamy. Nie mogłam sobie pozwolić, choć miałam na to wielką ochotę, aby powiedzieć: niech pan spojrzy, przede wszystkim jak pan sobie wyobraża, jak pana córka jako przyszły prawnik przed sądem czy urzędem cokolwiek prezentuje, argumentuje, kogoś przekonuje. Krzywdę pan własnemu dziecku robisz. Tak nie powiedziałam, ale trzeba pamiętać, że jako prawnicy raczej nie sprawdzają się nadwrażliwi introwertycy.
UMŁ: A kto jest predysponowany do tego, aby studiować prawo? Czy jest ideał kandydata na studia na tym kierunku?

KCH: Nie można wskazać, jaki jest idealny kandydat na prawnika, biorąc pod uwagę jego zainteresowania i preferencje. Sprawdzi się i ścisłowiec z analitycznymi zdolnościami, i historyk, i dobrze władający piórem polonista, i pasjonat problemów społecznych, a nawet, a może przede wszystkim, przydadzą się talenty aktorskie. To jest właśnie wspaniałe w studiach, a potem w praktyce prawniczej, że zagospodarowuje tak różnorodne talenty i oferuje tak liczne drogi ich wykorzystania.
Wydaje mi się, że dość stereotypowo ujęto tu introwertyka. Introwersja nie jest przecież równoznaczna ze spuszczeniem głowy w sytuacji konfliktu, albo mam jakieś dziwne zdanie o introwersji ;-) A dodatkowo cechy, które później są wymienione jak zdolności analityczne (INTJ, ITNP), władanie piórem (chyba większość typów introwertycznych?), umiejętności aktorskie (INFJ, INFP), pasjonowanie się problemami społecznymi (ISFJ) można znaleźć przecież nie tylko u ekstrawertyków.

Jeśli przejrzy się angielskie strony z zawodami idealnymi dla odpowiednich typów introwertycznych to warto pamiętać, że są to idealne dopasowania dla idealnych typów, co nie oznacza, że konkretna osoba nie odnajdzie się fantastycznie w jakimś konkretnym zawodzie. Co najwyżej warto na to spojrzeć jak na statystykę, że takiej typy częściej (ale nie zawsze) odnajdują się lepiej w wybranych zawodach.

Zresztą... możliwości po prawie są dość szerokie. Od spokojnej kariery naukowej, przez urzędnika, notariusza, pracownika korporacji aż po agresywnego prokuratora :-)

Znalazłam jeszcze takie dwa artykuły:

https://leavinglaw.wordpress.com/2010/1 ... dont-feel/
https://leavinglaw.wordpress.com/2010/1 ... rsonality/

Tutaj nacisk kładą na Thinking zamiast Feeling, ale tak jak pisałam wyżej, wydaje mi się, że jest to również kwestia znalezienia swojej "niszy" w danym, dość szerokim zawodzie. W końcu jakby nie patrzeć to nawet w podanej tam statystyce w każdym typie osobowości znalazła się jakaś (choćby niewielka) grupa prawników :-)

Istnieje też opcja, że się łudzę :mrgreen:

Ps. @SercaBicie - nic mnie tak nie odstrasza jak rozmowy o butach i small talk...
Ps2. @Drimlajner - co do samego studiowania to jeśli chodzi o szczegóły to prawdopodobnie zależy od tego jaką uczelnię wybierzesz, ale zwykle większość egzaminów jest testowych, kazusowych, opisowych (w każdym razie pisemnych), ustne jedynie wyjątkowo (ale wtedy zwykle masz egzaminatora, jednego studenta obok i sam odpowiadasz, więc nie powinny być specjalnie stresujące). Pewnym minusem jest duża ilość ludzi (z jednej strony daje to anonimowość, ale z drugiej trochę trudno kogoś poznać jak jesteś introwertykiem bo na każdym wykładzie jest trylion ludzi, a na każdych ćwiczeniach jesteś z inną grupą ludzi), ale na wyższych latach ulega to przerzedzeniu i jest przyjemniej :-) Gdybyś miał jakieś pytania to możesz napisać na priv

Awatar użytkownika
So-ze
Rozkręcony intro
Posty: 339
Rejestracja: 08 kwie 2014, 20:24
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Studia na prawie dla introweryka

Post autor: So-ze » 17 paź 2015, 19:20

Julie pisze:ustne jedynie wyjątkowo (ale wtedy zwykle masz egzaminatora, jednego studenta obok i sam odpowiadasz, więc nie powinny być specjalnie stresujące).
Nie, wcale :lol: u mnie przed ustnym ludzie w panice uciekali, by przenieść sobie termin albo chowali się po toaletach, gdy zbliżała się ich kolej.

Nie ma co się rozwijać, jest przede wszystkim cholernie nudne ale da się je przeboleć, jeśli ktoś nie miał problemu z nauką w szkole średniej. Albo to o zgrozo lubi. Nie mówi się o tym, ale warto by było mieć jakieś zdrowe relacje z ludźmi (rodzina, przyjaciele) podczas decydowania się na taką karierę.

Czy to dobre dla introwertyka? Zależy jakiego. Jak ktoś ma tendencje do alienacji to nie. Zapędza to wtedy w kozi róg pełen stosów kartek, kodeksów i w efekcie pracoholizmu. Analizowanie problemów może być fajne, zwłaszcza gdy ma się wiedzę ale wizja chodzenia do nudnawej pracy i wracania do pustego domu trochę odrzuca. Chociaż zawód prokuratora może być fajny, chyba że naoglądałem się za dużo seriali. Bywały w sumie dni w które wierzyłem, że prawo to dobry wybór, ale jako jakaś powinność wobec rodziny a bywały też takie, w które chciałem wrzucić wszystkie książki do jeziora i dopchnąć je kijem do samego dna.

Teraz jest mi obojętne, może się przydać jeśli nie znajdę kiedyś czegoś fajnego. Jak ktoś się na nie decyduje to warto, by chciał się mu poświęcić. Zwłaszcza, że aplikacja kosztuje potem jakieś 15 tys. Szkoda trochę, że nie ma jakichś fajnych opcji bez niej.

Awatar użytkownika
Julie
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 14 wrz 2015, 4:32
Płeć: kobieta
MBTI: INFP

Re: Studia na prawie dla introweryka

Post autor: Julie » 17 paź 2015, 20:35

So-ze pisze:Nie, wcale :lol: u mnie przed ustnym ludzie w panice uciekali, by przenieść sobie termin albo chowali się po toaletach, gdy zbliżała się ich kolej.
:lol: No nie wiem, ja bym się czasem dała pokroić za zmianę testu na ustny i rozmowę z drugim człowiekiem zamiast wypełniania kolejnego testu wielokrotnego wyboru, gdzie odpowiedzi różnią się przecinkiem ;-)

Wydaje mi się, że w ogóle powinno się wybierać takie studia które nie wydają się konkretnej osobie nudne tylko ciekawe i raczej z wizją, że im się poświęci, bo inaczej trudno żeby coś z tego było - jakiekolwiek studia się wybierze. Mnie akurat prawo nudne się nie wydaje, wręcz przeciwnie, ale sporo na studiach spotkałam osób które się męczą i to wcale nie introwertyków. Wydaje mi się, że sam proces nauki trudniejszy jest akurat dla ekstrawertyków.

Żeby nie było - wcale nie twierdzę, że to idealny wybór dla introwertyka, tylko przestrzegam przed stereotypizacją 8) Wychodzę z założenia że jeśli kogoś coś nie interesuje to w ogóle nie powinien się do tego zabierać, bo będzie się męczyć cały czas i żadne pieniądze mu tego nie wynagrodzą. I odwrotnie - jeśli kogoś coś interesuje to nie powinien się dawać odstraszyć tym, że to rzekomo nie dla niego, bo kto wie, może akurat?

Awatar użytkownika
So-ze
Rozkręcony intro
Posty: 339
Rejestracja: 08 kwie 2014, 20:24
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Studia na prawie dla introweryka

Post autor: So-ze » 17 paź 2015, 22:04

Julie pisze: :lol: No nie wiem, ja bym się czasem dała pokroić za zmianę testu na ustny i rozmowę z drugim człowiekiem zamiast wypełniania kolejnego testu wielokrotnego wyboru, gdzie odpowiedzi różnią się przecinkiem
Brr. Może faktycznie masz rację xd zwłaszcza po wrażeniach z ostatniego egzaminu z prawa cywilnego.
Nie wiem na którym roku jesteś, ale słyszałem raz od studentki z trzeciego, że pierwszy jest najnudniejszy/najgorszy. Nie wiem na ile w tym prawdy bo dopiero zacząłem drugi. Na pierwszym zaciekawiła mnie chyba wtedy głównie etyka. Pozwalała obiektywnie spojrzeć na tematy, które wałkuje się czasami w mediach. No ale nie było niestety zbyt wiele do analizowania. W sumie, nic nie było :)

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 965
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie
Kontakt:

Re: Studia na prawie dla introweryka

Post autor: Drimlajner » 17 paź 2015, 23:08

co do samego studiowania to jeśli chodzi o szczegóły to prawdopodobnie zależy od tego jaką uczelnię wybierzesz, ale zwykle większość egzaminów jest testowych, kazusowych, opisowych (w każdym razie pisemnych), ustne jedynie wyjątkowo
Zdaję sobie z tego sprawę. Głównie to interesowałem się UW i łódzką matką oddziału uczelni na której już jedne studia mam ukończone. Na UW sytuacja wygląda tak że lubią ustnie, a w Łodzi liczy się zasada "ilość nie jakość", + różnica w cenie (istotna bo 2000 / semestr).

Dobra, akurat egzaminów to ja się nie boję. Po prostu pora dorosnąć, przestać introwertykować, i z odwagą iść, w miarę składnie i szybko odpowiadać, i zdobywać przychylność w oczach ustnych-egzaminatorów-potworów. Nie róbmy z ekstrawertyzmu - introwertyzmu jakiś niepokonalnych dla człowieka barier. :)
Pewnym minusem jest duża ilość ludzi (z jednej strony daje to anonimowość, ale z drugiej trochę trudno kogoś poznać jak jesteś introwertykiem bo na każdym wykładzie jest trylion ludzi, a na każdych ćwiczeniach jesteś z inną grupą ludzi), ale na wyższych latach ulega to przerzedzeniu i jest przyjemniej
Tak słyszałem, tak słyszałem. Na UW np wsadzają w dni robocze na raz stacjonarnych i niestacjonarnych (ponad 1000 studentów) a nawet uczelnia nie ma sali dla 1000 osób więc część się po prostu nie mieści i albo dumnie robi notatki siedząc na podłodze albo rezygnuje.
Normalnie Polska w ruinie (przynajmniej UW, Wydział Prawa i Administracji, Warszawa 2015).

W toku swojego życia już się przyzwyczaiłem do prowadzenia takiego... samotniczego trybu życia. Mnie na dłuższą metę nie da rady polubić. Nie idę na studia szukać znajomości, one i tak nie przetrwają, idę zdobywać wiedzę która prędzej czy później mi się przyda (mała bo mała, ale własna kancelaria w przeciągu 20 lat mi się marzy).
Gdybyś miał jakieś pytania to możesz napisać na priv
Dzięki, jak coś mi przyjdzie do głowy na pewno napiszę :)
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

ODPOWIEDZ